Dodaj do ulubionych

Z fotela bibliofila 3

26.05.09, 21:01
Szperałam w archiwum,aż wyszperałam.Takie wątki nie powinny
nam się gubić,bo przecież wszyscy coś czytamy,a czasami
warto skorzystać z podpowiedzi innych.

Tu podaję link do zarchiwizowanego wątku:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=44860140&a=66117074&wv.x=1



W życiu piękne są tylko chwile...
Obserwuj wątek
    • joujou Re: Z fotela bibliofila 3 26.05.09, 21:28
      Właśnie skończyłam czytać "Przebłyski pamięci" Michaela Palmera.
      To klasyczny thriller medyczny,którego autor jest z wykształcenia
      lekarzem.Dobrze się czyta,trzyma trochę w napięciu-zatem polecam smile
      • mammaja Re: Z fotela bibliofila 3 26.05.09, 23:10
        Bardzo dziekuje, Joujou, nieraz nie wiadomo co kupic albo wypozyczyc !
        • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 27.05.09, 17:52
          Dzienniki Anny Kowalskiej, nie mylić z Anką Kowalską, skończyłam. To
          była, cholera wie jak to nazwać, kochanka, przyjaciółka, konkubina,
          służącą, niewolnica..... wybierzcie sobie, Marii Dąbrowskiej.
          Dziennik jest skąpy, zwarty, wybiórczy, aż za nadto surowy i prosty.
          Chyba lepszy niż jej książki i opowiadania przez które próbowałam
          przebić się, niestety bez sukcesu. Tak samo zreszta jak przez
          pamiętniki Dąbrowskiej, ktore o mały włos a zniesmaczyłyby mnie
          totalnie do jej prozy. Fuj jakaż to paskudna, wredna, koniunktralna,
          egocentryczna baba była, ale jak ona pisała!
          • mammaja Re: Z fotela bibliofila 3 28.05.09, 13:15
            Tez czytalam pamietniki Dabrowskiej, moze nie mialam az tak zlego odbioru !
            Kowalska czeka w kolejce do czytanie.
            Koncze "Kroniki portowe" - moze pamietacie taki film? Co za swietny jezey,
            zaskakujace porownania, samo mieso literacki a i zycie na Nowej Funlandii
            niezwykle. Slusznie dostala nagrode Pulitzera!
            • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 29.05.09, 07:53
              No to sie przyznam że nie widziałam. Ale Annie Proulx uwielbiam od
              lat. Co było tlumaczone na polski i francuski (czyli chyba wszystko)
              przczytałam z zapartym z zachwytu tchem.
              Przeczytaj koniecznie Pocztówki i Akordeonowe zbrodniesmile
              • lablenka_x Re: Z fotela bibliofila 3 21.06.09, 22:14
                Polecam "Cień wiatru"Carlosa Riuz Zafona.
                To druga po "Katedrze Barcelony",bardzo wciągajaca mnie książka
                hiszpanskiego pisarza.Też z Barceloną związana.
                Skonczyłam tez czytać "Anioły i demony".
                Czas deszczu łaskawy jest dla książek smile
                • monia.i Re: Z fotela bibliofila 3 21.06.09, 23:15
                  "Cień wiatru" bardzo ale to bardzo mi sie podobał, świetny język
                  (czyli chyba dobre tłumaczenie), niesamowity klimat..Bardzo
                  żałowałam, że przyszło mi czytać książkę latem, bo czułam, że byłoby
                  to rewelacyjne czytadło na jesienną pluchę - więc kupiłam własny
                  egzemparz, celem powrócenia w dowolnym momencie. Drugi Zafon, "Gra
                  anioła", czytał mi sie juz ciut gorzej, aczkolwiek cały czas
                  dobrze.Ale nie zapragnęłam mieć dla siebie..
                  Dziś skończyłam "Po prostu razem" Anny Gavaldy. Po książkę sięgnęłam
                  po obejrzeniu filmu na podstawie, film bardzo mi się spodobał,
                  książki poszukałam w bibliotece po przeczytaniu komentarzy na
                  filmwebie. Paryż, troje życiowych rozbitków na skutek splotu
                  okoliczności pomieszkujących pod jednym dachem. O samotności,
                  przyjaźni, radości życia..Ksiązka o ciekawej formie - całość składa
                  się z krótkich, kilku-kilkunastozdaniowych akapitów, przeważnie
                  dialogów. Książka - czytadło, ale moim zdaniem smaczne, film uroczy,
                  i jedno i drugie muszę sobie nabyć, bo bardzo lubię takie klimaty.
                  • lablenka_x Re: Z fotela bibliofila 3 22.06.09, 22:39
                    Nie wiem czy sie ze mna Moniu zgodzisz,że "Cień wiatru" smakuje tak
                    jak "Mistrz i Małgorzata", taka uczta dla ducha, takie smakowanie
                    zdań, sytuacji, nastrojów, a równoczesnie taki przyczynek do
                    zrozumienia tamtej historii Katalonii.
                    Tłumaczenie bardzo dobre.
                    MiM kupiłam na własność,aby wracać ale nie wracam, Cienia nie kupię
                    • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 24.06.09, 10:56
                      Ja się z Tobą nie zgodzę, nic nie smakuje tak jak Mistrz i
                      Małgorzatawink
                      A oto moje odkrycie: Akif Pirincci autor cyklu Koci Kryminał.
                      Przeczytałam dwa Salve Roma i Pojedynek. Nobla za nie nie dostanie,
                      ale pomysł pisania książki, rozwiązywania zagadek kryminalnych przez
                      kota jest fajny i bardzo miło sie czyta.
                      • cieplanata Re: Z fotela bibliofila 3 26.06.09, 17:59
                        Czytam teraz "Bikini" Wiśniewskiego, jestem oszołomiona, zaczytana.... ale nie
                        mogę przeczytać "jednym tchem" trzeba delektować się każdym słowem, każdym
                        opisem. Jest to opowieść o wojnie......i pokoju, a miłości i trochę o
                        nienawiści, a widzeniu nawet w obrazach wojny pięknych rzeczy oczami artysty
                        fotografika. Nie wiem jak będzie dalej ale na razie uważam, że to będzie
                        bestseler lepszy niż "Samotność w sieci"
                        • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 27.06.09, 02:22
                          Witaj Cieplanatasmile
                          • cieplanata Re: Z fotela bibliofila 3 27.06.09, 19:03
                            witajsmile przylazłam za Tobą z Salonu smile
                            • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 28.06.09, 09:03
                              Wiem, bardzo sie cieszęsmile Rzuć okiem na nasze "zyciorysy"
                              przyszplionne na górze to nas lepij poznaszsmile
                              • monia.i Re: Z fotela bibliofila 3 10.12.09, 00:38
                                I ten jest chyba najnowszy smile
                                • monia.i Re: Z fotela bibliofila 3 10.12.09, 00:40
                                  Adminowi dziękczynnie się kłaniamy smile
                                  • mammaja Re: Z fotela bibliofila 3 10.12.09, 10:01
                                    Ja tez bardzo dziekuje za odnalezienie watku smile Moniu, to ty tak
                                    dlugo nie spisz? A jak wstajesz rano?
                                    • monia.i Re: Z fotela bibliofila 3 10.12.09, 10:25
                                      Tak, jak dzisiaj. Zaspałam smile))
                                      Jakoś dłużej przy komputerze mnie przytrzymało wczoraj - normalnie staram się
                                      kłaść do 23. Nad czym boleję, bom sowa z natury smile Za to w weekendy szaleję smile
                                      • mammaja Re: Z fotela bibliofila 3 10.12.09, 10:41
                                        Dla mnie to najlepsze chwile, kiedy caly dom pograzony we snie.
                                        Niestety wstawanie jest potem bolesnesmile na szczescie nie musze sie
                                        zrywac do dnia smile
                                        • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 12.12.09, 11:32
                                          U mnie cisza jest tylko rankiem. A wracajac do meritum to: muriel
                                          Spark "Brama Mandelbauma". Bardzo fajna i łatwa lektura. Rzecz
                                          dzieje sie w Jerozolimie i Jordanii roku 1961.
    • jej_maz Re: Z fotela bibliofila 3 03.01.10, 04:19
      Troche inne podejscie do tematu: nie co czytac, ale... na czym czytac? Pytanie
      dotyczy... nie wiem jak to po Polsku
      nazwac..."czytaczy"?
      Najnowszy i najbardziej "chwalony", dostepny juz na rynku polnocno amerykanskim
      jest Kindle. Przeczytalem setki (doslownie) recenzji uzytkownikow i nawet
      najbardziej negatywne sa... pochlebne. Podobno zdecydowanie lepsze wyswietlanie
      czcionki niz na ekranie komputera czy laptopa powoduje, ze wzrok sie nie meczy
      tak jak na PC. Podobno nawet oczy mniej "zuzywa" sie niz czytajac konvencjonalna
      ksiazke. Jest to zwiazane nie tylko z wyrazistoscia tekstu, ale tez mozliwoscia
      dopasowania wielkosci liter w zaleznosci od potrzeb uzytkownika. Jezeli dodamy
      do tego, ze mozna mniec pod reka 3500 ksiazek i nie targac czasami duzych i
      ciezkich tomow, wyglada to ciekawie. Jeff Bezos - zalozyciel Amazon.com uwaza,
      ze jest to rewolucja technologiczna na miare Guttenberga, ktora spowoduje, ze
      tradycjonalna ksiazka stanie sie eksponatem muzealny. Podobniez przed ostatnimi
      Swietami, sprzedaz elektroniczna (czyli sciaganie ksiazki na ten sprzet)
      pierwszy raz przekroczyla sprzedaz ksiazek tradycyjnych. Uwielbiam zapach,
      dotyk, cala sensacje ksiazkowa, ale przyznam, ze chociazby ze wzgledow na wygode
      w uzyciu jest to cos, co bardzo mnie intryguje. Co Panstwo na to? Czy nasze
      pokolenie, wychowane na "papierze" jest gotowe przyjac taka opcje lektury?
      (Zakladam tu, ze dzieciaki bez komputera to juz ani rusz).
      • mammaja Re: Z fotela bibliofila 3 03.01.10, 12:36
        Jezeli jest tak wygodne, jak mowisz napewno sie przyjmie! Moja
        corka potrafi nawt dlugie ksiazki czytac w komputerze - ja natomiast
        zostalam fanem ksiazek mowionych. Wspaniale do usypiania wieczorem,
        kiedy oczy sa juz naprwade zmeczone, gasze swiatlo i np. pan
        Fronczewski czyta mi "do poduszki". Czyta mi takze, kiedy wykonuje
        jakas manualna czynnosc i slucham sobie jak radia. Tylko mam
        mozliwosc wyboru!
    • jej_maz Re: Z fotela bibliofila 3 26.01.10, 17:47
      Project Gutenberg.
      Zbior ksiazkek do sciagniecia (legalnie). Troche prymitywne, na pewno maly wybor
      ale od czegos trzeba zaczac. Jest tam tez troche pozycji w jezyku Polskim.
      • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 26.01.10, 19:51
        Nie nadaje sie do czytania z ekranu. Czytanie to dla mnie głęboki
        fotel, światło które wydobywa tylko strony otwartej książki, albo
        ciepła kołdra, wystające z pod niej nos i oczy, otwarte na mróz,
        albo na letni oddychajacy upałem park, okno. Czytanie w błogiej
        ciszy z lekka tylko zmąconej tęsknym pohukiwaniem dzielnicowych
        pijaczków.
        • mammaja Re: Z fotela bibliofila 3 26.01.10, 23:42
          Widocznie takie mamy nawyki, Fed, ale moja corka czyta w internecie
          bardzo chetnie, zaraz zajrze na te strone smile Moze zle sie wyrazilam -
          czyta wszystko co jest jej potrzebne, a nie ma w Polsce, zwlaszcza
          angielskojezyczne ksiazki o hodowli psow smile
        • monia.i Re: Z fotela bibliofila 3 30.01.10, 00:46
          Podobnie mam jak Fedo. Uwielbiam net, doceniam komputer - ale
          książka to dla mnie szeleszczące stronice, smakowicie grube
          tomszcze, wygodne miejsce na kanapie, i nawet ta ciepła kołdra z
          wystającym nosem. Uwielbiam to. W ogóle lubię książki jako takie,
          mam całe mnóstwo ulubionych swoich własnych, czasem upolowanych z
          trudem - i bardzo lubię te stare, z pożółkłymi stronami, kocham
          przeglądać książki w antykwariatach...
    • luiza-w-ogrodzie Sigrid Undset 01.02.10, 05:59
      Bedac w Polsce po powrocie z Norwegii dopadlam ukochana a przez jakies
      dwadziescia lat nie czytana powiesc Sigrid Undset "Krystyna, corka Lavransa" a
      zaraz po niej wygrzebalam z szafy "Olaf, syn Auduna". Wspaniale czytalo sie te
      ksiazki po pobycie w krajobrazach jak opisane przez autorke. Teraz mi smetnie,
      bo nie ma wznowien polskich tlumaczen tych powiesci i szansy na ich dostanie :o(
      Niesamowite jest tempo akcji a raczej wrazenie, ze wszystko toczy sie powoli w
      tym sredniowiecznym a opisanym jak zywy swiecie.
      Wiem, to staroc, ale ja lubie starocie, ktore sie nie starzeja.
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • fedorczyk4 Re: Sigrid Undset 01.02.10, 09:25
        Mówisz i masz, jestem w kontakcie z offsetówka która każdą jedną
        sztuke wydrukuje, jeśli ma do niej prawa, a jak nie ma to wchodzi w
        układ z tą drukarnią która ma. Tylko wtedy lepiej żeby się
        towarzystwo skukneło na kilkanaście egzemplarzy, bo moze drogawo
        wyjść. No i to będzie wydanko "skryptowe", a nie śliczne dzieło
        drukarskie.
        • fedorczyk4 Jestem komunistyczna babą! 03.02.10, 08:27
          Spokojnie, to nie jest oświadczenie tylko tytuł ksiązki którą
          właśnie przeczytałam. Dan Lungu opisuje w niej Rumunkę, Emilię
          żyjącą w "naszym" świecie, ale tęskniącą za minionym. Nobel
          literacki to nie jest na pewno, ale czyta sie dobrze, jest krótkie i
          warte przeczytania trochę może pro memoria. Do tego byłoby pewnie
          zabawne gdyby nie to że u nas było i jest podobniesmile
      • hawela Re: Sigrid Undset 26.02.10, 18:08
        "Krystynę" przeczytałam późno, mając trzydzieścikilka lat.
        Zachwyciła mnie w każdym calu.
        "Olafa" nie znam
        • fedorczyk4 Kapuściński non-fiction 01.03.10, 15:59
          Przeczytałam. Owszem, kawałków kilka, niesmacznych było. Niemniej
          książka jest świetnie napisana, a dokumentacja jest znakomita. I
          bardzo dziwię sie moim własnym autorytetom moralnym, które nie
          czytały, nie przeczytają, a pluja i odgrażaja się. Mój ulubiony
          Arcybiskup Życiński, mój ukochany profesor Bartoszewski, ulubiony
          redaktor Bratkowski. Żaden nie czytał, każdy skrytykował i pogroził
          wydawnictwu i autorowi.
          A bigrafia i hagiografia nie są tożsamymi pojęcimi.
          Owszem, jest mi stosunkowo łatwo stanąć po stronie Domosławskiego,
          bo jakoś dziwnym trafem nigdy nie byłam fanką Kapuścińskiego. Do
          tego stopnia, że właśnie mam zamiar przeczytać jego książki po raz
          wtóry, jako że czytałam je dziewczęciem młodym będąc i już zupełnie
          nie pamiętam dlaczego mnie nie urzekły i nie zafascynowały.
          Natomiast pamiętam dokładnie że nie urzekły.
          • mammaja Re: Kapuściński non-fiction 01.03.10, 17:48
            Moze byłaś za młoda, Fed smile I zacznij od "Hebanu", bo na mnie zrobił
            wielkie wrażenie. Książki Domosławskiego nie czytałam, ale nie mówię
            że nie przeczytam.
    • jutka1 Re: Z fotela bibliofila 3 15.02.10, 20:51
      Przeczytałam pierwszą część "Millenium". Przyjemna niespodzianka (niespodzianka,
      bo opierałam się długo, a kupiłam tylko z powodu osiemnastogodzinnej podróży z
      Kaukazu i 7 godzin na lotnisku w Monachium).
      Już zamówiłam następne.
      • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 15.02.10, 21:05
        I słuszniesmile Ja przczytałam, na moje szczęście, zanim zapanowała
        moda. Na mody reaguję automatycznym, bezmyślnym odrzutem, który po
        czasie często mi sie potwierdza. Milenium przywleczone przez le Męża
        z Francji, bardzo mi się spodobałosmile
        • jutka1 Re: Z fotela bibliofila 3 15.02.10, 21:08
          Właśnie dlatego długo się opierałam. smile

          A w weekend zaczęłam najnowszą Val McDermid. Mrumrumru.
          • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 16.02.10, 08:33
            Wczoraj trafiła w moje ręce książka Magdaleny Grodzkiej-Gużkowskiej,
            Szczęściara. Wspomnienia panienki z dobrego domu, która jako 14
            latka wstąpiła do konspiracji, była starszym strzelcem,
            współpracowniczką Sendlerowej, powstańcem. Zaczełam wczoraj
            wieczorem i jestem w połowie (sen zmógł mnie wbrew mojej woli). Na
            razie nie jestem w stanie ocenić wartości czysto literackiej tej
            książki, ale autorka jest fascynująca!!
            • mammaja Re: Z fotela bibliofila 3 16.02.10, 23:01
              Kolejna niespodzianka - to filmy zrobione wg Millenium.Bardzo dobra
              adaptacja, chociaz na początku trudno polubić fizis bohatera smile
              • lablenka_x Re: Z fotela bibliofila 3 17.02.10, 14:31
                mammaja napisała:

                > Kolejna niespodzianka - to filmy zrobione wg Millenium.Bardzo
                dobra
                > adaptacja, chociaz na początku trudno polubić fizis bohatera smile

                Możecie mi przybliżyć to "Millenium", bo bezwstydnie przyznaję,że
                nic o nim nie wiem,Czy to chodzi o wydawnictwo??Czy konkretne
                sprawy??
                • jutka1 Re: Z fotela bibliofila 3 17.02.10, 15:10
                  Proszę bardzo smile))

                  www.stieglarsson.pl/Ksiazki-Stieg-Larsson.html
            • lablenka_x Re: Z fotela bibliofila 3 17.02.10, 14:29

              O Magdalenie Grodzkiej-Guźkowskiej czytałam,fascynująca kobieta.
              Jaki jest tytuł książki??
              • lablenka_x Re: Z fotela bibliofila 3 17.02.10, 14:36
                Zabrałam się za Lwy Al-Rassanu ,autor-Guy Cavriel Kay.Akcia toczy
                się w 11 wiecznej Europie w epoce schyłku imperium
                mułzumańskiego.Więcej gdy doczytam do końca.
                • loczek62 Re: Z fotela bibliofila 3 17.02.10, 16:43
                  Skończyłem po raz wtóry książkę Andrzeja Pilipiuka pt."Operacja Dzień
                  wskrzeszenie". Dla znawców prozy Pilipiuka którzy nie czytali polecam gorąco, a
                  i tych co nie znają ogniście zachęcamsmile
                  • mammaja Re: Z fotela bibliofila 3 17.02.10, 22:18
                    Nie znam. Skrzystam smile
    • dado11 Re: Z fotela bibliofila 3 17.02.10, 23:06
      a ja brnę bez pośpiechu przez zawiłości "Inteligencji emocjonalnej" Daniela
      Golemana, niezwykła lektura na temat własnego mózgu i jego wyborów, no i
      opisująca, w sposób niezwykle barwny, naszą fascynującą rożnorodność, nie da się
      na raz, ale polecam jako nieźle napisane "źródło poznania" smile
      • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 18.02.10, 08:41
        Lx, tytuł "Sczęściara".
        Tak jak nie uprawiam fantastyki, tak Pilipiuka lubię. Jest
        bezpretensjonalnie rozbuchany w swoich wizjach, opisuje wampiry,
        wiedźmy, nieśmiertelnych, cofa się w czasie by ratować świat. Bawi
        się jak dziecko intrygami i ze smakiem oopowiada bajki które pewnie
        sam chciałby usłyszeć. A do tego kiedy cofa sie w czasie to jest
        wiarygodny. W końcu jest historykiemsmile
    • hawela Re: Z fotela bibliofila 3 02.03.10, 11:55
      Czytam teraz to:
      www.radiozet.pl/Kultura/Ksiazki/Powiedz-gdzie-Cie-boli
      i polecam
      • mammaja Re: Z fotela bibliofila 3 02.03.10, 22:53
        Jezeli zona Kapuscionskiego czuje sie bardzo dotknieta, ze
        przyjaciel powyciagal takie czy inne imtymne szczegoly z zycia K.,
        to moze za wczesnie od jego smierci ukazala sie ta ksiązka?
        • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 04.03.10, 10:02
          Mammajko, zawsze będzie ktoś kto może poczuć się dotknięty. Córka,
          syn, wnuk.... Owszem sprawa panienki i jej słowa cytowane anonimowo
          są niesmaczne, ale dla mnie nie podważają jakości całej książki.
    • jej_maz Re: Z fotela bibliofila 3 08.03.10, 22:48
      Znowu przychodze z alternatywa, ktora sam sprawdzam i... na razie bardzo mi sie
      podoba: ksiazki w wydaniu audio. Znajomy polecil mi
      strone,
      gdzie mozna zakupic wiele tytulow i przyznam, bardzo ciekawa forma lektury. Nie
      wiem, czy wykupie subskrypcje, ale przyznam ze oczy zaczynaja juz odmawiac mi
      zupelnie posluszenstwa, wiec kto wie. Sa tam tez tytuly do nauki roznych jezykow
      w tym... polskiego wink
    • luiza-w-ogrodzie Z fotela bibliofila w widokiem na... BookCrossing 12.03.10, 04:21
      Slyszeliscie o BookCrossing? Tu pozwalam sie podeprzec definicja z polskiej strony internetowej BC: "Bookcrossing jest składanką angielską: "book" to książka, a "crossing" oznacza w jednym "spotkanie" i "kawałek drogi". W słowniku Concise Oxford English Dictionary: "praktyka zostawiania książki w publicznym miejscu aby została wzięta i przeczytana przez innych, którzy potem tak samo robią."

      Kilka ksiazek pozostawilam juz w miejscach na liscie tzw. "polek [puek] BookCrossing", niech kto inny czyta ksiazki, ktore inaczej stalyby bezczynnie na polkach biblioteczki. Polecam zajrzenie od tego "największego kółka miłośników książek i literatury na świecie"

      Strona glowna:
      www.bookcrossing.com/home
      Strona polska:
      www.bookcrossing.yoyo.pl/
      Strona niemiecka:
      www.bookcrossers.de/bcd/home/kurz
      Strona francuska:
      bookcrossing.apinc.org/wakka.php?wiki=PagePrincipale
      Niestety, nie znalazlam nic dla forumowej frakcji skandynawskiej ani czeskiej :o(

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila w widokiem na... BookCro 13.03.10, 17:36
        tak jestsmile Akcja pojawia sie co jakiś czas w Warszawie ogólnie, a w
        Wianowie szczególnie. Koło budki czejisty sprawdzajacego bilet
        wstępu do parku, stoi sobie etażerka z książkami. Wybierasz i
        unosisz w zieleń. Nie masz obowiązku odnieść. Powinnaś tylko
        zostawić w widocznym miejscu. Bardzo lubię takie akcje.
        Boski Julisz, Bocheńskiego, okazał się rzeczywiście boski. Jakim
        cudem umkął mi do tej pory?
        • jutka1 A z perspektywy tych pisarzy... 13.03.10, 21:39
          ... to takie akcje pozbawiają ich zarobku w postaci tantiemów. Niech 10
          czytelników w 50 krajach raz w miesiącu nie kupi jednej książki, i pisarz ma w
          plecy 6 tysięcy dolarów rocznie. Przepraszam, że tak pekuniarnie i personalnie.
          • fedorczyk4 Re: A z perspektywy tych pisarzy... 14.03.10, 21:07
            No ale w takim razie biblioteki publiczne również biją pisarzy po
            kieszeni. Myślę że w naszej coraz mniej czytającej rzeczywistości
            każda forma propagowania lektury jest dobra. A może (i tu się
            rozmarzę) mój Syn Środkowy, bardzo, bardzo, długo czekając na kogoś
            trafi na książkę. Z nudów ją przejrzy, dozna olśnienia i
            przeczyta.....
          • luiza-w-ogrodzie Re: A z perspektywy tych pisarzy... 14.03.10, 23:18
            Takie polki, o jakich pisala Fed istnieja na calym swiecie, spotykalam sie z
            nimi w hotelach, domach do wynajecia na wakacje, w restauracjach itp.
            Przypuszczam ze pomysl jest tak stary, jak koncepcja jednorazowej ksiazki na
            podroz - wiekszosc ksiazek w ten sposob traktowanych to "czytadla" i ksiazki
            niechciane.

            BookCrossing jest niczym innym a spisem polek, z ktorych kazdy moze wziac
            ksiazke, tyle ze na stronie internetowej mozna sprawdzic co sie z ta ksiazka
            dzieje czy dzialo. Niezaleznie od tantiem czy dochodow, ludzie zawsze beda
            pozyczali sobie nawzajem a Fed juz wspomniala taki drobiazg jak biblioteka.

            Od siebie dodam, ze jesli przeczytam pozyczona ksiazke, ktora zrobi na mnie
            pozytywne wrazenie i uwazam, ze warto ja miec, wtedy ja kupuje. Ale nie bede
            kupowac ksiazki, ktorej nie znam - szkoda na to pieniedzy i miejsca w domu.
            Przepraszam, że tak pekuniarnie i personalnie :o)

            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
            Australia-uzyteczne linki
            • jan.kran Re: A z perspektywy tych pisarzy... 14.03.10, 23:43
              Fajnie że przypomniałaś Luizosmile
              BC działa i w DE i w Norwegii.
              Młoda używała swojego czasu.

              Mam troche książek do oddania w tym polskie i niemieckie i zrobię taką akcję w
              Oslo.
              Zarówno Niemców jak Polaków tu sporosmile))

              Nie wiem co będzie z ogromną biblioteką Młodej jak się za rok , na razie na rok
              , do Oslo przeniesie.
              Może też część rozda ?

              Mamy co najmniej połowę książek podwójnie , Ona w Monachium a ja tutaj...
              Mam na celowniku niemieckich znajomych z pokaźną piwnicą w DE bo dopóki M. się
              nie osiedli to nie będzie tego calego naboju po Europie włoczyć a po magisterium
              może wylądować wszędzie...
              Kransmile
              • fedorczyk4 Re: A z perspektywy tych pisarzy... 15.03.10, 21:27
                Ha, pierwsze przesyłki które do mnie zaczeły przychodzić z Polski,
                tak około kwietnia 1984, składały sie z moich kisiążek i kapeluszy.
                Już było jasne że tak szybko nie wrócę, więc Maćma posyłała za mną
                to co najważniejszesmile
                • jan.kran Re: A z perspektywy tych pisarzy... 16.03.10, 09:34
                  Moja Mama zaraz po moim wyjeździe w 1983 zaczęła mi posyłać do Francji część
                  mojej bibliotekismile))))
                  Wiele z tych książek mam do dziś.

                  W ciągu 27 lat przeprowadzałam się 13 razy w obrębie czterech krajów
                  i ciągne za sobą te kilogramy slowa pisanegosmile))

                  Jutro mam wolne i posortuję książki.
                  Część oddamy do niemieckiej szkoły a reszta na BC.
                  Oczywiście zostanie mi jeszcze milionsmile))
                  Wybieram sie jakoś kiedyś do PL to uzupełnię kolekcjęsmile))

                  Mnie należy trzymać jak najdalej od księgarni bo wizyta w nich kończy się
                  śmiercią lub kalectwem...
                  We Wrocławiu są genialne księgarnie z tanimi książkiami , zawsze wychodzę
                  obładowana i potem zastanawiam się jak to wsadzić do samolotu.
                  W tradycyjnych księgarniach też jest w czym wybierać...
                  Na szczęście w PL bywam rzadkotongue_outPP

                  Ale moje dzieci maja dziwną manię zapoznawania mnie z szeroko pojetą klasyką
                  literatury norweskiej < same zreszta lubią i znają norweską literaturę > i
                  obdarowywania mnie nią więc biblioteka
                  rośnie powoli a skutecznie.

                  Zwłaszcza że Młoda która jest w Oslo kilka razy do roku zawsze mi kilka
                  smacznych książek po niemiecku podrzuci.

                  Do Paryża się poza tym wybieram w tym roku , ciekawe co sobie stamtąd
                  przywiozętongue_outPP
                  Kran
                  • fedorczyk4 Vikas Swarup 18.03.10, 10:29
                    Autor "Slumdoga. Milionera z ulicy". Wyłowiłam go z kolejnego
                    zaciągu w bibliotece. "Sześcioro podejrzanych" znakomita
                    kalejdoskopowa powieść (tę "kalejdoskopową powieść" przepisałam z
                    obwoluty, żeby nie było potem na mnie)z wątkiem sensacyjnym. Bardzo
                    zabawna, niezwykle ciekawie opisująca Indie. Polecam na ostatnie
                    zimowe wieczorysmile
                    • lablenka_x Kolejny "zafon" 07.04.10, 21:04

                      czyli "Marina" Zafona.Prawie triller.Jak zwykle przecudne opisy
                      Barcelony.
                      Niestety szybko się czyta - jeden wieczór i jeden poranek, wolniej
                      nie można.Polecam.
                      • fedorczyk4 Re: Kolejny "zafon" 08.04.10, 19:33
                        A ja strasznie zawiodłam się na książce Józefa Hena "Pingpongista".
                        Nie polecam. Moze nie była dla mnie pisana. Język i narracja
                        świetne, ale reszta....sad
                        • fedorczyk4 "Łaskawe" 26.04.10, 21:25
                          Jonathan Littell. Dzieło, jak to ładnie mówią Francuzi "À consommer
                          avec modération" czyli należy spożywać w małych dawkach. Wojna,
                          eksterminacja, front wschodni, seks, zezwierzęcenie,
                          takie "normalne" takie obojetne i banalne.
                          Ta książka właśnie się ukazała.
                          Czytałam ja już jakiś czas temu w języku bla-bla i przyznam że
                          mialam wrażenie że wlazłam w lepką, ciężką, obrzydliwą i zupełnie
                          nie do rozerwania, pajęczą sieć.
                          Varga w swojej recenzji, która zresztą nie podobała mi się, no ale
                          każdemu "dominuje" w tekście co innego, pisze że to jest książka
                          która pyta o istnienie człowieczeństwa.
                          • fedorczyk4 reflaks szachisty:-) 26.04.10, 21:34
                            Książka wyszła półtora roku temu, trafiłam na pożal się Boże
                            dyskusje na innym forum i przypomniało mi się. Starość nie radość,
                            ale przynajmniej ta jej wersja nie boli, a jeno ośmieszawink
                            • marguyu Re: reflaks szachisty:-) 26.04.10, 22:51
                              Wlasnie rozczarowalam sie Markiem Hlaska i jego ostatnia
                              powiescia "Palcie ryz kazdego dnia".
    • jej_maz Re: Z fotela bibliofila 3 15.05.10, 16:59
      Rozmawialem niedawno z grupa znajomy syna. Mlodziez 25-letnia, wyksztalcona, z
      ambicjami i swietnymi perspektywami. Konwersacja zeszla na temat ksiazek i jak
      zawsze i wszedzie, sa tacy, ktorzy czytaja co sie da i kiedy sie da i sa tacy,
      ktorzy nie kwapia sie nawet przejrzec codziennej gazety. Co jednak zaskoczylo
      mnie to nie tyle luki w wiadomosciach a zwlaszcze z historii (to juz osobny
      temat), ile nie znanie autorow, ktore przynajmniej ja uwazam za klasykow w
      swojej formie. Nikt z nich nie slyszal o "Kamiennych Tablicach" czy "Na
      Zachodzie Bez" Zmian Erich Maria Remarque'a czy chociazby "Dzien Szkala" lub
      "Psy Wojny" Frederick Forsyth'a. Macie Panstwo ochote na zabawe? Jakie jest
      Wasza lista dziesieciu ksiazek, ktore "musicie" zabrac ze soba na bezpowrotna
      podroz na bezludna wyspe? wink
      • foxie777 Re: Z fotela bibliofila 3 15.05.10, 18:43
        Lalka
        Chlopi
        Zaczarowana Gora.
        Wszystkie opowiadania Marka Nowakowskiego.
        Hrabal tez wszystkie utwory, to tak na poczatek.Nawet mowy nie ma o
        10 bo
        cala moja biblioteka by nie wystarczyla.
        pozdrawiam
        • jej_maz Re: Z fotela bibliofila 3 15.05.10, 19:30
          Nie ma tak! Ma byc dziesiec i juz smile I nie mozna powiedziec ze wezme jeden
          eReader - on miesci az do trzech tysiecy ksiazek a wiec tez odpada wink Wiem ze
          trudne... tez siedze na tym juz troche...
          • foxie777 Re: Z fotela bibliofila 3 15.05.10, 22:47
            To ja sie nie bawie i koniec,sorry.
      • en.ej Re: Z fotela bibliofila 3 15.05.10, 23:16
        Jak na bezludną wyspę to wystarczy poradnik
        "Zrób to sam" Słodowego smile
        NO może jeszcze encyklopedia, żeby wiedzieć na jakie zielsko czy gadzinę się trafi.
      • monia.i Re: Z fotela bibliofila 3 16.05.10, 00:10
        Marku, zrób dobry początek smile
        A faktycznie pomysł dający do myślenia. Na rzie za Foxie wrzucę 1.
        Lalka (a najchętniej i dvd bym dorzuciła, bo serial cudowny jest i
        bardzo go lubię, nabyłam sobie i chętnie do niego wracam, ilekroć w
        tivi "leci")
        • jej_maz Re: Z fotela bibliofila 3 16.05.10, 04:30
          Moniu - jestes jedyna, krora toleruje tu moje zabawki i chyba jedyna, ktora
          toleruje mnie tu w ogole... dzieki! smile

          Moja lista? Hmmm... na pewno jutro bym cos zmienil i pozniej znowu i znowu, ale
          na razie (czyt: na szybko) wyglada to tak:

          Pismo Swiete obu testamentow - aby nadzieja nie zgasla i przypominalo mi kim
          jestem kulturowo.
          Przygody Dzielnego Wojaka Szwejka - bo smiech jest potrzebny niezaleznie od
          sytuacji.
          Basnie Z Dalekich Wysp I
          Ladow
          - cudowne wspomnienie dziecinstwa i wejscia w swiat ksiazek.
          Chlopi - by przypominala mi jacy sa ludzie.
          Stary Czlowiek I Morze - aby pamietac, ze mozna wszystko jak tylko bardzo sie chce.
          Mity greckie - bo fajnie sie czyta i siega do korzeni mojej cywilizacji.
          Psy Wojny - bo robiac cos zlego nie koniecznie jest sie zlym, poza tym cool ksiazka.
          Luk Triumfalny - by pamietac, ze wszystko jest wzgledne a poza tym lubie
          narracje Remarque'a.
          Jakis dobry poradnik jak przezyc samemu w "dzikich warunkach - bo dobrze by bylo
          jakos przezyc, prawda?
          Podrecznik do nauki gry na fortepianie, przy zalozeniu ze moge wziasc ten
          instrument ze soba - czemu nie? Zawsze chcialem, nigdy nie mialem czasu/warunkow
          a majac tam mozliwosci... poza tym lubie muzyke chociaz sluch mam absolutny:
          absolutnie go nie mam... hmmm... na bezludnej wyspie bede mogl spiewac ile
          wlezie bez obawy ze ktos mnie palnie wink
          • jej_maz Hmmm.... 16.05.10, 05:12
            ...tak patrze na ta liste i nie, nic (na razie) bym nie zmienil, ale motywacja
            przy pierwszej pozycji brzmi ciut zbyt... patetycznie. Mysle, ze czuje sie tu
            troche winny, ze... nigdy nie przeczytalem tego w calosci a chyba powinno sie.
            Owszem: "Maly Katechizm" na lekcjach religii i pare innych fragmentow, ale nigdy
            calosc. Mysle, ze bedac samotnym gdzies tam i to na zawsze, chyba chcialoby sie
            zawrzec pokoj z samym soba i wlasnym swiatopogladem. Mysle, ze tej pozycji na
            pewno nie zastapie niczym innym...
            • fedorczyk4 Re: Hmmm.... 16.05.10, 11:47
              Motywacja, motywacją, ale:
              1 Chłopi
              2 Cudzoziemka Kuncewiczowej
              3 Mistrz u Małgorzata (to jak ogólnie wiadomo mam na codzień w
              kieszeni)
              4 Absalomie, Absalomie Faulknera
              5 Postrzyżyny Hrabala
              6 Śmierć pieknych Saren Oty Pavla
              7 Różowe chmury i szare skandalie Choromańskiego
              8 Jesień w Pekinie Borysa Vian
              9 Rzeźnia numer 5
              10 Pargraf 22

              I żeby później nie było że nie uczestniczę w grach i zabawachsmile
              • foxie777 Re: Hmmm.... 16.05.10, 16:26
                Fed,ja tez Kuncewiczowa uwielbiam i mam chyba wszystkie ksiazki u
                siebie.
                Hrabala tez i wiele,wiele innych.
                Chlopi dla mnie sa arcydzielem.
                Mowy nie ma o 10 ksiazkach i basta.
                pozdr

              • jan.kran Re: Hmmm.... 16.05.10, 16:58
                Ja mogłabym w zasadzie wziąśc jedną książkę , znam na pamięć ale i tak to jest
                TA książka.
                Mistrz i Małgorzata.
                A poza tym Iliadę i Odyseję w oryginale i jakiś słownik do tego.

                Sto lat samotności , może być po hiszpańsku , języka nie znam ale jakbymbym
                miala słownik to bym miała zajęciesmile
                Gra w klasy.
                Dżuma , po francusku i Mikołajki , bez słownika.
                Paragraf 22.
                Platon ze słownikiem.
                Ogólnie i tak mam zamiar przeczytać moje ulubione dzieła literatury światowej w
                kilku językach , nie mam czasu na codzień ... bezludna wyspa byłaby idealna
                żeby się wreszcie zająć rozwojem językowym...
                Ogólnie bezludna wyspa jawi mi się jako raj ...
    • chochlik5 Re: Z fotela bibliofila 3 16.05.10, 17:41
      Po raz pierwszy trafiłam do Waszego forum z tym że mogę pochwalić
      się wiekiem 2x40 i jescze +. W moim wieku czytanie przychodzi nieco
      trudniej bo i oczy i łatywe nużenie się. Kiedyś czytałam bardzo
      dużo. W czsie okupacji połykałam każdą dostępną książkę. Moją
      ulubioną była biografia Marii Curie-Skłodowskiej autorstwa jej córki
      Ewy, poza tym Żeromski, Prus, i wiele innych, których już nie
      pamietam. Bardzo odpowiadałami litertura skandynawska. Krystynę
      córkę Lavransa jak tylko pokazała się w księgarni, kupilam
      natychmiast. Obecnie intersuje mnie literatura faktu zwlaszcza z
      okresu znanego mi z osobistych przeżyć. Magdalena Grodzka-Gużkowska
      zafascynowała mnie swoją "śzcęściarą" choćby dla tego, ae jesteśmy
      rówieśnicami. Do takich książek należą "W ogrodzie pamięci" Joanny
      Olczak-Ronikerowej za którą autorka otrzym,ała nagrodę NOKE. "JA TO
      PAMIĘTAM - prawdziwe historie" Urszuli Błaszczyk. W burzliwej
      historii miasta Torunia wiele było momentów wstrząsających,
      strasznych, ale też wzniosłych i pieknych chwil, które nie tylko
      warto ale i trzeba przekazać potomnym. "GóRA LODOWA". Autor Stefan
      Waydenfeld to lekarz, z pochodzenia Zyd, syn rodziców legarzy
      których zawierucha wojenna po wielu perturbacjach zapędziła w
      tajgę. ("Droga lodowa" to rynna uformowana z lodu i śniegu którą
      zesłańcy spuczczali z góry z lasu wycięte pnie dzrzew). Z armią
      Andresa biorąc udział z kolejnych bitwach trafił do Angli, gdzie
      ukończył studia i zapuścił korzenie. Ksiązka napisana w języku
      angielskim, przetłomaczona na język polski przez zonę autora i
      wydana w wydawnictwie NORBERTINUM. Wszyscy autorzy tych książek to
      moi rówieśnicy. Wszystkie z wyjątkiem "Szczęściary" sa opatrzone
      dedykacją autora. Wymieniając te pozycje chcę zachęcić do
      przeczytania mojej książki pt. Póki pamięć dopisuje, póki jeszcze
      czas" Ponieważ nakład wyczerpany , więc aby ją udostępnić
      skopiowałam ją na forum Rówieśnicy 80+- pod hasłem KSIĄŻKA CHOCHLIKA
      • bbetka Re: Z fotela bibliofila 3 16.05.10, 23:53
        Ja prawdopodobnie też zabrałabym różne dzieła (szczególnie te których cały czas
        nie mogę przeczytać z braku czasu) i byłby ich więcej niż 10, ale na pewno
        zabrałabym coś Chmielewskiej, z czasów kiedy naprawdę pisała śmieszne kawałki,
        bo na bezludnej wyspie nieźle byłby nie tracić humoru wink
        A bezludna wyspa (szczególnie pod koniec roku akademickiego) też mi się wydaje
        rajem nieosiągalnym...
        • chochlik5 Re: Z fotela bibliofila 3 17.05.10, 08:17
          Tak, Chmielewska jest warta czytania. Czytałam, ale już nic nie
          pamietam.
          • marguyu Re: Z fotela bibliofila 3 23.05.10, 12:46
            Zeby bylo sprawiedliwie podaje w kolejnosci alfabetycznej:

            Bulhakow: Mistrz i Malgorzata
            Faulkner: calosc ze wskazaniem na Absalomie, Absalomie
            Gary: La nuit sera calme /oryginal/
            Lagerkvist: Karzel
            Marquez: Sto lat samotnosci
            Michener - caloksztalt
            Tatarkiewicz: Historia filozofii
            Vian: J'irai cracher sur vos tombes - /oryginal/
            Voltaire: Zadig /oryginal/
            Wankowicz - caloksztalt

            Oprocz tego slowniki, slowniki i jeszcze raz slowniki.
            • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 23.05.10, 13:00
              Podoba mi się Twoja listasmile
              I jakoś coś mi przypomina. Ciekawe cowink
              • marguyu Re: Z fotela bibliofila 3 23.05.10, 13:31
                Wcale mnie nie zaskoczylas.
                Tego, ze Karlem trafie bylam pewna.

                Szkoda tylko, ze wankowiczowskie Chciejstwo i Kundlizm sa wciaz tak
                tragicznie aktualne uncertain
                • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 23.05.10, 13:35
                  Anosad
                  • jan.kran Re: Z fotela bibliofila 3 23.05.10, 14:34
                    W wolnej chwili Marguy sprawdzę listę.
                    Zwłaszcza jedną pozycjęsmile
    • jej_maz Re: Z fotela bibliofila 3 20.06.10, 17:23
      Pare tygodni temu dzieci sprezentowaly mi ereader Kobo. Jak juz tu wspomnialem, tutaj robi sie to bardzo popularna forma czytania. Po tych kilkunastu dniach uzywania, musze przyznac, ze zgadzam sie ze stwierdzeniem iz jestesmy swiadkami rewolucji na miare czcionek Gutenberga! Niezwykle poreczne, wygodne, latwe w uzyciu z mozliwosciami, jakich niestety papier nie moze pomoc. Po pierwsze to-to moze pomiescic tysiac ksiazek. Jest to istotne dla kogos, kto lubi czytac a wyjezdzajac na przyklad na wakacje musi ograniczyc liczbe zabranych drukow, ze wzgledu chociazby na wage. Po drugie to fakt iz mozna jednym przysnieciem odpowiedniego "guzika" zwiekszyc, lub zmniejszyc rozmiar czcionki. Nie wiem jak Wy, ale ja majac problem ze wzrokiem, ta funkcja jest po prostu bezcenna. O ile papierowa ksiazke musze odlozyc po pol godzinie, bo oczy wysiadaja, to tutaj siedze ile fabryka daje a czesto i jeszcze dluzej. Tak czy inaczej polecam goraco przyjrzec sie blizej temu wynalazkowi bo naprawde warto. Nie, nie bede palil mojej biblioteki i z pewnoscia ciagle bede kupowal do niej cos nowego, ale mysle, ze ten ereader bedzie moim podstawowym "czytaczem".

      Ereader Kobo
      • witekjs Re: Z fotela bibliofila 3 26.06.10, 21:10
        Może ta książka zainteresuje Was również?
        Dmitrij Strelnikoff - Ruski miesiąc

        Witek

        forum.gazeta.pl/forum/w,23923,113322984,113444841,Re_Co_ich_u_nas_zadziwia_.html
        • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 26.06.10, 22:25
          Sprawdzęsmile
        • joujou Re: Z fotela bibliofila 3 16.08.10, 18:26
          O "Ruski miesiąc" zapytam w bibliotece.

          Właśnie skończyłam "Pandrioszkę" Krystyny Kurczab-Redlich i również
          polecam

          www.literatura.gildia.pl/tworcy/krystyna_kurczab-redlich/pandrioszka/recenzja

          i zaczęłam:

          brulionbeel.blox.pl/2009/05/Ostatni-baron-Peerelu-Mariusz-Urbanek.html
          • joujou Re: Z fotela bibliofila 3 16.08.10, 18:31
            Jeszcze raz wkleję linki:

            www.literatura.gildia.pl/tworcy/krystyna_kurczab-redlich/pandrioszka/recenzja
            brulionbeel.blox.pl/2009/05/Ostatni-baron-Peerelu-Mariusz-Urbanek.html
            • joujou Re: Z fotela bibliofila 3 16.08.10, 19:14
              Dawno nie zaglądałam do tego wątku,a sporo czytam.

              Z przyjemnością przeczytałam "Bikini" J.Wiśniewskiego,polecane
              przez Fed.

              Ostatnio również kilkanaście książek dotyczących islamu,a
              szczególnie sytuacji muzułmańskich kobiet.Te ,które
              wydają mi się najciekawsze:

              "Uwięziona w Teheranie" Marina Nemat

              "Rozdarty czarczaf" Carmen Bin Ladin(nazwisko nie przypadkowe)

              "Chciałam być tylko wolna" Hulja Kalkan

              "Tysiąc wspaniałych słońc" Khaled Hosseini

              oraz "Kwiat pustyni" Waris Dirie,Cathleen Miller
              Niedawno byłam w kinie,bo autorka była znaną modelką i książka
              doczekała się ekranizacji

              W międzyczasie,by zmienić klimaty, książki podróżnicze:
              Wojciecha Cejrowskiego"Gringo wśród dzikich plemion" i "Rio Anaconda"

              oraz "Kobieta na końcu świata" Martyny Wojciechowskiej
              • verbena1 Re: Z fotela bibliofila 3 16.08.10, 20:56
                Wlasnie przed chwila skonczylam czytac "Smazone zielone pomidory"
                Fannie Flagg. Pieknie opowiedziana historia przemijania i
                posplatanych losow ludzkich. Dozowalam ja sobie po kawalku bo nie
                mam juz co czytac ale niestety skonczyla sie.
                Moze ktos mi podpowie co jest teraz ciekawego w ksiegarniach, bede
                miala malo czasu w Polsce wiec prosze o pare typow.
                • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 17.08.10, 10:21
                  Cała reszta Fanny Flaggsmile))
                  Ja skończyłam "Stromą scianę" Eugenii Ginzburg. To wspomnienie z 18
                  lat tułaczki po więzieniach i łagrach sowieckich. Wspaniale
                  napisane, wstrząsające i zastanawiające. Kanon rosyjskiej literatury
                  łagrowej. Zaraz potem przeczytałam "Awantury na tle powszechnego
                  ciążenia". Wspomnienia Tomasza Lema o ojcu Stanisławie. Zawiodłam
                  się. Pisane owszem fajnie, lekko, zabawnie, ale powierzchowne i "nie
                  sycące". Dzisiaj atakuję wyrwane siłą Mamie "Między wiarą a
                  Kościołem" Dorosza i Obirkasmile
    • jej_maz "The Prince" 20.06.10, 17:45
      by Niccolo Machiavelli. Ten ereader o ktorym wspominam powyzej, jest naladowany stoma "klasykami". Moze mialbym pewne obiekcje dotyczace wyboru tytulow i okreslanie je "klasykami", ale taki widocznie byl gust i cel (aby usatysfakcjonowac wszystkie inne) producenta. O ile z przyjemnoscia przeczytam w orginale "Moby Dick", czy inne przygody Huckleberry Finn, to trudno mi sie zgodzic, ze jest tu tez manifest komunistyczny Marksa i Engelsa... a jest! Poniewaz jednak lubie historie i filozofie sproboje to przejzec przy okazji. Zaczalem swoje czytanie od "Ksiaze" Michivelli'ego. Zaskakujaco "latwa" i mila w odbiorze - "pozarlem" ja wrecz za jednym posiedzeniem. Uwazam, ze troche nieslusznie jest on demonizowany a powiedzenie ze "cel uswieca srodki", jest troszeczke wyrwane z kontekstu mysli i tym samym zle interpretowane. Jest to dzielo (bo jest to "dzielo"), ktore spelnia role bardziej poradnika dla kogos kto chce lub musi kierowac grupa ludzi niz obraz pogladow filozoficznych autora. Specjalnie uzywam tego slownictwa, bo mysle, ze poradnik ten, powinien znajdowac sie na liscie lektur obowiazkowych dla kandydatow na kierownicze stanowiska. Nie polecam jako lektury na wieczor, ale jako wlasnie material szkoleniowy jak najbardziej.

      Ksiaze
      • mammaja Re: "The Prince" 20.06.10, 17:49
        jestem ciemniakiem, wiec powiedz mi w jakiej formie kupuje sie
        ereader
        • jej_maz Re: 21.06.10, 04:18
          Mammaju - dlaczego az tak? Jezeli nie ma tego jeszcze w kraju to skad mozesz wiedziec. Jest to urzadzenie elektroniczne, przeznaczone jedynie do czytania tekstu. Ekran wyswietla tekst w formacie nazywanym e ink, czyli elektroniczny tusz (atrament), ktory imituje tusz na papierze. Czyta sie to bardzo "naturalnie" i jak juz wspomnialem osobiscie uwazam, ze lepiej niz czcionke na papierze. Tutaj jest dostepnych kilkadziesiat rodzaji tego urzadzenia z duza rozpietoscia cenowa w zaleznosci od dodatkowych funkcji, jak na przyklad mozliwosc ogladania zdjec, dostepu do intenetu etc. Ksiazki kupuje sie przez internet, sciaga bezposrednio do tego urzadzenia (jezeli ma funkcje internetu) lub na komputer a pozniej "przerzuca" na ereader. Jest bardzo duzo ksiazek (tzw: e-books) za darmo, a jezeli komus zalezy na najnowszych wydaniach bestseller'ow to musi sie liczyc z oplata, ktora jednak w przypadku ksiazki elektronicznej (e-book) jest przewaznie okolo 40% nizsza niz ta sama ksiazka w wydaniu tradycyjnym.

          ereders
          • mammaja Re: 21.06.10, 10:00
            Byc moze to juz jest, tylko ja o tym nie wiem. A książki w necie
            czyta bezustannie moja corka, zwlaszcza amerykanskie o tresurze
            psów smile Ja raczej słucham wieczorami bardzo dobrych nagrań
            rozmaitych powieści, kiedy juz chce sie uspic. Polecam!
    • joujou Re: Z fotela bibliofila 3 04.09.10, 22:02
      Po Waldorffie,dla odmiany czytam "Dom nad Rozlewiskiem" Małgorzaty Kalicińskiej.
      Nie miałam okazji oglądać serialu,bo przy moim trybie pracy rzadko oglądam filmy.
      Lektura z gatunku łatwych,lekkich i przyjemnych chociaż nie do końca pasuje
      mi styl pisania i jakoś drażnią wyrażenia:gnom,bachorki nawet żartobliwie użyte.

      A tu fotka,cyknięte przez mojego syna,gdy wczoraj wieczorem o mało nie
      rozdeptał okularów ojca.Taki zestaw można znależć wszędzie:na podłodze obok
      kanapy,w kuchni,w kibelku smile

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/0Cje8Ea4Npg54fbd8B.jpg
      • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 05.09.10, 11:07
        U mnie teżsmile))
    • witekjs Re: Z fotela bibliofila 3 05.09.10, 15:46
      Znaleźliśmy w katalogu, nowe wydanie pięknej książki Wańkowicza, Karafka La Fontaina, której moja żona nie czytała. Na szczęście znalazłem ją w bibliotece.
      Również doskonała jest Alchemia słowa, Jana Parandowskiego/ dostępna w antykwariatach/. Dotyczą podobnej problematyki warsztatu pisarzy i motywacji twórczych, należą do moich ulubionych.
      Przeczytam je, po latach kolejny raz smile

      Pozdrawiam. Witek

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,8289865,_Karafka_la_Fontaine_a__wznowiona.html
      www.antykwariat-mit.pl/Alchemia_slowa_Parandowski_Jan-2077.html
      • alfredka1 Re: Z fotela bibliofila 3 05.09.10, 21:17

        Dobrze, że mi przypomniałeś Witku .. "Karafkę" mam i z przyjemniością do niej wrócę.-
        Wczoraj kupiłam Kazimierza Brakonieckiego "Historie bliskoznaczne", czytałam do późnej nocy
        .-
        https://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
        • mammaja Re: Z fotela bibliofila 3 05.09.10, 23:19
          Prawie sie wzruszylam, bo obie te ksiazki mam z bibkioteki mojej mamy. Obie byly wazne smile
          Brakonieckiego nie znam, a fotka sie nie otwarla sad
    • joujou Re: Z fotela bibliofila 3 24.10.10, 02:50
      Na jesienną chandrę mogę polecić te opowiadanka pisane z dużą dozą humoru smile

      www.students.pl/kultura/details/32009/Dorota-Suminska-Zwierz-w-lozku
      • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 24.10.10, 14:11
        Moja Krowisia w duzym stopniu zawdzięcza zycie pani dr. Sumińskiej.
        Ja natomiast przeżywam katunek czytając szczotkę książki napisanej przez świetnego teatrologa, który pod pretekstem biografii jednej osoby, znalazł okazję żeby nareszcie błysnąć wiedzą ( bez bicia stwierdzam że gigantyczną). Matko co to za męka. Niby wszystko jest dobrze, prawdziwie i język właściwy, ale tyle tego jest, że głowna postać właściwie do połowy książki zanika całkowicie w listach, krytykach, faktach, komentarzach, kompletnie jej osobiście niedotyczących, a "lejka" którym jestem całkowicie zanudzających i mało istotnych . Podobno od 200 strony ma być lepiej. Liczę na to bo inaczej zawriujęwink
        • mammaja Re: Z fotela bibliofila 3 25.10.10, 23:49
          Moze jednak zdradzisz tytul lub autora ?
          • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 26.10.10, 09:29
            No coś Ty nie mogę. To jeszcze nie wyszło, a na dodatek znam i wbrew pozorom lubię i cenię autora! I jeszcze kazali mi wyrazić opinię. Wyobrażasz sobie jak będę sie wiła żeby z jednej strony nie urazić, a zdugiej nie wykazać się skrajną hipokryzją? Zresztą to nie jest jakiś straszliwy gniot. Tylko męka detali, informacji i szczegółów do niczego przeciętnemu Fedorczykowi nieprzydatnych. To trochę tak jakbyś czytała historię życia lekarza, który wynalazł jakąś szczepionkę i musiała odwalić całą historię wraz ze zmieniającymi się składami wszystkich szczepionek na przestrzeni 40 lat.
            • mammaja Re: Z fotela bibliofila 3 27.10.10, 11:11
              Nie mniej zainteresowałas mnie, mam nadzieję że kiedys szepniesz mi uszko smile
              • fedorczyk4 Re: Z fotela bibliofila 3 27.10.10, 11:47
                No pewnie, ale jak wyjdzie, bo wtedy na pewno będą wprowadzone poprawki i skróty, oczywiście nie pod moim wpływem.
                • bbetka Re: Z fotela bibliofila 3 28.10.10, 23:17
                  Też nie lubię takich sytuacji... więc cierpię podobnie jak Fed, pisząc tego typu opinie...

                  W kwestiach czytania, to pewnie już kiedyś pisałam, że ilość tfurczośći (zam), którą czytam zawodowo, doprowadziła mnie do niechęci do słowa pisanego, nad czym ubolewam i z czym walczę, ale czytanie nie sprawia mi takiej przyjemności jak kiedyś ;-(

                  Z przyjemnością przeczytałam ostatnio "Dzieci Ireny Sendlerowej", a teraz w rozlicznych podróżach pociągowych dwa tomy sagi kryminalno-obyczajowej Camilli Läckberg Księżniczka z lodu i nawet nieźle mi się czytało. Chciałabym następne tomy, ale ze względu na zbliżające się urodziny mam chwilowo szlaban na wszelkie zakupy, szczególnie książkowe wink a widziałam też na dworcu nowego Cobena, którego też czytuję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka