Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc.

07.05.10, 16:34
Wyspa Muhu, Estonia. Może ktoś był?
Potrzebuję namiary na kwatery, info o cenach.
Wiem że nie jest to miejsce najlepsze aby zadawać takie pytania jednak
liczę na to że ktoś z was był i zapamiętał lub zanotował parę cennych
informacji.
Jeśli ktoś uzna że to nie temat na to Forum a ma informacje proszę o e-
mail na:
m.pieczara@interia.pl
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: Proszę o pomoc. 07.05.10, 16:52
      www.hostelsclub.com/city-pl-1169-Muhu-Island.html
    • airam.as Re: Proszę o pomoc. 07.05.10, 21:15
      Sru, bądź łaskaw i zmień nick. To nie fair brać nick uczestniczki tego forum i go пахабить.
      Na miejscu Tosi bym się śmiertelnie obraziła.

      Ad rem
      Najbliżej Muhu byłam w Parnu. Jechalam Via Baltica przez Narvę, Tallinn,Parnu do Rygi, Wilna a potem do Kraka. Z Parnu rzut beretem do Virtsu, skąd odchodzi prom do Muhu. Cen nie znam, ale można przypuszczać, że na wyspie jest drożej, niż na "twardym" lądzie. A na "twardym" ceny sa zbliżone do naszych, miejscami - nawet wyższe.
      A poza tym, zazdroszczę Ci, jeśli faktycznie tam pojedziesz. To rajska wyspa.
      • mis_w_sieci.by Parnawa? 07.05.10, 21:17
        airam.as napisała:

        > Sru, bądź łaskaw i zmień nick. To nie fair brać nick uczestniczki tego forum i
        > go пахабить.
        > Na miejscu Tosi bym się śmiertelnie obraziła.
        >
        > Ad rem
        > Najbliżej Muhu byłam w Parnu. Jechalam Via Baltica przez Narvę, Tallinn,Parnu d
        > o Rygi, Wilna a potem do Kraka. Z Parnu rzut beretem do Virtsu, skąd odchodzi p
        > rom do Muhu. Cen nie znam, ale można przypuszczać, że na wyspie jest drożej, ni
        > ż na "twardym" lądzie. A na "twardym" ceny sa zbliżone do naszych, miejscami -
        > nawet wyższe.
        > A poza tym, zazdroszczę Ci, jeśli faktycznie tam pojedziesz. To rajska wyspa.
        • airam.as Re: Parnawa? 07.05.10, 21:30
          Nie mam pojęcia czy Parnawa to to samo, co Pärnu.
          Możliwe.
          • mis_w_sieci.by Re: Parnawa? 07.05.10, 22:02

            airam.as napisała:

            > Nie mam pojęcia czy Parnawa to to samo, co Pärnu.
            > Możliwe.
            ##O ile znam estoński wink - to tak!
            Ze znanych mi jeszcze polskich (najczęściej pochodzących od form niemieckich -
            ale zagnieżdżonych w mowie polskiej) nazw w Estonii - to jeszcze słynny Dorpat
            (est.Tartu) i pograniczny Wałk - i wówczas nie mamy kłopotów z dwoma nazwami:
            estońską Valga i łotewska Valka.
            Natomiast w odniesieniu do Łotwy - służę licznymi polskimi (i nie tylko) nazwami
            miejscowości w języku polskim (poļu valoda).
            • airam.as Re: Parnawa? 08.05.10, 21:15
              W tartu tez byłam, ale że to jest Dorpat - to wżyciu bym sie nie domyśliła smile

              Polskie nazwy własne dot. innych krajów oraz imona zawsze mnie wprawiały w
              osłupienie, jak niegdysiejsze Jerzy Washington. Ale dzis juz nikt nie powie np.
              Jerzy Bush big_grin
              • mis_w_sieci.by Re: Parnawa? 08.05.10, 22:21
                airam.as napisała:

                > W tartu tez byłam, ale że to jest Dorpat - to wżyciu bym sie nie domyśliła smile
                >
                > Polskie nazwy własne dot. innych krajów oraz imona zawsze mnie wprawiały w osłupienie,
                ##???
                Ciekawostką może być, że sowiecka "poprawność językowa" działała tylko w jedna stronę. Czyli językom słowiańskim (z rosyjskim na czele) narzucano tzw.nazwy oryginalne (rosyjska tradycja językowa stosowała nazwy zbliżone do polskich w Lietuwie i do niemieckich na Łotwie), ale języki bałtyjskie dalej stosowały (i stosują obecnie) tradycyjne nazwy historyczne - a więc: łot.Vilņa, Kauņa, Grodņa, Minska; liet.Ryga (tyle, że "y" po lietuwisku to długie "i"), Gardinas, Minskas...

                jak niegdysiejsze Jerzy Washington.
                ##Raczej jednak Waszyngton...

                Ale dzis juz nikt nie powie np.
                > Jerzy Bush big_grin
                ##A szkoda sad - zwłaszcza gdyby Jerzy Busz!
                • natalia_sankowska1 Prawidłowa wymowa nazwiska 08.05.10, 22:49
                  Ja pamiętam, jak Bush senior objął stanowisko mera Nowego Jorku. Jak
                  wtedy diennikarze się zastanawiali, czy jego nazwisko ma być
                  wymawiane zgodnie z regułami języka ([basz]), czy wg woli
                  własciciela ([busz]). Właściciel wolał to ostatnie...
                • airam.as Re: Parnawa? 08.05.10, 23:29

                  > airam.as napisała:
                  >

                  > > Polskie nazwy własne dot. innych krajów oraz IMIONA zawsze mnie
                  wprawiały w osłupienie,

                  jak niegdysiejsze Jerzy Washington.

                  mis_w_sieci.by napisał:
                  ##Raczej jednak Waszyngton...

                  Nazwiska to nieco inna rzecz jednak.
                  W czasach, kiedy się mowilo jeszcze per Jerzy o amerykańskim prezydencie (to
                  jest przykład tylko z tym Washingtonem/Waszyngtonem), mówiło się Michaił ( A NIE
                  Michał) Gorbaczow o rosyjskim.
                  O to mi chodziło. O ten paradoks językowy dot. imion.
                  • natalia_sankowska1 Imiona 09.05.10, 00:04
                    Spolszczenie imion jest zjawiskiem archaicznym, dlatego dotyczy (już
                    tradycyjnie)osób, ktore mieszkały dawniej ( Jerzy Waszyngton lub
                    Michał Anioł Buonarotti). Natomiast już pod koniec XIX wieku w
                    odczuciu użytkowników było to przestarzałe. W XX wieku już mamy
                    Michelangelo Antonioniego, Michaiła Gorbaczowa. Wyjątkiem są imiona
                    głów koronowanych (zresztą, większość językow europejskich "oswaja"
                    te imiona - chyba że w nich nie istnieją). Stąd nadal po polsku
                    jest "książę Karol", "królowa Elżbieta". Ale zabawne: hiszpańskiego
                    króla nie nazywamy Janem Karolem... Cóż, języki bywają
                    niekonsekwentne.
                    • airam.as Re: Imiona 09.05.10, 00:10
                      >Cóż, języki bywają niekonsekwentne.


                      Dzięki.
                      Zdążyłam zauważyć . smile
                      • natalia_sankowska1 Re: Imiona 09.05.10, 00:33
                        Niezła zabawa jest w serbskochorwackim. Zrozumiane, że przy
                        wykorzystaniu cyrylicy "zachodnie" imiona i nazwiska są adoptowane
                        fonetycznie (to samo odbywa się w innych językach wykorzystujacych
                        ten alfbet), ale przy posługiwaniu się łacinką obserwujemy ten sam
                        proces - tak jak gdyby to się odbywało via cyrylica. W innych
                        językach najczęściej "przenosi się" imiona i nazwiska w oryginalnej
                        wersji (czasami z pominięciem znaków diakrytycznych). Ewentualnie
                        dodaje się narodowe fleksje (i mamy Marylin Monroevą po czesku).
                  • mis_w_sieci.by Ioseb 09.05.10, 09:23
                    airam.as napisała:
                    >
                    > Nazwiska to nieco inna rzecz jednak.
                    ###Niby dlaczego? To jednak nazwiska są bardziej niepowtarzalne - a inteligentny
                    człowiek może nawet intuicyjnie domyśleć się, że Jerzy i: Georges, George,
                    Georg, a zwłaszcza: Jiří, czy Юрий to to samo imię tylko w różnych wariantach
                    (oczywiście są imiona, gdzie to podobieństwo jest wyraźniejsze). Podczas gdy
                    Waszyngton - to już lekka zmiana dość indywidualnej nazwy (mam na myśli nazwisko).

                    > W czasach, kiedy się mowilo jeszcze per Jerzy o amerykańskim prezydencie (to
                    jest przykład tylko z tym Washingtonem/Waszyngtonem), mówiło się Michaił ( A NIE
                    Michał) Gorbaczow o rosyjskim.
                    ##W czasach gdy się mówiło Jerzy Waszyngton - to nawet dziadek Michała
                    Gorbaczowa jeszcze się nie narodził... Ty po prostu wpadłaś do Polski wówczas,
                    gdy przeważała już nowa tendencja - podawanie imion w wymowie zbliżonej do
                    oryginału - ale co zostało z dawnych czasów, to czasem się ostało. Jeszcze
                    Dżugaszfili stał się Józefem, a nie pozostał Josifem, czy Ioseb...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka