maxi3
17.09.09, 13:44
Witam,moja teściowa jest od kilku lat rozwódką ,mieszka sama w
połowie swojego domu ,w drugiej częsci jej były mąz z nową żoną.
Teściowa na siłe wpycha się do nas pomieszkiwać .Mieszka 10 minut od
nas ale gdy wpada na kawe to siedzi do 21 i robi podchody aby
zaproponować jej nocleg.
Przyznam się szczerze ,że jej nie znosze i nigdy jej tego noclegu
nie proponuje,bo niby dlaczego?
Mąż pracuje ,ja siedze w domu z dzieckiem ,teraz chciałabym podjąc
prace i mamy mały problem - kto odbierze dziecko z przedszkola.
Mąż na to ,że jego mama juz wymyśliła ,że może odbierać i u nas
zamieszkać.
Z miejsca straciłam ochote na szukanie pracy.
Nie wyobrażam sobie aby ona się do nas wprowadziła.
Mąż przekonuje mnie ,że będzie mi łatwiej ,że pomoże w domu ale
wiem ,że to sprawka jęków teściowej ,że się jej nudzi.
dziewczyny wyobrażacie sobie aby nagle teściowa wprowadzała się do
waszego domu?
Bo ja nie.