Dodaj do ulubionych

Teściowa chce u nas zamieszkać.......

17.09.09, 13:44
Witam,moja teściowa jest od kilku lat rozwódką ,mieszka sama w
połowie swojego domu ,w drugiej częsci jej były mąz z nową żoną.
Teściowa na siłe wpycha się do nas pomieszkiwać .Mieszka 10 minut od
nas ale gdy wpada na kawe to siedzi do 21 i robi podchody aby
zaproponować jej nocleg.
Przyznam się szczerze ,że jej nie znosze i nigdy jej tego noclegu
nie proponuje,bo niby dlaczego?
Mąż pracuje ,ja siedze w domu z dzieckiem ,teraz chciałabym podjąc
prace i mamy mały problem - kto odbierze dziecko z przedszkola.
Mąż na to ,że jego mama juz wymyśliła ,że może odbierać i u nas
zamieszkać.
Z miejsca straciłam ochote na szukanie pracy.
Nie wyobrażam sobie aby ona się do nas wprowadziła.
Mąż przekonuje mnie ,że będzie mi łatwiej ,że pomoże w domu ale
wiem ,że to sprawka jęków teściowej ,że się jej nudzi.
dziewczyny wyobrażacie sobie aby nagle teściowa wprowadzała się do
waszego domu?
Bo ja nie.
Obserwuj wątek
    • madziaq Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 17.09.09, 14:08
      Absolutnie nie, z wyjątkiem sytuacji gdy teściowa jest schorowana i wymaga
      opieki. A i wtedy byłaby to dla mnie ostateczność, mimo że bardzo lubię swoją
      teściową. Na szczęście mój mąż ma podobne zdanie w tej kwestii, a i teściowej w
      życiu by do głowy nie przyszło, żeby się do nas wprowadzać.
      • wiseman_said i ty zostaniesz TEŚCIOWĄ 30.09.09, 15:01
        Ech, okropne synowe. Skąd w was tyle nienawiści do matek waszych
        mężów. Zachowujecie się jak egoistyczne, rozkapryszone księżniczki,
        wokół których wszyscy muszą skakać.
        Nie wiem jaka jest teściowa twoja, ale jak ty jesteś to już wiem.
        A może by pomóc tej kobiecie? Nie, nie proponować mieszkania u
        siebie, ale jakoś pomóc wydostać się z miejsca w którym jest??
        Teściowie zawsze chcą pomagać, często nawet za bardzo.
        Ale ty synową jesteś maxi_malnie beznadziejną.
        Uważaj, możeże twój mąż pozna normalną, ciepłą osobę. I co
        chciałabyś mieszkać we troje??
        • arius5 Prowokujesz, czy jestes tak głupi ? 30.09.09, 20:41
        • maqoofka Re: i ty zostaniesz TEŚCIOWĄ 30.09.09, 21:47
          W czym chcesz jej pomóc? Kobieta ma pół domu. Nie pasuje jej, że były mieszka w
          drugiej połówce z nową? Niech sprzeda swoją część i kupi co innego.

          Wiele lat mieszkaliśmy z moimi rodzicami. Ile nas to zdrowia kosztowało, tylko
          my wiemy.

          Z moimi teściami byłoby podobnie. Jedni i drudzy są "nieomylni", mają zawsze
          rację, wszystko wiedzą lepiej i "poświęcają się", np myjąc o północy jedną
          szklankę, jakby nie mogła zaczekać do rana. Chodzą po chałupie i szukają dziury
          w całym, co oznacza, że zawsze coś znajdą. I się przyczepią.

          Wstają zawsze wcześnie rano, piątek, świątek czy niedziela i o oczywiście bez
          żenady budzą wszystkich, bo "kto to widział wylegiwać się do południa".

          Pewnie niedługo sama zostanę teściową, bo lata lecą. Nie wyobrażam sobie
          wtrącania się w życie codzienne czy osobiste swojego dziecka.

          Nie mam najmniejszego zamiaru ustawiać młodych, sprzątać po nich czy czepiać się
          stojących na stole szklanek i nieumytych garów na kuchence.

          Niemniej jednak wiem, że jedna kuchenka na dwie rodziny, to źródło konfliktów,
          tak samo, jak i jedna łazienka.

          Moja mama zawsze wygrywała w biegach do łazienki wieczorem, a na rano ustaliła
          raz na zawsze rozkład korzystania z niej. Wygodny wyłącznie dla niej,
          nieuwzględniający potrzeb i możliwości innych.

          Moja teściowa zaś tłucze się po chałupie od 6 rano, zupełnie ignorując to, że
          inni muszą się kiedyś wyspać. I niemalże odpytuje z kazań niedzielnych...

          Ot, kilka przykładów z życia córki i synowej.

          Kochajmy się, ale mieszkajmy osobno.
          • aniolek03 Re: i ty zostaniesz TEŚCIOWĄ 13.10.09, 20:25
            zawsze najbardziej mnie wqrwialo wlasnie
            to "wylegiwanie sie", jako ciezki zarzut,tym bardziej
            w niedziele-do jasnej nie kazdy sie musi zrywac o 6
            rano uchachany
        • sukienkawgrochy Re: i ty zostaniesz TEŚCIOWĄ 02.10.09, 19:54
          do wiseman_said:
          No wybacz, ale piszesz bzdury. Wkońcu, my kobiety wychodzimy za
          konkretnych facetów, a nie za ich mamusie. Ja akurat mam świetną
          teściową, z która sie doskonale rozumiem, dogaduję i chętnie ją
          odwiedzam (nawet częściej sama niz z moim meżem a jej synem), ale
          nie wyobrażam sobie, żeby u nas zamieszkała, jeżeli by nie było
          jakiś podbramkowych sytuacji, typu: zdrowotne, utrata mieszkania,
          trudne sytuacje itp. Nie czuje sie przez to rozkapryszona
          ksieżniczka, czy też pozbawioną uczuc i ciepła egoistką. W koncu
          wychodziłam za jej syna a nie za nią, kurcze no!!!! I należy nam sie
          jakaś prywatność, intymność czy prawo do niezależności. Na szczeście
          moja teściówka to mądra kobieta i nigdy nam sie nie pcha z butami i
          jak mawia: matka chowa syna dla innej kobiety... i tak tez zrobiła.
          Dzięki temu, że ma zdrowe podejście do syna, do mnie i naszej
          rodziny nigdy nie było sytuacji, żebym nie miala ochoty jej
          odwiedzic czy gościć jej u nas. Wszystkim życze takich teściowych i
          żeby kiedyś takimi teściowymi były.
      • tacx Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 20:01
        tak tak.. ta zła teściowa. ale mamuśkę to pod dach by się z chęcią przyjęło? co?
        Zawsze mnie bawią biadolenia na teściowe, mężów maminsynków itp.. tylko żadna z
        tych oświeconych niewiast nie wpadła jeszcze na to ze te teściowe same wcześniej
        były synowymi i same wychowują synów na pantoflarzy własnej żony uprzednio
        szukając tego jedynego męskiego niezależnego za ojca i męża.
        • kochajmy.pana Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 22:39
          Zla/dobra, Ty jestes prosty jak budowa cepa. Niewazne, jaka tesciowa jest, to
          nie jej zycie i nie jej zwiazek. Albo jest sie mezem i partnerem i przedklada
          swoje malzenstwo ponad rodzine, albo jest sie synkiem mamusi i przedklada
          rodzine ponad malzenstwo. Jezeli tesciowa ingeruje w ich zycie i narzuca im
          zasady, to nie powinna z nimi mieszkac. Jezeli tesciowa sama tego nie czai, to
          jej i dziecku nalezy sie kubel zimnej wody na leb.
    • moonshana Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 17.09.09, 15:34
      ja sobie nie wyobrażam. jeśli teściowa chce pomóc, niech przyprowadza dziecko z
      przedszkola ale niech mieszka u siebie. paranoja jakaś - jeszcze nie słyszałam
      aby taki układ dobrze się skończył
    • black_tangens NIE 17.09.09, 16:11
      maxi3 napisała:

      > Witam,moja teściowa jest od kilku lat rozwódką ,mieszka sama w
      > połowie swojego domu ,w drugiej częsci jej były mąz z nową żoną.
      > Teściowa na siłe wpycha się do nas pomieszkiwać .Mieszka 10 minut od
      > nas ale gdy wpada na kawe to siedzi do 21 i robi podchody aby
      > zaproponować jej nocleg.
      > Przyznam się szczerze ,że jej nie znosze i nigdy jej tego noclegu
      > nie proponuje,bo niby dlaczego?i mamy mały problem - kto odbierze dziecko z
      przedszkola.
      > Mąż na to ,że jego mama juz wymyśliła ,że może odbierać i u nas
      > zamieszkać.
      > Nie wyobrażam sobie aby ona się do nas wprowadziła.

      Nie!!!!! Nigdy na to nie pozwól. Nawet jeślibyś miała pójść do pracy i jeszcze
      musiała zajmować się dzieckiem. Lepsze nieprzespane noce niż teściowa w domu!
      Teściowa może oczywiście odwiedzać was od czasu do czasu ale NIGDY nie pozwól by
      się do was wprowadziła.
    • horpyna4 Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 17.09.09, 16:21
      Dziewczyno, istnieją niepracujące emerytki o niskich dochodach,
      często są to emerytowane nauczycielki. Zapłacisz niewielkie pieniądze
      za odbieranie dziecka z przedszkola, zajęcie się nim np. przez 2
      godziny i odstawienie do domu.

      Korzyść obopólna i święty spokój.
      • pamana Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 20:58
        Nie po to doroslam i sie wyprowadzilam zeby znowu mieszkac z
        rodzicami i to nie swoimi.

        slabo sie robi jak jedzie sie po zlych synowych.
        p.
    • avvg Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 17.09.09, 16:54
      Jeśli mieszka 10 minut od Was, to przecież może odbierać
      dziecko ze szkoły i potem zabierać je do siebie.
      • horpyna4 Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 17.09.09, 18:16
        To wtedy będzie obowiązkowo codziennie wysiadywać po przyprowadzeniu
        dziecka, bo oczywiście sama je przyprowadzi nawet wtedy, jak się jej
        powie, że dziecko zostanie odebrane od niej z domu.
      • men_53 Mentalność Kalego. 30.09.09, 12:56
        No, to jest piekne. Źle, jak Kalemu ukraść krowy (wprowadzenie sie
        tesciowej do domu), ale dobrze, gdy Kali komuść ukraść (niech
        odbiera dziecko z przedszkola).
        A uczciwie - powinna mieszkać u siebie, ale dziecko jest problemem
        (i radością) rodziców, a nie dziadków.
        • madzior87 Re: Mentalność Kalego. 30.09.09, 13:52
          Transakcja wiązana? Ja wam dzieciaka z przedszkola przyprowadze, a wy mi dajcie
          u was mieszkać? Ma gdzie mieszkać, a jeżeli nie pomoże im bez dbania o
          osiągnięcie własnej korzyści na tym, to tym bardziej niech siedzi u siebie
        • horpyna4 Re: Mentalność Kalego. 01.10.09, 08:49
          Przecież napisałam wcześniej, żeby zatrudnić inną osobę do
          odbierania dziecka z przedszkola. Właśnie dlatego, żeby nie mieć
          zobowiązań.
    • caysee Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 17.09.09, 22:24
      Zdecydowanie nie zgadzaj sie na to. Odbieranie dziecka z przedszkola jakos sobie
      zalatwisz, moze na poczatku szukaj pracy na pol etatu?

      Z drugiej strony troche rozumiem tesciowa, ze chce sie wyniesc z domu, w ktorym
      mieszka ex-maz nowa zona. To musi byc bardzo nieciekawy uklad. Ale mimo wszystko
      to moze ona zalatwic to inaczej niz wpakowujac sie wam do domu.
    • fajny-dom Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 18.09.09, 00:10
      Nie zgadzaj się na to i przedstaw swoje zdanie mężowi i go do tego przekonaj.To
      nie jest dobre dla małżeństwa,małżeństwo powinno mieszkać osobno (o ile to tylko
      możliwe).Skorzystaj z pomocy teściowej,ale na wstępie z mężem grzecznie
      przedstawcie swoje zdanie,że chcecie mieć czas również dla siebie,zapewne
      zrozumie i się dostosuje.Zresztą jak chce się nacieszyć wnuczką czy wnukiem to
      może zabierać je do siebie a potem do was odprowadzić o porze uzgodnionej z wami.
    • anna_sla Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 18.09.09, 09:05
      > dziewczyny wyobrażacie sobie aby nagle teściowa wprowadzała się do
      > waszego domu?

      dopóki jest w pełni sił fizycznych to absolutnie wykluczone aby tu zamieszkała..
      Nie daj się! Jak za bardzo będzie się wpychać to zatrudnijcie nianię do dziecka.
    • ooshy Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 18.09.09, 15:07
      Ja bym na to nie pozwolił...

      Twoja teściowa prawdopodobnie chce poprostu uciec od domu, który
      zamieszkuje jej ex... i obawiam się że jest to najsilniejsza
      motywacja... poza tym kobiecinie jest zapewne samotnie samej...
      szuka ucieczki i towarzystwa...

      Ja bym się nie godził na to... NIGDY!!

      Ustal wszystko z mężem i wyperswadujcie jej to razem... albo on
      niech przynajmniej głową potakuje jak Ty będziesz mówić...

      Taka rozmowa z pewnością nie będzie należeć do najprzyjemniejszych,
      ale to i tak sto razy lepsze jak teściowa - lokator...

      ooshy
      • mala220 Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 22.09.09, 17:31
        nie nie nie! nie pozwol, bo jak pozwolisz, i jak sie wprowadzi to potem juz
        ciezko sie bedzie jej pozbyc, duuzo ciezej niz traz powiedziec nie!
        chce- prosze- niech odbiera dziecko, w koncu mieszka 10 minut od Was.. niech sie
        zaopiekuje dzieckiem do Waszego powrotu, i tyle.
    • asfo Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 23.09.09, 22:42
      To zły pomysł. Na początku może nawet być ok, ale z czasem okaże się, że nie masz nic do powiedzenia we własnym domu i jesteś traktowana jak dziecko.
    • horpyna4 Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 24.09.09, 12:06
      Maxi, przyszedł mi do głowy pewien pomysł.

      Powiedz mężowi, że oczywiście zgadzasz się, żeby teściowa zamieszkała
      u was, ale pod warunkiem, że udostępni Tobie do zamieszkania swoją
      połowę domu, w której aktualnie mieszka. Ty się tam przeprowadzisz z
      dzieckiem, a mąż niech mieszka z mamusią, skoro chce.
      • evrin Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 26.09.09, 19:49
        horpyna- genialne! Wspaniały pomysl wart przemyslenia :)
        • chomsterek Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 01.10.09, 00:10
          Ja bym nie ryzykowała, a nuż mąż gotów będzie zgodzić na takie
          rozwiązanie ;)
          • erillzw Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 01.10.09, 00:34
            Moja mama zarzeka sie, ze nie chce byc dla nikogo ciezarem ani zyc u
            swoich dzieci w domu.
            Wiecie czemu?
            Poniewaz sama po rozwodzie wrocila do domu rodzinnego. I od 25 lat
            jest traktowana jak dziecko. Nie ma zdania, nie moze zroic czegos po
            swojemu, nie moze zrobic remotu, ciagle musi sie tlumaczyc i ciagle
            slyszy uwagi do swojego wygladu czy zachjowania ktore sa
            charakterystyczne gdy dziecko ma nascie lat.
            I mimo, ze moi dziadkowie to przekochani i troskliwi ludzi jednak
            jako starsi maja swoje nawyki i maja "swoja racje" jedyna słuszą.
            Nie ma co nazywac dziewczyny egoistka tylko dlatego, ze boi sie
            rodzica partnera w ich domu. To zmienia rozkład sił w takim domu. I
            trzeba miec duuuzo szczescia by miec rodziców bezkonfliktowych,
            ugodowych i [b]uległych[/b].
            A tacy naprawde rzadko sie zdarzaja.. tym bardziej gdy posuwaja się
            z wiekiem.
            Uwazam, ze rodzicom trzeba pomagac, wspierac i szanowac. Ale mysle,
            ze oni sami nie chciecliby bysmy to robili naszym kosztem. Oni nas
            kochaja i chca dla nas najlepiej. Podobnie jak my dla nich przeciez.
            A ze wizje "najlepiej dla nas/was" czesto sie rozni.. to jest
            własnie to cos dla którego tak wielu sie jerzy na mieszkanie z
            rodzicami.

            Mysle autorko, ze trzeba by rozejrzec sie za rozwiazaniem
            mieszkaniowym dla mamy i jej bylego meza.
            W ogole co to za patologiczny układ,. Nigdy z tego nie ma nic
            dobrego a jeszcze tylko sie pogarsza.
            Powinniscie pogadac z tesciami o rozwiazaniu tej sytuacji tak by
            KAZDY czuł sie komfortowo i u siebie.
            Jasnym jest to, ze tesciowa ucieka od swojego wyzbytego z empatii
            bylego meza. Wiec trzeba jej pomoc w taki sposob by miała swoj kat i
            tam czuła sie u siebie, sama, komfortowo. I tak bedzie was
            odwiedziała ale bedzie miała komfort zycia w swoich czterech
            scianach ktore sa zdrowe a nie patologiczne.
    • wilga26 Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 24.09.09, 15:35
      Zdecydowanie odradzam wspolne mieszkanie z tesciowa, nie bedziesz
      miec nic do powiedzenia we wlasnym domu. Sama przerabiam temat
      obojga tesciow- mimo odleglosci mam ich po dziurki w nosie. Zreszta
      zajrzyjcie na forum Zycie rodzinne- watek pt. Problem z tesciem.
      Pozdrawiam
    • twojabogini Goń babę z domu :) 25.09.09, 14:03
      Tak mawiały prababcie i nie chodziło tylko o przyjaciółki,
      kolezanki, ale rowniez o mamucie i cioteczki. W zadnym wypadku. mam
      wspaniałą teściowa i chyba nawet ja na swoj sposób kocham, ale sądzę
      że wspólne zamieszkanie mogłoby wiele w naszej relacji zmienić. Obie
      mamy charakterki :) Albo "zagryzłybyśmy" siebie albo w koalicji
      męża/syna.
      Ty za swoją nie przepadasz - tym bardziej sobie odpuść.
    • agus-ka Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 11:56
      a czy teściowa Ci aktywnie pomaga przy dziecku w tej chwili? Jesli
      nie to masz gwarancje, ze na 100% szybko zacznie przebąkiwac, ze to
      dla niej za cizko chodzić po malucha do przedszkola każdego dnia, w
      mróz, deszcz itd. Zostaniesz sama z problemem odbierania malucha i z
      teściową w mieszkaniu.
      Jak tesciowej tak źle mieszkać w domu obok ex, niech mu odsprzeda
      swoją cześć domu i kupi sobie mieszkanie.
    • mlusca Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 11:56
      Ty też kiedyś zostaniesz teściową ,życzę Ci takiej synowej jaką sama
      jesteś dla swojej teściowej.
    • mateu910 Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 12:11
      Serdecznie Ci życzę, żebyś w przyszłości spotkała się z takim samym
      stosunkiem synowej do siebie, kiedy już ją będziesz miała.Po prostu
      POROZMAWIJCIE z nią i doradźcie z serca, co może zrobić, żeby
      poprawić swój los, nawet jeśli jest skończoną zołzą.Życie ją
      przywala, nie widzicie tego?
      • vinca Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 12:14
        Po czym wnosisz ze zycie ja przywala?

        Ma gdzie mieszkac, jest pelnosprawna i jest w stanie zadbac o siebie to niech
        mieszka w swoim domu a nie wchodzi z butami w cudze zycie.

      • joanna_can Z pozycji tesciowej: 30.09.09, 21:26
        mateu910 napisała:

        > Serdecznie Ci życzę, żebyś w przyszłości spotkała się z takim
        samym
        > stosunkiem synowej do siebie, kiedy już ją będziesz miała.Po
        prostu
        > POROZMAWIJCIE z nią i doradźcie z serca, co może zrobić, żeby
        > poprawić swój los, nawet jeśli jest skończoną zołzą.Życie ją
        > przywala, nie widzicie tego?

        Nie zgadzaj sie na wspolne mieszkanie z tesciowa. Jesli maz jest
        tak naiwny, ze nie widzi zadnych z tym problemow - porozmawiaj z nim
        bardzo, bardzo serio. Od niego bardzo duzo zalezy i chcesz miec go
        po swojej stronie.

        Jestem tesciowa - W ZYCIU NIE PRZYSZEDLBY MI DO GLOWY PODOBNY
        POMYSL!!! Lubie synowa, ona mnie tez i nie chce tego zmieniac!!
        Zdaje sobie sprawe z tego, jak bardzo jestesmy rozne i nie narazam
        naszych relacji na niepotrzebne stresy.

        Faktem jest, ze tesciowej (twojej) moze byc w tej chwili piekielnie
        trudno i jakos tak chyba jest troche niezaradna, jesli nie zmienila
        do tej pory mieszkania. Ktos przede mna o tym pisal, moze nad ta
        sprawa nalezy sie zastanowic i w tym jej pomoc?
    • rude_z_poznania Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 12:35
      przepraszam, może nie powinnam się wtrącać, bo nie mam męża, dzieci, a więc i
      teściowej, ale tak sobie myślę, że chyba teściowej nie o to chodzi, żeby się do
      was wprowadzić, tylko żeby się on nich (czyli byłego męża i jego żony)
      wyprowadzić. Może podejmijcie ten temat, uda się może to mieszkanie teściowej
      zamienić na 2 mniejsze i każdy będzie miał swój kąt! ;-)
    • plsk Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 12:42
      jak się teściowa wprowadzi, to Ciebie wyprowadzi... I tyle
    • szymczak.piotr głos faceta - singla wprawdzie 30.09.09, 12:50
      Przyznam, że rozumiem to że Twoja teściowa może odczuwać jakiś
      dyskomfort z powodu mieszkania w jednym domu z byłym mężem (nie
      precyzujesz czy mają osobne części domu, czy też może z racji
      zabudowy muszą mieć wspólną kuchnię etc) na pewno jest to dość
      kłopotliwe. Do tego dochodzi potrzeba bycia komuś potrzebnym, babcie
      już tak mają. I tutaj może przydała by się Wasza pomoc w
      zorganizowaniu teściowej czasu.

      Co do meritum, gdybym był żonaty i był w podobnej sytuacji broniłbym
      sie nogami i rekami zarówno przed osiedleniem się mojej mamy czy też
      teściowej. Widziałem wiele układów typu państwo młodzi + mamusia i
      nie znam żadnego który wcześniej czy później z większym czy też
      mniejszym hukiem sie nie zakończył.

      Oczywiście dochodzi jeszcze sprawa tego, że teściowa może chcieć czuć
      sie potrzebna i zarazem zostawiona sama sobie, moze wywierać wpływ na
      syna ( co akurat rozumiem) by ten się jakoś nią zajął etc. Podstawowe
      w takiej sytuacji powinno być zdiagnozowanie lęków teściowej i próba
      wyjścia im na przeciw. Tak czy siak, przed Tobą a zwłaszcza mężem
      trudne zadanie, życzę powodzenia.
    • towditowdi Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 13:03
      Coś mi tu egoizmem powiało. Jak pomóc przy dziecku, to proszę
      bardzo – chętnie skorzystam, ale jak pomóc teściowej, to nie,
      dziękuję. Trzeba być ślepym, żeby nie dostrzegać problemu. I nie
      chodzi tu o to, że chce się wprowadzić ale najbardziej o to, że chce
      się wyprowadzić. Chętnie przesiadywałabyś w domu, po którym
      chodziłby Twój mąż z jakąś laską a Ty poszłabyś w odstawkę?
      Poszukajcie innego rozwiązania. Niech ex spłaci swoja byłą, niech
      sprzedadzą i podzielą się kasą. Za połowę domu pewno kupi kawalerkę.
      Niech zamienią na dwa mniejsze. Niech sobie przyprowadzi swojego
      faceta. Nie zostawiajcie jej ze swoim NIE. Pomóżcie jej bo jak dla
      mnie to po prostu wołanie o pomoc. Największy problem, to że chce
      się wprowadzić. A dlaczego chce to zrobić to co to kogo obchodzi,
      kto by się nad tym zastanawiał? JA jestem najważniejsza i to, że
      chce mieć święty spokój. Szkoda kobiety, bo pewno skończy w domu
      opieki.
      • gastropoda Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 13:36
        Też mi się wydaje,że starsza pani przy takiej''dobrej
        synowej''skończy w Domu spokojnej starości.Czy egoistko masz
        dobrego męża?To pomyśl troche,kto go dobrze wychował i ukształtował?
        Twoje dziecko uczy się obserwując i naśladując,teraz jest jeszcze
        małe,ale jak dorośnie zobaczy jak mamusia traktuje babcię.Wszystko
        zło kiedyś do ciebie wróci.
      • korniz Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 13:36
        powiem tak ja bym w zyciu nie chciala mieszkać z teściowa.I do tego
        nie dopuszcze bo się predzej pozabijamy.Staram się nie prosić
        tesciowa o pomoc -wole kolezanke poprosic,zazwyczaj zaciskam zeby i
        sama sobie radze.I tez nauczylismy tesciową- dopoki ma sily niech
        sobie sama radzi-przeciez kazdy musi byc samodzielny a nie wciaz
        narzekac i domagac sie czegos bo przeciez kazdy ma problemy i chce
        miec spokoj w domu.
    • meliszka Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 14:20
      Teściowa u nas pomieszkuje. Gdy syn był mały często u nas nocowała
      (czsem z teściem gdy żył). Odebrała malca ze szkoły, ugotowała
      obiad, nakarmiła Młodego. Nigdy nie wtrąca się do naszego życia
      domowego. Oczywiście przestawi garnek, upchnie gdzieś sitko, ale to
      są drobiazgi. Zapytana wypowie się o szkuderstwie nowych zasłonek,
      ale szanuje nasz gust. Bardzo dobrze ten czas wspominam. Teraz Młody
      sam sobie obiad odgrzeje i teściowa wpada sporadycznie, na noc
      zostać nie chce. Myślę, że łatwiej się męczy i woli swoje mieszkanie
      gdzie robi co chce.
      Jedyne co mnie złosci to przynoszenie bez uprzedzenia jedzonka
      obiadowego. Ja zazwyczaj mam przygotowane posiłki na tydzień i
      dodatkowa dostawa jedzenia skutkuje koniecznością wyrzucania
      (najczęściej mojego). A szkoda, bo się napracowałam...

      Miszkanie mam duże, tak więc nie potykamy się o siebie. Nie
      przeszkadza mi to, że talerze zamieniają w szafce miejsce z
      miseczkami, a płyn do czyszczenia wędruje do łazienki. Znajdę, albo
      się zapytam. Ułozenie kontaktów z teściiową zależy od nas samych.

      Potrzebę rządzenia realizuję zawodowo, szefuję 70 osobowemu
      zespołowi. Zdjęcie ze mnie decyzji przez teściową odnośnie menu
      obiadowego przyjmuję z ulgą. A jak jeszcze kurze zetrze, kwiatki
      podleje..., Młodemu koszulę uprasuje... Bomba!!
      • mh8 Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 14:41
        Gdyby zaistniała taka konieczność, że teściową trzeba byłoby się
        zająć, to bardzo proszę, będzie to robił mój mąż i może nawet
        zamieszkac u mamy, a że teściowa tak się zachowuje jakby się
        szykowała do zamieszkania u nas, to pewnie, tak sie stanie, że synek
        wyprowadzi się do mamusi. Ja nie wyobrażam sobie teściowej u siebie
        w domu, przede wszystkim dlatego, ze jej zwyczajnie nie lubię i
        denerwuje mnie. Mama mojej teściowej mieszkała sama do 93 roku
        życie - przez ostatnie 3 lata leżała w łóżku i wymagała opieki, moja
        teściowa nie wzięla ani mamy do siebie ani nie zamieszkała u niej,
        kończyło się tylko na codziennych wizytach. Czyli tak też można.
    • arras_1333 Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 15:31
      Nie zgadzaj się na coś takiego, nie słuchaj tych ludzi co Cię od egoistek wyzywają. To jest WASZ dom i WY macie prawo mieszkac w nim sami. Wyznaczanie granic nic nie da, bo teściowa jako starsza osoba, nie będzie się chciała dostosować do nich. Poproś o pomoc teściową z dzieckiem, jeżeli odmówi to trudno, nie jesteś jej nic winna. Chociaż jak dla mnie powinna się zgodzić, skoro i tak nic lepszego do roboty nie ma.

      Nie mieszkałem z teściową pod jednym dachem, ale zdarzyło mi się przyjąć babcię do swojego domu na 2 tygodnie. Mimo, iż bardzo ją lubię i szanuję, to nie mógłem już po tygodniu z nią wytrzymać. Ciągłe pytanie co robię? gdzie? z kim? po co? O wątpliwych dobrych radach, pytaniu co 5min czy nie jestem głodny to już nie wspomnę. Przestałem się czuć, jakbym to ja był gospodarzem domu.
    • mamula66 Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 16:42
      No pewnie, jak bedzie potrzebna a nie bedzie chciala sie zajac
      didziusiem, to sie bedzie mowilo ze "wyrodna tesciowa"

      Za Komuny 90% malzenstw mieszkalo z rodzicami jednymi lub drugimi bo
      mieszkan nie bylo. I jakos wyrosli na ludzi

      • viking2 Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 01.10.09, 04:59
        mamula66 napisał:
        > Za Komuny 90% malzenstw mieszkalo z rodzicami jednymi lub drugimi bo
        > mieszkan nie bylo. I jakos wyrosli na ludzi

        No i co z tego? Ja kiedys znalem takiego faceta, ktory jako 14-latek byl w
        obozie koncentracyjnym - i tez wyrosl na ludzi. Ale to nie znaczy, ze
        znalezienie sie w obozie koncentracyjnym musi byc szczytem szczescia. Podobnie
        jak mieszkanie na kupie w 3 pokolenia w jednym mieszkaniu...
    • lilith_dclxvi Re: Teściowa chce u nas zamieszkać....... 30.09.09, 17:22
      Po pierwsze zadaj sobie pytanie: jak widzisz swoją teściową? Czy bliżej jej do wrednej jędzy, z którą teść już nie mógł wytrzymać czy do osoby, której zawalił się cały świat i próbuje się w nim odnaleść?
      W pierwszym przypadku nie pozwól jej ingerować w Wasze życie, bo Wam je zmarnuje. W drugim pomóż jej, ale przeprowadzka do Was jest ucieczką od problemu a nie rozwiązaniem. Zacznie żyć Waszym życiem, zamiast swoim. Moi przedmówcy sugerowali kupno oddzielnego mieszkania - jeśli ma taką możliwość, to chyba najlepsze rozwiązanie. Namów ją na dodatkowe zajęcia, odnowienie kontaktów ze starymi znajomymi itp. Niech wie, że może na Was liczyć. Jak się nabierze dystansu do byłego małżeństwa, to może kogoś spotka :)
      W sprawie opieki nad dzieckiem: powiedz stanowczo i szczerze, że nie widzisz możliwości mieszkania pod jednym dachem. Zatrudnij opiekunke, dostosuj godziny pracy do przedszkola lub odwrotnie. Jeżeli mimo niemożliwości przeprowadzki nadal będzie chciała zajmować się wnukiem - pozwól jej. Jeśli chce zajmować się wnukiem, aby realizować się jako babcia i dla relacji między nimi to bardzo fajnie, ale jeśli dziecko jest tylko kartą przetargową nie daj się namówić- zrobisz tylko mu krzywdę. Aby zapobiec "przesiadywaniu" niech zabiera małego do siebie, a Ty/Małżonek odbierajcie go prosto po pracy albo (jak będzie u Was)zaraz po powrocie drugiego współmałżonka niech jedno z Was ją odwozi, w ładną pogodę wersja - idziemy z dzieckim na spacer i odprowadzamy babcię do siebie.
      IMO musisz rozstrzygnąć czy zachowanie teściowej wynika z wyrachowania czy jest rozpaczliwym wołaniem o pomoc.
      W każdym z przypadków życzę Ci dużo siły i wytrwałości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka