nina32
23.03.04, 09:51
A może któraś będzie z was znała odpowiedź na mój problem. Przed ciażą
spotykałam się z moim dotychczasowym mężem pół roku .Wiem że to krótko ale
znaliśmy się juz wcześniej.W grudniu 2001 roku zaszłam w ciążę. Nie bardzo
było nam to na rękę bo ja jeszcze studiuję.Obydwoje nie mieliśmy dobrej
pracy.lecz naciski teściów i rodziców zrobiły swoje. Obecnie jestem
szczęśliwą mamusią cudownej córeczki Dominiki. Lecz jak sam temat wskazuje
mam dość męża. Może to moje uronienia ale niewiem co mam robić. Zaczęło się
to w trakcie ciąży .Nie iteresował się moim zdrowiem ani dzieckiem.Do
lekarzy ,na USG jeździłam sama. Był jeden wyjątek razem rodziliśmy i przez
pierwsze pół roku ojcostwa było super. Teraz nazywa mnie różnymi epitetami,
słowa spoerdalaj ,odpierdol się( przepraszam za brzydkie słowa) słyszę na
porządku dziennym. Jego zdaniem powinnam siedzieć w domu. A z seksem to już
są naprawdę duże problemy. Ja nigdy nie miałam dużych potrzeb ale teraz to
już wychodzę samam z siebie. Czasami myśle o odejsciu.Gdy się go pytam czy
może ma jakąś inną kobietę odpowiada z wielkimi nerwami" jak tak bardzo
chcesz to mogę sobie znaleźć". Niewiem czy ten związek będzie miał
kiedykolwiek przyszłosć. Straciłąm już nadzieję. Dziewczyny poradźcie co
robić by nie ranić dziecka.