weronikarb
26.03.04, 12:26
Chyba ta pogoda tak na mnie dziala, albo juz maz zaczyna przeginac. Jestem
1,5 roku po slubie mamy 5 m-nego szkraba Dominika. No i mam wrazenie ze nic
nie robie tylko po pracy obiad, sprzatanie, pranie, bawienie malego, kapanie,
usypianie. A gdzie w tym wszystkim ja? A gdzie moje potrzeby? Niemam ich
wiele, teraz jak mysle nad tym to ja juz niemam zadnych. Maz postawi cos
sobie w zakladach bukmacherskich, do tego idzie sobie od czasu do czasu na
ruletke, przyjdzie do niego kolega na piwo z ktorym chodza na fuchy. I
wlasnie te fuchy on mowi ze ciezko pracuje na dodatkowe pieniadze, fakt ma
racje, ale za to ja mam wtedy caly dom na glowie i nikt mi nie pomaga. Moj
maz jest kochany, tutaj sie wyzalam na niego ale pocieszcie mnie ze to tylko
sie zdarza i ze humor mi wroci, bo jak narazie to mi sie chce tylko plakac :-(
Renata