justynek13
01.07.04, 11:48
mój maz jest ok, mówi że kocha i wogóle nie moge niby narzekac. NIBY
bo czuje sie samotna. Wiem ze faceci nie lubia pogaduch. jak tylko próbuje
sie "uzewnętrznic" klapa. Zamyka sie i wiem ze wogóle nie słucha.
mam dośc skomplikowana osobowośc. Czy to jest tak że on mnie kocha w
bardziej "przyziemny" sposób niz ja jego?