Dodaj do ulubionych

Sex w małżeństwie

26.08.04, 23:05

Jak często kochacie się ze swoimi mężami a jak często byście chciały ?
ciekawa jestem właśnie opinii mężatek z jakimś stażem.
pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • dr_tusia Re: Sex w małżeństwie 27.08.04, 06:41
      Wnosze z tego, ze staz 2,5 miesiaca to za maly? ;-) No tak, chodzilo przeciez
      o "jakis" :)))
      • 9999t Re: Sex w małżeństwie 27.08.04, 08:14
        2,5 roku po slubie,tyle i ile chcemy to jest własnie 2,3 razy na tydzień.
    • kolorko Re: Sex w małżeństwie 27.08.04, 10:34
      Siedem lat po slubie, dwójka dzieci- czasem kilka razy w tygodniu, a czasem
      raz na dwa tygodnie;))) Zalezy to od różnych czynników- czasem mąż pada na nos
      bo ma dużo pracy, czasem ja kilka nocy pod rząd zarywam( pracuję w domu),
      czasem dzieci wszędzie pełno;) Teraz dzieci zostały u dziadków, więc mielismy
      bardzo gorący tydzień;) To , że dzieci są w domu generalnie nie przeszkadza a
      skłania do wyszukiwania nieszblonowych rozwiązań, na co oboje jesteśmy otwarci.
      Z perspektywy takiego stażu małżeńskiego najbardziej "sexualnie" odpowiadają mi
      ostatnie dwa lata- po prostu super;)))
    • anonimka22 Re: Sex w małżeństwie 27.08.04, 11:30
      Hej,

      U nas to jest kilka ray w miesiacu. Przyczyn sporo - m.in. stosowanie
      naturalnych metod. Ale czasem akurat w dni nieplodne ktos z nas jest
      pzeziebiony, zmeczony czy poza domem, wtedy i ych pare dni odpada. Wiec troche
      mi tego brakuje. Mam wysokie libido;)
      Mam nadzieje, ze wkrotce zaczniemy sie starac o dzidziusia i wtedy bedzie wiecej
      okazji.
    • kitana Re: Sex w małżeństwie 27.08.04, 11:54
      staż - prawie 3 lata
      mam bardzo duze potrzeby, a mój mąż nie. tak było od samego początku, więc
      zdążyłam się przyzwyczaić, że mi czegoś brakuje, ale ostatnio bijemy rekordy
      w "nieseksie". własnie mija 4. miesiąc i nic :( jak tak dłużej będzie, to
      zacznę na uszach chodzić. kiedyś potrafiliśmy kochać się 4-5 razy w tygodniu i
      teraz przeżywam "lekki szok". jeśli pytam co się dzieje, mówi, że nic. tylko,
      że mamy dla siebie dużo czasu, jest zmęczony, myśli, że ja jestem zmęczona itp.
      smutne trochę. o zdradzie nie myślę, ale taki stan rzeczy też mnie nie cieszy:(
      • verdana Re: Sex w małżeństwie 27.08.04, 13:09
        Kilka razy w miesiącu 21 lat po slubie - to dużo czy mało. Mąż chciałby
        częściej, ale zanim nastolatki pójdą spać...
        • adamus29 Re: Sex w małżeństwie 27.08.04, 19:52
          kitana...
          hmm...mam nadzieje ze mnie nie spotak taka niechec lub inny powod do seksu.
          Wlasnie spotykam sie z dziewczyna ktora ma duzy temperament...prawde mowiac nie
          myslalem ze takie istnieja.
          Jest nam naprawde super, tylko czase martwi mnie fakt iz kiedys sie tym nasyce
          lub cos w tym rodzaju.
          Jednak jak narazie to mi nie grozi!!!!!!
          Mam pytanie, i prosze o szczerosc...a nie pisanie o milosci, chyba ze tak
          jest...
          czy jak zabraknie ci milosnych uniesien, mowie o twym partnerze, lub bedzie ich
          za malo jak dla ciebie.
          To co wtedy...
          • iwmar10 Re:do Adamusa 27.08.04, 22:47

            Hej Adamus
            juz jest za mało tych uniesień i właśnie się zastanawiam co teraz ???
            próbuję o tym rozmawiać, ale podobno wszystko jest ok.
            Kocham męża, ale zastanawiam się jak długo można tak wytrzymać ?!
            Do oziębłych nie należę...hm
          • meth.p Re: Sex w małżeństwie 01.09.04, 12:06
            adamus29:

            po 2,5 roku zwiazku czestotliwosc spadla z czasem kilka razy dziennie do od 2-4
            razy dzeinnie do raz na dzien, bardzo rzadko zdaza sie tez dzien przerwy. Mam
            nadzieje, ze juz nizej nie zejdziemy :)
    • comments Re: Sex w małżeństwie 27.08.04, 22:45
      Jestemy 6 miesiecy po slubie a mieszkamy razem juz prawie dwa lata. Moj maz
      nigdy nie potrzebowal wiele seksu. Wlasciwie kiedy sie poznalismy to sielanka
      trwala moze 3 albo 4 tygodnie, mam na mysli kochanie sie kilka razy w tygodniu.
      Potem byl miesiac albo dwa przerwy. Przerwa byla uzasadniona ale nie bede o tym
      mowic. Od tamtej pory kochamy sie raz moze dwa na miesiac. Moje potrzeby sa
      zdecydowanie wieksze. Kilka razy w tygodniu byloby zupelnie okay. Ale to dla
      niego nie do przejscia. Dla mnie bardzo trudne. Naprawde. To nie tylko chodzi o
      seks ale i swiadomosc atrakcyjnosci seksualnej dla partnera.
      Czasami zastanawiam sie co dalej. Takie niedopasowanie potrafi dac w kosc.
      Jednym zdaniem: brakuje mi seksu jak cholera. Chociaz nie tylko. Brakuje mi tez
      jego ochoty na seks, co nie zawsze musi konczyc sie spelnieniem. Tylko
      swiadomosc ze ma na mnie ochote.
      • karina822 Re: Sex w małżeństwie 28.08.04, 11:47
        Moj Boze Comments, jak ja Cie doskonale rozumiem...kazde Twoje slowo moglabym
        wypowiedziec sama o sobie (no i moim mezu) Tak samo jak Wy mieszkamy razem juz
        2 lata, aod slubu minelo 4 mies...
        i tez bardzo brakuje mi poczucia ze jestem sexy...
        Najpierw szukalam winy w swoim zachowaniu, bo mowia ze jaki dzien taka
        noc...nie sprawdza sie...potem szukalam winy w nim...przychodzily mi do glowy
        najbardziej niedorzeczne mysli...
        potem czytalam roznego rodzaju fora i teraz juz to bardziej rozumiem i wiem ze
        to kwestia temperamentu, wiec "co dalej?" Mysle ze bede sie poprostu na to
        godzic...bardzo go kocham i nie chce do niczego zmuszac, nie chce tez juz
        wiecej o tym z nim rozmawiac, bo wiem, ze to go rani...
        Jeszcze tylko czasami jak mam naprawde dobryt humor lub wypije piwko, to Go
        zaczepiam, ale najczesciej konczy sie moim placzem (ktorego On nie widzi)...
        To przykra sprawa, ale pomalu sie ucze...
        Dodam jeszcze ze totalnej abstynencji to nie uprawimy ( mysle ze ze 4 razy w
        miesiacu nalicze)...
        pozdrawiam szegolnie comments
        • 17lipiec1976 Re: Sex w małżeństwie 28.08.04, 12:28
          6 lat razem, 2 lata po slubie...
          czasami codziennie, czasami 3-4 razy w tygodniu. jest wspaniale!
        • comments Re: Sex w małżeństwie 28.08.04, 13:15
          Wiesz Karina, ja tez nie moge z nim o tym za czesto rozmawiac. Bo wiem ze to go
          rani. Bo wiem, ze on sie obawia, ze sie nie sprawdza jako maz.
          U niego zawsze byla to sprawa temperamentu. Z seksu jest bardzo zadowolony.
          Tyle ze potrzebuje go tak rzadko.
          Ja tez probuje go zaczepiac. Zreszta to na ogol ja inicjuje wszelkie kontakty.
          Wiem, ze mnie kocha. Widze to w wielu szczegolach. Ale czasami i tak sie
          zastanawiam co ze mna jest nie tak, albo co z nim. I tez sie czasami pobecze.
          Pozdrawiam rowniez.
        • meth.p Re: Sex w małżeństwie 01.09.04, 12:09
          A ja myslalem, ze jak juz nam sie nei zdarza za czesto po 6 razy dziennie to
          jest z nami kiepsko...
        • robert37 Re: Sex w małżeństwie 10.09.04, 17:17
          wiecie co KArina i Comments - ja właśnie zbieram siły żeby się rozwieść z żoną -
          nie kochałem się z nią od 4 miesięcy - mam już tego dość...
      • aphoper1 Re: Sex w małżeństwie 28.08.04, 12:38
        Comments napisała:
        >Jednym zdaniem: brakuje mi seksu jak cholera. Chociaz nie tylko. Brakuje mi tez
        >
        > jego ochoty na seks, co nie zawsze musi konczyc sie spelnieniem. Tylko
        > swiadomosc ze ma na mnie ochote.
        Tak. Dla mnie to tez kwestia wiezi emocjonalnej, tego, zeby moj Ukochany Maz
        wzial mnie w ramiona, zajmowal sie mna, zebym czula, ze on mnie chce i ze nie
        jestem tylko 'wspollokatorka", z ktora dzieli mieszkanie, plan dnia, a nawet
        plany zyciowe.
        I czesto tak jest. Ale sa dni, tygodnie, kiedy tego nie ma i placze w poduszke...
        • comments Re: Sex w małżeństwie 28.08.04, 13:26
          aphoper, moj maz dlugo byl sam. I u niego problem dzielenia sie z partnerka
          myslami, planami i czym tam jeszcze jest dosc powazny. Choc pracuje nad tym i
          rzeczywiscie efekty widac. Ale tak jak mowisz, ja tez czesto nie czuje, ze
          jestem dla niego wazna jako kobieta/przyjaciel. Ma to jakies przelozenie na
          kontakt fizyczny. Brakuje pocalunkow, dotyku, objec.
          Teraz i ja powsciagam swoje odruchy. Bo dla mnie to takie ciagle blaganie. A
          nie jestem dobrym wisiadlem na czyjej szyi.
          I wcale nie mam gotowych planow: przyzwyczaje sie, albo sie oboje troche
          nagniemy. Nie wiem. Nie chce przesadzic w zadna ze stron, ani potulnie beczec w
          poduszke, godzac sie na cos co mnie ograbia z poczucia kobiecosci, ani walczyc
          do ostatniej kropli krwi o swoje zapominajac ze po drugiej stronie jest
          czlowiek ktorego kocham.
          • dr_tusia Re: Sex w małżeństwie 28.08.04, 13:45
            Strasznie Wam wspolczuje... I czytajac te smutne posty mam wrazenie, ze nie
            docenialam czasem mojego meza. Trzymajcie sie cieplutko!
          • karina822 Re: Sex w małżeństwie 28.08.04, 14:39
            wiesz co comments, strasznie mie podoba to co napisalas, ze nie chcesz beczec w
            poduszke, ale nie chcesz tez przesadzac...tez bym chciala znalezc zloty srodek,
            ale to strasznie trudne zwlaszcza ze maz mi w tym nie pomoze...no chyba zeby
            jakos Gpo podejsc...
            W kazdym razie jak juz cos wymyslisz bede strasznie wdzieczna jesli sie
            podzieelisz tym ze mna...
            pozdrawiam...
          • puniao11 Re: Sex w małżeństwie 28.08.04, 14:43
            A ja od mojego nie moge sie opedzic bo jest typowym skorpionem;))...nie moge
            nawet spokojnie sie schylic i ubrac przy nim;)))buziaczki
            • czajeczka1 Re: Sex w małżeństwie 29.08.04, 20:00
              Ja też od mojego nie mogę sie opędzić i to cudowne!! bo wiem, że cały czas
              jestem dla niego atrakcyjna (7 lat razem, 2 lata po slubie, 6 miesięczny
              synek), tyle, że dla mnie seks od czasu ciąży mógłby nie istnieć. Przed ciążą
              też nie należałam do super kochanek, ale teraz nic a nic. nie wiem jak mój mąż
              to znosi. czasami boje się, że znajdzie kogoś innego choc wiem, że bardzo mnie
              kocha, ale ile może wytrzymać facet, który ma tak duże potrzeby, przy kobiecie
              która nie ma ich wcale. im bardziej mnie to męczy tym bardziej nie mam na nic
              ochoty i w ten sposób koło się zamyla.
            • jezdodomu Re: Sex w małżeństwie 07.09.04, 12:09
              Ja też mam takiego skorpiona w domu i przeciwny problem. On łazi za mna i nie
              da mi spać czy zrobić coś w domu. A na moje prośby, że ja nie mam ochoty to
              mówi, że mam. Powiedxcie czy 41 facet może 7 razy w tygodniu!!! Jeśli
              prześledzic statystyki to może 2 razy w tyg. w tym wieku. Pozdrawiam.
    • ma6769 Re: Sex w małżeństwie 28.08.04, 14:20
      staz 3i pol roku po slubie. mamy roczne dziecko. maz bardzo chce a ja nie. nie
      wiem co sie stalo ale po porodzie a wlasciwie juz jak bylam w ciazy seks moze
      dla mnie nie istniec. czy to przejdzie? chcialbym bo ciagle sie o to klocimy.
      • bulbiasta1 Re: Sex w małżeństwie 29.08.04, 10:53
        20 lat małżeństwa.
        Bywało różnie, od kilku razowego uniesienia dziennie az do przerw wielotygodniowych, które się zamieniały w miesiące. Teraz jest super. A wiemy dlaczego. Po prostu rozmawiamy , rozmawiamy , rozmawiamy.
        Nie ma słów " a bo ty " albo " bo ty to zawsze"
        Ale były etapy awantur, wrzasków, pakowania, milczenia, warczenia.
        Dorośliśmy wreszcie, a może to życie pozwoliło nam dorosnąć, może dlatego, że dzieci odrosły od ziemi i inaczej patrzymy na wiele spraw ?
        Jedno wiem. Kiedy mąż zaczął ZNÓW widzieć we mnie kobietę, kiedy ja ZNÓW patrzę na niego jak kiedyś wiele się poprawiło.
        Życzę Wam szybszego dorośnięcia do tego , byście znaleźli to COŚ .
        Czasem trzeba wiele wysiłku by to odnaleźć. Ale warto.
        Samo nie przyjdzie.
        Odpowiadając konkretnie na pytanie : 3- 10 razy w tygodniu.
        • puniao11 Re: Sex w małżeństwie 29.08.04, 12:08
          Bulbiasta jestem dla ciebie pelna podziwu.I ciesze sie kiedy czytam takie
          wypowiedzi a szczegolnie u osob z takim stazem malzenskim.Pozdrawiam
        • kokosia1 Re: Sex w małżeństwie 29.08.04, 22:05
          Oj tak wielkie gratulki i powiem cichutko zazdroszcze:)
          • annakto Re: Sex w małżeństwie 30.08.04, 21:50
            My jestesmy prawie 2 lata po ślubie i chyba powiem też zazdroszcze.Ja mam
            wieksze potrzeby niz mąz (ale to chyba powód dużej ilości stresów, zwiazanych
            z pracą uczeknią i tak dalej... )
            pzdrawiam kochane babeczki i "cała reszta" :))
            • pusiek4 Re: Sex w małżeństwie 31.08.04, 00:56
              Hej dziewczyny!Może to co napiszę wyda sie wam naiwne,ale...
              jestem mężatka z dużym stażem(nascie lat) i po prostu mam haczyk na mojego..
              może jestem szcześciarą,ale dzieki szczerym rozmowom znam "słaby" punkt mojego.
              on uwielbia mnie ubraną tylko w jeansową kurteczkę koniecznie z postawionym
              kołnierzykiem!Starczy ze ubiore się tak chociarz raz na kilka miesięcy,ale mamy
              wtedy taki seks że pamietamy go długo i potem bez specjalnego ubierania jest
              super.Jak pisałam-moze wyda się wam to głupie,ale u nas to działa....pozdrawiam
              • comments Re: Sex w małżeństwie 31.08.04, 12:55
                To nie jest glupie. To jest po prostu zacheta z twojej strony. Ale w wielu
                przypadkach problem tkwi w temperamencie. Male potrzeby. I nie pomagaja proby,
                zakupy bielizny, ubieranie sie takie czy siakie.
                ROznica temperamentow wymaga kompromisow i pracy obu stron. Takie pieskie zycie.
                Choc wolalabym kupic jeansowa kurteczke...
                Pozdrawiam
    • archiwald4 Re: Sex w małżeństwie 31.08.04, 13:17
      Dla osób z niedostosowaniem temperamentów i innymi problemami z seksem
      małżeńskim podaję link: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
      Eh..., tam sie dopiero naczytacie!:(
    • ludmila33 Re: Sex w małżeństwie 02.09.04, 21:33
      aphoper, moj maz dlugo byl sam. I u niego problem dzielenia sie z partnerka
      myslami, planami i czym tam jeszcze jest dosc powazny. Choc pracuje nad tym i
      rzeczywiscie efekty widac. Ale tak jak mowisz, ja tez czesto nie czuje, ze
      jestem dla niego wazna jako kobieta/przyjaciel. Ma to jakies przelozenie na
      kontakt fizyczny. Brakuje pocalunkow, dotyku, objec.
      "Teraz i ja powsciagam swoje odruchy. Bo dla mnie to takie ciagle blaganie. A
      nie jestem dobrym wisiadlem na czyjej szyi.
      I wcale nie mam gotowych planow: przyzwyczaje sie, albo sie oboje troche
      nagniemy. Nie wiem. Nie chce przesadzic w zadna ze stron, ani potulnie beczec w
      poduszke, godzac sie na cos co mnie ograbia z poczucia kobiecosci, ani walczyc
      do ostatniej kropli krwi o swoje zapominajac ze po drugiej stronie jest
      czlowiek ktorego kocham."

      Kurczę ja też mam takiego faceta.Mój nie chce nawet powiedzieć co słychać w
      pracy.Na pytanie ;jak minął dzień słyszę dobrze a potem jest tylko :telegazeta
      włączona,komputer,drzemka.Narzeka że nie inicjuje sexu ale nie pamięta ile razy
      dostałam od niego kosza(co mnie skutecznie zniechęciło do inicjatywy).Jesteśmy
      2 lata po ślubie i kochamy się 1-2 na tydzień(ja chciałabym przynajmniej co
      drugi dzień)
    • polskadunka Re: Sex w małżeństwie 05.09.04, 14:20
      U nas bywa roznie. Czesciej jednak moj maz dostaje kosza...dlaczego zachciewa
      mu sie w srodku nocy??? ;)) Ostatnio jakos "wychodzi nam to" rzadziej - jakies
      2 razy w tygodniu, ale bywalo tez 2 razy dziennie.... Teraz go nie ma pare dni,
      pewnie po powrocie bedzie glodny to nadrobimy ;)))
    • zona-dyzia za rzadko-niestety :-( 06.09.04, 17:00
      Ja bym chciała przynajmniej raz na tydzień, niestety mój mąż raz na rok,
      jesteśmy 2 lata po ślubie, jestem bardzo atrakcyjna, on tłumaczy się, że
      zmęczony, eh.........:(((((((
      • chrisb004 Re: za rzadko-niestety :-( 07.09.04, 09:32
        Może faktycznei jest zmęczony,
        ale powiedz mu tylko że życie jest pełne priorytetów
        jesli je się źle dobierze coś moze nie zadziałać.
        Niech jednak wygospodaruje dla Ciebie te dwa popoludnia w tygodniu
        tylko dla WAS ! I wykorzysta je.
        Praca nie słońce, nie "oziębnie".
    • inez76 Re: Sex w małżeństwie 10.09.04, 19:46
      Jesteśmy 6 lat po ślubie, 11 lat razem (9 lat seksu wspólnego za nami), w normalnych warunkach 3,4 razy w tygodniu, teraz jestem drugi raz w ciązy (mamy 4 letniego synka) i częstotliwość spadła niestety do jakichś 1,2 w tygodniu. Nasza najdłuższa przerwa to było 5 tygodni po połogu. Mam jednak nadzieję, że po porodzie odzyskamy chęci i wrócimy do naszej wypróbowanej częstotliwości.
    • przepioreczka_jedna Re: Sex w małżeństwie 28.09.04, 19:04
      Jesteśmy 8 lat po ślubie, a 12 razem, w naszym związku to ja jestem tym
      dominującym elementem. Częstotliwość wygląda różnie, czasami jest to 3-4 razy w
      tygodniu, a czasami raz na 2 tygodnie, bo mojego męża czasem "głowa boli"...Od
      dwóch miesięcy mąż jest w Iraku, mówi, że tęskni, kocha i obiecał mi nawet, że
      jak wróci to nie będzie go nigdy więcej głowa bolała...;) ciekawe, czy dotrzyma
      słowa...
    • ekra5 Re: Sex w małżeństwie 24.10.04, 22:43
      raz na 3 miesiące-mój mąż jest za granicą-przyjeżdza raz na 3 miesiące!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka