GRZECHY PRZESZŁOŚCI

07.10.04, 12:38
Czytając wasze wypowiedzi drogie koleżanki aż boję się poruszać swój problem
ale z drugiej strony nie wiem już kogo poradzić się w tej sprawie...trochę
wstydliwej;-(
Żebyście dobrze zrozumiały temat opowiem pare słów o sobie- zaraz po
skończeniu szkoły poszłam do pracy-mało płacili...kiedy pojawiła sie
propozycja lepszego zarobkowania postanowiłam skorzystać. Jak się domyślacie
nie w zawodzie - tańczyłam w kulbie...To trwało jakiś czas, dokładnie do
momentu kiedy poznałam miłość swego życia. Nie będę rozwlekała się nad
szczegółami ale dla niego postanowiłam się zmienić.Rzuciłąm tę prace i
znalazłam inną, "normalną".I wydawać by się mogło że teraz powinno być już z
górki a tu pojawił się ogromny problem. Odkąd przestałam pracować w
charakterze tancerki mam obrzydzenie do sexu. Nie rozumiem zupełnie jaki to
ma związek ale tak jest. Najgorsze jest to że mój mężczyzna nie wiedział co
wcześniej robiłam i myśli że to może jego wina. A ja ilekroć on chce się do
mnie zbliżyć zaczynam płakać. Jak się przytulamy nie ma tego problemu ale gdy
tylko czuję, że on chce się ze mną kochać....
Czy możecie mi jakoś pomóc,doradzić...?Ja go naprawdę kocham.
    • orvokki Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 13:07
      A może powinnaś wybrać się do psychologa? Bo nie wiem, czy będziesz w stanie
      sama zmienić swoje podejście...
      Widocznie teraz odreagowujesz swoją poprzednią pracę, w której pewnie
      spotykałaś się z nieprzyjemnymi sytuacjami, może to jakoś wpłynęło na Twój
      nieświadomy obraz siebie i seksu.
      • anula36 Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 13:11
        orvokki napisała:

        > A może powinnaś wybrać się do psychologa? Bo nie wiem, czy będziesz w stanie
        > sama zmienić swoje podejście...
        > Widocznie teraz odreagowujesz swoją poprzednią pracę, w której pewnie
        > spotykałaś się z nieprzyjemnymi sytuacjami, może to jakoś wpłynęło na Twój
        > nieświadomy obraz siebie i seksu.
        >
        Popieram, trzeba pogadac z fachowcem, takei zawody zwiazane z seksem w
        jakikolwiek sposob pustosza psychike.
        Zycze powiodzenia, takiego obrzydzenia naprawdemozna sie pozbyc.
      • dr_tusia Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 13:11
        Psycholog to na pewno dobry pomysl. A poza tym... jesli chcesz zostac z nim na
        zawsze, nie mozesz ukryc przeszlosci. Wyobrazam sobie, ze to strasznie trudne,
        ale moim zdaniem powinnas powiedziec mu prawde- po pierwsze, zeby nie
        dowiedzial sie inaczej i nie stracil zaufania do Ciebie, a po drugie, zeby
        zrozumial Twoja niechec do seksu, pomogl Ci i przy okazji odzyskal wiare we
        wlsne mozliwosci na tym waznym przeciez dla facetow polu.
        Sprobuj! Pozdrawiam:)
    • maryanne69 Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 13:22
      Tak, tak, powiedz wszystko facetowi, a nastepnego dnia przyjdzie z rura kupiona
      w obi i zamontuje ci ja na srodku pokoju, zebys troche mu potanczyla. Mezczyzni
      sa przeciez tacy wrazliwi.
      Mysle, ze twoj stosunek do seksu nie wynika ze zlych przezyc i nieprzyjemnosci
      zwiazanych z zawodem, ale moze z tego, ze bylas obiektem zainteresowania, ze
      faceci podziwiali twoje cialo, ze czulas sie dowartosciowana i piekna. To na
      pewno podkreca i zacheca do seksu. Pozdrawiam i zycze szybkiego rozwiazania
      problemu i wielu namietnych nocy.
      • dr_tusia Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 13:30

        > Tak, tak, powiedz wszystko facetowi, a nastepnego dnia przyjdzie z rura
        kupiona
        >
        > w obi i zamontuje ci ja na srodku pokoju, zebys troche mu potanczyla.

        Zakaldam, ze facet jest normalny- wrazliwy i ze kocha.
        • oxygen100 Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 13:32
          Tak, wszyscy faceci sa wrazliwi. Rzec by mozna ze wrecz "kruche frezje" szkoda
          tylko ze ta wrazliwosc przesunela sie dosc nisko na dol.
          • dr_tusia Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 13:58
            Wspolczuje doswiadczen- ja mam inne. Znam wielu naprawde wrazliwych facetow.
        • maryanne69 Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 14:07
          Zakaldam, ze facet jest normalny- wrazliwy i ze kocha.

          A ja uwazam, ze w odniesieniu do facetow slowa: normalny i wrazliwy wykluczaja
          sie wzajemnie. Kazdy mezczyzna ma w podswiadomosci wyuzdane mysli i
          podejrzewam, ze twoj tez, wiec moze sprobuj mu zatanczyc. I ty poczujesz ten
          dreszczyk, i moze on...
          • dr_tusia Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 14:12
            Alez jak najbardziej- ma i dobrze, ze tak jest, tance to fajna sprawa, wszystko
            gra. W pewnych okolicznosciach "wyuzdane" mysli sa- i to chyba dobrze- po obu
            stronach, ale to nie wyklucza przeciez wrazliwosci szeroko pojetej. ten sam
            facet, ktory noca przy swojej tanczacej ukochanej ma kosmate mysli, moze byc
            wspanialym sluchaczem, przyjacielem, pelnym zachwytu dla swiata itp. Nie
            rozumiem, dlaczego to mialoby sie wykluczac.
    • viola13 Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 13:42
      Dziekuje dziewczyny za rady, troche rozbiezne, ale mysle ze prawda lezy gdzies
      po srodku. Wizyta u psychologa za pewne bylaby dobrym rozwiazaniem pod
      warunkiem, ze kogos na niego stac. Ja niestety licze sie z kazdym groszem.
      Radzicie, zebym powiedziala o wszystkim mojemu chlopakowi, ale ja chyba nie
      jestem w stanie tego zrobic. Moze on nawet moglby mi to wybaczyc, ale ja nie
      umialabym mu spojrzec w oczy. Jedna mysl dodaje mi tylko otuchy: ze nikt z
      moich znajomych i rodziny nie wie o mojej przeszlosci i mam nadzieje, ze nigdy
      sie nie dowie.
      Bardzo zdziwila mnie opinia maryann, ze podczas tanca bylam obiektem
      zainteresowania, moge nawet stwierdzic, ze pozadania i rzeczywiscie bylo to
      mile i podobalo mi sie. Mysle, ze kazda dziewczyna tak by sie czula na moim
      miejscu. To chyba tkwi gdzies we mnie...
      • oxygen100 Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 13:49
        moge nawet stwierdzic, ze pozadania i rzeczywiscie bylo to
        mile i podobalo mi sie. Mysle, ze kazda dziewczyna tak by sie czula na moim
        miejscu. To chyba tkwi gdzies we mnie...

        Ale chyba dobre samopoczucie z tego ze jest sie pozadanym przec innych
        mezczyzn to nie jest przestepstwo, masz do tego prawo i moim zdaniem nie
        musisz czuc sie winna. Zreszta kazdy ma jakies "grzeszki" na sumieniu co nie
        znaczy ze nasz zyciowy partner musi taka wiedze od nas uzyskac, bo czesto moze
        sam nie wiedziec co z ta wiedza zrobic a jedyne co mu przyjdzie do glowy to
        wykorzystanie jej przeciwko Tobie. Nie od razu ale w odpowiednim momecie. Nie
        wiem czy psychoterapie sa skuteczne, moze tak ale pod warunkiem ze czlowiek sam
        chce sobie pomoc. Wyglada na to ze Ty chcesz. Dasz rade!!! :))
      • orvokki Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 16:08
        Wizyta u psychologa za pewne bylaby dobrym rozwiazaniem pod
        > warunkiem, ze kogos na niego stac.

        Można też darmowo, normalnie w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Inna sprawa,
        że różnie można trafić, ale może warto się rozejrzeć.
    • oxygen100 Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 14:12
      Przemyslalam sprawe. Ja Ci zazdroszcze!! Po prostu. Bedziesz miala co opowiadac
      wnukom, ze tanczylas, faceci Cie podziwiali i moglas miec kazdego na jedno
      skinienie. To chyba dobrze??
    • maryanne69 Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 14:17
      Kobieto, jestes z pewnoscia odwazna osoba z charakterem. Nie kazdy moglby
      poszczycic sie ladnym cialem i umiejetnoscia erotycznego poruszania sie. To
      duze zalety. Nie tlum w sobie tego. Nie namawiam cie oczywiscie do
      kontynuowania takiej pracy skoro chcesz to przerwac, ale nie rezygnuj z tego w
      zyciu prywatnym. Wydaje mi sie, ze to duzy atut. A faceta tym rozkrecisz :)
    • kasiaa5 Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 15:18
      Popieram dr_Tusia w zupełności. Jeżeli facet jest normalny to zrozumie. Myślę,
      ze szczera rozmowa powinna rozwiazac problem. Powodzenia! Nikt nie chce byc
      oszukiwany... mimo, ze prawda bywa bolesna
      Kasia
      • bartoo Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 15:49
        Nie zostawiaj problemu bez rozwiązania bo może to stać się zagrożeniem dla
        Waszej wspólnej przyszłości. Wyrozumiały mężczyzna zrozumie a i psycholog
        pomoże poukładać wszystko w całość. Trzymaj się!
        • oxygen100 Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 17:12
          A co jesli facet nie zrozumie?? Mimo ze pozornie wydaje sie tolerancyjny i
          wyrozumialy?? Co innego teorie a co innego jesli sie faceta stawia przed faktem
          dokonanym i sprawa dotyczy jego bezposrednio. Poza tym kazdy ma prawo do
          wlasnych tajemnic. Partner to nie spowiednik i czasem lepiej jest wybrac
          mniejsze zlo. Szczerosc nie zawsze rowna sie klapanie dziobem o wszystkim.
          Zreszta mozesz faceta wybadac i dla niego zatanczyc jak sie zainteresuje skad
          te umiejetnosci mozesz rzucic w zartach ze tanczylas w nocnym klubie na rurze i
          sama zdecydowac co z tym fantem zrobic. Ludzie czasami naprawde nie chca znac
          mrocznej przeszlosci swoich partnerow bo nie zawsze potrafia sobie z tym
          poradzic. A psycholog owszem moze poradzic Ci to czy owo ale to Ty poniesiesz
          konsekwencje nie specjalista od ludzkiej duszy. pozdrawiam
          • woman-in-love Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 07.10.04, 19:24
            a ja podejrzewam, że na tańcu sie nie kończyło - i stąd cała sprawa. Psycholog
            konieczny, facetowi nic nie mówić.
            • viola13 Re: GRZECHY PRZESZŁOŚCI 08.10.04, 18:58
              Przepraszam, ze sie tak dlugo nie odzywalam, ale mam troche ograniczone
              mozliwosci. Dziekuje Wam wszystkim za rady.

              A ja podejrzewam, że na tańcu sie nie kończyło

              Male sprostowanie: to byl tylko taniec, nic wiecej. Mam swoje zasady. Moze to
              smiesznie tu brzmi, ale jednak.
              Przemyslalam sprawe jeszcze raz i doszlam do wniosku, ze nic nie powiem
              chlopakowi. Sprobuje dla niego delikatnie zatanczyc i zobacze czy mu sie to
              spodoba. Jak sytuacja pozwoli to moze rzeczywiscie obroce wszystko w zart. Jest
              to swietny pomysl. Pozdrawiam. Postaram sie informowac na biezaco.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja