owiesia24
30.11.04, 17:15
Heh...no i od czego by tu zacząć.Niedługo ślub i trwa cicha wojna o
nazwisko.Problem w tym ze tatus nie mial synka i koniecznie chce zebym
zostawila sobie swoje nazwisko,przynajmniej łacznie z nazwiskiem przyszłego
męża.Na co mój Ukochany wygłasza tezę iz "kobieta nalezy w zyciu do dwoch
mężczyzn-najpierw do taty potem do męża i dlatego najpierw nosi nazwisko
jednego a potem drugiego i ze taka tradycja i w ogóle" wiec nie ma szans na
to by sie zgodzil na podwojne nazwisko.A ja jestem w kropce.Mi to wszystko
jedno czy bedzie tak czy tak,ale tatus smiertelnie sie obrazi a własciwie
bedzie mu przykro:( Co kolwiek zrobie bedzie zle.moze ktos tez tak miał??Co
zrobiłyscie??