Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzicie ze wstrętnymi teściami??????

26.01.05, 16:42
Nie, nie przesadzam, ale naprawdę nie wiem jak wybrnąc z tej , no co tu
ukrywać nie miłej sytuacji. W końcu to rodzice mojego męża...Fakt że może
nieprzepadałam za nimi, ale zawsze byłam miła w stosunku do nich więc i
myślałam ze i oni też sa w stosunku do mnie fer. Niestety!!
Może i bym się nie przejmowała, ale jeśli dochodzą do mnie niezbyt miłe
opinie, typu: syn był zupełnie inny przed ślubem, to przez nią sie zmienił,
wyniosła ,wielka dama(ale i epitety także typu obrażliwe, krowa,popierd...)to
naprawdę nie wiem jak reagować. Nie lubie dwulicowości i dlatego chyba muszę
się rozmówić. Dodam że mój mąż jest kochany i trzyma w pełni moją stronę.
Poradźcie jak wybrnąć z tej sytuacji, lub może opiszcie jakie wy macie
relacje z teściami. Również obwiniaja mnie za to że rzekomo nie chce do nich
przychodzić a prawda jest taka ze to mąż nie chce do nich chodzić, ale
oczywiście nikt w to nie uwierzy, że własny syn nie chce ich odwiedzić?Co mam
robić????
Obserwuj wątek
    • czaroffnica24 Re: Jak sobie radzicie ze wstrętnymi teściami???? 27.01.05, 17:50
      No mi np stukło w grudniu dwa lata jak teściów nie widziałam i jest super :)
      wytrzymałam pół roku wątów, wyzwisk i ich (delikatnie mówiąc> nadużywania
      alkoholu, a teraz jestem szczęśliwa
      Nie zwracaj na nich uwagi, zawsze będą twierdzić, że są super rodzicami, a ty
      ich syna tylko w bagno wciągasz, ble..ble...ble... naprawdę nie warto się nimi
      przejmować. Masz tyle szczęścia, że mąż jest po twojej stronie.
      trzymaj się, pozdrawiam - Monika
    • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzicie ze wstrętnymi teściami???? 27.01.05, 19:00
      Olać. Lubić Cię nie muszą, masz prawo wymagać uprzejmości. Nie chcesz
      odwiedzać, nie odwiedzaj, to rodzice męża nie Twoi. Nie wdawaj się w
      wyjaśnienia, tłumaczenia czy analizy każdej durnej sytuacji. Szkoda prądu.
      Otruc ich nie możesz, izolować jak najbardziej tak.
    • dorotakb Re: Jak sobie radzicie ze wstrętnymi teściami???? 30.01.05, 21:00
      Mam podobną sytuację. Po ślubie ukochany syneczek się wyprowadził na swoje
      (niby normalne) i od tej pory jest bee. Ja go zmieniłam oczywiście na gorsze. A
      prawda jest taka że chłopak dopiero odżył ;)) Z odwiedzinami jest dokładnie tak
      samo. Gdyby chociaż raz powiedział zebysmy poszli do jego rodziców to przezciez
      jakoś bym to wyrzymała - ale on po prostu nie czuje takiej potrzeby. A ja nie
      mam zamiaru sie wysilać i udwać, ze jesteśmy kochająca sie rodzinką. Tym że
      ludzie gadają coś nieprawdziwgo na Twój temat poprostu sie nie przejmuj. Ludzie
      gadali, gadają i gadać będą. Nie jesteś wstawie wszytskiego "prostować". Nie
      przejmuj się tym. Moja teściowa sie nie szczypie i nawet w towarzystwie (przy
      nas) mówi ze my rodziną jesteśmy ale stosunków nie utrzymujemy. I co może mam
      sie pochlastać z tego powodu???
      Więcej wiary w siebie!
    • monis23 Re: Jak sobie radzicie ze wstrętnymi teściami???? 30.01.05, 21:48
      Zgadzam sie z poprzedniczkami, nie reagowac, izolowac. Bardzo czesto to wlasnie
      o to im chodzi, zeby zaczepic i dopiec. A jak sie przestaje reagowac to konczy
      sie temat. Ja przyjelam postawe 'bez komentarza' i jak narazie bardzo dobrze
      sie sprawdza.
    • dzenifer Re: Jak sobie radzicie ze wstrętnymi teściami???? 01.02.05, 12:12
      Izolowac to najlepsze rozwiazania, ale nie zawsze mozliwe. moji tesciowu sa
      rowiniez faszywi (tsciowa szczegolnie). wytrzymywalam ile sie dalo, ale po
      nowym roku cos we mnie peklo. zrobilam ograoma awanture mojemu m, powiedzialam,
      ze nie bede chodzic co drugi dzien do mamusi na obiadki (po pierwsze oblesnie i
      brudno gotuje, po drugie mam dosyc jej tekstow). teraz w bylam tam w sumie
      chyba "az" dwa razy w ciagu calego miesiaca i wierz mi, ze jest to rekord.
      planuje rowniez wyprowadzke z wioski gdzie obecnie mieszkamy praktycznie razem
      z tesciami (jakies 5 min spacerkiem). dlatego jestem za izolacja. maz moze to
      na poczatku zle zniesc, ale musi sie przyzwyczaic. powodzenia. acha! jak cos do
      ciebie mowi, to jej nie sluchaj, ja mysle wtedy o pierdolach. troche wariackie,
      ale dziala. buzka
      • szumajka Re: Jak sobie radzicie ze wstrętnymi teściami???? 01.02.05, 15:16
        Moja teściowa też niestety dała mi nieraz w kość, a najberdziej chyba wtedy gdy
        powiedzieliśmy jej że będzie babcią. Podeszła i powiedziała mi w twarz: " nie
        martw sie. jesteś młoda (27), to może poronisz" myślałam że ją uduszę, ale nie
        odezwałam sie słowem. odwróciłam sie i łzy spłynęły mi po policzkach. Teraz ma
        bzika na punkcie swojego wnuczka. wprost szaleje za nim. czasem zastanawiam się
        skąd takie babska się biorą. czy my tez za ileś lat takie będziemy. z tego co
        wiem to jej teściowa też jej nieakceptowała. tym bardziej tego nie rozumiem.
        Trzymajcie się kobitki.
        Bądźmy dzielne i nie dajmy się
        • boba67 Re: Jak sobie radzicie ze wstrętnymi teściami???? 01.02.05, 17:31
          Dziekuję za miłe słowa....
          Tak ja też jestem za całkowitą izolacją....ale w praktyce to różnie
          wygląda...trzeba się uodpornić, ale czasem tak cięzko i przykro zarazem.
          ostatnio cisza....ale ja myslę ze cisza przed burza...a czy Wy tez tak macie że
          jak np telofon odbierzecie a dzwoni teściowa lub ktokolwiek z "tej" rodziny to
          potraktowana jesteś jak sekretarka(przełącz bo szef dzwoni?)a do Ciebie ani
          słówka?Pozdrowienia
          • triss_merigold6 Re: Jak sobie radzicie ze wstrętnymi teściami???? 01.02.05, 23:42
            Mnie by to odpowiadało.DD Ostatecznie dzwonią nie do mnie tylko do męża.
            Osobiście w pełni wystarcza mi wymiana informacji na temat dziecka.
            Jedyne czego wymagam w stosunku do siebie to uprzejmość. Nie sympatia,
            lubienie, traktowanie jak córkę (po gwint, miałam własnych rodziców) tylko
            UPRZEJMOŚĆ. Bycie uprzejmym oznacza kulturalne traktowanie i zero osobistych
            niefajnych uwag + kurtuazyjne spotkania raz na jakiś czas.
            W sumie dlaczego teściowie się Was czepiają? Ja trzecią pare teściów przerabiam
            i nigdy - nawet jeśli mnie nie lubili - nikt w mojej obecności nawet nie
            brzdąknął czegoś niemiłego.
            • boba67 Re: Do triss_merigold6.... 02.02.05, 12:18
              A tutaj się nie zgadzam. Dlaczego niby do niego dzwonią?W końcu nie jest
              kawalerem a ma swoją rodzinę w postaci żony(dziecka jeszcze nie mamy).
              Oczywiście nie jestem z tego powodu sfrustrowana-teraz mnie to nawet
              smieszy....jednakowoż moja rodzina nie robi takich uników.
              Widocznie triss_merigold jesteś szczęściarą i na swej drodze napotykasz
              poprostu kulturalnych ludzi w postaci teściów. A na Twoje pytanie nie umiem Ci
              odpowiedzieć....wiadomo że i ja mam swoje "czarne strony charakteru"-któż ich
              zresztą nie ma?, lecz zawsze z szacunkiem swoich teściów traktowałam ba..nadal
              traktuję bo nie zapominam że dzięki nim mam swojego mężulka ,(tak mnie
              wychowano-szacunek do starszych osób) lecz i druga strona tez powinnna tak się
              zachowywać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka