ollie1
02.05.05, 00:32
No wiec znow chodzi o pieniadze i zwiazek.
Jestem z moim chlopakiem prawie dwa lata, kilka miesiecy temu zamieszkalismy
razem. Niedawno przyznal mi sie, ze zanim mnie poznal byl nieco rozrzutny. I
to rozrzutny niestety uzywajac kart kredytowych. Kart nie splacal w calosci
tylko robiac minimalne wplaty miesieczne. Gdy dotarlo do niego w jakie bagno
sie wpakowal pocial kart aby nie korcilo go ich uzywanie. Niestety dlug
pozostal. I rosnie powoli, poniewaz minimalne oplaty splacaja tylko odsetki a
nie sam kredyt. Postanowil wiec wziasc pozyczke osobista aby splacic kredyt
na kartach kredytowych bo oprocentowanie pozyczki jest o polowe nizsze niz na
kartach. Splaty miesieczne pozyczki bylyby nieco wieksze niz to co placi
miesiecznie na kartach.
Ja mam odlozone troche kasy na koncie oprocentowanym. Pomyslalam wiec, ze
moglabym mu pozyczyc na splate kart. Nie liczylabym mu oczywiscie odsetek,
zreszta, to co dostaje na swoim koncie to nie zadna rewelacja.
Sama nie jestem pewna czy to zrobic, bo cale zycie wierzylam, ze nie nalezy
mieszac pieniedzy i przyjazni/zwiazku.
Ale po co on ma brac pozyczke i placic odsetki dla banku, skoro ja mam
pieniadze? Wiem, ze skoro narobil glupot w mlodosci to teraz musi za nie
placic, ale z drugiej strony jego historia kredytowa utrudnia nam sporo spraw.
Jemu ten pomysl tez sie za bardzo nie podoba, ale moze moglabym go przekonac,
gdybym byla pewna, ze to dobry pomysl.
Co sadzicie na ten temat?