latajacyholender2
28.05.05, 11:39
laska mi wydzwania jak ide sam gdzies puszcza smsy mowi jak to nie moze spać
ze sie denerwuje,jak to jst zazdrosna.sa dni ze zasypuje mnie sygnałami.a jak
ja sie nie doiewze w ciągu dnia 2-3 h to z oburzeniem pyta i narzeka ze
mogłbym przez pół dnia sie do niej odezwać.jestjednak tez druga strona medalu
jak jest wolne i sama gdzies jedzie to.....potrafi nie dac znaku zycia cały
dzień,tak jakby jej wisiało czy może fajnie mi by było dostać sms z pytaniem
co u mnie,to samo jest jak sie czyms zajmie.zawsze z 9-7 dni przed nowym
cyklem mija jej w ogóle ochota na mnie na widze sie ze mna tzn moze nie mija
ale zmniejsza,nie ma ochoty na czułosci a jak juz to bardzo mało.i 3 sprawa
widze ze jak sie pokłocimy i ona dostanie ochrzan czy poprostu stawaim sprawe
tak ze nie to nie.widze ze zaczyna sie obawiac i zacyzna pokorniec starac sie
itd.ale jak wyczuje ze jest lepeij to znów zaczyna brykac.czy dla kobiet
trzeba byc chamskim egoistą znalezc sobie kochanke na boku i ogólnie olewac
związek zeby taki respekt w związku był non stop.czy poprostu do tego kobieta
musi dorosnąc