Dodaj do ulubionych

On czy dziecko?

02.09.05, 13:56
Miałam faceta. Bardzo mnie kochał. Byliśmy razem trzy lata. Zdradziłam go,
zaszłam w ciążę, zostawiłam go. Moja namiętność do drugiego faceta była
nieziemska. 13 miesięcy temu urodziłam córeczkę. A gdy mała Jola miała 7
tygodni, mój nowy face nas zostawił. Powiedział, że od pół roku ma inną
kobietę, z która chce miec rodzinę... Wtedy mój eks zaczął nas odwiedzać.
Byliśmy przyjaciółmi, ja to tak traktowałam. osiem miesięcy temu powiedział
mi, że nie może mieć dzieci, a właściwie ma na to mniej niż 4%
sznas...Współczułam mu bardzo. To był cios dla niego, bo kocha dzieci. Nasza
przyjaźń przerodziła się znów w miłość. Cztery miesiące temu oficjalnie do
siebie wróciliśmy. jego rodzice zaakcpetowali mnie i dziecko, wybaczyli mi.
Jego mama powiedziała mi, że wszystko ma swój cel - zrozumiałam, że chodzi jej
o dziecko i niepłodność jej syna. Jednakże... Byłam wczoraj u lekarza,
powiedział mi, że jestem w szóstym tygodniu ciąży... Nie zabezpieczałam się,
bo chyba rozumiecie... Od wczoraj nie wiem, co zrobić. On mi nie uwierzy, a
nie chcę go drugi raz stracić. Co mogę zrobić, żeby mi uwierzył? Nie miałam
nikogo innego, to jest na pewno jego dziecko... Tylko że właśnie jakieś dwa
miesiące temu do Joli przyszedl jej ojciec... Gdy wychodził, w drwiach minal
sie z moim ukochanym... On teraz na pewno powiaze fakty... i co ja mam zrobić?
Na pewno urodzę to dziecko.
Obserwuj wątek
    • kasia2705 Re: On czy dziecko? 02.09.05, 14:03
      Spokojnie!
      Powiedz mu o ciazy, nie pisz najczarniejszych scenariuszy, szczegoilnie, ze
      WIESZ, iz dziecko jest jego. A jak bedzie potrzebowal "dowodu" (to przykre, ale
      ma do tego prawo po tym co przeszliscie), wykonacie test DNA i wszystko bedzie
      dobrze.

      Sczesliwej ciazy i glowa do gory!
      • nemezis26 Re: On czy dziecko? 02.09.05, 14:18
        Zgadzam sie - dzisiaj badania na ustalenie ojcostwa sa na porzadku dziennym. Mysle, ze jesli powiesz
        mu o tym z radoscia (w koncu nie mial nadziei, ze to mozliwe, a jednak sie udalo :D), bedzie
        zachwycony. Tylko nie uprzedzaj jego obaw. Nie mow np. "Kochanie jestem w ciazy, ale nie martw sie,
        to na pewno twoje dziecko", tylko np. :"Jestem w ciazy! A jednak sie udalo"! Powodzenia.
        • cinnoir Re: On czy dziecko? 02.09.05, 14:23
          dokładnie tak!! Ciesz się, bo w końcu prawie niemożliwe stało się możliwe.
          A swojemu mężczyźnie powiedz o tym w najpiękniejszy sposób jaki się da. Może
          zrób extra kolację przy świecach itp? A jeśli on zacznie mieć podejrzenia to
          nie krzycz, nie rób awantur, bo ma prawo Cię podejrzewać... I zróbcie test DNA,
          ale RAZEM, razem pójdźcie do lekarza. Powodzenia!
          • men_punkt_widzenia oboje:) 08.09.05, 14:54
            :)
            nic dodać do powyzszych postów:)))
            stań przed nim bez strachu w oczach i powiedz mu smialo:
            1. ze go kochasz
            2. ze szanujesz za to ze kocha twoje dziecko
            3. ze jestes w ciazy Z NIM
            4. jezeli ma jakiekolwiek watpliwosci to zgadzasz sie zrobic test dna mozliwie
            najszybciej

            gdy powiesz to patrzac sie w oczy, jasnym i spokojnym wzrokiem to zrozumie.
            bo wiesz ze to dobry chlopak i mimo ze ma blizne - nie rozerwie jej w ranę
            jesli zobaczy ze jest w tobie sila i radosc a nie niepewnosc i wahanie.
            powodzenia!!!!!!

            i wyslij go do innego specjalisty - mam znajomego, ktorego specjalista na
            rok 'uczynil' bezplodnym przy czym inny po pierwszysm badaniu przwrocil w
            diagnozie zywotnosc plemnikom:)
            moze i teraz czas zmienic doktora?

            trzymaj sie

            facet.

            cinnoir napisała:

            > dokładnie tak!! Ciesz się, bo w końcu prawie niemożliwe stało się możliwe.
            > A swojemu mężczyźnie powiedz o tym w najpiękniejszy sposób jaki się da. Może
            > zrób extra kolację przy świecach itp? A jeśli on zacznie mieć podejrzenia to
            > nie krzycz, nie rób awantur, bo ma prawo Cię podejrzewać... I zróbcie test
            DNA,
            >
            > ale RAZEM, razem pójdźcie do lekarza. Powodzenia!
          • pieszczoszek5 Re: On czy dziecko? 08.09.05, 22:31
            Zrób test DNA, tak dla siebie, bo nawet jeśli teraz w końcu w to uwierzy- to
            jednak może za kilka, kilkanaście lat wypomnieć ci że to nie jego. I w
            rezultacie może mieć rację- ja bym ci nie ufała. Tym bardziej ,że piszesz on
            czy dziecko- czyli jednak sama nie wiesz. No cóż. Lepiej powiedz mu prawdę,że
            to nie jego.
    • baranka81 Re: On czy dziecko? 02.09.05, 15:06
      Gratuluję! Przede wszystkim Twojemu M., że spełni się jego marzenie :) Jeśli
      będzie miał wątpliwości, z czystym sumieniem zróbcie badania DNA. Glowa do
      góry, na pewno będzie dobrze!
    • kobieta23 Re: On czy dziecko? 02.09.05, 22:19
      Myślę, że on w głębi duszy ucieszy się /nawet jeśli na początku będzie udawał
      zdziwionego/. Skoro wróciliście do siebie, to znaczy, że odzyskała zaufanie.
      Gratuluję i życzę spokojnej i książkowej ciąży.
      P.S. I napisz jak zareagował.
    • pepperann Re: On czy dziecko? 05.09.05, 19:26
      Ale na czym w zasadzie polega problem? Przecież przy dzisiejszej wiedzy
      medycznej bez problemu da się dowieść kto jest ojcem dziecka (jeśli Twój facet
      będzie miał wątpliwości). Myślę, że w tej sytuacji, skoro raz zawiodłaś jego
      zaufanie i skoro on nie wierzy, że może być ojcem, jesteś mu to winna
      (ewentualne zrobienie badań). I tyle.

      Swoją drogą nie pierwszy raz czytam o takiej historii, ż ejak ludzie nie wierzą,
      że mogą mieć dziecko to się wyluzowują i im wychodzi.

      WIelkie gratulacje i wszystkiego dobrego!
      • auriculka Re: On czy dziecko? 07.09.05, 17:17
        No to jestem:) Nie było mnie, ale było cudownie! Powiedziałam mu przy kloacji,
        świece itp, dziecko na ten czas wywiozłam do babci. On najpierw powiedział, że
        to niemożliwe i czy go nie robię w konia. No to mu pokazalam zdjęcie z USG (nic
        nie widać na nim, same maziaje jakieś, tylko lekarz zaznaczyl dziecko i
        podpisal:)) A on na to, że przecież on nie może mieć dzieci... Ja mu
        powiedziałam, że wiem, że mi nie wierzy, że to jego, i że zgadzam się na
        badania, bo ma do tego prawo. On powiedział, że badania zrobi, ale mi wierzy. A
        na wszelki wypadek pójdzie się zbadać jeszcze raz. I poszedł. Do innej kliniki,
        prywatnej, zabulil koope kasy, i mu powiedzieli, że może mieć problemy, bo
        ruchliwość plemników jest niska, ale szanse są - jakieś 25%... A potem zabrał
        mnie w góry, razem z córeczką moją. Córkę zaczął odwiedzać jej biologiczny
        ojciec, któremu znów się związek rozsypał (żali mi się na dodatek, wypłakuje
        prawie, brr, co mnie to obchodzi). Jest u małej codziennie, zostawia mi
        pieniądze, tak dobrowolnie, oprócz alimentów. Zaczyna mi się życie układać.
        • slmagdals Re: On czy dziecko? 08.09.05, 14:39
          HUUUURRRRRAAAA!!! Gratuluje i zycze pienkego dzidziusia :o)
        • pieszczoszek5 Re: On czy dziecko? 08.09.05, 22:41
          To jednak nie zrobił badań dotyczących tego czy to jego dziecko? Zrobi za parę
          lat-ale później gorzej zniesie prawdę.
    • inezz_a Re: On czy dziecko? 07.09.05, 16:00
      i jak? jak zareagował twój mężczyzna? Czekamy...
    • t_wroclaw Re: On czy dziecko? 08.09.05, 15:14
      Przecież 4% to nie jest to samo co 0% (zresztą i tu występuje jeszcze
      tolerancja błędu)... a jak chłop miał fuksa to do tych 4% Szef (z góry) mu
      dołożył brakujące 96% i są kolejne wydatki.... Nic tylko się cieszyć do czasu
      gdy to małe coś nie urośnie i nie poprosi o kluczyki od samochodu...
      • titicaka Re: On czy dziecko? 08.09.05, 16:34
        Gratuluje i pisz dalej jak to sie wszystko potoczylo:).
        Beata
        • auriculka Re: On czy dziecko? 17.09.05, 18:11
          Nie, on nie zrobil teraz badan, bo dopiero jestem w ciazy, a jesli zrobi, to po
          porodzie, jak juz bedzie dziecko. na razie oszalal, zaczal sam kupowac wyprawke,
          chociaz mu mowilam, zeby przed porodem nic nie kupowal. W swieta bierzemy slub,
          nie wiem, jak zmieszcze sie w suknie slubna. Nasz ksiadz na nasz widok
          powiedzial "no wreszcie, juz myslalalem, ze nie dozyje dnia waszego slubu". Jego
          rodzinka juz polubila moje starsze dziecko, a na wiesc o ciazy to po prostu
          oszaleli;) jest super.
    • arielta Re: On czy dziecko? 08.09.05, 21:00
      Moja droga, ten skandal na waszym weselu, a zwłaszcza poźniejsze zachowanie
      męża po prostu ujawniły za kogo naprawdę wyszłaś za mąż. Małżonek bez ogródek
      przedstawił ci jak jego zdaniem mają wyglądać relacje pomiędzy ludźmi i
      szczerze oznajmił że Twoją rolą jest znoszenie chamstwa ludzi z jego otoczenia.
      Na to że weźmie Cię w obronę przed atakami nie licz (pomyśl jakie niespodzianki
      czekają Cię ze strony uroczego szwagra).
      Twoją Rodziną mąż najwyraźniej gardzi, a cywilizowane kontakty pomiędzy ludźmi
      do czego nawykli Twoi bliscy stanowczo odrzuca. To w jego środowisku oznaka
      słabości i zniewieścienia. Aby przypodobać się zięciowi i jego familii Twój
      ojciec powinien wdziać gumofilce i strzelić jabola, a mama lżyć zaproszonych
      gości na rodzinnej imprezie typu wigilia. Na taki obrót sprawy w imię
      małżeńskiego szczęścia córki chyba jednak nie masz co liczyć.
      Może jednak Twój wybranek ustali sobie priorytety na właściwym miejscu, ale
      potrzebny mu wstrząs. Wyprowadź się na jakiś czas (np. 2 mies) do rodziców i
      wyjaśnij, że dajesz mu czas na przemyślenie całej sytuacji, bo ty życia wedle
      zasad wyznawanych przez małżonka i jego otoczenie nie akceptujesz. Dopóki nie
      przeprosi za brak właściwej reakcji (nic nie zrobił aby uchronić Ciebie i
      rodzinę przed afrontami a nawet fizycznymi napaściami) nie wracaj pod żadnym
      pozorem. Stanowczo też zapowiedz, że wykluczasz jakiekolwiek kontakty z jego
      rodziną, bez względu na okazję. On niech sobie jeździ na rodzinne imprezki.
      Jeśli się nie zgodzi – wnioski wyciągnij sama. Jak ci ktoś słusznie doradził,
      dopóki sytuacja się nie wyklaruje żadnych dzieci. Trochę ponura perspektywa –
      małżenstwo pod warunkiem, że nie ujawnią się pierwotne chamskie instynkty ze
      strony męża
      p.s. Moja znajoma miała podobną sytuację. Brat męża ją obraził na weselu, a
      młody małżonek natrzaskał po buzi. Teściowa, do której zwróciła się o pomoc
      doradziła jej serdecznie zamknąć ryja. Małżeństwo przetrwało 3 lata, a teraz
      włóczą się po sądach w sprawie dziecka.
      • myszka785 Re: On czy dziecko? 17.09.05, 20:22
        oj kolezanko! cos nie na temat piszesz chyba Ci sie cos pomylilo?...
    • myszka785 Re: On czy dziecko? 17.09.05, 20:26
      GRATULACJE!!! zycze Ci zeby dzidzius nie dawal Ci za bardzo w kosc i zebys
      lekko przechodzila przez kolejne etay ciazy...
      badz w kontakcie, zycze udanego wesela! trzymaj sie! badzcie szczesliwi!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka