Teściowa

03.10.05, 12:22
Witam wszystkich czytających!
Chciałabym w końcu wyrzucić z siebie zdanie :NIE LUBIĘ swojej teściowej.
Osobiście nie zrobiła mi niczego złego,lecz jej stosunek i zachowanie dow
stosunku do mojego męża bardzo mnie denerwuje.Obydwoje pracujemy w takim
samym zawodzie mamy niewielkie pensje.Mamuśka opłaca każdy rachunek
tel.komórki mojego męża poza tym daje mu pieniążki dodatkowo na benzynę do
jego samochodu, za każdym razem gdy pojedzie do rodziców mamusia zawsze mu
coś kupi.
Po powrocie z wakacji które w połowie były sponsorowane przez mamuśkę a w
połowie przez ciężko zarobione pieńiążki przeze mnie usłydszałam od męża że
gdyby nie jego
rodzice siedzielibyśmy w domu. Oczko w głowie mamuśki to wnuczek(nie nasze
dziecko), na każdą okazję daje ogromną kase i każe kupować prezenty z czego
mój mąż jest bardzo zadowolony (mnie denerwuje fakt że są to kwoty stanowiące
np.1/5 moich zarobków.Ostatnio szlag mnie trafił bo zadzwoniła do mojego męża
i kazala zrobić zdjęcia moim aparatem cyfrowym i przesłać jej z mojej
komórki.Ostatnio usłyszałam że b.jej szkoda że mąż tak ciężko pracuje za
grosze bo przecież jest tak zdolny i mógł wybrać sobie inny zawod.I nie chce
żeby brał dodatkowe dyżury.(pracuję tak samo jak on i biorę ok 6 dyżurów w
miesiącu).
Od razu lepiej, gdy część swojej złości przelałam na tekst.
Jeśli macie jakieś opinie lub podobne problemy piszcie!!
Pozdrawiam ana
    • anoresk Re: Teściowa 03.10.05, 12:48
      A ja zamiast teściowej znielubiłabym męża-mamisynka.
      • kotekkk Re: Teściowa 03.10.05, 13:08
        nan opinię: masz problem z meżem nie z tesciową
    • kendor1 Re: Teściowa 03.10.05, 13:52
      Teściowa nie jest do kochania.To ty masz problem z soba i z mężem .
    • mackowy4 Re: Teściowa 04.10.05, 11:02
      Ja też nie darzę swojej teściowej zbytnią sympatią, ale akurat w Twoim
      przypadku nie rozumiem, o co tak naprawdę chodzi. Teściowa ma najwyraźniej kasę
      i przeznacza ją na co chce (jej święte prawo)- sponsoruje wam wakacje, kupuje
      drogie prezenty wnuczkowi (jeśli godzą się na to rodzice dziecka, to dla mnie
      nie ma problemu), opłaca komórkę i paliwo Twojemu mężowi. Ma gest kobieta i
      tyle. Według mnie porozmawiać musicie Ty i Twój mąż, chy chcecie nadal
      korzystać z pieniędzy dawanych przez teściową czy chcecie być samowystarczalni.
      Dużo zależy od Twojego męża, on jest dorosły (swoją drogą ile ma lat?)
      Czy teściowa wtrąca się w Wasze życie, mówi co macie kupić, gdzie jechać na
      wakacje, przychodzi codziennie, wydzwania po 5 razy dziennie do Twojego męża?
      Czy problemem są jedynie pieniądze, a Ty ciskasz się tak dlatego, że ona ma ich
      więcej i robi z nimi co chce? Czujesz się od niej zależna finansowo i źle Ci z
      tym? Zadaj sama sobie pytanie, co Ci tak naprawdę przeszkadza: może bierność i
      poddaństwo Twojego męża wobec jego matki?
    • kosmitos Re: Teściowa 04.10.05, 16:22
      nie rozumiem o co chodzi, ale może to tylko potrzeba pogadania o czymś; to nie
      z teściową tylko z twoim mężem jest coś nie tak; jest niezaradny a ty obwiniasz
      za to inne osoby; a co do zdolnego synka to każda mama myśli, że ma wybitne
      dziecko; a jeśli nie lubisz teściowej to nie jedź na wakacje na które ona
      dokłada
Pełna wersja