Dodaj do ulubionych

malzenstwo z cudzoziemcem..

16.01.06, 06:34
Jestem w zwiazku z meksykaninem, mieszkamy razem od pol roku tu w
Meksyku.Znamy sie od roku i nie znalazlam u niego zadnej wady, ani zadnej
rzeczy ktora by mnie odpychala od niego, ideal? Oczywiscie roznice kulturowe
sa, ale to wlasnie jest ciekawe i inne:)Naprawde jest przystojny, slodki,
inteligentny, wiecznie usmiechniety, szalony, bosko tanczy, kocha wszystko
naokolo..Przy nim nauczylam sie jak to jest zyc bezstresowo.. Jest ktos kto
moze sie podzielic doswiadczeniami bycia z obcokrajowcem...
Obserwuj wątek
    • natka110 Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 16.01.06, 11:51
      Ja z Wlochem we Wloszech, i wcale az tak rozowo nie jest... on sam to zly nie
      jest, ale przyleglosci: rodzina+poglady rodem z zapyzialej wiochy czasami mnie
      dobijaja.
      • titicaka Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 16.01.06, 15:16
        Moje zycie z cudzoziemcem Hiszpan w jego rodzinnym kraju rowniez jest bez
        zastrzezen. A jak tam twoj hiszpanski ?
        Pozdrawiam
      • kasia2705 Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 25.01.06, 19:19
        Ja nie mialam tyle szczescia z moim juz na szczescie ex-mezem Dunczykiem, choc
        znalismy sie przed slubem 8 lat a poltora roku przemieszkalismy razem.
        Myslalam, ze takie reczy jak u nas po slubie zdarzaja sie tylko w "srodowych
        filmach" a tu mnie sie przytrafilo. Dzieki Bogu malzenstwo to mam juz za soba i
        co? Bez slubu ale bardzo szczesliwa zyje teraz z kolejnym Dunczykiem i smiem
        snuc teze ze to nie od narodowosci a od czlowieka zalezy (tylko muzulmanie nie
        zaliczaja sie do tej reguly wg mnie). Czasem zaluje, ze nie od razu mialam tyle
        szczescia ale z drugiej strony teraz bardziej i pelniej jestem w stanie docenic
        to co mam :)
    • isma Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 16.01.06, 16:47
      Szczerze? Pol roku to troche malo, jeszcze motyle w brzuchu lataja ;-))).
      A bezstresowe zycie jest bezstresowe... dopoki nie ma powodow do stresu ;-))).

      Moj maz jest Polakiem z Wolynia. I oczywiscie, po tych ladnych paru latach
      malzenstwa (i rodzicielstwa, co istotne) nadal uwielbiam w nim
      te "bezstresowaosc", takie typowo wschodnie podejscie do czasu, ktory jest na
      uslugi czlowieka, a nie odwrotnie, te szczera i naiwna wiare w to, ze "Pan Bog
      nas nie ukrzywdzi", w to, ze zycie polega na smakowaniu jego piekna ;-))), ale
      jednoczesnie wiem, ile to wymaga ode mnie wysilku na codzien: wysilku, ktorego
      z moim mezem dzielic nie moge, bo on nie dostrzega potrzeby jego podejmowania
      (np. odnosnie opieki nad chorym na astme dzieckiem - moj cudowny maz jest
      zdania, ze z czasem wszystko samo przejdzie, jesli ma przejsc ;-))).
      • olik35 Re: z Hiszpanem 16.01.06, 17:23
        Ja wyszlam za maz za Hiszpana i mieszkamy w Hiszpanii. Na razie nie narzekam.
        Przed slubem znalismy sie 2,5 roku z czego 2 lata mieszkalismy razem w
        Hiszpanii, zeby sie lepiej poznac,ale przede wszystkim, zebym byla swiadoma czy
        chce spedzic tutaj reszte mojego zycia.
    • caysee Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 16.01.06, 18:22
      Nie sadze, ze to zasluga jego narodowosci, po prostu trafil ci sie dobry model :)
      • titicaka Re: malzenstwo z cudzoziemcem..do olik 17.01.06, 12:04
        Gdzie mieszkacie?
        • shilla01 Re: malzenstwo z cudzoziemcem..do olik 19.01.06, 17:49
          hmm , a ja mam cudownego , idealnego Polaka . Też nieźle co ?? :)
          • merda Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 19.01.06, 18:27
            Ja jestem z Wlochem we Wloszech i musze przyznac,ze to bardzo dobry
            mezczyzna.Ale sadze,ze to zalezy od czlowieka,a nie narodowosci.

            p.s I jak Wam sie podoba na obczyznie?
            • natka110 Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 23.01.06, 15:27
              Ja czasami sie wsciekam na ich nacjonalizm, i to, ze kazde odmienne zdanie
              biora za krytyke, ktorej nie dopuszczaja do siebie, traktuja jako napasc.
              Jestem w Veneto, moze to tylko tutaj tak jest? bo sie czuja najlepsi z calej
              Italii? pisz na maila gazetowego, chetnie sie zaprzyjaznie ( juz pomalu mowie
              po polskiemu, nie p opolsku, hahaha)
        • olik35 Re: malzenstwo z cudzoziemcem..do olik 23.01.06, 14:34
          w Madrycie
    • kourouana Tylko ze po slube moze byc troche inaczej... 19.01.06, 21:06
      ...moze pokazac swoja prawdziwa nature. Balabym sie takiego zwiazku, tj z
      Arabem czy Turkiem
      • dzenifer Re: Tylko ze po slube moze byc troche inaczej... 19.01.06, 22:22
        ja tez nie zdecydowalabym sie na zwiazek z arabem, muzulmaninem... brrr... az
        ciarki mnie na sama mysl przechodza. mieszkam z mezem hiszpanem w jego kraju
        ale wole mieszkac w moim rodzinnym wroclawiu. wole nasze 4 pory roku, a tu jest
        klimat afrykanski :( (andaluzja - wioska hiszpanii) pozdrawiam
    • julie_bella2001 Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 20.01.06, 00:18
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28377
      • titicaka Re: malzenstwo z cudzoziemcem..do olik 23.01.06, 15:06
        Ja rowniez w Madrycie ,jak masz ochote to napisz na maila beatkamonika@yahoo.com
    • conejito13 Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 23.01.06, 17:28
      Jak juz kilka moich przedmowczyn, ja rowniez wyszlam za Hiszpana (2 lata temu),
      mieszkam sobie w Hiszpanii, na wybrzezu, i moge spokojnie okreslic moj zwiazek
      jako szczesliwy. Problemy - jak wszedzie, prawdopodobnie zblizone do tych,
      jakie mialabym w Polsce (no, moze oprocz porannego skrobania szyb w samochodze
      z powodu mrozu;) Brak ich natomiast, to nie zasluga tego, ze mam meza Hiszpana,
      ale czlowieka, za jakiego wyszlam. Wczesniej rowniez mieszkalam z nim tutaj,
      aby sprawdzic zarowno siebie jak i to miejsce, ten klimat, ta kulture. Podjelam
      decyzje o przyjezdzie tutaj bardzo swiadomie i jak dotychczas, nie zaluje jej:)
      • mme_crifort Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 25.01.06, 15:30
        nie jestesmy malzenswtem- on francuz, mieszkamy w Polsce razem od prawie 2 lat
        roznice kulturowe nie sa duze-mamy podobna mentalnosc; mowimy w obu jezykach+ inne

        doskonale sie rozumiemy- po prostu pasujemy do siebie
    • itslola Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 28.01.06, 01:10
      Ja mam meza slazaka... czuje sie jakby byl cudzoziemcem ....

      Ale dobrze jest!
      • athandavan Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 31.03.06, 16:32
        A ja wychodze za maz za Hindusa. Ashish jest kochany i cieply i codziennie
        powtarza, ze jestem najlepsza rzecza jaka mu sie w zyciu przytrafila... Oboje
        mieszkamy w UK (gdzie konczymy: on doktorat, a ja MSc) Lubimy bywac w Polsce,
        chociaz wszyscy sie ogladaja za moim chlopcem, ktory wyglada jak mleczna
        Wedlowska czekolada. Moi rodzice go pokochali, za panoramy Krakowa (zrobione i
        oprawione wlasnorecznie) i troskliwosc, z jaka odnosi sie do wszystkich wokol
        siebie. Poznalam 'przyszlych tesciow' - sa bardzo otwarci i doceniaja moje
        starania z kuchnia indyjska. Wierze, ze nam sie uda.
    • 83kimi Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 28.01.06, 15:03
      Moja siostra ma męża Niemca i jest fajnie. Mają dzidziusia, często nad
      odwiedzają, my jeździmy do nich... :-)
    • kiki-riki22 Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 30.01.06, 16:26
      jestem od 2 lat ze szwajcarem.
      mieszkamy ze soba od roku i 10 miesiecy. jest ok. roznice kulturowe sa widoczne
      np. on bez przymusu gotuje, sprzata, lubi pracowac i nie marudzi. w pl malo
      takich mezczyzn spotkalam.

      byloby mi ciezko spotykac sie z arabem albo z latynosami. jako koledzy moga byc,
      ale macho w domu bym nie zniosla.
      • conejito13 kiki-riki 30.01.06, 17:15
        mysle, ze operujesz jedynie stereotypami. mialas meza/dlugoletniego nazeczonego
        hiszpana (latynosa)? mieszkalas w ktoryms z krajow o ktorych piszesz? moze po
        prostu masz zle doswiadczenia i to wszystko...
        moim zdaniem nie chodzi o kraj pochodzenia, ale o czlowieka, jego kulture,
        wyksztalcenie, jego swiatopoglad. nie sadzisz?
        mieszkam w hiszpanii, wszystkie moje kolezanki maja mezow hiszpanow i ZADNA nie
        ma/nie miala problemow z pracami domowymi, dzieleniem sie obowiazkami przy
        dzieciach i innych obowiazkach pozapracowych kazdego z osobna.
        • kiki-riki22 Re: kiki-riki 31.01.06, 15:19
          w szwajcu jest pelno wlochow, hiszpanow itp. moj narzeczony w pracy ma tylko 2
          rodakow, reszta to wlosi, hiszpanie i frnacuzi. z tego co opoiwadaja to szkoda
          gadac. wiem, ze faceci miedzy soba lubia sie troche pochwalic i przesadzac ale
          nawet jesli dzieli sie przez 2 ich opowiesci to i tak wychodzi troche strasznie.
          np. zdradzanie swoje zony to normalka. jak ona sie nie chce bzykac to on dzie do
          burdelu. albo: on sie rozwija w pracy i spedza tam cale dnie, a to kobieta
          siedzi w domu i meczy z dziecmi. potem on jej kupuje drogie prezenty i kobieta
          po supermarkecie przechadza sie z setka diamentow na kazdym palcu i z
          dzieciakami uwieszonymi do wozka, a maz jak zwykle nieobecny.
          ale faktycznie moze ci latynosi ktorzy decyduja sie na emigracje to zwykle
          robole i kultury nie maja. (w mojej wiosce tak to zwykle bywa) jestem pewna, ze
          sa tacy o jakich mowisz, ale ja sie trzymam tego co kiedys ktos mi wpisal do
          pamietnika: "nie zycze ci bys wsrod blota znalzla brykle szczerego zlota, lecz
          albys wsrod tlumu znalazla serce, ktore kocha i rozumie." (to bloto to tylko
          przenosnia, prosze sie nei obrazac)
          • conejito13 Re: kiki-riki 31.01.06, 17:10
            no comments.
            • dzenifer conejito13 02.03.06, 21:39
              ja tez mieszkam na wybrzezu hiszpanskim. jak masz ochote, to napisz ;)
              • conejito13 Re: conejito13 03.03.06, 09:59
                to napisze:)
                • conejito13 dzenifer - masz poczte n/t 03.03.06, 20:31
          • yasemin1 Re: kiki-riki 01.03.06, 18:21
            No i owszem chodzą do burdeli bo Szwajcaria aż roi się od wszelkiej maści
            Cabaretów i Night Club'ów.
            Mieszkałam tam parę lat i muszę przyznać, że Szwajcarzy są zimni jak ryby w
            zamrażalce i aby trochę się rozruszać to się muszą ogrzać przy występach
            girlasek.
            Mój mąż jest Turkiem i tak samo czas spędza w kuchni jak i ja, a jak próbuję mu
            pomóc to mnie z niej wyrzuca.
            Tak jak wspomniały wyżej dziewczyny to jest kwestia człowieka a nie skąd
            pochodzi, a mój mąż nie jest jakimś tam robolem, który za wszelką cenę próbuje
            osiedlić się w Europie. Mieszkamy w Turcji a on ma wysoką pozycję tutaj i wcale
            mu się nie pali do Polski ani innego europejskiego syfu.
            • kiki-riki22 hmm... 02.03.06, 15:07

              "Szwajcarzy są zimni jak ryby w
              zamrażalce i aby trochę się rozruszać to się muszą ogrzać przy występach
              girlasek."

              "Tak jak wspomniały wyżej dziewczyny to jest kwestia człowieka a nie skąd
              pochodzi"

              interesujace...........zeby samej przeczyc swoim teoriom w jednej wypowiedzi
              trzeba miec talent
              • anna9915 Re: hmm... 03.03.06, 10:44
                To zalezy od czlowieka. Z pewnoscia wyksztalcony Arab czy Latynos nie bedzie
                sie tak zachowywal. Nie lubie stereotypow. A moj maz jest Anglikiem. Mieszkamy
                w Szwajcarii i w Polsce
    • regina22 Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 06.03.06, 20:46
      Ja jestem zona Brytyjczyka mieszkamy... w tej chwili w Niemczech, czasami
      pomieszkujemy w Warszawie,albo u tesciow w UK. Jest OK , moj maz jest
      informatykiem, ja germanistka, uczymy sie siebie, od siebie, maz jest
      nieprawdopdobnym czlowiekiem, otwartym, inteligentnym, blyskotliwym ,
      kochanym... i wiem , ze nie ozenil sie ze mna dlatego, ze....
      Urodzilam sie i wychowalam w zamoznej rodzinie, no wiesz piekny dom z ogrodem ,
      samochod(y), wyjazdy itd... i zawsze bedac z kims z Polski mialam wrazenie, ze
      moze niezupelnie ta osoba jest ze mna dlatego, ze jestem fajna, zgrabna i
      niebrzydka, a moze ... dla tego calego... dookola.
      Meza poznalam za granica pokochal mnie dla ... niebieskich oczu, 60cm w pasie i
      pewnej wystawy w pewnej galerii na poludniu Niemiec.
      co prawda ozenil sie dlatego :))))(to zarty oczywiscie) , ze zjezdzalam
      po ,,czarnej`` trasie narciarskiej w Alpach razem z jego kolegami.
      Zycze Ci Moja Droga tej swiezosci , zatracenia i znajdowania nieustajacej
      przyjemnosci w byciu w zwiazku z cudzoziemcem Twoim Cudzoziemcem. Pozdrawiam
      Regina
      • annajustyna Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 07.03.06, 09:52
        A nie mieszkacie czasem w Monachium? Bo moj maz programista ma wielu kolegow z
        Wielkiej Brytanii w pracy... jak chcesz to napisz na priva...
        • natalya20 Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 07.03.06, 22:24
          maz holender mieszkamy w polsce:)
        • regina22 Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 24.03.06, 16:08
          annajustyna napisała:

          > A nie mieszkacie czasem w Monachium? Bo moj maz programista ma wielu kolegow z
          > Wielkiej Brytanii w pracy... jak chcesz to napisz na priva...
          Niestety nie mieszkamy :((( Bardzo zaluje, dla mnie to jedno z najpiekniejszych
          miast swiata! Mieszkalam przez kilka miesiecy w okolicach Monachium lata cale
          temu.... Cudowne krajobrazy,fajni ludzie
          Teraz mieszkamy na polnocy Niemiec (tez fajnie i... do Polski blizej:))))
          Pozdrawiam Reg
    • maarylka Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 08.03.06, 14:49
      hej.dla mnie jest cudownie.mam meza Niemca.jestesmy bardzo szczesliwi i czym
      dlugej ze soba jestesmy tym coraz bardziej poglebiamy nasz zwiazek. Z mojego
      doswadczenia i przezyc moich przyjaciolek ktore mieszkaja w Niem.i USa, moge
      powedziec ze najwazniejsze jest charakter mezczyzny, jego rodzina (akceptacja
      cudzoziemki jako nowego czlonka rodziny..)Nam Polkom latwo jest zablysnac w
      nowym otoczeniu.Dla mnie bardzo wazne jest b.dobra umiejetnosc jezyka zeby
      mozna bylo o wszytkim porozmawiac.rada dla dziewczyn ktore pragna wyjsc za
      cudzoziemca patrzcie i poznajcie go najpierw dobrze jako jako osobe z wadami
      itp.. zycze wam szczeliwch zwiazköw
    • an1000 Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 27.03.06, 19:24
      Ja od ponad roku jestem zona Chorwata, na dodatek z Dalmacji, a oni nie maja
      zbyt dobrej opinii. Zdaje sie, ze trafil mi sie wyjatek:-)
      • luana4 Re: do an1000 28.03.06, 12:23
        an1000 napisała:

        > Ja od ponad roku jestem zona Chorwata, na dodatek z Dalmacji, a oni nie maja
        > zbyt dobrej opinii. Zdaje sie, ze trafil mi sie wyjatek:-)

        Powaznie?????

        No to w takim razie jestesmy "wlascicielkami" dwu chorwackich wyjatkow! :-)
        Pozdrawiam!
        • an1000 do Luana4 28.03.06, 16:16
          No to milo, ze sie nam tak udalo:-) Mieszkam w Makarskiej. A Ty? Pozdrawiam!
          • luana4 Re: do an1000 29.03.06, 11:14
            W Osijeku. W Makarskiej spedzamy urlop!

            Pozdrawiam serdecznie!
            • an1000 Re: do an1000 29.03.06, 18:03
              Daleko, ale jak bedziecie planowali urlop to daj znac: an1000@gazeta.pl Pozdrawiam!
          • ljubavi123 mąż Chorwat 31.03.06, 10:01
            Hej dziewczyny, no to znalazł się kolejny wyjątek...hahaha
            Mój mąż jest Chrwatem z Dalmacji, a dokładnie z Makarskiej.
            Mieszkamy w Polsce, ale wakacje spędzamy w Makarskiej.


            Fajnie by było się może spotkać....????????


            • an1000 Re: mąż Chorwat 31.03.06, 14:17
              Oho! Dalmatyncy sa popularni:-) Ja na stale mieszkam w Makarskiej, wiec jak tu
              przyjedziecie na wakacje z checia sie z wami spotkam. Pozdrowienia!
              • ljubavi123 Re: mąż Chorwat 31.03.06, 14:35
                Będziemy po 18 czerwca do 7 lipca w Makarskiej z naszą córeczką Darią, która
                teraz ma 11 miesięcy.

                Czasem się tak zastanawiam jak bym się tam zaklimatyzowała jak byśmy
                zdecydowali się przenieść do Makarskiej mieszkać.... jak było z tobą, łatwo
                było????
                Mój adres mailowy: apralas@ulc.gov.pl
                • an1000 Re: mąż Chorwat 03.04.06, 16:09
                  ok
    • wonalim Re: malzenstwo z cudzoziemcem.. 28.03.06, 21:47
      Moja siostra ma męza Meksykanina i jest bardzo zadowolona, sa ze soba juz 10
      lat. Mieszkają w USA. Ja mam męża Polaka i dziś mam go zupełanie dośc. Jest
      strasznie chumorzasty i wyrzywa się na mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka