madziola1982
15.02.06, 08:43
moje walentynki :) Wstałam o 7.30 żeby poleciec na siłownię, po 2,5 godzinie
przyszłam do domu. Odsapnęłam pół godziny i poleciałam na zakupy. Przytachałam
2 siaty rzeczy które były mi niezbędne do przygotowania pysznej kolacji. ok
13.00 zaczełam gotowanie. Z kuchni wyparowałam po 16- stej. Szybki prysznic,
zabiegi pielęgnacyjne... narzeczony przyszedł po 17.00 Siedliśmy do ładnie
nakrytego stołu, zjedliśmy w miłej atmosferze, pogadaliśmy. Ok 19 wpadli
znajomi na pół godziny. O 20- stej padłam na ryj, niemiałam nawet siły oglądać
tv byłam zmęczona jak nie pamiętam kiedy hihihi A jak wczorajszy dzien
wyglądał u was?