smutno........

22.02.06, 07:31
Hej! Jest mi dziś smutno i źle. Mam dziś imieniny ale jak zwykle mój mąż nie
mysli o tym aby to jakoś uczcić. Tak prawdę mówiąc to mu o tym moim święcie
przypomniałam w nocy bo miałam nadzieję, że złoży mi jakieś specjalne
życzenia. Ale gdzie tam. Powiedział jakąś regułkę leżąc odwrócony do mnie
plecami. Nawet się na moment nie odwrócił..... Naprawdę było mi przykro....
Dlaczego on na każdym kroku pokazuje mi, że mnie nie kocha.....
    • agatta-a1 Re: smutno........ 22.02.06, 07:53
      chyba troszkę pszesadzasz - mąż na pewno Cię kocha ale oni już tacy są. naprawdę
      nie przykładają wagi do rocznic, imieni, urodzin itd. mój tata nigdy nie pamięta
      o żadnym z ww. dni i tylko jeden raz zdarzyło mu się obdarowac mamę prezentem a
      jednak są najszczęsliwyszym małzeństwem jakie kiedykolwiek widziałam i trwają
      przy sobie już 30 lat. świata poza sobą nie widzą. uważam, że Twój mąż mógł
      złożyć Ci życzenia w trochę milszy sposób ale jeśli tego nie uczynił to nie
      zanczy że Cię nie kocha moja droga. na pewno okazuje Ci tą miłość w inny sposób.
      "Faceci sa z Marsa a kobiety z Wenus" - polecam, bardzo dobra książka.
      • mati004 Re: smutno........ 22.02.06, 08:03
        ale ja od jakiegoś czasu mam wątpliwości czy on mnie jeszcze kocha.....nigdy
        nie był romantyczny, przutulał raz na miesiac i to tylko na parę minut...nie
        pamiętał o naszych wspolnych świętach (np. o rocznicy ślubu)...ale ostatnio
        kazał mi się wynosić z jego życia i z jego domu bo on chce ułożyć sobie życie
        beze mnie....potem mówił mi, że to powiedział w złości ale takie słowa padają z
        jego ust od jakiegoś czasu....to nie był jednorazowy wybuch.....
        • lubna Re: smutno........ 22.02.06, 08:42
          Osobiscie w/w ksiazki absolutnie nie polecam.
          A co do Twojego postu... Mysle, ze wielu mezczyzn swietnie podchwycilo stereotypowa regulke, ze facet po prostu nie pamieta o urodzinach, rocznicach itp - i recytujac raz na jakis czas regulke zwalniaja sie z obowiazku i przyjemnosci (!) troszczenia sie i dbania o zwiazek. Moj tata zawsze pamietal o swietach mamy, moj chlopak huczniej nawet niz ja chce obchodzic rocznice naszego wspolnego zycia. Moj brat sklada mi przy kazdej okazji ladne zyczenia, podsyla prezenciki. Oto 3 facetow, ktorzy zapewnili mnie, ze facet jak chce, to pamieta. A powinien chciec, jesli mu zalezy. Jasne, ze jesli ani jednemu ani drugiemu nie przeszkadza nieobchodzenie rocznic czy urodzin, to nie ma problemu. Ale gdy zalezy przynajmniej jednemu, to nie jest wielkim wysilkiem dac calusa, bukiecik czy zabrac na spacer. A jesli jest to zbyt wielki wysilek (mimo swiadomosci, ze dla drugiej strony to dzien wazny, wyjatkowy i przykrosc sprawia ignorowanie takiego dnia), to jakie moga byc pobudki takiego krzywdzacego zachowania??
          A w zlosci to mowi sie straszne zeczy, takie nawet, ktore na mysl by nie przyszly w te pokojowe dni :) Warto sie pouczyc panowania nad soba, bo jest to naprawde wykonalne. Sami to przerabialismy :) Pozdrawiam serdecznie,
          lubna

          www.lubna.slowa.pl
      • marlenkamc Re: smutno........ 24.02.06, 09:47
        Spokojnie nie ma co się wkurzać twój mąż zachowuje się jak prawie każdy facet :-
        ) Więc wyluzuj :-) Wszystkiego dobrego z okazji imienin :-)
    • szonik1 Re: smutno........ 22.02.06, 09:11
      A propos slow rzucanych w zlosci - panowanie nad soba to jedno,ale gdyby moj
      facet powiedzial mi,nawet w najwiekszej klotni,ze mam sie WYNOSIC z jego zycia
      i wyznanie to powtorzyl kilka razy w podobnych sytuacjach,to chyba bym nie
      twierdzila ze mnie kocha i ze to tylko zlosc.Zraniona milosc wlasna
      podpowiedzialaby mi,ze faktycznie trzeba by sie od niego wyniesc i z nim
      skonczyc. My nawet podczas klotni z moim chlopakiem staramy sie nie robic sobie
      zbyt wielkich przekrosci slownych.Juz nawet takie uogolnienia typu "ty
      zawsze","ty nigdy" sa wystarczajaco bolesne.
      • mati004 Re: smutno........ 22.02.06, 09:16
        moje serce mi podpowiada, ze między nami nie ma już miłości (napewno z jego
        strony). Ja nigdy nie potrafiłam do niego powiedzieć Ty kretynie, dupku czy tez
        inaczej a jemu wyzwiska typu debil, obłudna dziwka, kretynka, głąb przychodzą
        tak łatwo jak oddychanie..... ale cały czas myślę o dziecku, że jemu jest
        potrzebny ojciec.....ale mały też zaczyna mnie momentami olewać......
        • szonik1 Re: smutno........ 22.02.06, 09:35
          Najbardziej potrzebna jest dziecku pogodna matka i spokojny dom.Poza tym jesli
          dziecko widzi jak on Ciebie traktuje,to przyswoi sobie wczesniej czy pozniej
          podobne zachowanie i to nie tylko wobec Ciebie,ale tez wzgledem innych kobiet.
          Porozmawiaj ostatni raz z mezem o jego zachowaniu,albo wylicz jego zalety,wady
          i zobacz jak to wyglada.
          • agatta-a1 Re: smutno........ 22.02.06, 09:49
            wygląda to gorzej niż na początku myślałam. mąż chyba nie ma do Ciebie szacunku
            a to podstawa udanego związku. porozmawiaj z nim czy przemyślał, rzeczywiscie
            nie chce dłużej z Tobą dzielić życia. jeśli tak to ja chyba bym odeszła,
            wystąpując o separację, zawsze bedzie czas się rozwieść. może wtedy bedzie miał
            czas, aby przemyśleć co jest dla niego ważne w życiu. a obsypywanie sie
            wzajemnie prezentami nie jest jedynym dowodem miłości. najważniejszy jest
            szacunek, zaufanie. prezentami nie da się kupić uczuć. powodzenia koleżanko.
    • sweet_pea o zapominających facetach... 22.02.06, 10:08
      mati004 napisała:
      > ale ostatnio kazał mi się wynosić z jego życia i z jego domu bo on chce
      > ułożyć sobie życie
      > beze mnie....

      no więc twój facet jest po prostu beznadziejny, gdyby ktoś tak do mnie
      powiedział to myślę, że w miarę możliwosci bym to uczyniła.

      natomiast jeżeli chodzi o facetach zapominających o wążnych wydarzeniach, to ja
      mojego zreformowałam :) Na spokojnie mu wytłumaczyłam, że mi zależy na tym,
      żeby jakoś świętował ważne daty a w moje urodziny nie wręczał mi prezentu w
      reklamowce, z rachunkiem, kupionego 5 minut wcześniej :) Czasami jeszcze
      ustawiam mu przypomnienia w telefonie na kilka dni przed ważnym dniem.
      • fisch19 Re: o zapominających facetach... 22.02.06, 11:14
        No to ja chyba jestem jakiś dziwnym facetem. Pamiętam o każdych urodzinach,
        imieninach, rocznicy poznania się (okrągłych) i tak od 5,5 roku. A w sobotę
        ślub i kolejna b. ważna data do zapamiętania. Ja po prostu lubię robić prezenty
        i to nie tylko mojej przyszłej małżonce, ale ogolnie. Lubię zaskoczyć Ją czymś
        miłym i nie musi to być prezent za 100, 500 czy 1000 PLN. Czasem naprawdę
        wystarczy drobiazg, albo jakaś fajna bielizna, super mydełko, żel czekoladowy
        pod prysznic. PANOWIE DO ROBOTY- doceniajcie swoje żony!!!
    • mam_to_w_nosie Re: smutno........ 22.02.06, 10:57
      mati004 napisała:

      > Dlaczego on na każdym kroku pokazuje mi, że mnie nie kocha.....

      > ostatnio kazał mi się wynosić z jego życia i z jego domu bo on chce ułożyć
      > sobie życie beze mnie...

      Widocznie Cię nie kocha...
      • mati004 Re: smutno........ 22.02.06, 11:00
        zdaję sobie z tego sprawę ale jakoś mi ciężko się z tym pogodzić....przecież
        jesteśmy osiem lat po ślubie...mamy dziecko....
    • judith79 Re: smutno........ 22.02.06, 11:31
      emmm mozesz mi wyjasnic na czym niby polega tak istotne swieto jak imieniny, bo
      ja jakos ni cholery nie mam pojecia: po co jest cos takigo, skad sie wzielo i
      dlaczego niby trza to swietowac (btw wziawszy pod uwage fakt, ze niektore sa co
      miesiac to juz calkiem pada kazda koncepcja) chyba nie musze tlumaczyc, ze dla
      niektorych ludzi imieniny to zadne swieto bo w ich domach sie ich nie
      obchodzilo?
      • szonik1 Re: smutno........ 22.02.06, 11:36
        Judith,ale tym przypdaku to nie jest kwestia samych imienin,ja moich tez na
        przyklad nie obchodze,tylko to co opisuje autorka watku to przyslowiowa
        kropla.zwroc uwage na cala reszte,te ich klotnie,ponizenia itp.
        Co do tych 8 lat bycia ze soba - co z tego?Dla niego to chyba nic nie
        znaczy,wiec to nie jest argument,zeby taki zwiazek (zreszta w imie czego)
        ciagnac dalej.Z ta separacja to byl dobry pomysl.On ci pewnie nie powie
        wprost,ze chce rozwodu,bo mu pewnie-mimo Twojej osoby-w domu wygodnie.
        • judith79 Re: smutno........ 22.02.06, 11:47
          to nie jest odpowiedz na nurtujace mnie od dawna pytanie:).
    • ewelita Re: smutno........ 22.02.06, 12:11
      Hmm, miło jest, gdy ukochany pamięta o datach dla nas ważnych, ale nie kazdy ma
      pamięć do tego. Moj M ostatnio zapomniał o moich imieninach, mam je w wigilię,
      więc to się często innym zdaża. Zapomniał, a w wigilię rano zadzwonił i
      powiedział (pierwszy raz) Kocham Cię, kochanie moje, ale bez zyczeń. Byłam taka
      szczęśliwa, nawet gdy wieczorem zadzwonił złozyć mi życzenia ( mama mu
      przypomniała pewnie na wigilii) nie mialam mu absolutnie za złe- te słowa były
      najlepszym prezentem.
      Na moje urodziny zrobił super kolację przy podgrzewaczach ( bo byliśmy w górach
      i warunki były polowe)aż się popłakałam ze szczęścia. Liczy się sam gest,
      sposób, nie prezent. Słowo czasem znaczy tak wiele, ale też bardzo moze zranić.
      Współczuję ci szczerze, bo wiem jak to boli.
    • ewelita A i wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!! 22.02.06, 12:12

      • mati004 Re: A i wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!! 22.02.06, 12:54
        szonik1 ma rację, że to nie moje dzisiejsze imieniny są powodem moich pretensji
        do mojego ślubnego....to te wszystkie poniżania, słowa, czyny.... było tego tak
        wiele, że niektórzy dziwią się, że człowiek jest w stanie tyle znieść. Nie
        ukrywam, że bywały też dni kiedy byłam szczęśliwa ale od jakiegoś roku to tych
        miłych dni jest naprawdę niewiele. A od pewnego czasu często słyszę, że mam się
        wyprowadzić.... kiedyś mój ślubny mi powiedział, żebym się szanowała, bo jak
        się nie będę sama szanować to inni też mnie nie będą szanować. I teraz to on mi
        to pokazuje.... ja zamiast po tym jak mnie wyzywa bronić się to zaczynam płakać
        a to dla niego jest tylko zachętą do gnojenia mnie....

        • szonik1 Re: A i wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!! 22.02.06, 13:25
          No to po tym wszystkim,lacznie z tekstem o wyprowadzeniu sie nadal z nim jestes?
          Poczyn jakiejs kroki,najwyzszy czas cos przedsiewziac!Chyba nie myslisz tkwic w
          tym wszystkim i sie jedynie uzalac?
    • matrix88 Re: smutno........ 22.02.06, 14:41
      Wszystkiego najlepszego w dniu imienin.................. Nie przejmuj sie tym
      jak beda jego imieniny tez zrob tak jak on :)
      • pitu_finka Re: smutno........ 22.02.06, 18:41
        Musisz oddzielic sprawe imienin od tego, ze kazal Ci sie wynosic ze swojego
        zycia. Imieniny to bzdura - faceci tak maja. To ze kazal Ci sie wynosic ze
        swojego zycia to jest duzy problem - taki powninnas zalozyc watek. Tak czy
        siak, powodzenia!!!
    • elza78 Re: smutno........ 22.02.06, 19:55
      widzialy galy co braly...
    • stolarskaa Re: smutno........ 22.02.06, 22:33
      No więc wszystkiego najleszego!!! A mąż na pewno wynagrodzi Ci to jakoś...
      • mati004 Re: smutno........ 23.02.06, 07:57
        witajcie! to znowu ja....imieniny miałam do dupy.....a mąż mnie całkowicie
        olewa.....
        • szonik1 Re: smutno........ 23.02.06, 08:03
          Pierwsza rzecz rano to internet?:))No to ja znowu swoje:zrob cos z tym,kobieto!
          A np Twoi rodzice,jakas przyjaciolka od serca,znaja ta cala sprawe?Zmobilizuj
          sie,ich i postanow cos,to poprawia nastroj na caly dzien(a w konsekwencji moze
          na cale zycie)
        • agatta-a1 Re: smutno........ 23.02.06, 08:06
          odejdź od niego, bo nie widzę , przyjamniej na razie, szans porozumienia się.
          zamieszkajcie oddzielnie, może wtedy dotrze do niego, że jesteś dla niego kimś
          ważnym, kogo poślubił i kiedyś kochał. a jeśli nawet tak się nie stanie i nie
          wrócicie do siebie, to NIE!!!! kiedyś zjadziesz sobie kogoś, kto naprawdę Cię
          pokocha i obdarzy szacunkiem i zaufaniem, otoczy miłością. Zycie jest zbyt
          krótkie, aby tak ciepieć jak Ty w tej chwili. serdecznie współczuję i życzę
          powodzenia.
          • mati004 Re: smutno........ 23.02.06, 08:15
            moi rodzice, moje koleżanki, moja siostra, mój szef w pracy - wszyscy mają
            jedno zdanie na ten temat ...... juz dawno by odeszli od niego..... moja mama
            mi powiedziała, że jak by to od niej zależało to ja bym nigdy za niego nie
            wyszła...ale nie chciała się wtrącać.....A teraz nie widują za często ani mnie
            ani wnuka....bo mój mąż nie lubi do nich jeździć (a ja z jego matką muszę
            męczyć się już osiem lat) i nie za bardzo toleruje to, że ja tam chce
            jeździć..... a ja mu się za bardzo podporządkowałam co było wielkim błędem bo z
            tego co widzę to nie było to wszystko warte tego abym straciła kontakt z swoją
            rodziną....choć pomimo wszystko na moich rodziców i na moja siostrę mogę liczyć
            zawsze....
            • szonik1 Re: smutno........ 23.02.06, 09:00
              Szefa z pracy trzeba sie sluchac:)Jestes niezalezna finansowo?Dasz sobie rade
              bez meza?Na rodzicow mozesz liczyc,to juz duuuuzy plus!
              • mati004 Re: smutno........ 23.02.06, 09:03
                ja jestem w tej chwili jedynym żywicielem rodziny....mój mąż od czerwca nie
                pracuje....i nie ma zamiaru iść do pracy bo już wystarczająco się
                napracował....to niewiem co bedzie robił do emerytury...zostało mu jeszcze 32
                lata....
            • lubna Re: smutno........ 23.02.06, 09:08
              Przeczytalam wszystko jeszcze raz, przemyslalam i faktycznie byloby dobrze, hm, na poczatek zamieszkac oddzielnie. Jesli masz po swojej stronie rodzine i kolezanki, to znaczy, ze nie jestes sama i w najtrudniejszych chwilach bedziesz miala z kim pogadac, to bardzo duze ulatwienie! Osobne zamieszkanie albo utwierdzi Cie w przekonaniu, ze on wszystko olewa i wtedy bedzie latwiej sie rozstac albo uswiadomi jemu, ze cos napsul i moze zechce sie zmienic. A dziecko? Naprawde lepiej mu bedzie ze spokojna, szczesliwsza mama niz w domu, w ktorym jest nieprzyjemnie, ale sa oboje rodzice. Naprawde. Odwagi, mila Pani :)
              Lubna
              • szonik1 Re: smutno........ 23.02.06, 09:20
                Najtrudniej jest zrobic pierwszy krok,ale jesli to Ty masz kase,to juz kolejny
                plus,wiec wcale nie wyglada to zle.Mozesz wyjechac do rodzicow.Mozesz wynajac
                mieszkanie,pokoj,cokolwiek,to i tak bedzie ta faza przejsciowa,podczas ktorej
                wszystko sie bedzie ukladac-to jest jak bedzie wygladac Twoje prawdziwe zycie
                za jakis czas.Dlaczego nie ma w Tobie buntu i woli zmian?mam wrazenie,ze Ty
                tylko narzekasz,a wcale nie masz zamiaru z ta cala sytuacja nic zrobic.Maz kaze
                Ci sie wynosic,a Ty tkwisz z nim - gdzie Twoja godnosc?
                • mati004 Re: smutno........ 23.02.06, 09:34
                  no właśnie nieraz też zastanawiam się jak ja mogę pozwalać na to, żeby on mnie
                  tak poniżał.... tak nie traktuje się nawet zwierzaka.... porządny mąż nie
                  poniża, nie ośmiesza żony....nie bije.....
                  • prawie.normalny.facet Re: smutno........ 24.02.06, 00:46
                    mati004, wlasnie sobie odpowiedzialas - porzadny maz nie robi takich rzeczy. a
                    Twoj nie zasluguje na Ciebie. nie dosc ze jest trutniem, leniem i nie chce mu
                    sie pracowac (a rozumiem, ze ma zaledwie 33 lata) to na dodatek krzywdzi Cie i
                    nie szanuje. przeciez nie musisz tego wszystkiego znosic - jestes niezalezna
                    finansowo, mozesz liczyc na wsparcie rodziny i znajomych i tylko od Ciebie
                    zalezy, co z tym dalej zrobisz. pytanie czy chcesz tak dalej marnowac i
                    zatruwac sobie zycie czy moze jednak podejmiesz jakis zdecydowany krok? i nie
                    zaslaniaj sie dobrem dziecka - nie ludz sie ze ono bedzie szczesliwe,
                    dorastajac w takiej toksycznej rodzinie, w ktorej nie ma milosci miedzy
                    rodzicami, a tatus nie szanuje mamusi i co i rusz wyzywa ja od najgorszych.
                    • mati004 Re: smutno........ 24.02.06, 08:10
                      Witajcie to znowu ja! Wczoraj znów miałam niespecjalny dzień. Znów mój mąż
                      zarzucił mi, że nie robię nic aby w domu była miła i sympatyczna atmosfera. Ale
                      jak ma być anielsko gdy wszystko we mnie krzyczy a poza tym ja nie mam już siły
                      na uśmiechy po całym dniu pracy i mysleniu jak związać koniec z końcem. Wczoraj
                      powiedział, że jezeli go kocham to mam się odkochać bo on nie ma zamiaru robić
                      z siebie głupka i czekać, że jego żona się zmieni. Wczoraj aż moja teściowa z
                      którą nie żyje za specjalnie nie wytrzymała i wziąła mnie na rozmowę.
                      Powiedziała, że to nie do pomyslenia aby to ja pracowała na całą rodzinę a on
                      jak dziecko śpi do południa. A potem się tylko czepia i ja wiecznie płaczę.
                      Kazała mi coś z tym zrobić bo to jej zdaniem jest niezrozumiała sytuacja. Ona
                      widzę też ma dość tego trutnia. Próbowała mu wytłumaczyć, że tak nie da się żyć
                      ale on kazał tylko jej się nie wpierdalać za przeproszeniem. Dlatego prosiła
                      mnie abym zarządała aby poszedł do pracy bo jestem jego zoną i powinnam mieć na
                      niego jakiś wpływ. Ale nie mam żadnego wpływu....choć wczoraj załozyłam sobie
                      swoje konto .......
                      • szonik1 Re: smutno........ 27.02.06, 19:16
                        to super decyzja,przynajmniej na cos sie w koncu zdecydowalas,oprocz wiecznego
                        narzekania.Chyba nie warto Ci pomagac i tracic czasu na pisanie/czytanie o
                        Twoich problemach,bo i tak nic z tego nie wynika.Sory,ale chyba jestest
                        tzw.typowa ofiara.
                      • prawie.normalny.facet Re: smutno........ 27.02.06, 20:20
                        mati, piszesz, ze nie masz na niego zadnego wplywu.

                        i juz chcialem powiedziec, ze masz i to bardzo duzy - jestes niezalezna
                        finansowo, mozesz liczyc na wsparcie rodziny, i w takiej sytuacji zawsze mozesz
                        powiedziec swojemu mezowi "do widzenia" i spotkac sie z nim w sadzie. juz
                        chcialem to powiedziec i zdalem sobie sprawe, ze nie mam prawa az tak ingerowac
                        w czyjes zycie - decyzja o rozwodzie, jesli ja podejmiesz, powinna byc tylko i
                        wylacznie Twoja decyzja.

                        ja moge tu jedynie powiedziec, ze wydaje mi sie, ze zwiazek dwojga ludzi ma
                        sens tylko wtedy, kiedy obu stronom zalezy i obie strony walcza o wspolne
                        szczescie, a z tego co piszesz nie widze, zeby Twojemu mezowi zalezalo.
                        • kiecha3 agrrrrrrr 28.02.06, 12:34
                          nie będe ci mówić co masz robic.... Nie mam prawa.....

                          Ale powiem ci co ja bym zrobiła na twoim miejscu.. już dawno odcięłabym gościa
                          od moich dochodów!!! Ale to własnie zaczynasz robić--> załozyłas swoje konto ( a
                          rozumiem że mieliście wspólne i on brał ile chciał).. Kupowałabym, prała i
                          gotowała jedynie dla siebie i dziecka.. w miarę możliwości jak najszybciej
                          wyprowadziłabym sie.. niech sie kiszą we własnym sosie...
                          Mam nadzieję że zrobisz coś ze swoim życiem.. jeżeli nie dla siebie to dla
                          własnego dziecka.. Bo złe nawyki łapie się najłatwiej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja