meczy mnie to ...

25.03.06, 10:59
Witam
Mam do was pytanie , czy ze mna jest cos nie tak ....
wiec mam kochanego meza , znamy sie od 2 lat , malzenstwem jestesmy od roku .
Nasz poczatek znajmosci nie nalezal do kolorowych zdradzil swoja dziewczyne
ze mna . Najgorsze jest to ze pozniej znow z nia byl jeszcze przez 3 tygdnie.
Byl moji pierwszym facetem a ja jego 4 partnerka " lozkowa" . Tak mnie to
boli ze boje sie rozpadu malzenstwa , nie moge sobie wybaczyc tego ze miala
go jakas inna przedemna . On mial mnie pierwsza , czuje straszna nie
sprawiedliwosc . Placze po nocach . Powtarzam ze trzeba bylo pomyslec o tym
przed slubem .I najgorsze jest to ze wmawia mi ze byl z jedna 1,5 roku i spal
z nia niby dwa razy . Nie wierze mu . To jest zwiazek bez zaufania , w kazdej
jego opowiesci widze klamstwo. Juz nie wiem jak sobie z tym radzic , nawet do
kina nie moge z nim isc bo jak jest jakas scena lozkowa , to ja przed oczami
mam - jego z byla. Jedna moja polowa kocha go na zycie , a ta druga polowa go
nienawidzi za to . Co ja mam robic , bo zwariuje czy zostal mi juz tylko
psychiatra....?
    • morphea1 Re: meczy mnie to ... 25.03.06, 11:33
      moze nie psychiatra ale psycholog? Sama nie wiem...
      Nie wiem co Tobą kierowało że zdecydowałaś się na małżeństwo z człowiekiem ,
      któremu nie ufasz...Jeśli dla Ciebie ocena człowieka opiera sie na tym z iloma
      on spał, to chyba coś jest nie tak...:(
      Sama jak rozumiem przespałas się z nim zanim zostaliście parą? Więc co- podwójna
      moralność? Czegoś tu nie rozumiem...
      Chyba nie masz poważniejszych problemów w swoim życiu. Ja przynajmniej problemu
      nie widzę.
      Zresztą co ma jego przeszłość do faktu ze teraz jesteście tylko WY?!
      Oddziel to co było grubą kreska i już!
    • judith79 Re: meczy mnie to ... 25.03.06, 13:31
      czy zostal mi juz tylko
      > psychiatra....?
      zdecydowanie tylko on ci juz zostal.
      • annb i to szybciutko 25.03.06, 13:54
        nie ma się co zastanawiac
        • agnieszka_z-d Tak tak - nie ma co czekać. 26.03.06, 19:59
          Psychiatra, jakiś Prozaczek i dobrze będzie;-)
      • agnieszka-maria Re: meczy mnie to ... 30.04.06, 16:58
        ale wszyscy zaatakowali biedną dziewczynę...ja Cię rozumiem i Ci wspólczuję:)
        wydaje mi się, że problem nie tkwi w ilości partnerów, ale raczej w
        niedowartościowaniu. Może faktycznie wybierz się do psychologa lub psychiatry?
        pozdrawiam serdecznie/wszystkiego dobrego:)
    • kasia191273 Re: meczy mnie to ... 25.03.06, 15:45
      moim zdaniem pomoc specjalisty jest konieczna. Na ogół w zyciu jest tak, że
      ludzie mają 'nierówną' ilość poprzednich partnerow;-)))) U nas jest
      odwrotnie.to ja jestem jego pierwszą kobietą, a on moim czwartym facetem...Nic
      z tego nie wynika. O ile oczywiście te poprzednie osoby nie wkradają się do
      sypialni w postaci wspomnień, żalów, pretensji czy w inny sposób...Dla mnie to
      rozdział zamknięty i tyle. Poprzedniego faceta zdradziłam z obecnym moim mężem
      i błogosławię ten moment, a potem decyzję rozstania i związania się z innym.
      Nie widzę, żeby mąż to rozpamiętywał ( a zna nawet tamtego) - tak się ułożyło i
      już. Zazdrość natomiast chorobliwa- w Twoim przypadku powiązana z lękiem-
      prowadzi tylko do destrukcji.
    • birgitt Re: meczy mnie to ... 25.03.06, 20:22
      No rzeczywiście jest to wielką niesprawiedliwością że wlazłaś do łóżka facetowi
      który miał kobietę, też by mnie to pewnie męczyło gdybym swoje szczęście na
      cudzym nieszczęściu zbudowała... Jeszcze z nią przez 3 tygodnie potem był, hmmmm
      - czyli pewnie nie było mu tak łatwo się z nią rozstać (czyli pewnie już były
      tam zaangażowane uczucia z minimum jednej strony). Masz rację, sprawa jest
      bardzo nieciekawa, też pewnie bym po nocach nie spała.

      Więc jak to jest, nie możesz sobie wybaczyć że miała go inna, czy może że
      zrobiłaś komuś takie wredne świństwo?
    • ewelita Re: meczy mnie to ... 27.03.06, 13:09
      A ja się cieszę, że nie byłam pierwsza dla mojego faceta. Miał przede mną kilka
      dziewczyn i dobrze, bo uciekłabym gdyby w tym wieku był jeszcze prawiczkiem!
      Ja również miałam kilku partnerów i jemu to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie -
      lubi, gdy kobieta wie, czego chce.
      Nie ma o co robic problemu, wszak to oczywiste, ze ktoś wcześniej był, nie
      żyjemy na bezludnej wyspie.
    • piedor Re: meczy mnie to ... 27.03.06, 18:21
      Kobieto, ile masz lat? I co z tego ze wczesniej mial inne kobiety? A moze
      zalujesz ze nie sprobowalas jak to jest i nie masz zadnego porownania?
      To z Toba sie ozenil i to Ty jestes najwazniejsza. Sama piszesz ze masz
      kochanego meza. Chyba ze masz powody myslec ze jest inaczej? Moze zaczal klamac
      ze mial mniej kobiet zebyc przestala sie wsciekac. Jesli wiesz ze mial cztery
      to powiedz mu ze wiesz. Klamstwo ma krotkie nogi. Trzymanie w sobie zlosci
      prowadzi so zalamania. My kobiety potrafimy wiele rzeczy wyolbrzymiac.

      Jak bedziesz widziala scene lozkowa to wyobraz sobie siebie z nim i zaciagnij
      go do lozka. Faceci lubia byc adorowani.

      Pozdrawiam
    • trusia29 Re: meczy mnie to ... 30.03.06, 22:23
      Ale gdzie twkwi problem? W tym , że on mial inne partnerki, czy że ty partnerów
      nie miałaś? I po jaka cholere pchałaś sie do oltarza z takim podejsciem???
      Naprawde musisz isć do psychologa, może razem powinniście?
    • mikucha Re: meczy mnie to ... 04.04.06, 12:53
      To prześpij się z innym(i).Zobaczysz,że nie warto i spieprzysz to co jest między
      wami.Ciekawość i zawiść cię zabiją musisz iść do psychologa,psychiatry.Z tego co
      piszesz masz już poważne z sobą problemy.Myślę ,że za bardzo panikujesz a jak
      przez jakiś czas wzięłabyś leki na uspokojenie to miałabyś bardziej racjonalne
      do tego podejście.To naprawdę lekarze jak każdy inny i nie traktowałabym tego
      jako ostateczności.Połowa Amerykanów bierze Prozac.
      Idź,uspokój się DASZ RADĘ! A jak nadal nie będzie ci lżej to serio zaszalej!
      Zobaczysz,że nic w tym nie ma excytującego i że seks beż miłości to stypa.
      Powodzenia
    • ilekobietamalat Re: meczy mnie to ... 04.04.06, 18:12
      dziewczyno ile ty masz lat? i gdzie zgubilas rozum? po cholere bieglas do
      oltarza?
    • unamatita Re: meczy mnie to ... 04.04.06, 18:22
      Bzyknij sie z kimś niezobowiązująco. Będziesz wtedy płakać, bo Ci bedzie
      przykro że go zdradziłas:)
      u.
    • abneptis Re: meczy mnie to ... 05.04.06, 11:55
      Moim zdaniem szukasz problemów tam gdzie ich nie ma...
      To nie jest problem że facet miał INNE życie przed Tobą.
      Co wolałabyś żeby siedział i czekał na Ciebie? Nie sądzisz że to byłoby dziwne?
      Miał prawo tak żyć jak chciał...

      ---------------

      sygnaturka fatal error
    • uszatka1 Re: meczy mnie to ... 05.04.06, 15:11
      Zapomnij o jego przeszłości i mu o niej nie przypominaj. To przecież z Tobą się
      ożenił i Tobie ślubował miłosć i wierność. Liczy się teraźniejszosć a to co było
      kiedys powinno przejsc do historii i nie trzeba tego rozpamiętywać. Ja jestem
      pół roku po ślubie i byłam dla mojego męża trzecią partnerką, a on dla mnie
      pierwszym i szczerze mówiąc, zapomniałam o tym, dopiero teraz sobie
      przypomniałam, gdy przeczytałam ten post. W każdym razie nie ma to dla mnie
      teraz żadnego znaczenia, bo jesteśmy razem i się mocno kochamy. Życzę Ci
      powodzenia w rozwiązaniu tego problemu i pamiętaj przeszłosci nie da się
      zmienić, a przez to rozpamietywanie i wypominanie byłych partnerek mozesz popzuć
      swoje relacje z mężem w przyszłosci.
    • kira_koslin Re: meczy mnie to ... 06.04.06, 00:01
      Czy Ty jesteś aby na pewno normalna? Ty sobie nie umiesz wybaczyć? Ale czego bo
      nie rozumiem? I w ogóle o jakim wybaczaniu tu mowa - wytłumacz sobei Kobieto ,
      ze twoj facet miał kiedyś przeszłość a teraxniejszośc dzieli z Tobą. To
      bezsensu zupełnie zamartwiac się o tym co kiedys było....
    • magda010 Re: meczy mnie to ... 12.04.06, 15:18
      najwazniejsza jest szczerosc, to ci sie nalezy. jesli zlapiesz go na klamstwie
      wygarnij mu wszystko od razu. powinniscie o sobie wiedziec wszystko, jak on
      chce budowac szczescie i bliskosc oklamujac cie. musisz sobie uswiadomic, ze to
      normalne, ze boli cie, ze on mial inne..w koncu ty tego nie przezylas, dla
      ciebie on jest jedyny...ale dzisiaj w pewnym wieku to normalne, ze ludzie
      kogos mieli. u nas jest odwrotna sytuacja: ja jestem jedyna dla mojego meza, a
      on dla mnie jest drugi...i powiem ci, ze tez go to boli, na poczatku myslalam,
      ze sie rozstaniemy przez to, bo on mi nie dawal zyc przez to! a ze swojej
      strony moge ci powiedziec, ze ja swojego bylego juz dawno nie pamietam, nie
      mysle, po prostu jest tak jakby go nigdy nie bylo...wiec to ze twoj maz spal z
      innymi jest na pewno dla ciebie bolesne, ale dla niego pewnie juz dawno dawno
      to nie ma znaczenia.
    • asica33 Re: meczy mnie to ... 30.04.06, 19:53
      Napisałaś:
      "Nasz poczatek znajmosci nie nalezal do kolorowych zdradzil swoja dziewczyne
      ze mna . Najgorsze jest to ze pozniej znow z nia byl jeszcze przez 3 tygdnie."
      I nie przeszkadzało Ci wtedy,że władowałaś się do łóżka facetowi w związku???
      Polecam psychiatrę. Jesteś niedowartościowana i zaburzona.
      • aksamitka23 Re: meczy mnie to ... 30.04.06, 22:27
        O Boże!!!!!Jak to czytam to mnie az zkręca!!Powinnaś się leczyć! miałam taki
        sam problem ze swoim mezem! Ja bylam jego pierwsza a on moim nie!Na prawde
        współczuje twojemu meżowi!!!bo to co ja przezylam nikomu nie życze! Idz szybko
        do psychologa!!!!!Jak najsdzybciej!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja