05.07.06, 20:44
Nosicie szpilki? :))

Jak czesto? Ile czasu zajelo wam nauczenie sie chodzic w nich z gracja?

Bo ja niedawno kupilam sobie pierwsze szpilki (cos kolo 7cm), mialam je na
sobie 3 razy i mimo iz czuje sie w nich w miare pewnie, to wiem ze wyglada to
ciut koslawo.
Obserwuj wątek
    • ich11 do dzisiaj nie potrafię w nich chodzić!;)))))))))) 05.07.06, 21:46
    • annajustyna Wytrzymalabym gora 2 minuty:)))) 05.07.06, 22:06
      Polecam wkladki zelowe. A zeby ladnie i zgrabnie chodzic? Moze cwiczenia z
      ksiazka na glowie???
      • dzowa Re: Wytrzymalabym gora 2 minuty:)))) 06.07.06, 08:58
        A te wkładki, to taki przezroczyste flaczki scholl co w rossmanie są po 25,00?
        • annajustyna Re: Wytrzymalabym gora 2 minuty:)))) 06.07.06, 09:05
          Wlasnie te! Dzieki nim mozna wytrzymac...troche dluzej niz 2 minuty. Sa babki,
          ktore chodza na co dzien w szpilkach. Nie wiem, jak to wytrzymuja. W USA
          wymyslili - oni zawsze cos wymysla;)))) - zabiegi laserowe na srodstopiu, aby
          sprowokowac podbicie do produkcji tluszczu (takiej poduszeczki), ewentualnie
          wszczepia sie implanty...A jakies 2 lata temu modne byly w USA operacje palcow u
          stop lub wrecz amputacje malego palca ("aby stopa byla wezsza"). Brrr...Fakt
          faktem, ze piekne, dlugie nogi w szpilkach sa nie do pobicia...
          • aiczka Re: Wytrzymalabym gora 2 minuty:)))) 06.07.06, 09:42
            > faktem, ze piekne, dlugie nogi w szpilkach sa nie do pobicia...
            A ja tak się kiedyś zapatrzyłam na jakieś duże zdjęcie stopy w bucie na szpilce
            i stwierdziłąm, że tak naprawdę wygląda na koszmarnie zdeformowaną. Taki
            nienaturalny garb był po środku. ^_^
    • ilekobietamalat Re: Szpilki 05.07.06, 22:13
      mam cala szafe szpilek(zboczona jestem,kupuje buty,wiem ze to malo fajne,ale to
      silniejsze ode mnie). z tych wszystkich butow moze jedna pare nosze raz na rok;)
      i to tylko na wigilie,w domu, gdzie predzej czy pozniej musze je zdjac(dzieki
      bogu;))
      • caysee Re: Szpilki 05.07.06, 23:26
        fetyszystka!! ;))
    • triss_merigold6 Re: Szpilki 05.07.06, 22:47
      Czasem noszę, kupuję takie z dobrze ustawionym obcasem. Chodzić na wysokich
      obcasach nauczyłam się gdzieś w okolicach końca liceum. Lubię szpilki ale
      niewiele mam sensownych okazji żeby je zakładać.
      • caysee Re: Szpilki 05.07.06, 23:27
        > Czasem noszę, kupuję takie z dobrze ustawionym obcasem.

        Aaa, to juz wiem, czemu nie chodze jak modelka... moje szpilki maja zle
        ustawiony obcas ;)
        • annajustyna Re: Szpilki 06.07.06, 09:07
          Niekoniecznie. Marilyn Monroe mial specjalnie jeden obcas krotszy;))))). Jkaby
          mialy zle ustawione obcasy, to nie moglaby s w nich dlugo chodzic, co najwyzej
          nadawalyby sie do siedzenia. Ja tez nie chodze zbyt pieknie w pantoflach i w
          spodnicy np. - efekt zbyt czestego lazenia w spodniach i nabycia zamaszystego,
          meskiego kroku...
    • domi_mikolka Re: Szpilki 06.07.06, 00:02
      no, jakbym wyskoczyła w szpilkach, to mój małż chyba by padł i już nie powstał.
      nie dość, że wysoka jestem (180cm Bozia dała), to jeszcze wyższa od małża:)
      szpilkom mówimy zatem głośne "nie" (co z pożytkiem wychodzi dla całości moich
      nóg)
      • luana4 Re: Szpilki 06.07.06, 08:08
        Codziennie od rana do 16-tej mam szpilki na nogach (w pracy i z powodu pracy),
        najukochansza czescia dnia jest powrot do domu i zalozenie jakis 2 numery za
        duzych kapci:)
        • mama007 Re: Szpilki 06.07.06, 08:58
          nauczylam si ejak poszlam do pracy i nie mialam zbyt duzego wyboru :) czyli w
          wieku gdzies, eeeee, 22 lat :D nauczenie zajelo mi ok pol roku, nakladalam te
          cholerne szpile na wszystkie mozliwe wyjscia i okazje (nie codziennie, ale
          czesto).
          chodzic umiem, ale w glebi twierdze, ze dalej wyglada to koslawo.
          jak tylko moge to smigam do pracy w sportowych sandalach :D
          aga
          • aiczka Re: Szpilki 06.07.06, 09:39
            A co to za praca była, że nie było wyboru?
        • annajustyna Re: Szpilki 06.07.06, 09:08
          A nie mozesz wzorem byznelumen z USA jezdzic do pracy wbutach na plaskim i
          przebierac ich w biurze???
    • aiczka Re: Szpilki 06.07.06, 09:40
      Dla mnie dużym wyzwaniem było opanowanie obcasów nie-szpilek. Boję się, że w
      szpilkach zaraz bym sobie skręciła nogę.
      • gosia05 Re: Szpilki 06.07.06, 09:44
        Ja nigdy w życiu nie miałam na sobie szpilek. Uwierzycie?
        Może to dlatego, że i tak najczęściej chodzę w spodniach. Spódnica czy
        sukienka - to już święto lasu.
        Ale kobiety w szpilkach bardzo mi się podobają, bo dodaje im to seksapilu :)
        tylko nie wiem, czy kiedykolwiek się odważę :)
    • paula.anna Re: Szpilki 06.07.06, 11:42
      szpilki to takie b. cienkie i wysokie?

      ja I raz założyłam buty z wysokimi obcasami na studniówkę, trochę wcześniej
      ćwiczyłam w domu, ale i tak ledwo przeżyłam poloneza.
      mam też czarne szpilki, noszone jakieś 2 razy na weselach.
      no i buty ślubne na 7 centymetrowych obcasach. na szczęście w sukni niewiele
      było widać, ale tak mi się stopy zmęczyły, że jeszcze we wtorek po ślubie na
      zdjęciach plenerowych nie czułam nóg i "wisiałam" na mężu :)
      chyba nie jestem kobietą elegancką, stworzoną do noszenia spódnic, butów na
      wysokich obcasach itp i dobrze mi z tym
      • domi_mikolka Re: Szpilki 06.07.06, 13:34
        ja tam noszę sukienki i spódnice prawie na okragło, szczegolnie latem, a
        szpilek nigdy - faceci i tak się oglądają:)))
    • rejka Re: Szpilki 06.07.06, 13:44
      lubie i nosze, nieraz czesciej, nieraz rzadziej
      Buty na obcasach zaczelam nosci dosc pozno, pierwszy obcas na studiowke i jakos
      bezproblemowo sie wszystko potoczylo.
      Jak ktos trafnie zauwazyl, duzo zalezy od dobrze ustawionego obcasa, ale tez od
      tego, jak but jest wymodelowany w srodstopiu. Jesli jest odpowiednio
      wyprofilowany do stopy, to nie ma problemow z dlugim noszeniem.
      Duza zaleta jest waska stopa ze szpiczasto uformowanymi palcami.
      • aiczka Re: Szpilki 06.07.06, 14:04
        To jest duża zaleta przy kupowaniu damskich pantofli w ogóle. Dobrze jeszcze od
        dzieciństwa ograniczać wzrost palucha, tak żeby był odpowiednio płaski.
        • caysee Re: Szpilki 06.07.06, 16:55
          Jak?:))

          Skojarzyly mi sie Japonki, im obwiazywano stopy zeby byly malutkie, czy cos w
          tym stylu.
          • aiczka Re: Szpilki 06.07.06, 17:05
            Nie bardzo wiem. Chyba nosząc za małe buty. Mnie zawsze kupowano buty, w których
            stopa mieściła się swobodnie i teraz mam straszne problemy z kupowaniem
            pantofli, bo wszystkie cisną mnie w palec. /..\ Rozumiem, że skoro takie buty
            dominują w sklepach, to muszą być ludzie, na których pasują - ludzie ze
            zdeformowanymi palcami (nie wierzę, żeby naturalnie rosły takie płaskie).
            • rejka ciasne buty - nie 06.07.06, 17:22
              w zadnym wypadku nie wolno nosic ciasnych butow, tzn za malych i zbyt
              szczuplych, bo deformuja stopy.
              Palce sa potem powykrzywiane, zwlaszcza paluch i istnieje ryzyko hollusow,
              hallusow, nie wiem jak to napisac poprawnie - deformacja palucha.
              Ja mam mala(36), waska stope z niskim podbiciem i trudno kupic mi buty. Czesto
              sa za szerokie, za duze a w tych bez palcow, stopa niemalze sie wyslizguje do
              przodu.
              Krepowanie stop wzielo sie stad, ze cesarz zachwycil sie malymi stopami tancerki
              i przyrownal je do kwiatow lotosu. Kwiat lotosu bardzo powszechny symbolUznano
              male stopy za wyznacznik atrakcyjnosci i dziewczynkom krepowano stopy bandazami.
              Tylko arystokratkom naturalnie, bo chlopstwo nie mialo czasu na takie fanaberie.
              Kobieta mialy trudnosci z chodzeniem, bo palce byly podwiniete wlasciwie pod stope.
              • aiczka Re: ciasne buty - nie 06.07.06, 17:30
                Ja nie jestem entuzjastką ciasnych butów, ale zastanawia mnie, dlaczego
                rpoducenci mogą zrobić buty odpowiedniej długości a na "wysokości w palcu"
                skąpią ^_^. Jestem właśnie po dłuuuugich poszukiwaniach pantofli w rozgrzanym
                upałami mieście, więc wyjątkowo mnie ten temat porusza ^_^.
                • szara82 Re: ciasne buty - nie 06.07.06, 20:54
                  Ciasne buty to masakra, zwłaszcza dla kogoś kto ma genetycznie halluksy (ach, czemuż nie genetyczny patriotyzm?;)). Najlepiej czuję się w balerinach, lubię też buty na 3-4cm obcasie. Na szpilkach się gibam, bo byłam zawsze wysoka i nie miałam kiedy ćwiczyć. Teraz mam 171, przyszły mąż 175 i nie chce się wywyższać;) Ale piękne szpilki jeszcze kiedyś kupię!:)
          • taje Re: Szpilki 06.07.06, 23:57
            Chinki - stopy krępowano w Chinach a nie w Japonii. Barbarzyński zwyczaj.
    • dorcik_wk Re: Szpilki 06.07.06, 16:23
      Chodzę i to całymi dniami, bo do pracy. Czarne do garnituru. Ja w ogóle
      uwielbiam buty na obcasie - szpilkowym :-) Dal mnie noga wygląda o wiele
      bardziej elegancko.
      Jakoś się specjalnie nie uczyłam, samo wyszło.
    • oxygen100 Re: Szpilki 07.07.06, 14:27
      czasem zakladam ale wielka fanka szpilek nie jestem. Zreszta nie bardzo mam
      gdzie. Do pracy doswiadczalnej?? bez sensu. Jezdzic w szpilakch to juz w ogole
      nei umiem i w samochodzie mam buty na zmiane
    • viinga Re: Szpilki 07.07.06, 17:20
      Mam szpilki i to na dośc wysokim obcasie - 9 cm, ale nosze je tylko okazjonalnie
    • caysee Re: Szpilki 07.07.06, 17:54
      A ja po ostatnich probach ze szpilkami nalozylam dzisiaj buty na normalnym
      obcasie (tj. waskim, wysokim na jakies 5cm) i poczulam sie jak modelka!:)) Tak
      fajnie mi sie w nich chodzilo:) Prawie jak w kapciach ;)
      • manti75 Re: Szpilki 09.07.06, 12:00
        ojej.. mnie sie tak strasznie marza szpilki , tak bardzo podobajami sie
        dziewczyny w szpilkach
        a ja nie potrafie ani w nich chodzic , ani kupic,nie potrafie w nich jezdzic
        autem a jezdze duzo , ale jak przychodzi jakas impreza , wyjscie to biadole ze
        kiecki nie moge zalozyc :(((((
        kazde moje wyjscie do sklepu po szpilki konczy sie kupnem butow ecco i to z
        podeszwa receptor :)) , wygoda jest silniejsza i tak w kolko.
        nawet na wesele pol slaska zjechalam zeby kupic eleganckie na plaskim ...
        a najwiekszym problemem dla mnie jest chyba to ze mam 175 cm i jak zaloze
        szpilki to czuje sie dziwnie wielka koslawa baba ...

        macie jakis sposob na mnie ?)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka