paulinek1
26.07.06, 10:11
zostałam ze swoim facetem zaproszona na ślub i wesele kolezanki (w sumie
dobrej) w sierpniu. same wiemy jakiego rzedu jest to wydatek, tym bardziej,
że jest teraz okres wyjazdów (intensywnie zbieram na upragniony wyjazd
wrześniowy) i taka impreza w sierpniu jest sporym obciążeniem.
wczoraj zadzwoniła do mnie świadkowa tej kolezanki z informacją, ze tydzien
przed slubem organizuje wieczór panienski dla panny młodej. okazuje się, ze
wieczór ten bedzie obfitował w nielada atrakcje i... no własnie... na koniec
naszej rozmowy obwieściła ze wszytskie dziewczyny składają sie po 200 zł.
załamałam sie szczerze. 200 zł??? czy to nie jest przegięcie waszym zdaniem??
nie dosc ze muszę zorganizowac kase na imprezę to jeszcze to??
świadkowa dała mi do zrozumienia ze pieniadze nie są w sumie wazne, mozna dac
mniej ale po tonie mozna bylo wywnioskowac ze lepiej dac dokładnie te 200 zł
co byscie zrobiły w mojej sytuacji?
bardzo lubie swoją kolezanke i chciałam isc na jej wieczór ale nie za taką
kase....