debango
28.09.06, 11:18
Jestem żonaty i mam dwoje dzieci. Kocham moją żonę i uważam, że ona również
kocha mnie. Przez 5 lat otrzymywaliśmy smsy i listy od anonimowej osoby.
Czasem smsy przychodziły do mnie a czasami do mojej żony. Poczta była
adresowana głównie do mojej żony, ale zawartość informowała mnie o tym jaka
jest moja żona, np. że ona ma kogoś, że tracę z nią czas i że powinienem od
niej odejść (pozwolić jej odejść ?), czasami treść zawierała oświadczenia, że
mam dziecko z inną kobietą, że nie lubię córek, że nie kocham żony itd. Tak
się składa że mam samych synów. Przy wielu okazjach te maile wspominały o tym
co aktualnie dzieje się w moim małżeństwie, np. co planujemy zrobić i o czym
rozmawialiśmy poprzedniego dnia. Kilka razy byłem na policji, ale nic nie
zrobili. Według mojego zdania maile te pochodzą od kogoś kto pracuje w firmie
mojej żony, ale od początku moja żona nie zgadza się z tym. Czasami listy
przychodziły do domu a czasami do jej firmy adresowane na nią. Ostatnio
otrzymałem maila podpisanego rzekomo przez wszystkich pracowników w firmie
mojej żony oraz były tam wspomniane nazwiska osób na stanowiskach
kierowniczych w firmie. Niektórzy z tych ludzi pracują tam i część pracowała
tam przez ostatnie 2 lata (według mojej żony). Rozmawialiśmy wiele razy o tym
z moją żoną i zapewniała mnie że nie ma nikogo i wierzę jej. Ale ten ostatni
list zastanowił mnie, że może coś jednak się dzieje. Proszę o pomoc. Nie mam
pieniędzy na prywatnego detektywa. Co mogę zrobić?