mrowkojad2
28.09.06, 15:32
Od przyszłego tygodnia zaczyna mieszkać ze mną i moim niemężem moja młodsza
siostra, która właśnie rozpoczyna studia. Samo w sobie nie jest to dla mnie
problemem, bo mam z nią bardzo dobry kontakt, nie jest to jakaś trudna we
współżyciu jednostka, często nas odwiedza, czasem nawet na kilka dni i nie ma
problemu. Problem jest tylko w jednym, nie wiem, czy powinnam prosić ją, a
raczej moich rodziców, o jakieś pieniądze potrzebne np. na opłaty, bo wiadomo
zwiększy się ilość wylewanej wody, kupowanego jedzenia, detergentów itd. Nie
chcę broń Boże wyjść na jakąś sknerę, bo tak nie jest, po prostu tak się
zastanawiam, jest mi trochę głupio rozmawiać o tym z rodzicami. Utrzymuję się
sama, rodzice nie pomagają nam na co dzień finansowo. Ojciec wspomógł nas
ostatnio podczas remontu, ale była to jego inicjatywa, a po drugie, nie była
to pomoc stricte finansowa, zrobił nam część prac (ma firmę budowlaną). Było
to bardzo miłe z jego strony, zwłaszcza że mieszka kilkadziesiąt kilometrów
ode mnie.
Sama nie wiem, poruszać ten temat, czy zostawić to własnemu biegowi, nie
chcę, żeby z tego powodu się jakieś kwasy robiły w rodzinie.