23.10.06, 19:55
dokladnie...maz oklamal mnie nie raz, czesciej w pierdolach, ale zdarzylo sie,
ze w waznej dla mnie sprawie! dzis zdarzylo sie znowu, niby w pierdole,
mielismy nie palic, w oczy mowil mi, ze nie zapalil, po wejsciu do domu
okazalo sie, ze jednak palil- nie bylo papierosow, ktore w domu powinny byc,
dopiero wtedy zaczely sie przeprosiny etc. Dla mnie chyba niewazne jest w czym
mnie oklamal, najgorsze, ze potrafi prosto w oczy! cos we mnie peklo..brzydze
sie klamstwem! nie potrafie kolejny raz zapomniec!
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: znowu... 23.10.06, 20:50
      przypal mu fiuta fajka jak zasnie;)) gwarantuje ze zapamieta:))
    • judith79 Re: znowu... 24.10.06, 10:51
      w kwestii niepalenia to ja jestem w stanie zrozumiec, zwlaszcza kiedy czlowiek
      sam nie chce rzucac a ktos (zona zazwyczaj) wmawia mu, ze chce i tak sie
      przypieprzy, ze czlowiek dla swietego spokoju mowi ok a robi i tak swoje%)
      przyklad zaopserwowany u wielu kumpli.
    • daria_nowak Re: znowu... 24.10.06, 11:23
      Wolał powiedzieć to, co chciałaś usłyszeć, dla własnego świętego spokoju...
    • nishka Re: znowu... 24.10.06, 11:52

      Ja tez jestem za prawdą: najgorsza prawda byle prawda..
      A jeżeli nie chcę jej znać to nie pytam.

      rodzinnedialogi.blox.pl/html
    • mam_to_w_nosie Re: znowu... 24.10.06, 12:00
      Szczególnie nie lubię okłamywania w piedołach, zwłaszcza w tak oczywistej
      sprawie, przecież jak palił, to poczujesz... Ciężko coś radzić, ale ja bym
      tego nie zniosła i mój facet o tym wie. Bo dla mnie to jest totalny brak
      szacunku dla partnera (czy kogokolwiek innego).
    • diegosia Re: znowu... 24.10.06, 12:17
      Akurat to klamstwo (jesli mozna je za takowe uznac) bym przebolala. Palenie to niestety nalog i ciezko sie
      z tym konczy. Wy umowiliscie sie, ze rzucacie, on nie dal rady, ale glupio mu bylo pewnie przyznac sie do
      slabosci, wiec staral sie to ukryc przed Toba. Watpie zeby mial zle intencje i palil specjalnie by Tobie
      dokuczyc!
    • ritta76 Re: znowu... 24.10.06, 13:33
      Kłamstewko tu, kłamstweko tam...niby pierdoły ale od tego się zaczyna. Brzydze
      się kłamstwem. Nie ma nic gorszego niż to. Lepiej nigdy czegoś nie powiedzieć
      niż skłamać. I najgorsze to to, że prosto w oczy.....
      Przykro mi.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka