semantyka
23.10.06, 19:55
dokladnie...maz oklamal mnie nie raz, czesciej w pierdolach, ale zdarzylo sie,
ze w waznej dla mnie sprawie! dzis zdarzylo sie znowu, niby w pierdole,
mielismy nie palic, w oczy mowil mi, ze nie zapalil, po wejsciu do domu
okazalo sie, ze jednak palil- nie bylo papierosow, ktore w domu powinny byc,
dopiero wtedy zaczely sie przeprosiny etc. Dla mnie chyba niewazne jest w czym
mnie oklamal, najgorsze, ze potrafi prosto w oczy! cos we mnie peklo..brzydze
sie klamstwem! nie potrafie kolejny raz zapomniec!