Dodaj do ulubionych

Horror po prostu!!!!

13.11.06, 12:50
Znalazłam przypadkiem forum Oszczędzamy i jak sobie poczytałam to włos się na
głowie jeży. Rozumiem, że są ludzie biedni i oni muszą jakoś żyć. Ale tam to
po prostu babki sobie zawody organizują. Która taniej, oszczędniej. I jeszcze
uważają się za kobiety zaradne, bo przecież tak gospodarują, że 50 zł
tygodniowo dla 3-os. rodziny im starcza. Boże ja nie wyobrażam sobie takiego
życia. One nawet gazet nie kupują, książek, a wino pija na wielkie okazje.
Nie wiem, ale jakbym miała tak żyć to wolałabym umrzeć z głodu.
Obserwuj wątek
    • magdusinska Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 12:51
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20012
    • jakotako1 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 12:56
      ale co w tym jest złego, że kogoś nie stać i oszczędza??? ja na szczęscie nie
      muszę bo na podstawowe wydatki mnie stać a i na dodatkowe też, ale każdemu może
      się noga podwienąc i mogą przyjść gorsze czasy, jak naarzie dziękuje Bogu za to
      co mam, pozdrawiam :)
      • magdusinska Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 13:10
        Poczytaj kilka wątków to zrozumiesz. Tu nie chodzi o to, że ktoś nie ma i musi
        żyć. Tu chodzi o to, że te paniusie są po prostu śmieszne i sknerowate. Obnoszą
        się z tym oszczędzaniem i prześcigają w konkursie pt. lepszy pomysł na oszukane
        mielone. Nie można przecież oszczędzać na podstawowych potrzebach typu jedzenie
        tylko po to, aby pod koniec miesiąca odłożyć pewną sumkę na książeczce
        oszczędnościowej.
        • jakotako1 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 13:55

          > Poczytaj kilka wątków to zrozumiesz.

          musisz byc taka niemiła??? sprawia Ci to frajdę??



          Tu nie chodzi o to, że ktoś nie ma i musi
          > żyć. Tu chodzi o to, że te paniusie są po prostu śmieszne i sknerowate.
          Obnoszą
          >
          > się z tym oszczędzaniem i prześcigają w konkursie pt. lepszy pomysł na
          oszukane
          >
          > mielone. Nie można przecież oszczędzać na podstawowych potrzebach typu
          jedzenie
          >
          > tylko po to, aby pod koniec miesiąca odłożyć pewną sumkę na książeczce
          > oszczędnościowej.



          a dlaczego nie można?? ja tam wolałabym jeść oszukane mielone i uzbierać na
          wycieczkę na przykład
          >
          • madziaq Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 17:19
            Ludzie maja rozne priorytety. Np. moi rodzice kupuja ubrania na stadionie.
            Ojciec wstaje o 5 rano, zeby kupic mieso ze 'swiezo ubitej' swini na targu.
            Dzieki temu stac ich np., zeby na gwiazdke "strzelic" sobie kino domowe. Ja z
            kolei wole zyc bez kina domowego, a ubrania i jedzenie kupowac w normalnych
            sklepach, w cywilizowanych warunkach.

            Inna sprawa, ze nie wydaje mi sie, zeby ktos z wyboru utrzymywal siebie i
            rodzine za 200 zl miesiecznie, zeby uzbierac na wycieczke. To raczej zycie do
            tego zmusza...
            • orangewhatever Re: Horror po prostu!!!! 14.11.06, 15:09
              hmm, szczerze powiedziawszy, te "niecywilizowane" warunki sprzedaży oferują nam
              znacznie lepsze mięso, niż 90% "cywylizowanych" sklepów.
              nie nafaszerowane świństwami konserwującymi.
              • madziaq Re: Horror po prostu!!!! 14.11.06, 15:36
                Masz racje :) Ale mimo to nie wyobrazam sobie wstania o 5 rano, zeby takie
                mieso, nawet lepsze i tansze, pojechac i kupic. Taka juz jestem rozbestwiona :)
        • kiitek Re: Horror po prostu!!!! 14.11.06, 14:40
          magdusinska napisała:

          > Poczytaj kilka wątków to zrozumiesz. Tu nie chodzi o to, że ktoś nie ma i
          musi
          > żyć. Tu chodzi o to, że te paniusie są po prostu śmieszne i sknerowate.
          Obnoszą
          >
          > się z tym oszczędzaniem i prześcigają w konkursie pt. lepszy pomysł na
          oszukane
          >
          > mielone. Nie można przecież oszczędzać na podstawowych potrzebach typu
          jedzenie
          >
          > tylko po to, aby pod koniec miesiąca odłożyć pewną sumkę na książeczce
          > oszczędnościowej.
          >

          A co Tobie to przeszkadza,bo nie rozumiem
      • yvona73pol Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 13:11
        moja mama byla taka mistrzynia 50-ciu zeta ;))) nie zeby chciala, tak zycie
        pokierowalo, a ze ona uznaje inwestycje w dzieci :) to wieczne oszczedzanie na
        reszcie... ale zeby sie chwalic? no nie wiem, moze te laski racjonalizuja to i
        dla lepszego samopoczucia robia z tego cnote? bo to niezle frustrujace jest, i
        niestety chlebem codziennym wielu, zbyt wielu rodzin.... niekoniecznie z ich
        woli/winy/jakktowoli
    • madziaq Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 13:07
      Je tez sobie czegos takiego nie wyobrazam :( Aktualnie "oszczedzamy" na
      mieszkanie. Ale w moim przypadku oszczedzanie to znaczy troche mniej
      ciuchow/kosmetykow nowych i sekunda zastanowienia przed wrzuceniem do koszyka
      kolejnej paczki jedzenia w supermarkecie... Nie wyobrazam sobie utrzymywac
      rodziny za 50 zl dziennie, a co dopiero tygodniowo...

      Ale nie posunelabym sie do tego, ze w takiej sytuacji wolalabym umrzec z glodu...
      • yvona73pol Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 13:15
        madzia, wez poprawke, ze w malych miastach mozna sie utrzymac taniej....
        lokalne bazarki/targowice - jak je tam zowia, takie strafy gdzie mleko i jajka
        od baby, mieso od chlopa i owoce/warzywka od obojga - tez sa smiesznie tanie i
        czesto lepszej jakosci.... tanio, bo bezposrednio od producenta :)
        moja madre sama ketchup produkowala w ilosci hurtowej na cala zime, a przepis
        byl boski, kto raz sprobowal, nie chcial juz innego ;)))) i bez konserwantow,
        chemii znaczy sie ;)
        • judith79 Re: Horror po prostu!!!! 14.11.06, 13:15
          moze i na prowincji na "lokalnych bazarkach" jest taniej, w miastach te bazarki
          maja ceny czasem 2-3 razy wyzsze niz supermarkety.
    • g0sik Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 13:08
      Bo nie jest życie tylko wegetacja....
    • burza4 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 15:15
      Horrorem jest to, że tak wiele ludzi w tym kraju zarabia takie grosze, że są
      ZMUSZENI tak żyć. Bo umówmy się - rzadko kto żyje w ten sposób z powodów
      hobbystycznych, większość tylko dlatego - że po prostu musi, bo więcej nie ma.

      śmiem wątpić czy odkładają na książeczkę dla samej frajdy posiadania - robią to
      raczej bo wiedzą, że z jednej pensji bedzie im trudno kupic buty na zimę, czy
      wyprawkę do szkoły dla dziecka.

      magdusinska napisała:

      > One nawet gazet nie kupują, książek, a wino pija na wielkie okazje.

      wiesz, wino w zasadzie pije się przy okazji, jak ktoś musi pić częściej, to
      zdaje się ma zupełnie inny problem.

      BTW - to że nie kupują gazet i książek - nie świadczy że ich nie czytają. Nie
      ma bezpośredniej korelacji między czytelnictwem a oszczędzaniem. W bibliotece
      najwiecej osób wygląda co najwyżej średniozamożnie. Korzystam z niej
      regularnie, bo dzisiejsza literatura to w dużej części czytadła, na które
      szkoda mi miejsca w domu.

      każdy ma inne priorytety - są ludzie, którzy na wakacje jeżdżą oszczędnie, a
      budują dom, są tacy, którzy prowadzą ożywione życie rozrywkowe, a są
      zakredytowani po uszy. Kwestia wyboru.
    • asiek06 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 15:15
      A ja zupełnie nie widzę w tym nic złego. Jeśli ktoś ma ograniczone środki i
      musi oszczędzać to oszczędzać będzie-nie wiem, które posty akurat czytałaś-ja
      przeczytałam parę i uważam, że to po prostu zwykłe radzenie się co do cen
      niektórych produktów-i tego gdzie bardziej opłaca się je kupić-może czytałaś
      inne niż ja-w każdym razie uważam, że to całkiem normalna sprawa.
    • ania_1609 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 15:17
      Czasem oszczędzanie robi się chore...
      Moja babcia np. nie spuszcza wody po sikaniu (spuszcza pod koniec dnia, albo
      po "konkretnym"), wodę z pralki wykorzystuje do mycia korytarza, naczynia myje
      w miednicy, do której nalewa wody w pn., a wylewa w pt. A! I ta woda z tych
      naczyń i z tego mycia korytarza służy do spłukiwania muszli.
      Oboje mają pieniądze, wyremontowane elegancko mieszkanie, dziadek ma emeryturę
      górniczą. Mówią, że pieniądze dają dzieciom i wnukom.
      Ale z tym ich oszczędzaniem naprawdę przesada. Mieli nawet kontrolę ze
      spółdzielni. Nie mam nic przeciwko oszczędzaniu, ale w ramach zdrowego rozsądku
      i nie kosztem najbliższych.
      • trusia29 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 22:08
        no to ja nna pewno nie skorzystalabym z toalety u Twojej babci... i raczej tez
        bym nic nie zjadla, bo chyba naczynia umyte w tej kilkudniowej wodzie to musza
        niezle śmierdzieć... to rzeczywiscie juz chore jest
    • celina.j Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 15:18
      a jak to zrobić, żeby umrzeć z głodu?? no tak , głupia jestem, trzeba nie jeśc,
      tylko jak to kurcze dzieciom wytłumaczyć??? nie jedzcie dzieci, bo mamusia woli
      umrzeć z głodu a Wy razem z Nią, niz żyć bez kupowania gazet, książek i wina
    • an20 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 16:38
      "najedzony nie zrozumie glodnego" - takie przyslowie mi sie nasunelo na mysl:)
      Niektorzy lubia oszczedzac, niektorzy maja taki styl zycia, a niektorzy musza
      tak zyc i zeby to zycie stalo sie jakies znosne,to dziewczyny dziela sie
      poradami, doswiadczeniem i pomyslami. A nawet jak widac zartuja i robia
      konkursy. Pobadz troche na tamtym forum, to je zrozumiesz lepiej.
      Ciesz sie, ze zycie nei zmusilo Cie do liczenia doslownie kazdej zlotowki i nie
      zastanwialas sie czy kupic chleb, czy moze 4 sztuki ziemniakow, a moze rajstopy
      bo chlodno juz listopad i nogi marzna pod spodniami. Ja musialam tak zyc i
      nauczylam sie jak przezyc majac 30zl na tydzien na zywnosc. Zapomnialam co to sa
      gazety, restauracja, wino, modne ciuchy. Kupowalam tylko podstawowe srodki
      czystosci, ciuchy uzywane, gazety czytalam w empiku, obok restauracji
      przechodzilam, wino - nie bylo mnie stac na taki luksus.
      Teraz cale szczescie stac mnie na to wszystko :) a zyje sobie tak jak lubie.
    • conejito13 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 17:19
      oj magdusinska, ale pojechalas po bandzie. bez sensu zupelnie:( naprawde nie
      rozumiesz, ze ludzie moga zarabiac niewiele i to nie dlatego, ze np. nigdy nie
      chcialo im sie studiowac, tylko zwyczajnie dlatego, ze w polsce znakomita
      wiekszosc ludzi zarabia ponizej przyslowiowej godnosci? nie wyobrazasz sobie
      zycia bez wina i beznadziejnie glupiej kolorowej gazety? z tego wynika, ze
      bardzo pusta jestes, a nie, ze twoje zycie ma wiecej sensu niz ich. ton, w
      jakim to napisalas moze naprawde wiele osob obrazic. wyobraz sobie, ze dla
      ogromnej grupy ludzi twoje zycie jest puste i zamiast zyc jak ty woleliby sie
      np. powiesic (wole szybka smierc;), bo wydaje sie im niemozliwa tak
      beznadziejna egzystencja np. nie wiem, jak mozna zyc bez wypadow co chwile w
      alpy szwajcarskie na narty, bez okularkow gucciego czy nowej torebki od
      vuittona albo w zimie nie moc sobie pozwolic na goracy wypad na seszele.
      nie jest fajnie uslyszec o swoim zyciu, ze jest nic nie warte, prawda?
    • madzior84 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 17:42
      Horror to jest to, co własnie napisałaś. Z Twojego postu wynika, że jesteś
      bogatą i pustą alkoholiczką, która uwielbia kupować szmatławe gazety i
      harleqiny;) Bo gazety fachowe i klasykę można przeczytać w czytelni/wypozyczyć
      do domu, a wino pija się na wielkie okazje bądź rozcieńczone z wodą do obiadu...
      • roy.miro Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 18:47
        Aaaaaaaaaaaaaaaa... Z prawie wszystkim sie mogę zgodzić, ale to wino? Kto
        rozcieńcza wino do obiadu? Wino można sobie rozcienczać robiąc spritzera czy
        inny letni drink na winie, ale do obiadu pije się po prostu wino. i nie wiem
        dlaczego tylko na wielkie okazje? Ja tam lubię wypić wino do przyjemnego obiadu
        z żoną (a okazję taką mamy mniej-więcej raz na tydzień) i nie widze powodu
        dlaczego miałbym je pić tylko w Boże Ciało...
        • conejito13 roy.miro 14.11.06, 13:36
          na poludniu europy pija sie wino rozcienczone do obiadu. nie woda, ale tzw.
          gaseosa, to jest taka slodka woda gazowana.
          • roy.miro Re: roy.miro 14.11.06, 14:43
            Zgoda. Ale oni piją je codziennie. I rozcieńczają wino stołowe a nie 'dobre,
            prawdziwe ;) wino...
            • conejito13 Re: roy.miro 14.11.06, 14:58
              tak, to prawda, ale czy myslisz, ze w polsce wszyscy (albo znakomita wiekszosc)
              pija naprawde dobre wino? mam wrazenie, ze nie, bo i tez nie ma zbyt duzego
              wyobru takowych w przecietnych marketach a za porzadniejsze (co nie znaczy, ze
              naprawde dobre) zaraz kilkaset zlotych skasuja:( ale moge sie mylic, bo juz
              dawno nie bylam...
              • judith79 Re: roy.miro 14.11.06, 15:53
                a za porzadniejsze (co nie znaczy, ze
                > naprawde dobre) zaraz kilkaset zlotych skasuja:( ale moge sie mylic, bo juz
                > dawno nie bylam...
                mylisz sie, mozan kupic naprawde porzadne wino za 40-50 zl, a za 15 takie,
                ktore sobie bez bolu mozna saczyc "na codzien", trza tylko wiedziec gdzie
                szukac.:P
                • conejito13 Re: roy.miro 14.11.06, 16:18
                  z tego, co piszesz, hiszpanskie (wloskie czy francuskie) dobre wino mozna w
                  polsce kupic taniej niz tu na miejscu;)
                  no i tak poza tematem, zalezy kto co uwaza za dobre wino;) te, ktore w polsce
                  sprzedaje sie za 40-50 zl to wlasnie wina stolowe (choc nie jest
                  napisane: 'wino stolowe' i rowniez moze pochodzic z jakiegos regionu slynacego
                  z wysmienitych win), ktore tutaj sie pija codziennie do obiadu rozcienczone z
                  gaseosa (woda). ja pisalam o winie, ktore wiem, ze jest dobre (znam stad) i
                  wiem, ile kosztowalo w polsce.
                  • judith79 Re: roy.miro 14.11.06, 16:30
                    poza winami francuskimi i wloskimi sa tez wina gruzinskie, moldawskie,
                    portugalskie czy austryjackie, przyzwoite i po przystepnych cenach. radze
                    poprobowac:)
                    • conejito13 Re: roy.miro 14.11.06, 16:48
                      na pewno sprobuje. natomiast mysle, ze do polski wysyla sie inne wina niz na
                      rynki, gdzie kultura picia wina i jego znajomosc jest dosc hm...zaawansowana.
                      dlatego napisalam, ze nie mysle, aby tutaj mozna bylo znalezc dobre wino (nawet
                      gruzinskie czy moldawskie) za mniej niz 10 euro. zawsze bedzie to wino tzw.
                      stolowe. co naturalnie nie musi oznaczac, ze jest niedobre!
                      • judith79 Re: roy.miro 15.11.06, 11:26
                        "za mniej niz 10 euro" 40 zl to nie jest majatek.
                        co do win moldawskich, gruzinskich czy chocby bulgarskich to ich ceny sa niskie
                        bo ceny w kraju pochodzenia sa smieszne. trudno liczyc na dobre wina jesli
                        kupuje sie je w supermarkecie.:)
                      • sol_bianca Re: roy.miro 15.11.06, 14:52
                        :) to nie wiem gdzie ty zyjesz, bo z tego co ja widze, to wino stolowe jest za 2-3 euro (hehe, widzialam i takie za 1 euro ale sie nie skusilam), natomiast wino za 10 czy kilkanascie e jest moze nie z najwyzszej polki, ale znosne i nie wymaga rozcienczania. glownie rozciencza sie zreszta vino de casa w knajpach, bo kwasne i w ogole parszywe.
                      • roy.miro Re: roy.miro 15.11.06, 14:53
                        Ojjj.... Toż to starszna nieprawda. W hiszpanii (a w protugali już w ogóle)
                        wina są dużo tańsze niż w Polsce. Za 1-2 euro kupujesz tam wino stołowe.
                        Hiszpańskie wino (które niestety w polsce kosztuje 40-50 PLN lub więcej) DOC
                        (Vinos con denominación de origen calificada) można znaleźć już za 3 euro. (Za
                        6.5 EUR kupiłem Rioje z 2001 roku). Z włoskimi winami jest podobnie - w Polsce
                        są duuuużo droższe... Niestety.
                        • conejito13 Re: roy.miro 17.11.06, 10:52
                          mieszkam w hiszpanii juz od kilku lat i owszem, sa wina po 2-3 euro. absolutnie
                          nie zabraniam ich nikomu pic, na pewno nie sa trujace;) sa tez takie w kartonie
                          (jeszcze tansze) lub sangria przygotowana w supermarketach. tak, jak wszedzie
                          sa rozne przedzialy cenowe dla roznych klientow, to chyba normalne, prawda? po
                          prostu ja ich nie pijam. jak mowie: dla kazdego (i kazdej kieszeni) co kto lubi
                          i na co ma ochote.
                          • roy.miro Re: roy.miro 24.11.06, 11:18
                            Zgadza się. Tylko właśnie przedział cenowy 4-6 euro to w Polsce przedział
                            cenowy 40-80 złotych. Bo te wina właśnie tyle kosztują. I nikt (poza
                            dystrybutorami) nie wie dlaczego. Oczywiście można pić wina po 40-50 EUR, tylko
                            podejrzewam, że niewiele jest osób które są w stanie wyczuć ich wyższość w
                            smaku.
                            • conejito13 Re: roy.miro 24.11.06, 11:28
                              sa, sa osoby, ktore rozrozniaja:) ja nie jestem zadnym znawca.
                              wlasnie sie tylko zastanawialam, czemu sa takie drogie w polsce te
                              wina 'zwykle'? pamietam, kiedy robilam przyjecie weselne w restauracji w
                              polsce, za wino hiszpanskie (jedno z win rioja), ktore znamy bardzo dobrze
                              chcieli nas skasowac 200 zlotych za butelke! ono kosztuje ok 15 euro moze...
                              aczkolwiek roznice miedzy tym za 6 euro i za 15 czasami da sie odczuc (ze o
                              tych z kartonu nie wspomne;)
    • annubis74 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 18:42
      jak kogoś nie stać to chyba słusznie, że oszczędza, zamista wyciagać rękę po
      pożyczki, albo zadłużać sie biorąc kredyty
      ja z kolei znam ludzi, kórzy marnie zarabiają, ale żyją ponad stan i ciagle
      jadą na kredytach albo żebrza u znajomych
    • caysee Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 19:52
      Horror to jest dla osob, ktore za te kwoty musza przezyc i nie tobie je oceniac.
    • trusia29 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 22:05
      no ja też nie bradzo sobie wyobrażam zycie pzrez tydzien za 50 zl.... i w ogóle
      uważam, ze pieniądze są po to, zeby z nich korzystać a nie po to, zeby je
      gromadzić na koncie:) ale kazdy żyje jak chce i już:)
      • annubis74 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 22:16
        Dziewczyno, rozejrzyj sie dookoła - naprawdę nie masz znajomych, którzy żyją za
        tyle dziennie, a czasem nawet za mniej. znam ludzi, którzy na jeden wieczór w
        kinie oszczedzaja tygodniami. Mam koleżankę na stażu zarabia ok. 700 netto, jej
        maż ok. 9000 + mają małe dziecko. Jak myslisz ile im zostaje na życie po
        opłaceniu czynszu rachunków, opiekunki dla dziecka????
        • trusia29 Re: Horror po prostu!!!! 17.11.06, 14:28
          po pierwsze - nie mam takich znajomych, po drugie, skoro mąz twojej kolezanki
          zarabia 9 tys to chyba nie jest źle? a po trzecie ja nie krytykowałam nikogo,
          kto MUSI zyć za 50 zl tygodniowo. W ogóle nikogo nie krytykowalam.
          Przedstawiłam swoją własną filozofię co do pieniędzy i nic poza tym.
          Niepotrzebnie szukasz podtekstów, bo ic w moim poście nie było.
      • burza4 Re: Horror po prostu!!!! 13.11.06, 23:26
        trusia29 napisała:

        > no ja też nie bradzo sobie wyobrażam zycie pzrez tydzien za 50 zl.... i w
        ogóle> uważam, ze pieniądze są po to, zeby z nich korzystać a nie po to, zeby je
        > gromadzić na koncie:) ale kazdy żyje jak chce i już:)

        no tak, mając do dyspozycji taaaaką kasę do dyspozycji, że po oszczędzaniu
        zostanie może ze 20 zł, to faktycznie jest z czego robić lokaty, lepiej
        pokorzystać z zycia:)
        • trusia29 Re: Horror po prostu!!!! 17.11.06, 14:32
          Nie wiem co oznacza twoj pos, ale skoro cytujesz moją wypowiedz, to pewnie
          kierujesz go do mnie. Napisałam że nie umiałabym zyć za 50 zł na tydzień i nie
          proponowałam ludziom którzy za tyle żyją żeby korzystali z zycia. czepiasz sie
          po prostu.
    • babunowa yvona7pol 14.11.06, 02:42
      bardzo prosze o przepis na ketchup :))))))) uwielbiam pomidory i przetwory z
      nich, ale nie spotkalam sie z dobrym przepisem na ketchup:)

      co do oszczedzania - mysle,ze 99% z Nas oszczedza;) zakupy w hipermarketach,
      korzystanie z wyprzedazy, kuponow, gaszenie swiatla w drugim pokoju,wybieranie
      wycieczki w biurze podrozy,zamiast urlopu 'na wlasna reke'. Oszczedzanie jest
      okey, jesli nie jest celem samo w sobie (patrz dziadkowie jednej z forumek).
      Uwazam, ze o czlowieku nie swiadczy to, czy i ile jest w stanie oszczedzic, ale
      co z tym zrobi ;) Jeden przegra w kasynie, drugi wspomoze fundacje lub zapewni
      byt i/lub szczescie swojej rodzinie.
      • yvona73pol Re: yvona7pol 15.11.06, 12:53
        babunowa, jak tylko dowiem sie, to przesle na maila.... mama w anglii a ja down
        under, wiec liscikiem mi przesle ;))
    • stokrottka2 Re: Horror po prostu!!!! 14.11.06, 09:16
      Powinnaś sie tylko cieszyć, że ciebie życie nie zmusiło do tego żeby tak żyć.
      Ja osobiście takich ludzi podziwiam, bo rzeczywiście muszą być zaradni, a
      oprócz tego współczuję im, że znaleźli się w takiej sytuacji (raczej nie ze
      swojej winy).
      A z tym że wolałabyś umrzeć z głodu niż tak żyć to już przegięłaś!!! Zastanów
      sie co mówisz bo możesz też kiedyś znaleźć się w trudnej sytuacji życiowej!

    • mrowkojad2 Re: Horror po prostu!!!! 14.11.06, 10:29
      Jeżeli ktos nie ma kasy, to rozumiem, że tak żyje, bo po prostu nie ma wyjścia,
      ale jeżeli ktoś ma, a oszczędza na wszystkim, żeby z zachwytem patrzeć na
      wyciąg z konta, to bzdura. Moja niedoszła (na szczęście) teściowa tak ma. W
      domu kaszanka na zmianę z pasztetową, na obiad sos, w którym pływa jakiś nędzny
      ochłap na 4 osoby, brak podstawowych rzrczy typu zmywak do garów (kosztuje
      kilkadziesiąt groszy, ale ona wolała myć taką ściereczką zaśmierdłą wykonaną z
      podartego podkoszulka), płyn ludwik rozcieńczany tak, że nawet nie był zielony,
      bo miał służyć przez 2 lata. W ten sposób oszczędzała np na samochód, którym
      potem nie jezdziła, bo szkoda jej było na benzynę.
      • nuta11 a ja sie zgadzam 14.11.06, 12:06
        oczywiscie, ze sa ludzie, ktorzy naprawde musz oszczedzac.
        ale - przede wszystkim sami tworzymy nasza sytuacje finansowa i musimy sie zastanawiac zawczasu na co nas stac. trzeba zadac sobie pytanie, czy stac nas na dziecko, czy stac nas na wziecie kredytu?
        Oczywiscie ktos moze natychmiast powiedziec, ze jestemmaterialistka, bo mysle tylko o tym, czy dziecko bedzie mialo zaplecze materialne. Z gory odpowiadam, ze uwazam, ze to co dziecku przede wszystkim potrebne, to milosc, akceptacja i wszystkie inne czynniki, potrzebne do wyrastania na normalnego czlowieka.
        Ale ROWNIEZ trzeba dziecko ksztalcic, moc sobie pozwolic na jego hobby, zapewnic mu dobra przestrzen do zycia. I na to musi nas byc stac. dzieci nie moga ponosic odpowiedzialnosci za to, ze podjelismy decyzje na ktora nas nie stac.
        Ciagle czytam " Mam 5 dzieci, nie mam srodkow do zycia, musze oszczedzac na wszystkim" i to jest horror. glownie dla tych dzieci.
        A jeli chodzi o to zaatakowane wino - czlowiek zyje nie tylko po to, zeby sie umartwiac. chyba jednak po to, zeby nam bylo dobrze i zebysmy mieli przyjemnosci z zycia, takie jakie lubimy.
        pozdrawiam

      • trusia29 Re: Horror po prostu!!!! 17.11.06, 14:36
        ooooo a moja obecna tesciowa tak wlasnie ma. I jeszcze miske z woda trzyma w
        zlewie do zmywania garów, żeby sie za dużo wody nie marnowało (zmienia te wode
        jednak, bo w któryms poście pzreczytałam, ze jakaś pani myje w tej samej wozdie
        pzrez tydzien)
    • magdusinska Prawdziwa bieda!! 14.11.06, 12:37
      Dziewczyny Wy naprawdę takie niekumate jesteście. Przecież ja nie szydzę z
      prawdziwej biedy. Ostatnio z racji pracy spotykam ludzi biednych, gdzie pod
      koniec tygodnia nie starcza na chleb. Ale Ci ludzie nie maja ani komputera ani
      internetu. I wiecie co ich życie jest horrorem. Płakać się chce jak widzę
      kobiecinę, która nie myśli już o niczym tylko patrzy w portfel na drobniaki. A
      nasze wielkie państwo polskie daje im 130 zł zasiłku. Za to samorządowcy przed
      wyborami miliony na kampanię wydawali. I wtedy to mnie szlag trafia. Albo jak
      tatusiów zamykają za niepłacone alimenty i jeszcze dobrze karmią, a ich dzieci
      głodne spać chodzą.
      Więc nie mówcie mi tutaj o szydzeniu z takich ludzi, którzy naprawdę biedę
      klepią.
    • magdusinska Oszczędzanie!! 14.11.06, 12:46
      A jeżeli chodzi o w/w forum to jest to dla mnie śmieszne. Oczywiście nie
      wszystkie wątki, bo pewne są fajne i zrozumiałe. Ja też oszczędzam i naprawdę
      nie pachnę Diorem przy garach,obiady gotuję sama, a światło gaszę za dupą. Ale
      są pewne granice tego oszczędzania. Jak miałam w domu kryzys to mówiłam trudno,
      ale w tym miesiącu nic nie odłożę. Bo co jak co ale na jedzenie przyzwoite
      musiało być. Ale jak czytam, że kobieta chwali się swoją zaradnością i ile to
      ona oszczędza karmiąc dzieci kluchami przez cały tydzień to mi się śmiać chce.
      Albo jaka to ona zaradna, bo wyjście rodzinnie na lody to już prawdziwa
      celebracja. Ludzie są pewne granice. Ja jestem za mądrym oszczędzaniem, a nie
      za skąpieniem każdej złotówki. Świat się nie zawali jak czasami wydam 4 zł na
      głupawą gazetę.
      • trypel Re: Oszczędzanie!! 14.11.06, 13:11
        Oszczedzac można ale nie kosztem zdrowia psychicznego... Lubię światło w całym
        domu non-stop więc mam wszędzie żarówki energooszczędne, lubię siedzieć pod
        prysznicem więc mam ogranicznik przepływu i zamiast 25 leci 9 l/min. Lubię dużo
        jezdzić więc mam oszczędny samochód. A najlepszym sposobem na to żeby mieć
        więcej pieniędzy jest lepiej zarabiać a nie oszczędzać.
        Na koniec cytat z Hrabala - jeśli chcesz zeby setki wchodziły drzwiami musisz
        dziesiątki wyrzucać przez okno.
        • nuta11 Re: Oszczędzanie!! 14.11.06, 13:18
          No tak, tylko jak w tym kraju powiesz komuś "trzeba po prostu wiecej zarabiac", to wszyscy sie obrazaja i kluja w oczy tym, ze sie nie da. Ludzie tutaj wolą być biedni, a nie zaradni i wyksztalceni...
      • judith79 Re: Oszczędzanie!! 14.11.06, 13:25
        dla mnie to tez kosmos, kokosow nie mamy ale zadne z nas niestety oszczedzac
        nie potrafi, chocbysmy sie nie wiem jak wysilali jeszcze nam sie nigdy
        zaciskanie pasa nie udalo:P
        • iga74 Re: Oszczędzanie!! 14.11.06, 14:26
          Aż mi włosy dęba stają..Kobietki życia nie znacie jeszcze....
          • judith79 Re: Oszczędzanie!! 14.11.06, 14:36
            ? a dlaczego mialy bysmy znac takie zycie? co jest nobilitujacego w biedzie?
            dlaczego ma nam byc zal ludzi, ktorzy nie majac kasy robia sobie kolejne
            bachory i z zycia za 5 zl dziennie czynia sport ekstremalny...? sa przypadki,
            gdzie naprawde zycie potrafi dokopac ale te przypadki raczej nie mieszcza sie w
            kategrii "siedzimy na forum i rozprawiamy jak rozciagnac rekawiczke, zeby nosic
            ja jak sweter".
            • fufcia Re: Oszczędzanie!! 14.11.06, 23:14
              judith, dostaniesz Ty kiedys od zycia po dupsku za Twoją bezprzykładna
              arogancję i - niestety - zwykłe chamstwo.,
              • judith79 Re: Oszczędzanie!! 15.11.06, 11:27
                a ty dostalas za puszczanie sie z codzym chlopem?
                • madzia1708 CUDZYM!! a nie CODZYM 16.11.06, 09:11

                • fufcia Re: Oszczędzanie!! 16.11.06, 14:54
                  nie, bom tego nie robiła, ale póki życia, póty nadziei.. ;-)
                  • judith79 Re: Oszczędzanie!! 16.11.06, 15:02
                    ? mijasz sie w zeznaniach, chyba, ze "z wlasnego doswiadczenia" w twoim
                    slowniku oznacza co innego niz w moim.:P
          • magdusinska Re: Oszczędzanie!! 14.11.06, 14:45
            iga74 napisała:

            > Aż mi włosy dęba stają..Kobietki życia nie znacie jeszcze....

            Znamy i dlatego głupotę krytykujemy. Jak ja chcę jeździć na wakacje to
            wynajęłam pokój studentce i mam dodatkowy grosz. Ale wybacz jak kogoś stać na
            internet a sok za 2,50 dziecku wodą rozcieńcza to jest to paranoja. I nie
            uważam tego za powód do dumy.
            • madziaq Re: Oszczędzanie!! 14.11.06, 15:34
              Co fakt, to fakt, ze jak ktos zyje za 300 zl miesiecznie, to odlaczenie od netu
              zwiekszyloby jego fundusze o jakies 20%. A chyba jednak lacze sieciowe to nie
              jest cos, bez czego nie da sie zyc.

              A swoja droga ja wszystkie soki woda rozcienczam. I nie dlatego, ze mi soku
              szkoda, tylko za slodkie :)
            • madzior84 Re: Oszczędzanie!! 14.11.06, 15:48
              Co do wina, to przecie napisałam "bądź rozcieńczone z wodą do obiadu" - nie wiem
              jak Wy, ale ja obiad jadam codziennie, poza tym wina z siarą bym raczej nie
              rozcieńczała;)

              "Ale wybacz jak kogoś stać na internet a sok za 2,50 dziecku wodą rozcieńcza to
              jest to paranoja."
              Wybacz, ale dziecka to Ty chyba nie miałaś... Sok za 2,50 to zapewne Bobovit czy
              inne marchewkowe świństwo, rozcieńcza się go z zupełnie innego powodu - coby nie
              przewitaminizować szkraba. Przestałam się dziwić jak zobaczyłam, ile mój
              chrześniak tego dziennie pije...
    • wypasior chorobliwie oszczędni ludzie których znam 14.11.06, 16:45
      nie są wcale biedni, część z nich ma pokaźne dochody, jeden nawet baaardzo pokaźne..

      90% dorobkiewiczów w warszawie tak się zachowuje - wcinają zupki błyskawiczne,
      żeby kupić plazmę do łazienki; kiedy jadą na prowincję, rabują rodzinę (z reguły
      dużo biedniejszą od nich) ze wszystkiego co się da zabrać
      • trypel Re: chorobliwie oszczędni ludzie których znam 14.11.06, 17:02
        wypasior napisał:

        > nie są wcale biedni, część z nich ma pokaźne dochody, jeden nawet baaardzo poka
        > źne..
        >
        > 90% dorobkiewiczów w warszawie tak się zachowuje - wcinają zupki błyskawiczne,
        > żeby kupić plazmę do łazienki; kiedy jadą na prowincję, rabują rodzinę (z reguł
        > y
        > dużo biedniejszą od nich) ze wszystkiego co się da zabrać


        A Ty jesteś tym rabowanym czy rabującym bo widać że sytuację znasz z doświadczenia?
        • a.bc Re: chorobliwie oszczędni ludzie których znam 14.11.06, 22:56
          do autorki
          a zatem do zobaczenia na tamtym świecie:)
          i obym cię tam nie musiała ogladać
          • magdusinska Re: chorobliwie oszczędni ludzie których znam 15.11.06, 11:24
            a.bc napisała:

            > do autorki
            > a zatem do zobaczenia na tamtym świecie:)
            > i obym cię tam nie musiała ogladać

            Ależ nie martw się moja droga. Małżeństwem nie jesteśmy, więc nas we wspólnym
            grobie nie pochowają. A na tamtym świecie i tak mnie nie poznasz. No chyba, że
            tam forum istnieje.
    • madzia1708 głupia jesteś i to tak, że... 16.11.06, 09:15
      ustawa tego nie przewiduje

      Poczytaj uważnie to Forum i nie wyśmiewaj się z ludzi, którzy MUSZĄ ograniczać
      swoje wydatki
      • trypel Re: głupia jesteś i to tak, że... 16.11.06, 10:12
        To niech więcej pracują i lepiej zarabiają...

        Poza tym jest też wiele rodzin które wolą jeść ziemniaki z chlebem przez rok
        żeby odłożyć na nowy samochód bo sąsiedzi sobie kupili.... i to jest dopiero
        żałosne choć takie polskie :)
        • madzia1708 Trypel 16.11.06, 10:15
          trypel napisał:

          > To niech więcej pracują i lepiej zarabiają...

          nie wszyscy mogą niestety :( niektórzy po prostu nie radzą sobie w zyciu


          > Poza tym jest też wiele rodzin które wolą jeść ziemniaki z chlebem przez rok
          > żeby odłożyć na nowy samochód bo sąsiedzi sobie kupili.... i to jest dopiero
          > żałosne choć takie polskie :)


          ten przykład jest rzeczywiście żałosny :O)
    • asia.asz jestem z tamtego forum... 16.11.06, 11:35
      i przykro mi czytac co czasem wygadujecie...
      studiujemy z mezem na doktoranckich i dostajemy stypendium - czy mamy znalesc cos innego, inna prace? i kiedy? w nocy? to praca umyslowa nie mozemy byc zmeczeni po nocnej pracy...
      mamy dziecko - chcemy miec wiecej - mamy zaczac za 10 lat jak bedzie juz tylko mozna miec jedno?
      oszczedzamy na dom - jak mamy go kupic jak rodzice nam nie kupia, co najwyzej lekko dorzuca, moze mamy krasc?

      wiec prosze nie wysmiewajcie sie z czegos czego nie znacie, a na forum jest 90% osob zmuszonych do oszczedzania, i zapewniam ze zadna matka (tak mysle) nie bedzie ograniczac dziecku jedzenia (w tym sensie ze nie bedzie kupowac super drogich rzeczy) bo taki ma kaprys...
      czesto musi tez kupic leki...
      i nie ma tam zawodow tylko doradzanie co robic zeby wyzyc za kwote ktora sie ma...
      ja skorzystalam z wielu porad
      forum nie jest od tego zeby cos narzucac, mozna wejsc i wybrac co nam pasuje a odrzucic co nam nie pasuje... i tez nie trzeba tam wchodzic i czytac - nikt nie zmusza...
      pozdr
      • judith79 Re: jestem z tamtego forum... 16.11.06, 12:09
        kiedys na spoleczenstwie byl watek dziewczyny, ktorej rodzice cale zycie
        oszczedzali, zeby miec luksus mieszkania w domu. oszczedzali na zarciu, na
        ubraniach, na dzieciach, na ogrzewaniu... post tej panny trudno bylo nazwac
        wdziecznym. jesli ktos pisze na forum, ze robi pyszna zupke z wody i keczapu to
        jak dla mnie ma nierowno. podobnie zreszta jak ktos kto nie majac kasy robi
        sobie dzieci i potem przez caly tydzien karmi je kartoflami i kluchami i
        jeszcze sie chwali jaki jest zaradny.
        • asia.asz Re: jestem z tamtego forum... 16.11.06, 12:37
          no tak...
          czyli my powinnismy albo nie miec dzieci (ewentualnie za 10 lat jedno) albo mieszkac w wynajmowanym mieszkaniu a dziecku kupwac wszystko co chce...

          we wszystkim trzeba miec umiar i na tamtym forum tez tak jest, nie spotkalam sie z zupa z keczapu, i raczej na dzieciach tam nie oszczedzaja (moze w kwestii zabawek ale to kwestia sporna), a jesli takie cos przeczytalyscie to byla to pojedyncza wypowiedz i wyciaganie wnioskow na temat jednej wypowiedzi to blad

          no nic mam tylko nadzieje (bo nie bede tego watku dalej ciagnac) ze osoby piszace na forum u was zachowaja sie kulturalnie i nie beda obsmarowywac czegos o czy nie wiedza wystarczajo duzo

          a zreszta nie wam nas oceniac, my do was nie wchodzimy i nie bruzdzimy jak zrobila to zalozycielka tego watku u nas (wysmiewa sie i chwali jak to nas u was obsmarowala)
          • magdusinska Re: jestem z tamtego forum... 16.11.06, 12:43
            asia.asz napisała:

            > a zreszta nie wam nas oceniac, my do was nie wchodzimy i nie bruzdzimy jak
            zrobila to zalozycielka tego watku u nas (wysmiewa sie i chwali jak to nas u
            was obsmarowala)

            Przepraszam cię bardzo, ale widzę, że oszczędziłaś ostatnio na okularach dla
            siebie. Otóż na forum oszczędzamy nigdy nie założyłam żadnego wątku i nigdy nie
            brałam udziału w jakichkolwiek dyskusjach. A ja nigdy się nie wyśmiewam. Ja
            tylko zauważam głupotę.
            >
            • asia.asz Re: jestem z tamtego forum... 16.11.06, 12:45
              magdusinska napisała:

              > asia.asz napisała:
              >
              > > a zreszta nie wam nas oceniac, my do was nie wchodzimy i nie bruzdzimy ja
              > k
              > zrobila to zalozycielka tego watku u nas (wysmiewa sie i chwali jak to nas u
              > was obsmarowala)
              >
              > Przepraszam cię bardzo, ale widzę, że oszczędziłaś ostatnio na okularach dla
              > siebie. Otóż na forum oszczędzamy nigdy nie założyłam żadnego wątku i nigdy nie


              to nie ja pisalam o okularach, chyba nicki pomylilas...


              >
              > brałam udziału w jakichkolwiek dyskusjach. A ja nigdy się nie wyśmiewam. Ja
              > tylko zauważam głupotę.
              > >
              >
              >
      • magdusinska Re: jestem z tamtego forum... 16.11.06, 12:36
        Wiesz Asia każdy jest kowalem własnego losu. Najłatwiej to usiąść i jęczeć. Ja
        nie mówię, że każdy ma możliwość życia w luksusie, ale Twoje argumenty jakoś do
        mnie nie trafiają. My z mężem doktoratów nie robimy, bo najzwyczajniej w
        świecie nie dalibyśmy rady wyżyć z marnego stypendium. W związku z tym mąż
        pracuje, ja też, ale przyznaję, że bardzo mało. Dzieci nie mamy, bo ewidentnie
        nie mamy na to funduszy i czasu. Nie stać mnie na siedzenie z dzieckiem w domu,
        bo w wieku 27 lat bez doświadczenia zawodowego będę zbędna na rynku pracy. A
        domu nie mamy i dłuugo mieć nie będziemy. Mamy za to małe mieszkanko 2-pokojowe
        w bloku. Niestety dzielone jeszcze ze studentką, bo zawsze to dodatkowy
        pieniądz. A wszystko to po to, abyśmy nie musieli codziennie jeść kartofli na
        zmianę z kluchami. I wybacz Asiu, ale Twoje oszczędzanie wydaje mi się czystą
        głupotą. Bo narobić dzieci, wybudować 300 m chałupę to jest najłatwiej. Ale dać
        tym dzieciom jeść, ubrać je i ogrzać chałupę zimą to już nie jest tak prosto.
        • asia.asz Re: jestem z tamtego forum... 16.11.06, 12:44
          magdusinska napisała:

          > Wiesz Asia każdy jest kowalem własnego losu. Najłatwiej to usiąść i jęczeć.
          nie jecze, stwierdzam fakty

          Ja
          > nie mówię, że każdy ma możliwość życia w luksusie, ale Twoje argumenty jakoś do
          >
          > mnie nie trafiają. My z mężem doktoratów nie robimy, bo najzwyczajniej w
          > świecie nie dalibyśmy rady wyżyć z marnego stypendium.

          mamy dwa stypendia

          W związku z tym mąż
          > pracuje, ja też, ale przyznaję, że bardzo mało. Dzieci nie mamy, bo ewidentnie
          > nie mamy na to funduszy i czasu. Nie stać mnie na siedzenie z dzieckiem w domu,
          >
          > bo w wieku 27 lat bez doświadczenia zawodowego będę zbędna na rynku pracy. A
          > domu nie mamy i dłuugo mieć nie będziemy. Mamy za to małe mieszkanko 2-pokojowe
          >
          > w bloku. Niestety dzielone jeszcze ze studentką, bo zawsze to dodatkowy
          > pieniądz. A wszystko to po to, abyśmy nie musieli codziennie jeść kartofli na
          > zmianę z kluchami. I wybacz Asiu, ale Twoje oszczędzanie wydaje mi się czystą
          > głupotą. Bo narobić dzieci, wybudować 300 m chałupę to jest najłatwiej. Ale dać
          >
          > tym dzieciom jeść, ubrać je i ogrzać chałupę zimą to już nie jest tak prosto.

          moje dziecko ma na pampersy, sloiczki z jedzeniem, kaszke, mleko i wszystko czego potrzebuje zeby byc zdrowe, a ze nie kupuje mu czesto zabawek, no tak pewnie go unieszczesliwiam...
          mnie sie zawsze wydawalo ze najwazniejsza jest milosc i czas poswiecony dziecku a nie drogie zabawki
          no coz , chyba w bledzie bylam...
          • magdusinska No i wszystko jasne Ardnaa 16.11.06, 12:46
            Nasz troll zawędrował już na forum oszczędzanie. Może dlatego Asia skojarzyła
            to ze mną. Ale spokojnie Asiu to nie ja tylko pewna panna, która nawet nie wie
            jak się nazywa.
            • asia.asz Re: No i wszystko jasne Ardnaa 16.11.06, 12:47
              sorki, myslalam ze to ty
              wybacz pomylke ale powolywala sie na ten watek wiec myslalam ze to ona go zalozyla...
            • judith79 Re: No i wszystko jasne Ardnaa 16.11.06, 12:52
              magdusinska, nie mow tak o niej bo nas do swojego pensjonaciku nie zaprosi.
            • asia.asz Re: No i wszystko jasne Ardnaa 16.11.06, 12:55
              mimo wszystko z niektorymi twoimi argumentami sie nie zgodze...

              no i ´dzieki´ tobie ten troll do nas przyszedl a tak sobie tam zylismy cichutko i cieplutko;)

              pozdrawiam
              • magdusinska Re: No i wszystko jasne Ardnaa 16.11.06, 13:15
                Asia ten troll to typ wędrowniczka. Posiedzi, pogada i pójdzie.
                A Judith masz rację. Kurcze obrazi się jeszcze Ardnaa i co wtedy. Wakacje do
                d.., no i tatuś z kancelarią mnie nie rozwiedzie. Kurcze ja to taka bez taktu
                jestem. Prosta baba, która najpierw mówi potem myśli:)
                • karolinka123 Re: No i wszystko jasne Ardnaa 16.11.06, 15:01
                  heheh:) usmialam sie do lez:)
                  • ardnaa Re: No i wszystko jasne Ardnaa 17.11.06, 11:33
                    coś za częstoi smiejesz się do łez:)
                    Dzieckiem się zajmuj, zeby kolejna patologia w komunie mieszkająca nie wyrosła
                    • karolinka123 Re: No i wszystko jasne Ardnaa 17.11.06, 13:59
                      a ty znowu o sobie:D
                • g0sik Re: No i wszystko jasne Ardnaa 16.11.06, 15:06
                  Jedyne co panna Ardnaa może, to dać Ci namiary na pewnego obcokrajowca który
                  bezinteresownie dzieci robi....
                  • karolinka123 Re: No i wszystko jasne Ardnaa 16.11.06, 15:10
                    hej! mala poprawka:) dala tez namiar na "swoj" pensjonacik :
                    www.napoleon.waw.pl/index2.htm
                    tyle ze logiczne ze to nie jej, kazdy glupi moze dac link i twierdzic ze to
                    jego:) a mianowicie: napisalam maila do tego hotelu, znaczy zapytalam czy to
                    rzeczywiscie ona jest wlascicielka,jesli tak to nie bedzie miala problemu z
                    odpowiedzia:) napisalam jej pozniej na gg,ze to zrobilam, a ona na to ze tym sie
                    menager zajmuje itd, a ja na to, zeby zadzwonila do niego i powiedziala zeby
                    odpisal. do tej pory nie otrzymalam odpowiedzi:) wszystko jasne:)
                    • karolinka123 przeczytalam te posty.... 16.11.06, 15:53
                      i nawet mi nie szkoda ardny,tylko jej dziecka.nie doscze pazerna zerujaca na
                      cudzym, i zozlozata, to jeszcze nie wie kto jest ojcem jej dziecka, gorzej niz
                      zalosne;/
                      • ardnaa karolinko 17.11.06, 11:32
                        ja Ci nic nie dałam, PANI MECENAS:):):)
                        Zajmij się lep[iej nauka i zgłębianiem leasingów, bo jakoś madrościa nie
                        grzeszysz. Eh tra zadrość:)
                  • ardnaa Re: No i wszystko jasne Ardnaa 17.11.06, 11:34
                    może i robi:) jestem zadowolona ze zrobił:) i to bardzo:)
                    przynajmniej mam warunki, nie tak jak inni w 10 osób w mieszkanku. Karolina
                    masz psa?
                    • karolinka123 Re: No i wszystko jasne Ardnaa 17.11.06, 14:00
                      tak, i dwa zoologiczne w "twoim" pensjonacie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka