izo85
19.11.06, 20:46
Mam 26 lat oraz rodziców fantastycznych(martwią się o mnie, ale to chyba
normalne)
Nie skonczyłam studiów, wyjachałam za granicę na drugim roku i tak juz
zostało.W lecie pracuje w dyskotece w Oslo, a na zimę przenosze się na Kanary
( w tym roku Majorka) i latam jako stewardesa, praca fajna 3 razy w tygodniu
wyloty,opłacony hotel i mnóstwo zabawy. Rodzice to akceptuja, natomiast
ciocia (siostra mamy, zktóra matula jest bardzo zżyta) ciągle się czepia,
obgaduje mnie, mówi że jestm nieodpowiedzialna i powinnam juz dawno załozyc
rodzinę. Znosiłam te krytyki i nie przejmowałam sie nimi. Dzis przyleciałam
do Polski, wchodzę do domu a tu od progu wita mnie wilki uśmiech cioteczki
oraz jej słowa: " Witaj Karolciu, wiesz Marta zdała mature nie dostała się na
studia, więc kupilismy jej bilet i leci z Toba na Majorkę"
Szklag mnie trafił, jestem wściekła, powiedziałam ciotce co o niej mysle i
awantura na całego, dum niesamwoty, płacze lamęty i angle z tej
rodzinnej "lafiryndy" mam byc niańka
Co mam robic? Wziąć smarkacza??
Musisłam sie wygadać