Dodaj do ulubionych

Nasi lekarze łapówkarze....

03.12.06, 00:03
Piszę ten wątek, bo jest mi cholernie źle. Otóż mój mąż jest lekarzem
ginekologiem. Nieraz spotkałam się z opinią, że lekarz to łapówkarz, że jak
kasy nie dasz to nic nie zrobi. No i dzisiaj telefon o 23:00 dzwoni, bo jedna
z jego stałych pacjentek zaczęła rodzić i jedzie do szpitala. Mąż mój opuścił
nasze łóżko, ubrał się i pojechał do porodu. A ja tak sama siedzę i myślę, że
zanim ktoś oskarży kogokolwiek powinien się 5 razy zastanowić. Pewnie, że
małżon mój weźmie kasę za taki poród "na życzenie", ale dlaczego do cholery
ma charytatywnie zaniedbywać swoją żonę. Przecież lekarz też człowiek i
rodzinę posiada.
Obserwuj wątek
    • magdusinska Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 00:07
      A to do tych co powiedzą, że nie musi jeździć na "żądanie" i robi to dla kasy.
      Otóż drogie Panie sprawa również ma drugie dno. Pacjentka będąc w ciąży w
      większości przypadków pyta czy doktor będzie mógł przyjechać do porodu. Jak
      doktor odpowie, że nie to pacjentka wychodzi i szuka innego doktora. Błędne
      koło. A ja się zastanawiam kiedy ta baba urodzi i mój mężulek powróci w domowe
      pielesze. I tak sobie cichutko proszę, aby miała lekki i szybki poród:)
    • mazur39 ciągle myślę, jak gyn może mieć ochotę 03.12.06, 01:14
      na babę????
    • trusia29 Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 09:21
      Magdusinska, wszystko bylo by ok, gdyby mąż legalnie umowę z rodzącą zawarł i
      podatek od tego zaplacił. Ja nie mam wyboru, pracuję na umowę o prace, mój maż
      tez, wszystkie dochody mamy opodatkowane (i to słono, bo wiadomo- progresja
      podatkowa) i wkurza mnie, że muszę utrzymywać polowe spoleczeństwa, która ma
      dochody "na lewo".
      • trusia29 Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 09:24
        i nie chcę generalizować, ale częśc lekarzy to łapówkarze, bo sama się z tym
        spotkałam. Kilka lat temu przebylam bardzo ważna chorobę i wiem, że moja mam za
        wszystko placila- za porządne badania, za przyjęcie do szpitala, za wszytsko co
        miałam zagwarantowane teoretycznie. I przecież zaden z tych lekarzy nie robił
        tych badan prywatnie ani do prywatnego szpitala mnie nie przyjęli, leżałam w
        zwykłym, państwowym szpitalu za dodatkową kase. I to jest nie fair.
    • annubis74 Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 09:36
      > Pewnie, że
      > małżon mój weźmie kasę za taki poród "na życzenie", ale dlaczego do cholery
      > ma charytatywnie zaniedbywać swoją żonę. Przecież lekarz też człowiek i
      > rodzinę posiada.

      no właśnie w imię czego? może np. przysiegi Hipokratesa?
      mnie wkurza nie to, że lekarze próbują sobie nieoficjalnie zarobić, ale to, że
      ten sam lekarz na państwowej posadzie traktuje cie czesto jak niepotrzebny
      cieżar, a za pieniądze traktuje cie o 180 st. inaczej - nie trzeba dopominać
      sie o skierowanie na badania, itp. Poza tym jakby był jakiś oficjalny cennik
      usług medycznych za które trzeba płacić to wszyscy wiedzieli by co i jak, a
      lekarz musiałby sie też rozliczyć z dodatkowych dochodów - a tak pieniążki
      płynnie przechodzą z rączki do rączki
      • malgoszac Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 09:50
        niby i prawda, ale jakbys Ty miala pracowac 24h/dobe za 1200zl/m-c? System sam
        tworzy patologie.
        • annubis74 Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 13:45
          tak to prawda, że obecny system tworzy patologie, ale czy to usprawiedliwia
          branie łapówek, a nawet nie tylko branie, ale wprost wyciąganie po nie łapy
          dlatego napisałam - zamiast pokątnych "dowodów wdzięczności" - oficjalny cennik
          usług medycznych
          ciekawa jestem tylko, ze jakoś lekarze o to nie walczą
          a wiadomo, ze w sytuacji, kiedy zagrożone jest zdrowie lub życie twoje lub
          bliskich targować sie nie bedziesz
    • rosa_de_vratislavia Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 10:11
      magdusinska napisała:

      > Piszę ten wątek, bo jest mi cholernie źle. Otóż mój mąż jest lekarzem
      > ginekologiem. Nieraz spotkałam się z opinią, że lekarz to łapówkarz, że jak
      > Pewnie, że
      > małżon mój weźmie kasę za taki poród "na życzenie",

      Sęk w tym, że w szpitalu jest "na lewo", w żadnych papierach się nie podpisze,
      a jak cos pójdzie nie tak, to winę poniesie lekarz, który był oficjalnie na
      dyżurze.
      Drugi "sęk" - Twój mąz podatku od tego nie odprowadza.

      • magdusinska Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 12:28
        rosa_de_vratislavia napisała:

        > Sęk w tym, że w szpitalu jest "na lewo", w żadnych papierach się nie
        podpisze,
        > a jak cos pójdzie nie tak, to winę poniesie lekarz, który był oficjalnie na
        > dyżurze.

        No i to jest ta dziura, która nikomu się nie podoba.

        > Drugi "sęk" - Twój mąz podatku od tego nie odprowadza.

        Ano tu nie jest tak do końca prawda, bo owa pacjentka od początku ciąży
        korzystała z usług prywatnie. Dla pacjentek szpitalnych nie ma
        takiego "przywileju", bo wzięcie od nich kasy pod stołem byłoby nieuczciwe i
        łapówkarskie. Za te pacjentki koszty pokrywa NFZ i one nie muszą dodatkowo
        wykładać z kieszeni.
        >
    • annb Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 10:52
      bo widzisz magdusinska on wezmie forsę bez rachunku i podatku.bo to taki chory
      kraj
      szkoda ze nie ma oficjalnych cennikow i rachunków
      i o to chodzi
      widzisz róznice?
      • lenchen Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 11:47
        No widzisz, coś za coś. Ty poczekasz na niego sama w domu i trochę pocierpisz,
        a mąż przywiezie za to do domu na lewo zarobione pieniądze. Nic za darmo.
        Jasne, że nie ma co generalizować, że wszyscy lekarze to łapówkarze. Ale
        większość tak.
        • magdusinska Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 11:59
          No właśnie żyjemy w chorym kraju. Co prawda podatek odprowadzać musi, bo
          pracuje w szpitalu, prywatnej klinice i umowę o pracę posiada. Gabinet też
          opodatkowany musi być, ale na innych zasadach niż firma. No i taki "poród na
          żądanie" to wymysł tych prywatnych pacjentek, które płacą za wizyty, badania i
          poród i nie korzystaja z państwowej przychodni. Tak więc nie do końca to taka
          kasa na lewo.
          I macie rację, że lekarz dyżurujący powinien dobrze pracować, bo on w szpitalu
          też za darmo nie siedzi. Zgadzam się z Wami w tym, że niskie zarobki nikogo nie
          usprawiedliwiają do żądania dodatkowych pieniędzy. Na szczęście teraz się to
          zmienia powoli.
          • lenchen Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 12:27
            To łapówkarstwo działa w obydwie strony. Nie ukrywam, że korzystałam z
            tej "słabości" lekarzy i 2 razy kupowałam lewe zwolnienie lekarskie, bo pilnie
            potrzebowałam mieć wolne. Tym samym nie powinnam osądzać lekarzy, bo sama
            brałam udział w tym procederze i korzystałam z ich przekupstwa.
            Na pewno inną sytuacją jest ta, kiedy pacjent potrzebuje operacji i za to
            płaci.
            • trusia29 Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 21:54
              no własnie lenchen - jak ja w wieku 21 lat bylam ciężko chora, lekarze
              wyludzali wręcz pieniądze od mojej mamy za co tylko mogli, np. za wykonanie
              badań, które teoretycznie byly refundowane (np. rezonans magnetyczny).
              Oczywiście kasę brali, a badanie było na państwowym sprzęcie... A moja mama
              placiła, bo nie miala wyjścia, ja byłam w takim stanie psychicznym, że było mi
              wszystko jedno. To jest patologia.
              • magdusinska Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 22:35
                Trusia to nie był lekarz tylko zwykły ch..j, którego powinni nie tylko pozbawic
                prawa wykonywania zawodu, ale posadzić na długie lata do więzienia i jeszcze
                nakazać mu za to płacić. Dzięki Bogu teraz ta prl-owska kadra odchodzi i sprawy
                inaczej wyglądają.
          • maziala Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 14:06
            magdusinska napisała:
            >No i taki "poród na
            > żądanie" to wymysł tych prywatnych pacjentek, które płacą za wizyty, badania i
            > poród i nie korzystaja z państwowej przychodni. Tak więc nie do końca to taka
            > kasa na lewo.
            I własnie dlatego nie uważam, że to kasa na lewo, skoro pani zdecydowała się na
            lekarza prywatnego, to za to, że w ciągu nocy wyciąga go z łózka, żeby był przy
            jej porodzie niech też płaci.
            Swoją drogą lekarz przy porodzie nie jest tak potrzebny, pierwsze skrzypce gra
            położna, a na tą chwilę kiedy wkracza lekarz... Nie widzę sensu zawracania głowy
            akurat temu który mi prowadził ciąże.
            Moja znajoma chodziła w ciązy do dwóch lekarzy, do obu prywatnie, żadnego nie
            ciągała do porodu, za to opłaciła sobie położną i jest zadowolona, że miała
            super opiekę.

            • magdusinska Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 17:48
              Maziala o położnych i pielęgniarkach to mi się już nawet gadać nie chce. Tak
              naprawdę to ta grupa zawodowa jest najbardziej skorumpowana i zarabia ne lewo i
              to dosłownie na lewo. Bo jak mozna to inaczej nazwać, skoro Pani jest w
              państwowym szpitalu na etacie i dodatkowo bierze kopertkę do fartuszka za
              lepszą opiekę. A prawda jest taka, że one mają obowiązek takiej samej opieki
              nad każdym pacjentem niezależnie od profitów.
              • annb chwila chwilunia 03.12.06, 18:15
                magdusinska a twoj maz nie jest na etacie w tym szpitalu , do ktorego pojechal
                przyjac porod pacjentki?


                • magdusinska Re: chwila chwilunia 03.12.06, 18:37
                  Owszem jest, ALE... Po pierwsze pacjentka ta przez całą ciążę leczyła się u
                  niego w prywatnym gabinecie, a nie państwowej przychodni i płaci podatki z
                  dochodu gabinetowego. Po drugie mąż mój nie miał wczoraj dyżuru w szpitalu i
                  nie musiał być przy tym porodzie.
                  Tak więc różnica jest prawda? Miałabyś rację, gdyby mój mąż miał wczoraj dyżur
                  i zażądał pieniędzy za opiekę. I byłoby to wtedy chamstwo na całego. Problem w
                  tym, że on nie był wczoraj zobowiązany do odebrania porodu owej Pani. A położna
                  i pielęgniarka biorą kasę będąc aktualnie na dyżurze w szpitalu. I to jest ta
                  różnica.
                  • annb Re: chwila chwilunia 03.12.06, 18:47
                    magdusinska to nadal jest łapówka
                    ale tak to juz u nas jest i pewnie nikt sobie z tym nigdy nie poradzi.
                    tak długo jak długo pacjenci będą traktowani per noga
                    • magdusinska Re: chwila chwilunia 03.12.06, 18:59
                      Nie zgodzę się z Tobą Annb. Łapówka to byłaby wtedy, gdyby pan doktor siedział
                      w gabinecie i powiedział: zajmę się panią, ale chcę tyle i tyle. A tak to żadna
                      łapówka. Ktoś poświęca swój czas i to tylko jego dobra wola, bo obowiązku nie
                      ma. Zresztą nam też się to nie podoba. W końcu co za różnica który lekarz
                      odbierze poród? No ale jak już pisałam sprawa ma drugie dno, a babki w tych
                      czasach cuda wydziwiają. A jak chcą super extra to chyba nic dziwnego, że
                      płacą.
                      Idąc Twoim tropem myślenia moglibyśmy założyć, że za wizyty domowe lekarz
                      również nie powinien pobierać pieniędzy. Ale przecież pacjent zamiast dzwonić
                      po doktora na jego prywatny numer tel. mógł zadzwonić na pogotowie. I wtedy nie
                      zapłaciłby nic.
                      • annb Re: chwila chwilunia 03.12.06, 19:08
                        magdusinska podrzucam Ci parę linkow
                        przeczytaj je uwaznie
                        i jako prawnik, nie kompromituj sie juz wiecej

                        miasta.gazeta.pl/krakow/1,39245,2230805.html
                        miasta.gazeta.pl/krakow/1,39245,2084089.html
                        miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2085284.html
                        miasta.gazeta.pl/krakow/1,39245,2146124.html

                        i cytat z ostatniego->byc moze to jest ten zloty srodek

                        Po tym zdarzeniu prof. Basta zakazał przyjazdu do kliniki wszystkim lekarzom,
                        którzy nie mają dyżuru danego dnia. - Powinniśmy szanować życzenie pacjentki
                        wyboru położnika, ale wiem, że tego właśnie nie możemy zrobić, bo otwieramy
                        wrota korupcji - przekonuje Basta.

                        Jego zdaniem lekarz nie może otrzymywać pieniędzy bezpośrednio od pacjentki.
                        Chodzi mu natomiast o stworzenie takiego sytemu, który w sposób legalny
                        umożliwi pacjentce wpłatę do kasy szpitala za usługę ponadstandardową. Część
                        powinna trafić do personelu opiekującego się pacjentką.

                      • ojejkuniu Re: chwila chwilunia 03.12.06, 19:08
                        to rozumiem, że tówj mąz wystawił pani fakturę za odbiór porodu?
                        oraz, że zapłacił szpitalowi za wynajem sali na prywatny poród?
                        bo jeśli nie, to to zdecydownie JEST czyn zabroniony, i ty jako prawnik
                        powinnaś o tym wiedzieć.
                      • trusia29 Re: chwila chwilunia 03.12.06, 21:56
                        magdusińska, jesli Ty jestes prawnikiem i wypisujesz take bzdury, to ja chyba
                        zmienię zawód...bo mi wstyd że prawnicy tak cwaniacko rozumuja
                        • magdusinska Re: chwila chwilunia 04.12.06, 10:52
                          No to chyba musisz Trusia zmienić zawód, bo kancelarie prawne rozliczane są w
                          identyczny sposób jak gabinety lekarskie. Też nie sa zobligowane do wystawiania
                          faktur.
                      • annubis74 Re: chwila chwilunia 04.12.06, 15:53
                        magdusinska to co piszesz jest nieprawdą
                        sytuacja wygląda tak, ze chcesz rodzić w szpitalu X, zgłaszasz sie do doktora
                        Y, który tam pracuje, i on opiekuje sie twoją ciążą już w gabnecie prywatnym
                        tzn. prywatnie bierze forse (lekarze zwykle rozliczają sie - a przynajmniej tak
                        było- na ryczałt, czyli płacą stałą stawkę, niezależnie od liczby pacjentek (a
                        rachunkó nie wystawiają)Lekarz zleca ci badania wykonywane już państwowo w
                        szpitalu X. To, za co mu płacisz to nie tylko opieka nad ciążą, ale włąśnie
                        układ, ze lekarz zobowiązuje sie być przy porodzie swojej prywatnej pacjentki
                        (próbowano to niedawno zmienić przepisem, że porodu nie moze przyjmować lekarz
                        nie mający dyżuru w danym momencie)
                        Dlaczego Twój mąż nie powie wyraznie pacjentkom - ze nie bedzie uczetniczył w
                        ich porodach jeśli beda sie odbywać poza jego dyżurem, ano dlatego, ze
                        pacjentki zaraz pobiegną do bardziej elastycznego ginekologa
                        • magdusinska Re: chwila chwilunia 04.12.06, 17:44
                          No i o tym właśnie piszę Annubis. Dokładnie o tym samym co Ty teraz. Tylko
                          dziewczyny uważają, że jak nie ma faktury to kasa na lewo. A tak wcale być nie
                          musi.
                • magdusinska Re: chwila chwilunia 03.12.06, 18:50
                  No i zapomniałam jeszcze o kwestii pielęgniarek, które zostają w szpitalu po
                  godzinach swojej pracy tylko po to, aby opiekować się pacjentem, który
                  zapłacił. I słono sobie za to liczą. Aktualnie opieka nocna pielęgniarki nad
                  chorym kosztuje 150 zł. I to jest paradoks, bo wszyscy o tym wiedzą, bo one się
                  z tym nie kryją, ale podatków nie płacą. A każdy lekarz mający prywatny gabinet
                  koszty ponosi. Podatki płaci, czynsz za wynajem lokalu, druki recept, sprzęt
                  medyczny. No i gdzie tu złoty środek:(
                  • panisiusia Re: chwila chwilunia 03.12.06, 20:24
                    TO może jednak taniej by było, gdyby nie prowadził tego gabinetu? I zona
                    zadowolona...
                    Że też na to nie wpadłam, by się żalić na to, że muszę sobie książki kupować, i
                    bilety, i dojechać muszę(często za granicę), i prywatny czas poświęcam, i
                    dzwonić na swój koszt muszę, i serwer opłacić, i ubrania odpowiednie nabyć.
                    Jednym słowem KOSZMAR!
                  • trusia29 Re: chwila chwilunia 03.12.06, 21:59
                    czyli teraz przyjmujesz tlumaczenie, że skoro inni kradną, to czemu twój maż ma
                    nie kraść??? bo branie kasy na lewo, to nic innego jak kradzież, to okradanie
                    nie tylko budzetu państwa, ale też wszystkich uczciwie placących podatki. Jesli
                    Twój mąż chce miec prywatne pacjentki, to niech klinike swoja otworzy, a nie
                    korzysta z państwowych sal porodowych i państwowego sprzętu.
    • magdusinska Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 22:32
      Ale Wy nerwowe jesteście. A czy ja napisałam, że to uczciwe itd. Pewnie, że tak
      nie powinno być. Bardzo podoba mi się pomysł szpitala uniwersyteckiego z
      Krakowa. Dziękuję Annb za linki:) Sprawa powinna być czysta. Albo lekarz ma
      odgórny zakaz wstępu do szpitala i pacjentki wiedzą, że żaden lekarz tego nie
      zrobi. Albo szpitale powinny ustanowic odrębny cennik za takie luksusy. I dziwi
      mnie, że wyceniają sale do porodu rodzinnego a ciche układy pacjentów z
      lekarzami czy położną lub pielęgniarką są poza dyskusją.
      Wierzcie mi, że zarówno mnie jak i mojego męża to męczy. Sytuacja nie jest
      klarowna, gdy nie ma ani zakazu ani przyzwolenia. Dlatego napisałam ten wątek,
      bo większość społeczeństwa myśli tak jak Wy. I mają rację. Tylko, że taki stan
      rzeczy zafundowało nam chore państwo a nie konkretny lekarz.
      • lenchen Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 03.12.06, 23:20
        Jakaś przyczyna tego musi być.
        Może dodam parę słow od siebie, jako przykład wezmę inną grupę zawodową -
        policjantów. Jak powszechnie wiadomo polskiej policji też się łapki lepią,
        łapówki są na porządku dziennym (tak się słyszy, ja akurat tego nie
        doświadczyłam, bo okazji nie było). Mój chłopak (Niemiec) jest policjantem w
        Niemczech. Zarabia godziwie, a w zawodzie pracuje dopiero 3 lata. Okazji do
        brania łapówek miał przez ten czas mnóstwo. Nawet nie tylko łapówek, bo
        zdarzają mu się takie historie, że zostaje z kolegą wezwany przez sąsiadów do
        mieszkania, w którym leży od dni nieboszczyk - zazwyczaj starsza osoba bez
        opieki, rodziny. Podczas przeszukania mieszkania znajduje kupkę pieniędzy w
        szufladzie (starsi ludzie niechętnie korzystają z usług banku) i teoretycznie
        rzecz biorąc mógłby z kolegą sobie tę kasę wziąć, nawet nikt by się nie
        zorientował. Pytałam się go, czy go te sytuacje nie kuszą. Był oburzony.
        Twierdził: w życiu nie będę rezygnował z mojej dobrej wypłaty, świetnego
        socjalu i pewnej i stałej pracy dla 100 czy 1000 euro.
        Wnioski nasuwają się same.
        • danaher Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 04.12.06, 08:36
          I juz wszystko wiadomo dlaczego facet z Niemiec...
          • lenchen danaher 04.12.06, 15:31
            ?????
            Poproszę o wyjaśnienie, bo niestety nie zrozumiałam :))
      • ojejkuniu Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 04.12.06, 06:15
        może i jesteśmy nerwowe
        ale za to twój mąż jest NIEUCZCIWY a ty radośnie temu przyklaskujesz i
        twierdzisz, że skoro inni mogą, to on też.
    • bacha1979 A ja Ci powiem, że najgłosniej krzyczą 04.12.06, 09:49
      własnie Ci co sami nie są bez winy.
      W każdym środowisku sa "czarne owce" - wśród księży, lekarzy, urzędników, ale
      to wcale nie swiadczy o tym, że wszyscy są jedakowi.
      • isztarek Re: A ja Ci powiem, że najgłosniej krzyczą 04.12.06, 14:08
        uwazam, że wszyscy lekarze sa po jednych pieniądzach. A poza tym wszytscy jak
        jeden mąz sa szujami i alkogholikami (niestety), a to młodsze pokolenie lubi
        sobie czasem coś "zarzucić"
        • isztarek nie miało byc wszstcy, tylko wszyscy:) 04.12.06, 14:40
    • wienna Gratuluję 04.12.06, 16:44
      No widzisz Magdusińska, chciałaś dobrze... a tu posypały się standardowe żale,
      każdy ma swoją rację

      Nie martw się i tak większość z tych, które pojechało tak po lekarzach po
      prostu marzyłoby o tym by ich mąż był ginekologiem.
      • chiara76 Re: Gratuluję 04.12.06, 16:45
        wienna napisała:

        > No widzisz Magdusińska, chciałaś dobrze... a tu posypały się standardowe
        żale,
        >
        > każdy ma swoją rację
        >
        > Nie martw się i tak większość z tych, które pojechało tak po lekarzach po
        > prostu marzyłoby o tym by ich mąż był ginekologiem.

        peeeewnie, to przecież marzenia każdej kobiety;)))))))
        • purecharm :) 04.12.06, 16:52
          Wybacz, ale nie moglabym byc z facetem, w przypadku ktorego praca i spedzanie calego dnia pomiedzy rozkraczonymi nogami kobiet to synonimy:)) Nawet gdyby byl bogaczem:)
      • isztarek Moze Ty byś chciała 04.12.06, 17:20
        ja bym nie chcciała mieć męża ginekologa ani prawnika! Wychowywał mnie lakrz i
        wiem z czym to się je, a prawnik no cóz- partnerami do zycia to oni nie są.
        • wienna Re: Moze Ty byś chciała 04.12.06, 17:31
          pewnie że tak, wtedy mogłabym otworzyć specjalizację z wolontariatu (czyli
          pracować za darmo) może tez ginekologię albo lepiej dermatologię...
          • oxygen100 Re: Moze Ty byś chciała 04.12.06, 17:32
            ja bym chciala drwala. Ten to by rąbał....:p
            • wienna chciałabym, chciała... 04.12.06, 17:35
              ;-)))
            • magdusinska Re: Moze Ty byś chciała 04.12.06, 18:00
              oxygen100 napisała:

              > ja bym chciala drwala. Ten to by rąbał....:p

              Aż by wióry leciały:) Mam tylko nadzieję, że nie piłą elektryczną:)
    • kalina81 Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 05.12.06, 10:03
      Ja tylko wtrącę, że jeśli już sobie ktoś wyciera twarz przysięgą Hipokratesa (a
      w naszym kraju jest to nagminne), to powinien ową przysięgę znać w całości. W
      przysiędze tej bowiem, jak wół stoi, że lekarz oprócz obowiązków ma też prawa i
      to całkiem niemałe, które nie są realizowane w naszym kraju nawet w 10%.
    • isztarek magdusinska 05.12.06, 11:50
      tez jesteś po medycynie?
      • magdusinska Re: magdusinska 05.12.06, 11:58
        NIE:)
    • g0sik Re: Nasi lekarze łapówkarze.... 05.12.06, 12:33
      >Nieraz spotkałam się z opinią, że lekarz to łapówkarz, że jak
      >kasy nie dasz to nic nie zrobi. No i dzisiaj telefon o 23:00 dzwoni, bo jedna
      >z jego stałych pacjentek zaczęła rodzić i jedzie do szpitala. Mąż mój opuścił
      >nasze łóżko, ubrał się i pojechał do porodu. A ja tak sama siedzę i myślę, że
      >zanim ktoś oskarży kogokolwiek powinien się 5 razy zastanowić

      Czegoś tu nie rozumiem....pojechał za darmo - w ramach tych 90 -100 zł, które
      dostawał za wizytę prywatną podczas ciąży? Czy może pojechał i wziął bez
      wystawienia faktury 1000 -2000 tys. za swoją obecność przy porodzie? Jeśli
      wziął kasę pod stołem bez wystawienia pokwitowania to jest niestety zwykłym
      łapówkarzem. i nie ma co się rozwodzić że wszyscy wokoło tak robią....O ile
      wiem to pielęgniarka bierze 150 zł za dobę za opiekę poza swoim
      dyżurem.....czyli analogicznie jak Twój mąż tylko w przypadku męża nie jest to
      doba i nie jest to 150 zł....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka