Dodaj do ulubionych

dziecko z gwałtu

20.04.07, 20:33
mąż opowiedzał mi o dziewczynie,której na imprezie dosypano jakiś prochów no i
chyba 5 facetów ja po prostu zgwałciło.urodziła i wychowuje samotnie.. .Czy
postąpiłybyscie podobnie? Pan Marek Jurek kazałby swojej córce urodzić takie
dziecko...
Obserwuj wątek
    • kasiulkkaa Re: dziecko z gwałtu 20.04.07, 20:50
      Liczba gwałcących nie ma tu nic do rzeczy. Zapłodnic moze jeden.

      Nie, nie urodziłabym.
      • gesta Re: dziecko z gwałtu 20.04.07, 21:01
        przeciez wiem,ze jeden! za kogo Ty mnie masz.dla Ciebie nie ma róznicy czy
        zerznie Cie jeden czy dzieisęciu? ona nie wie nawet kim jest ojciec.
        • kasiulkkaa Re: dziecko z gwałtu 20.04.07, 22:26
          Wiesz, podejrzewam, ze po gwałcie kobiecie jest wszystko jedno, czy było to 10,
          czy dwóch. Liczy sie raczej sam fakt, ze był to gwałt.

          Zerznąć moze mnie i dziesieciu, jesli będzie mi to odpowiadało. jednak
          zerznięcie od gwałtu się rozni. jesli nie widzisz róznicy, trudno.

          >ona nie wie nawet kim jest ojciec.
          To pozostaje tylko złapać wszystkich delikwentów z imprezy i przebadac ich pod
          katem ojcostwa. Moze do pelnoletnosci dziecka jej się uda.
    • olga85 Re: dziecko z gwałtu 20.04.07, 20:51
      tak, urodziłabym.

      _______________________oOo________________________
      Co robią koty?
      -skakają.
      • gesta Re: dziecko z gwałtu 20.04.07, 21:04
        a wychowywałabys tez?wiem ,ze to tylko spekulacje,bo nie wiadomo do końca jakby
        sie postapiło,ale na dzień dzisiejszy jak uważasz?
        • maya28 Re: dziecko z gwałtu 21.04.07, 12:29
          sytuacja jest drastyczna, ciężko sobie nawet wyobrazić, co by sie zdrobiło w
          takiej sytuacji. Nie wiem po co w ogole takie dywagacje. Ale jedno jest pewne,
          mam juz serdecznie dosyć akcji politycznych, by to władza decydowała, czy takie
          dziecko urodzić czy nie. Dla mnie to są aktywiści oszołomy, a Polska tylko
          coraz bardziej zaczyna przypominac państwo wyznaniowe. Moze niedługo zaczną nam
          w smatach na głowie kazać chodzić!
          Żyjmy i pozwólmy zyć innym, i dobrze by było, zeby szanowna włada miała na
          uwadze ze nie wszyscy w tym kraju sa katolikami. A nawet katolicy, powinni miec
          wolność wyboru a nie nakaz!
          I jeszcze te akcje o zakazach porodów cesarskim cięciem, zeby kobiety mogły
          mieć więcej dzieci - co ja robie tu, uuu, co ja tutakj robie???
        • olga85 Re: dziecko z gwałtu 21.04.07, 18:35
          tak. wychowałabym. mówię za siebie. daleka jestem od osądzania kogoś i zmuszania
          do rodzenia niechcianych dzieci(jednakże zawsze jak mysle o tych dzieciach które
          spłyneły w kanale, o tych 100tysiącach malutkich dziewczynkach zabijanych rok
          rok w indiach, chinach, to chce mi sie wyć do księżyca. Jesteśmy tylko
          zwierzętami-wiem. O tyle wspaniałymi że potrafimy stanowić o sobie i o tyle
          paskudnymi, że zabijamy swoje potomstwo tylko dlatego, że pogorszymy swój byt) .
          na 99% uważam, że zdecydowałabym się urodzić i wychować. te 1% pozostawiam dla
          "nigdy nie mów nigdy".
          na chwilę obecną biorąc pod uwagę moje doświadczenie, stan mojego ducha i umysłu
          oraz to, że mam dziecko które kocham ponad wsyzstko i jestem dla Niej gotowa na
          największe poświęcenia, to zdecydowanie wychowałabym dziecko zrodzone z gwałtu.
          Nie wiem jak by było dwa lata temu (na pewno bym urodziła, nie jestem pewna czy
          bym wychowała), ale teraz gdy wiem, jaki mały, nieporadny, kruchy i wspaniały
          jest noworodek, zdecydowałabym się urodzić i wychować, jedynie brak środków
          zmusiłby mnie do oddania do adopcji, ale musiałabym nie mieć mieszkania,
          dochodów niczego.
          • justysialek Re: dziecko z gwałtu 23.04.07, 17:25
            Taa
            Zycie jest takie piekne...Noworodki sa takie kruche...

            Gorzej gdyby cie zgwałcił facet obarczony jakąs straszną chorobą genetyczną.
            Poza tym skłonność do agresji i popełniania przestępstw też jest w części
            dziedziczna. Więc bosko byłoby urodzić kolejnego małego przestępce - niech
            sobie gwałci następne pokolenia.

            No tak i depresja wywołana traumą mogłaby zaważyć, na kontaktach matki z
            dzieckiem (tymbardziej oddanie go do adopcji), a jak wiemy, problemy w
            relacjach matka-noworodek moga prowadzić do agresji (po raz 2), chorób
            psychicznych, nerwic, autyzmu...ale co tam - autyści sa tacy słodcy ...i krusi.
            • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 23.04.07, 21:34
              justysialek napisała:

              Wiesz,powiem ci ze szkoda czasu na tłumaczenie co niektorym.Beton
      • martalek Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 17:19
        Nie
    • vocativa Re: dziecko z gwałtu 21.04.07, 16:59
      Urodziłabym na pewno.Mam nadzieję,że wychowywałabym też,ale ponieważ nie byłam
      w takiej sytuacji,to trudno mi powiedzieć,czy starczyłoby mi i mojemu
      partnerowi na tyle sił,żeby wychować to dziecko.
      • woman-in-love Re: dziecko z gwałtu 21.04.07, 17:17
        tak, zakusy Marka-dwóch-imion to zachęta do gwałcenia - gwałćcie chłpocy na
        zdrowie, będzie nas więcej Polaków. A dziewczyny do pampersów a nie do laptopów.
    • triss_merigold6 Re: dziecko z gwałtu 21.04.07, 18:26
      Sądze, że szybko i dyskretnie zaprowadziłby córkę na skrobankę albo jeszcze
      szybciej załatwił odpowiednią pigułkę.
      Nie urodziłabym dziecka z gwałtu, sorry, nie ma we mnie heroizmu.
    • diabollo69 Re: dziecko z gwałtu 21.04.07, 18:49
      a ja mam mieszane uczucia...mam 10 letnią córke i jak sobie pomyślę, że mogłabym
      kogos takiego jak ona zabić w zarodku bo mamusia nie uważała na towarzystwo na
      imprezie....nie wiem....
      kurcze ja tez chodziłam na imprezy i nic takiego sie nie wydarzyło ani mi ani
      nikomu z moich znajomych....nie można jakoś mieć wpływu na swoje towarzystwa, z
      kim sie pije?...
      Może i sie nie znam, nie wiem, ale tyle imprez spotkań i wyjść do klubów i nigdy
      nikt mi nic nie dosypywał...
      teraz jak juz jestem matką to twierdzę że bym urodziła, mam inne instynkty
      teraz, ale wcześniej, mając 20 parę lat myślę, że też bym nie myślała o
      urodzeniu....
      Chyba że znalazłby sie ktoś kto by mi pomógł pociągnąć do odpowiedzialności
      sprawców, bo sama wtedy nie wiedziałabym jak się do tego zabrać.....:-/
      • gesta Re:d69 21.04.07, 19:56
        Ty zapewne jesteś z tych co uważają ,że zasłużyły sobie na gwałt ,kobiety ...bo
        miały za krótką spódniczkę...dzięki za Twój komentarz,ale nie odpisuj już więcej.
      • swinka-morska Re: dziecko z gwałtu 23.04.07, 15:36
        > a ja mam mieszane uczucia...mam 10 letnią córke

        I kazałabyś jej urodzić, jeśli zostałaby zgwałcona?


        > Może i sie nie znam, nie wiem, ale tyle imprez spotkań i wyjść do klubów i
        nigdy
        > nikt mi nic nie dosypywał...


        To nie daje pewności, że twoja córka nie dostanie kiedyś w klubie szklanki soku
        z dosypanym bezwonnym bezbarwnym proszkiem.
    • iskierka2929 Re: dziecko z gwałtu 21.04.07, 20:01
      Zadajesz bardzo trudne pytania " gesta ". Myślę jednak , że tej dziewczynie
      należą się duże brawa, z ofiary nie stała się zabójcą . Przerwała łańcuch tragedii.
      Czy postawiłybyście to dziecko na równi ze zbrodniarzami ?
      A jednak niektóre z was skazałyby je na śmierć .

      Poeta powiedział:
      " Najłatwiej kogoś nienawidzić ,trudniej pokochać , a najtrudniej zrozumieć "
      • gesta Re: iskiereczko:) 21.04.07, 20:08
        masz racje, zgadzam sie z Tobą,ja podziwiam tę dziewczynę,ale przeczytaj
        wątek-odpowiedz- diabollo69, co pisze na początku o tej dziewczynie...szkoda gadać.
    • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 21.04.07, 21:29
      sytuacja straszna ale znam siebie i wiem ze gdyby mnie cos takiego spotkało to
      urodziałbym to dziecko.
      a czy wychowywałabym?
      z czysto teoretycznego punkto widzenia mysle, ze nie a jak byloby w praktyce to
      nie wiem.
      pozdrawiam
      Ewelina
      • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 10:19
        > a czy wychowywałabym?
        > z czysto teoretycznego punkto widzenia mysle, ze nie

        To po co rodzić,zeby zapełniac Domy dzieci niechcianych.Urodzic to nie sztuka
        ale wychować.Urodzic po to by miec tylko czyste sumienie ze sie nie
        usunęło.Wydaje mi sie ze urodzenie i odrzucenie jest jeszce czyms gorszym od
        samej aborcji.
        • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 15:40
          cas-cada napisał:
          > To po co rodzić,zeby zapełniac Domy dzieci niechcianych

          Bo dla niektórych przerwanie ciazy jest niedopuszczalne, tak trudno to
          zrozumiec?? Nawet poczetego w ten sposób.
          I tyle w tym temacie.


          > Wydaje mi sie ze urodzenie i odrzucenie jest jeszce czyms gorszym od
          > samej aborcji.

          no własnie, tu doszłysmy do sedna.
          tak wydaje sie TOBIE.
          ja w tej kwestii mam inne zdanie i tyle.
          ja nie przekonuje cie przeciez do moich pogaladów wiec badz tak łaskawa i daruj
          sobie jakies umoralnianie/uswiadamianie czy oswiecanie mnie.
          • kasiulkkaa Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 16:25
            Lepiej zapełnić dom dziecka niż wyskrobac kilkumilimetrową tkankę. Doprawdy
            twoja miłośc bliźniego scina z nóg.
            • ewcia1980 BARDZO DZIEKUJE ZA UWAGE 22.04.07, 17:42
              kasiulkkaa napisała:
              > Lepiej zapełnić dom dziecka niż wyskrobac kilkumilimetrową tkankę. Doprawdy
              > twoja miłośc bliźniego scina z nóg.

              no na taki argument to naprawde nie wiem co odpowiedziec.
              wiec jednak opuszcze to podwórko i wróce na moje gdzie ludzie maja sumienie,
              powne zasady etyczne i dla których zycie ludzkie jednak jest cos warte a nie
              jest to tylko kawałek takanki do wyskrobania.
              zegnam i mam nadzieje, ze juz nie do usłyszenia.
          • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 23.04.07, 13:21


            Odpowiadasz na :

            ewcia1980 napisała: ja w tej kwestii mam inne zdanie i tyle.

            > ja nie przekonuje cie przeciez do moich pogaladów wiec badz tak łaskawa i daruj
            >
            > sobie jakies umoralnianie/uswiadamianie czy oswiecanie mnie.


            Masz prawo,ale dziwi mnie sytuacja w ktorej to gwałci cie jakis oblodra
            ,narkoman czy moze jeszcze gorszy a ty z czystym sumieniem rodzisz bo tak matka
            natura kazała i wszyscy swieci, wydajac na swiat nowego człowieka z genami
            tatusia np.przestępcy i jeszcze oddajesz do adopcji niech sie inni martwia.Co
            najgorsze to ty tego nie rozumiesz i buldoczysz się.Pozostaje mi tylko
            pogratulowac zrozumienia problemu.

            • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 23.04.07, 14:56
              cas-cada napisał:
              > Masz prawo,ale dziwi mnie sytuacja w ktorej to gwałci cie jakis oblodra
              > ,narkoman czy moze jeszcze gorszy a ty z czystym sumieniem rodzisz

              wiec jezeli dla ciebie to takie dziwne i niezrozumiałe to chociaz zaakceptuj
              to, ze nie kazdemu sumienie pozwala pozbyc sie dziecka, które bedzie miało w
              połowie jego geny a nie tylko "geny tatusia".


              > bo tak matka natura kazała i wszyscy swieci,

              NIE
              bo tak nakazuje mi:
              - moje sumienie
              - zasady którymi sie kieruje
              - poje poglady etyczne
              to tez tak trudno zrozumiec?
              jezeli tak to pozostaje to tylko zaakceptowac!


              > Co najgorsze to ty buldoczysz się.

              :)
              w tak prymitywny sposób chcesz obrazic mnie?
              czy jak?
              dyskutowac moge z argumentami a nie z czyjas głupota a do tego sie posuwasz.

              > pogratulowac zrozumienia problemu.

              nastepna która ma jedyny słuszny punkt widzenia problemu.
              • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 23.04.07, 16:44
                > NIE
                > bo tak nakazuje mi:
                > - moje sumienie
                > - zasady którymi sie kieruje
                > - poje poglady etyczne
                > to tez tak trudno zrozumiec?
                > jezeli tak to pozostaje to tylko zaakceptowac!

                Powiem ci tak,nie jestem zwolenniczka aborcji ale wiem jedno ze gdyby cie cos
                takiego spotkało to spiewałabyś cieniutkim głosikiem i szukała specjalisty.Ta
                dyskusja to jeden wielki fałsz bo ktora to normalna kobieta chciałaby miec
                dziecko z jakims zwyrodnialcem,chyba żadna ,no moze oprocz ciebie.
                • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 23.04.07, 16:58
                  cas-cada napisał:
                  > Powiem ci tak,nie jestem zwolenniczka aborcji ale wiem jedno ze gdyby cie cos
                  > takiego spotkało to spiewałabyś cieniutkim głosikiem i szukała specjalisty

                  no oczywiscie ty wiesz lepiej co JA zrobiłabym!!!


                  > Ta dyskusja to jeden wielki fałsz bo ktora to normalna kobieta chciałaby miec
                  > dziecko z jakims zwyrodnialcem

                  DZIEWCZYNO po prostu coraz bardziej przekonujesz mnie, ze jestes jakas
                  ograniczona.
                  Nie bede ci juz tego dłuzej tłumaczyła, bo nie warto.
                  Najwidoczniej nie jestes w stanie zrozumiec, ba nawet zaakceptowac pewnych
                  pogladów.
                  Szkoda, ale trudno.
                  • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 25.04.07, 13:07
                    ewcia1980 napisała:
                    >
                    > DZIEWCZYNO po prostu coraz bardziej przekonujesz mnie, ze jestes jakas
                    > ograniczona.

                    No i powiedziała co wiedziała ale jak to zwykle bywa najlepsza obrona jest
                    atak.Radze ci czytac ksiązki kucharskie to najlepiej ci wychodzi.
                    • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 25.04.07, 13:49
                      cas-cada napisał:
                      > Radze ci czytac ksiązki kucharskie to najlepiej ci wychodzi.

                      no widzisz mi przynajmniej cokolwiek wychodzi.
                      niektorym natomiast kompletnie nic, nie? :))))))
                      smutne ale prawdziwe
                      • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 25.04.07, 20:34
                        > no widzisz mi przynajmniej cokolwiek wychodzi.
                        > niektorym natomiast kompletnie nic, nie?

                        Mylisz sie moja droga,inni maja bardziej ambitne zajęcia niz mycie garow.
                        • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 07:56
                          cas-cada napisał:
                          > Mylisz sie moja droga,inni maja bardziej ambitne zajęcia niz mycie garow.

                          no dla kazdego co innego jest "ambitnym zajeciem" to fakt.
                          jeden siedzi sobie za biureczkiem i jest "kopany w tyłek" przez szefa i to jest
                          jego szczyt ambicji inny realizuje sie gdzie indziej.
                          i zeby kazdy ze swoim ambitnym zajeciem był tak szczesliwy jak ja przy myciu
                          garów i gotowaniu/mrozeniu zupek to byłoby pieknie.
                          ale .... "kariera" to brzmi szumnie :))))))))))

                          Ps a ty to chyba w zadnej dziedzinie nie jestes ekspertem, bo na forum nie
                          zauwazyłam zebys miala cos waznego do powiedzenia nawet w temacie gotowania!
                          • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 07:57
                            i to ze maja ambitne zajecie to wcale nie znaczy ze sie do niego nadaja!
                            • maya28 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 11:14
                              Ewcia.. no przyznaję jesteś jedyna w swoim rodzaju. a z takim języczkiem i
                              sposobem bycia to byś świetną karierę w firmie zrobiła! Ja myślę, ze powinnaś
                              spróbować, bo się marnujesz normalnie dziewczyno przy tych garach. A może
                              podzielisz się z nami jakie masz wykształcenie i w jakiej dziedzinie byś
                              próbowała robić ta karierę?
                              • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 11:34
                                maya28 napisała:
                                > Ewcia.. no przyznaję jesteś jedyna w swoim rodzaju. a z takim języczkiem i
                                > sposobem bycia to byś świetną karierę w firmie zrobiła!

                                :)))

                                > Ja myślę, ze powinnaś
                                > spróbować, bo się marnujesz normalnie dziewczyno przy tych garach.

                                :) Teraz pisze bez zadnych złosliwosci :)
                                zawodowo pracuje, a w tej chwili jestem po prostu na wychowawczym.

                                A może
                                > podzielisz się z nami jakie masz wykształcenie i w jakiej dziedzinie byś
                                > próbowała robić ta karierę?

                                :) no widzisz wbrew stwierdzeniom cas-cada jestem umysłem ścisłym.
                                skonczyłam kierunek na Politechnice, pracuje i rozwijam sie w moim kierunku.
                                ale ja nie pisze o robieniu kariery, bo takie stwierdzenie po prostu mnie
                                smieszy. jak pisałam "kariera brzmi szumnie"
                                a pracuje w zawodzie w którym realizuje sie i który lubie tak samo
                                jak "garowanie", pranie, prasowanie i sprzatanie.

                                pozdrawiam
                                • maya28 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 11:47
                                  Życie jest jednak zaskakujące :))) Sprawiasz wrażenie ( na forum) maksymalnej
                                  tupeciary, która w firmie została by schrupana z kosteczkami w .. no max 2
                                  miesiące. Fakt, ze 90% ludzi z polibudy z którymi pracuję to skrajni
                                  indywidualiści, jednych kocham, innych bym zjadła, ale jak sobie np. Ciebie
                                  wyobrażenie w takim zespole, o ile byś podobnie się wypowiadała jak na tym
                                  forum, to byłoby gorąco. Nie przetrwałabyś.
                                  pozdrawiam
                                  • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 12:07
                                    maya28 napisała:
                                    > Życie jest jednak zaskakujące :)))

                                    prawda? :)

                                    > Sprawiasz wrażenie ( na forum) maksymalnej
                                    > tupeciary, która w firmie została by schrupana z kosteczkami w .. no max 2
                                    > miesiące. [...] Nie przetrwałabyś.

                                    Tego akurat nie sprawdzimy, ale jak sama pisałas zycie bywa zaskakujace :))
                                    A wrazenie/pozory moga byc bardzo mylne.

                                    ;) pa
                          • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 09:50
                            > Ps a ty to chyba w zadnej dziedzinie nie jestes ekspertem, bo na forum nie
                            > zauwazyłam zebys miala cos waznego do powiedzenia nawet w temacie gotowania


                            Wiesz ze jednak szkoda czasu na rozmowe z toba bo faktycznie nie masz umysłu
                            scisłego.Co do gotowania to powiem ci ze gotuja wszyscy,no prawie wszyscy .Tyle
                            tylko ze jedni gotuja i musza to komus przynajmniej obwiescic a inni gotuja,maja
                            rodzinę i maja jeszcze ambicje zawodowe.


                            > i zeby kazdy ze swoim ambitnym zajeciem był tak szczesliwy jak ja przy myciu
                            > garów i gotowaniu/mrozeniu zupek to byłoby pieknie.

                            Gratuluje,no coz jestesmy to samo lecz rozni nas klasa.
                            Pozdrawiam i życze miłego dnia
                            • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 11:10
                              cas-cada napisał:
                              > Wiesz ze jednak szkoda czasu na rozmowe z toba bo faktycznie nie masz umysłu
                              > scisłego

                              a ty rozmawiasz ze mna??????????
                              bo dla mnie jest to "obgryzanie sie" co i ja (ta bez ambicji) i ty (ta bardzo
                              ambitna i z klasa :)))))))) robimy.


                              > Tyle tylko ze jedni gotuja i musza to komus przynajmniej obwiescic a inni
                              gotuja,maja rodzinę i maja jeszcze ambicje zawodowe.

                              Ale ty na forum to w zadnej dziedzinie nie "błyszczysz" (no ale jak sie nie ma
                              nic do powiedzenia to nic dziwnego) tylko szukasz ludzi do "odszczekiwania sie"
                              No cóz, widocznie masz taka potrzebe.

                              A miec ambicje (jak juz wczesniej pisałam) to nie wystarczy!!!


                              > Gratuluje,no coz jestesmy to samo lecz rozni nas klasa.

                              :)))))))))
                              prosze cie !!!!
                              w tym watku swojej klasy jakos nie pokazalas.


                              > Pozdrawiam i życze miłego dnia

                              a dziekuje :))))))
                              napewno bedzie, jak kazdy zreszta
                              a ty kochanienka wróc do swojej niebywale-mega-niesamowicie-ambitnej pracy bo
                              jednak ktos powinien pracowac zeby ktos inny mógł sobie spokojnie siedziec w
                              domu. a nie tylko piszesz o ambicjach zawodowych.
                              • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 12:47
                                > prosze cie !!!!
                                > w tym watku swojej klasy jakos nie pokazalas.


                                A czy ty wiesz w ogole co to klasa? Popatrz,ile osob tu piszacych zauważyło ze
                                masz problem i to nie tylko sprawa tematu aborcji ale i głowy.Myśle ze skoncze z
                                toba rozmowe bo sama sobie ubliżam.
                                • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 13:22
                                  cas-cada napisał:
                                  > > prosze cie !!!!
                                  > > w tym watku swojej klasy jakos nie pokazalas.
                                  >
                                  > A czy ty wiesz w ogole co to klasa?

                                  no chyba nie, bo jej nie mam, prawda??????????
                                  :))))))))))
                                  ty natomiast wiesz i pokazujesz ja w tym watku :))


                                  > Popatrz,ile osob tu piszacych zauważyło ze
                                  > masz problem i to nie tylko sprawa tematu aborcji ale i głowy.

                                  o ja biedna i co ja teraz zrobie??

                                  a ten watek tylko pokazał ile jest osób, które nie maja na dany temat nic do
                                  powiedzenia a właczaja sie tylko po to zeby sobie ... "poszczekac".
                                  mi (tej z problemami od głowy, chyba wolno, nie :))) ale innym....
                                  tym na poziomie i bez problemów???


                                  > Myśle ze skoncze z toba rozmowe bo sama sobie ubliżam.

                                  taki masz styl rozmów???
                                  super :))
      • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 20:45
        ewcia1980 napisała:

        > sytuacja straszna ale znam siebie i wiem ze gdyby mnie cos takiego spotkało to
        > urodziałbym to dziecko.
        > a czy wychowywałabym?
        > z czysto teoretycznego punkto widzenia mysle, ze nie a jak byloby w praktyce to


        I co,mozna to potraktowac jak mądrość życiową?Nie czepiaj sie jesli nie
        rozumiesz o co mi chodziło w poscie .
    • bacha1979 Re: dziecko z gwałtu 21.04.07, 22:02
      Teoretyzować to sobie można, a jak bym się zachowała gdyby mnie to spotkało? Nie
      wiem.
      Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono...
    • maya28 Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 08:54
      Zastanawiające jest, że tak wiele z Was pisze, ze aborcja to morderstwo, czyste
      zło. I co dalej. Mniej więcej " z pewnością bym urodziła, ale nie wiem czy bym
      wychowała" dla mnie takie podejście to jest zbrodnia. Jak można urodzić
      dziecko, które sie zaklada, że się nie będzie wychowywało? Jakie życie gotuje
      się tej niewinnej istotce?? I to nie jest zbrodnia? Później dziecko dojdzie kto
      jest matką i zapyta czemu mnie nie chciałaś mamo? Bo poczęta byłaś córeczko z
      gwałtu. Rewelacja.
      Dla mnie największą odpowiedzialnością to jest właśnie wychowanie własnego
      dziecka.
      A już inną kwestią to jest stwierdzenie, ze pewnie kobieta zgwałcona
      sprowokowała to ( czym??) bo ja chodziłam tyle razy na imprezy i nikt nie
      zgwałcił. hahahaha sorry, ale po prostu tekst wyciskacz łez.
      A co ja bym zrobiła? na 99% bym usuneła, a zostawiam 1 % na nigdy nie mów
      nigdy. Nie zrobiłabym tego sobie, nie zrobiła bym tego również mojemu mężowi.
      Z założenia jestem przeciwniczką aborcji. Ale sa właśnie takie sytuacje jak
      tutaj opisana i przeraża mnie, ze sa typki pokroju Marka Jurka, które nie chca
      zostawić takiego wyboru kobiecie, jej sumieniu i poglądom tylko konstytucyjnie
      to ustanowić.
      • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 09:13
        maya28.
        skoro dla Ciebie mniejszym złem jest usuniecie ciazy niz ewentualnie nie
        wychowywanie swojego dziecka to gratuluja dekalogu według któego postepujesz.
        W moim akurat NIE ZABIJAJ jest na pierwszym miejscu.
        I jakbys nie nazwała aborcji - pozbyciem sie problemu czy drobnym zabiegiem to
        jest ona tym czym jest.
        • maya28 Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 10:30
          Możesz sobie darować te złośliwości i gratulacje. Dla mnie obłudą jest mówienie
          o trosce o dziecko, jeżeli później ma się je zostawić samemu sobie. Świetny
          przykład chrześcijanizmu. Jedno jest pewne, nigdy bym nie oddała dziecka do
          domu dziecka! Trzeba być odpowiedzialnym za własne czyny.
          Nie nazywam aborcji drobnym zabiegiem, pozbyciem sie problemu , jak doszłaś do
          takich wniosków?? Ale uważam, ze trauma jaką kobieta przezywa po gwałcie, i
          później jeszcze urodzenie i wychowanie dziecka poczętego z gwałtu, to szok dla
          matki, jak i dla jej rodziny. Zmienia ich życie na zawsze. Wiec to powinien
          tylko i wyłącznie jej wybór, czy jest taki ciężar udzwignąć.
          Jeżeli taki masz dekalog to go stosuj, ale nie osądzaj tak szybko innych. mam
          nadzieję, ze nigdy sie nie znajdziesz w sytuacji takiej zgwałconej kobiety w
          ciąży i nie będziesz sobie przypominała swoich aktualnych poglądów. Nikt nie ma
          prawa napiętnowania takich kobiet. To jest ich, bardzo trudna decyzja. Więcej
          szacunku.
          • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 14:39
            maya28 napisała:
            > Świetny przykład chrześcijanizmu. Jedno jest pewne, nigdy bym nie oddała
            > dziecka do domu dziecka!

            :) ty po prostu usunełabys je.
            super! to dopiero niesamowicie chrzescijanska postawa, prawda???


            > Ale uważam, ze trauma jaką kobieta przezywa po gwałcie, i
            > później jeszcze urodzenie i wychowanie dziecka poczętego z gwałtu, to szok
            dla matki, jak i dla jej rodziny. Zmienia ich życie na zawsze. Wiec to powinien
            > tylko i wyłącznie jej wybór, czy jest taki ciężar udzwignąć.

            A czy ja napisałam, ze jest inaczej??
            Wiec nie rozumiem po co te wywody!!

            > Jeżeli taki masz dekalog to go stosuj, ale nie osądzaj tak szybko innych. mam
            > nadzieję, ze nigdy sie nie znajdziesz w sytuacji takiej zgwałconej kobiety w
            > ciąży i nie będziesz sobie przypominała swoich aktualnych poglądów. Nikt nie
            ma prawa napiętnowania takich kobiet. To jest ich, bardzo trudna decyzja.
            Więcej szacunku.


            dziewczyno, a kogo ja osadzam??????
            wez troche na wstrzymanie bo chya nie bardzo wiesz o co ci tak do konca chodzi!
            w tym watku padło konkretne pytanie i ja na nie odpowiedziałam w moim pierwszym
            poscie.
            A ty sie czepiłas i zaczełas komentowac moja wypowiedz.
            dla jasnosci: SYTUACJA JEST DLA MNIE CZYSTO TEORETYCZNA i mam nadzieje, ze
            nigdy sie w takiej nie znajde.
            mam pewne pogalady i wiem, ze nic nie jest w stanie ich zmienic (chodzi mi o
            aborce - ja nie zabijam, nawet zwierzat a tym abrdziej dziecka!) i na poczatku
            nikogo nie osadzałam, nikogo bo nie o to było pytanie.
            napisałam tez ze nie wiem czy wychowałabym takie dziecko. na dzien dzisiejszy
            mysle ze nie ale to wcalenie znaczy, ze tak by nie było.
            masz dzieci???
            bo domyslam sie, ze nie! wiec na tym koncze dyskusje z toba.
            bez odbioru
            • kasiulkkaa Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 14:44
              >ja nie zabijam, nawet zwierzat a tym abrdziej dziecka!)
              Koleznaka wegetarianka zapewne? Nigdy butów ze skóry nie miała ani torebki, o
              futrze nawet nie wspomnę. A i pewnie kosmetyków testosowanych na zwierzętach nie
              uzywa.
              • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 15:30
                kasiulkkaa napisała:
                > Koleznaka wegetarianka zapewne?

                jak jestes ciekawa to załóz taki watek bo ten chyba nie jest o wegetarianizmie.

                > Nigdy butów ze skóry nie miała ani torebki, o futrze nawet nie wspomnę.

                no to nie wspominaj

                > A i pewnie kosmetyków testosowanych na zwierzętach nie uzywa.

                to jest to az tak niepojete??
                • triss_merigold6 Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 16:03
                  Niunia nie fukaj tak. Masz prawo do swoich poglądów ale staraj się używać
                  języka, który nie wartościuje i nie deprecjonuje ludzi o poglądach odmiennych.
                  • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 17:48
                    triss_merigold6 napisała:
                    > Niunia nie fukaj tak. Masz prawo do swoich poglądów ale staraj się używać
                    > języka, który nie wartościuje i nie deprecjonuje ludzi o poglądach odmiennych.

                    To było do mnie?
                    Wiec pokazm mi gdzie ja w moim pierwszym poscie w tym watku uzyłam jezyka
                    który "wartościuje i deprecjonuje ludzi o poglądach odmiennych"
                    jak to zrobisz to chetnie podyskutuje
                    w przeciwnym wypadku - miłego dnia zycze.
                    pozdrawiam
                    Ewelina
            • maya28 Do Ewcia 1980 24.04.07, 09:43
              ewcia1980 napisała:
              A ty sie czepiłas i zaczełas komentowac moja wypowiedz.

              Nie czepiłam sie i nie zaczelam komentowac Twojej wypowiedzi, tylko
              poprzeczytaniu wszystkich wyrazilam swoje poglady,a Ty zaczelas mi gratulowac
              dekalogu. Ja nie mam nic do Twoich ewentualnych wyborów. Tylko fajnieby było,
              zeby kobiety myślące inaczej niż Ty, tez miały jakieś prawa w Polsce, a nie
              spotykały sie z uwagami "morderczynie dzeci" . Bo mówimy o usunięciu
              kilkutygodniowego płodu a nie zabiciu dziecka. Ty możez nie widzieć różnicy, ja
              widzę.

              I kolejne
              ewcia1980 napisała:
              masz dzieci???
              > bo domyslam sie, ze nie! wiec na tym koncze dyskusje z toba

              no osiągnełas wyżyny intelektualne tym stwierdzeniem. Już sobie zaczełam
              przypominc Twoje wypowiedzi z forum ślubnego.
              • ewcia1980 Re: Do Ewcia 1980 24.04.07, 11:40
                no powoli zaczyna mnie nudzic rozprawianie cały czas o tym samym.

                maya28 napisała:
                > Nie czepiłam sie i nie zaczelam komentowac Twojej wypowiedzi

                :))))))))))))))))))
                przypomniec Ci??? bardzo prosze. cytat z twojego pierwszego postu w tym watku:

                "Zastanawiające jest, że tak wiele z Was pisze, ze aborcja to morderstwo,
                czyste zło. I co dalej. Mniej więcej " z pewnością bym urodziła, ale nie wiem
                czy bym wychowała" dla mnie takie podejście to jest zbrodnia. Jak można urodzić
                dziecko, które sie zaklada, że się nie będzie wychowywało?"

                CZYZBY TEN PRZYTOCZONY CYTAT NIE BYŁ MÓJ?
                wiec nie zaczełas komentowac?


                > Bo mówimy o usunięciu kilkutygodniowego płodu a nie zabiciu dziecka. Ty możez
                nie widzieć różnicy, ja widzę.

                I tym sie własnie róznimy!!!!!!!!!!
                I po raz którys przypomne, ze ja w moim pierwszym poscie nie krytykowałam
                aborcji, nikogo nie nazwałam mordercom ani nic w tym stylu. nie oceniałam.
                a ty???????????


                > ewcia1980 napisała:
                > masz dzieci???
                > > bo domyslam sie, ze nie! wiec na tym koncze dyskusje z toba
                >
                > no osiągnełas wyżyny intelektualne tym stwierdzeniem.


                a czym Cie obraziło to pytanie? bo nie wiem!!
                nosiłas dziecko pod sercem?
                Nie?
                a ja tak, wiec wiem jak wyglada kontakt matka-nienarodzone dziecko.
                wiec jesli wrócisz do mojego pierwszego postu i doczytasz koncówke mojej
                wypowiedzi to powinnas zrozumiec!
                chociaz moze i nie, bo dla mnie to co dla ciebie to kilka tkanek to dla mnie
                juz zycie.
                ale jesli w dalszym ciagu nie zrozumiesz sensu tej wypowiedzi to zaprazsm na
                priva, bo tutaj juz mi sie wiecej rozpisywac nie chce.
                bye!
                • justysialek Re: Do Ewcia 1980 24.04.07, 16:58
                  ewcia1980 napisała:
                  > > ewcia1980 napisała:
                  > > masz dzieci???
                  > > > bo domyslam sie, ze nie! wiec na tym koncze dyskusje z toba
                  > >
                  > > no osiągnełas wyżyny intelektualne tym stwierdzeniem.
                  >
                  >
                  > a czym Cie obraziło to pytanie? bo nie wiem!!
                  > nosiłas dziecko pod sercem?
                  > Nie?
                  > a ja tak, wiec wiem jak wyglada kontakt matka-nienarodzone dziecko.

                  Jak to czym ją obraziło? Myslisz, że ludzie sa głupi, czy co?
                  To jest stwierdzenie wartościujące, mówiące o tym, że jak ktoś nie ma dziecka,
                  to jest gorszym dyskutantem w sprawie aborcji. Bo nie wie nic na temat noszenia
                  dziecka w brzuchu?! Zastanów sie trochę. Czyli na temat oborcji moga dyskutować
                  tylko matki? Ciekawe, czemu politycy sie wypowiadają.
                  A o eutanazji moga mówic tylko ci, którzy przeżyli własną śmierć?!

                  Użyłaś tego, jako argumentu w rozmowie na swoją korzyść, a teraz się
                  usprawiedliwiasz, że nic w tym obraźliwego?
                  • sara-marco Re: Do Ewcia 1980 24.04.07, 18:57
                    Ewciu,a ileż to wynosiłas tych dzieci ze zostałas uprawniona do wytykania innym
                    braku wiedzy w temacie z powodu bezdzietnosci.Coś mi sie wydaje ze masz duzo
                    wiedzy w kulinariach z racji zawodu gos.domowa ale jesli chodzi o sprawy zyciowe
                    jestes cieniutka patrzysz jak kon przed siebie.Czasem warto popatrzec dookoła
                    wtedy zobaczysz z jakich powodw ludzie siegaja do aborcji.Oni tego nie chca ale
                    musza i uwazam ze to zło ale najmniejsze zło niz urodzenie z gwałtu i porzucenie
                    lub chowanie potomka jakiegos zboka.
                    • ewcia1980 Re: Do Ewcia 1980 24.04.07, 19:20
                      fascynujace psychanalizy
                      :)))))))))))
              • ewcia1980 Re: Do Ewcia 1980 24.04.07, 11:46
                maya28 napisała:
                > Już sobie zaczełam przypominc Twoje wypowiedzi z forum ślubnego.

                bardzo mnie to cieszy.
                bo ja wyznaje zasade, ze lepiej jest byc kontrowersyjnym czy nawet niezbyt
                lubianym niz zwykłym szarakiem, którego nikt nie zauwaza w tłumie.
                no przykro mi ale ja twoich wypowiedzi nie kojarze.
              • panisamochodzik3 Re: Do Ewcia 1980 24.04.07, 14:17
                Ewciu, niepotrzebnie się emocjonujesz.
                Chcesz uczyć kultury wszystkich wokół a samej Ci jej brak.
                Co ciekawe dość wyrywkowo odpowiadasz na pytanie choćby kasiukki: o kosmetykach
                odpowiedziałaś, czemu nie odpowiedziałaś czy kupujesz buty skórzane?
                I nie pisz, że nie ten temat jest tu poruszany- sama napisałaś, że Ty nawet
                zwierząt nie zabijasz.
                I skoro jesteś taka uczciwa, to ciekawi mnie czy w zgodzie z twoim sumieniem
                jest branie lewych zwolnień lekarskich, albo obrabianie innym tyłka na forum?
                A co do pamiętania twoich wypowiedzi—nie pochlebiaj się, bo kojarzą Cię z
                pieniactwem i przepraszam za wyrażenie- chamstwem.
                Bo z ciekawości poczytałam twoje wypowiedzi na forum ślubnym i nie tylko…
                Acha i żegnałaś się w tym wątku chyba ze dwa razy, ciekawa jestem ile razy
                będziesz pisać „bye”…

                • panisamochodzik3 Re: Do Ewcia 1980 24.04.07, 14:21
                  *nie pochlebiaj sobie- miało być.
                • ewcia1980 Re: Do Ewcia 1980 24.04.07, 14:31
                  panisamochodzik3 napisała:
                  > I skoro jesteś taka uczciwa, to ciekawi mnie czy w zgodzie z twoim sumieniem
                  > jest branie lewych zwolnień lekarskich,

                  wiesz, akurat temat lewych czy prawych zwolnien srednio mnie rusza.
                  jak pisałam kazdy ma swoje sumienie i swój "dekalog".
                  a poza tym sugerujesz, ze brałam lewe zwolnienia?
                  cóz.... masz takie prawo :)))))
                  i pewnie strasznie cie to wkurza, co?


                  > Bo z ciekawości poczytałam twoje wypowiedzi na forum ślubnym i nie tylko…

                  Ale po co sie tłumaczysz??? :)))))))))))
                  I nie szkoda Ci było czasu????????
                  na czytanie moich chamskim i prostackich postów??
                  bo mi chyba by było :))))))))))))))))

                  > Acha i żegnałaś się w tym wątku chyba ze dwa razy, ciekawa jestem ile razy
                  > będziesz pisać „bye”…

                  takie rzeczy sa dla ciebie ciekawe???
                  :))))))))))))))))
                  a tak poza tym dziekuje za zabranie głosu :))))))))))
                  szkoda, ze nie na temat watku :)))))))))

                  bez bye :)
                  • panisamochodzik3 Re: Do Ewcia 1980 24.04.07, 14:42
                    ewcia1980 napisała:

                    > panisamochodzik3 napisała:
                    > > I skoro jesteś taka uczciwa, to ciekawi mnie czy w zgodzie z twoim sumien
                    > iem
                    > > jest branie lewych zwolnień lekarskich,
                    >
                    > wiesz, akurat temat lewych czy prawych zwolnien srednio mnie rusza.
                    > jak pisałam kazdy ma swoje sumienie i swój "dekalog".
                    > a poza tym sugerujesz, ze brałam lewe zwolnienia?

                    Nie sugeruje, ewciu Ty to pisałaś, nie tylko na jednym forum.
                    Czy mi szkoda?
                    Nie mierz innych swoja miarką...
                    Mnie by nie bawiło "bawienie sie w kurę domową" której celem jest gotowaie
                    zupek i robienie kolacji mężowi, bo sam nawewt talerza nie potrafi odstawić...



                    > cóz.... masz takie prawo :)))))
                    > i pewnie strasznie cie to wkurza, co?
                    >
                    >
                    > > Bo z ciekawości poczytałam twoje wypowiedzi na forum ślubnym i nie tylko&
                    > #8230;
                    >
                    > Ale po co sie tłumaczysz??? :)))))))))))


                    Masz jakś manie? Uważasz, że wszyscy ci sie tłumaczą, to sie mylisz...Grubo.


                    > I nie szkoda Ci było czasu????????
                    > na czytanie moich chamskim i prostackich postów??
                    > bo mi chyba by było :))))))))))))))))

                    Fakt, to był stracony czas.
                    Takich buraków rzadko sie spotyka na forum.
                    Trudno- moja strata.
                    >
                    > > Acha i żegnałaś się w tym wątku chyba ze dwa razy, ciekawa jestem ile raz
                    > y
                    > > będziesz pisać „bye”…
                    >
                    > takie rzeczy sa dla ciebie ciekawe???
                    > :))))))))))))))))
                    > a tak poza tym dziekuje za zabranie głosu :))))))))))
                    > szkoda, ze nie na temat watku :)))))))))


                    Nie musisz mi dziękować, wątek nie jest Twój.

                    Ty tworzysz bardziej "interesujące" - jak zamrażac zupki, albo co robic jak
                    męża nie ma w domu.
                    Cóz, każdy musi miec cel w życiu.
                    Z jednym dobrze, że chyba już wiesz, że jesteś stworzona do garów, bo z takim
                    rozumkiem i podejściem, do ludzi się nie nadajesz...

                    >
                    > bez bye :)
                    • ewcia1980 Re: Do Ewcia 1980 24.04.07, 15:22
                      kurcze chyba mam jakies Déjà vu :)
                      wiesz o co chodzi, nie? :)

                      tak sledzisz wszystko na innych forach (NIE JEDNYM :) co pisze?
                      (pytanie retoryczne, nie oczekuje odpowiedzi)
                      nie, no napewno udzielasz sie na tych samych forach co ja, przeciez to
                      oczywiste :)
        • jowita771 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 11:56
          ewcia1980 napisała:

          > maya28.
          > skoro dla Ciebie mniejszym złem jest usuniecie ciazy niz ewentualnie nie
          > wychowywanie swojego dziecka to gratuluja dekalogu według któego postepujesz.
          > W moim akurat NIE ZABIJAJ jest na pierwszym miejscu.

          w dekalogu u Boga dopiero na piątym, ale może to nie ten sam dekalog.
          • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 12:03
            jowita771 napisał:
            > w dekalogu u Boga dopiero na piątym, ale może to nie ten sam dekalog.

            a co to jest "dekalog u Boga"?
            ;)))))
            • jowita771 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 12:15
              jakoś mnie nie dziwi, że nie zrozumiałaś o czym piszę.
              • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 12:21
                jowita771 napisał:
                > jakoś mnie nie dziwi, że nie zrozumiałaś o czym piszę.

                bo jak chcesz sie bawiąc w złośliwości dziecinko, to najpierw radzę dobrze
                sformułować treść wypowiedzi a nie wyskakujesz z jakims „dekalogiem U Boga"!

                nie załapałas, ze rozbawił mnie twój dekalog UUUU Boga?

                Dziękuję za udział w dyskusji :))))
                Twój głos był niesłychanie wazny :))))))))
                • jowita771 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 13:03
                  dobrze, napiszę inaczej, może tak będzi Ci łatwiej zrozumieć:

                  to co Ty w swoim dekalogu umieściłaś na pierwszym miejscu, Bóg w swoim postawił
                  na piątym.
                  • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 13:26
                    jowita771 napisał:
                    > dobrze, napiszę inaczej, może tak będzi Ci łatwiej zrozumieć

                    nie wysilaj sie juz :))
                    bo krytyczno-ironiczno-złosliwym tez trzeba umiec byc.
                    a tobie do tego jeszcze daleko.

                    > to co Ty w swoim dekalogu umieściłaś na pierwszym miejscu, Bóg w swoim
                    postawił na piątym.

                    i masz z tym jakis problem, czy jak ????
                    • sara-marco Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 18:37
                      Ewuś ty to pewnie cos z gatunku mohera
                      • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 20:51
                        sara-marco napisał:
                        > Ewuś ty to pewnie cos z gatunku mohera

                        A co?
                        Chcesz znowu "błysnać" jakas psychoanaliza czy wywodami?
                        Nie sil sie, specjalnie mnie nie interesuja :)
                        • sara-marco Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 21:43
                          Nie sil sie, specjalnie mnie nie interesuja :


                          Ewciu,jaja sobie z ciebie robia a ty produkujesz sie ile sił.
                          Piszesz całe laboraty a nam brzuchy pekaja ze smiechu.Tak to bywa gospodynie
                          domowe maja duzo czasu i nie bardzo wiedza co z nim robic to paplaja
                          • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 26.04.07, 21:55
                            sara-marco napisał:
                            > Ewciu,jaja sobie z ciebie robia a ty produkujesz sie ile sił.

                            I to cie w jakis sposób martwi??
                            :))))


                            > Piszesz całe laboraty a nam brzuchy pekaja ze smiechu.

                            no to chyba dobrze, nie??
                            troche rozrywki kazdemu sie nalezy ?


                            > Tak to bywa gospodynie domowe maja duzo czasu i nie bardzo wiedza co z nim
                            robic to paplaja

                            No i co w zwiazku z tym?

                            Widze, ze tez chciałabys troszeczke "pokąsać" ale niezbyt skutecznie to robisz
                            kochaninka.
                            :))))))))
                            • sara-marco Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 13:44
                              > kochaninka.


                              Szkoda ze nie mam czasu na te twoja literature fachowa bo nauczyłabym sie nawet
                              nieznanych mi zwrotw


                              > I to cie w jakis sposób martwi.

                              Myslałam ze ci z dokumentami Politechniki maja wieksze ambicje w zwiazku z czym
                              mnie bawi.
                              • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 14:05
                                sara-marco napisał:
                                > Szkoda ze nie mam czasu na te twoja literature fachowa

                                nie masz czasu powiadasz?
                                :))))))))))))))))))
                                to dlatego ci przykro, ze ja mam ;)))


                                > bo nauczyłabym sie nawet nieznanych mi zwrotw

                                no to kurcze, ty naprawde mało wiesz skoro chcesz sie uczyc ode mnie
                                :))))


                                > Myslałam ze ci z dokumentami Politechniki maja wieksze ambicje w zwiazku z
                                czym mnie bawi.

                                najwidoczniej myslenie słabo ci wychodzi to po pierwsze
                                :))))))
                                po drugie - wieksze ambicje ale od czego??
                                a po trzecie - miec ambicje nie wystarczy.

                                kurcze, fajniutka jestes :)))))))))))))))
                                taka troche ..... ale fajniutka
                                buziaczki
                                :)))))))))))))
                                • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 15:27
                                  Widać jak kochasz dzieci,upał na dworze a ty zasmiecasz swoimi durnymi
                                  wypocinami forum zamiast być na spacerze.Oj przepraszam,pomyliłam czas,teraz
                                  przeciez zmywa sie gary i talerzyki po obiedzie.
                                  • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 15:37
                                    cas-cada napisał:

                                    > Widać jak kochasz dzieci,upał na dworze a ty zasmiecasz swoimi durnymi
                                    > wypocinami forum zamiast być na spacerze.Oj przepraszam,pomyliłam czas,teraz
                                    > przeciez zmywa sie gary i talerzyki po obiedzie.

                                    napisz jeszcze, ze szkoda ci mojego dziecka :))
                                    i CiP-ka gotowa :))
        • mambozydarka Re: dziecko z gwałtu 07.05.07, 19:46
          a w mojzeszowym jest na szostym miejscu
          czyli cos tam sobie poprzestawialas....

          a tak w ogole, to po Twoich postach nie wnioskowalabym, ze w chrzescijanstwie
          najistotniejsza jest milosc blizniego....

          to, ze bronisz zycia poczetego i pewnie nie uznajesz seksu przed slubem nie
          czyni z Ciebie jeszcze dobrej chrzescijanki. To troche glebsza religia niz, jak
          mozna wnioskowac po Twoich postach, mniemasz
      • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 10:16
        > Z założenia jestem przeciwniczką aborcji. Ale sa właśnie takie sytuacje jak
        > tutaj opisana i przeraża mnie, ze sa typki pokroju Marka Jurka, które nie chca
        > zostawić takiego wyboru kobiecie, jej sumieniu i poglądom tylko konstytucyjnie
        > to ustanowić.

        Myśle ze to nie poglady to polityka i dobre stołeczki.Gdyby kazdy z tych
        myslacych znalazł sie w swoim życiu w sytuacji bez wyjscia ,bez srodkow do
        życia,bez perspektyw wychowania malenstwa bez skrupołow poddałby sie aborcji i
        nigdy by głosno o tym nie mowił.
        • yadrall Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 17:09
          Urodzilabym.
          A jezeli chodzi o zapelnianie domow dziecka to zapewniam Was moje drogie,ze
          jest znacznie wiecej chetnych osob do adopcji takich maluchow niz dzieci do
          oddania. Domy dziecka zapelniaja starsze dzieci i takie ktore nie maja
          uregulowanej sytuacji prawnej. Po maluchy do adopcji czeka dluga kolejka
          chetnych!
          • angee11 Re: dziecko z gwałtu 22.04.07, 23:54
            na 99,9% nie urodziłabym
            sama jestem dzieckiem, może nie z gwałtu, ale "z przypadku"
            i nie chciałałabym nikomu podarować w prezencie tak "wspaniałego" życia
          • justysialek Re: dziecko z gwałtu 23.04.07, 17:38
            Masz jakieś doświadczenia w tej kwestii, czy teoretyzujesz na podstawie czegoś,
            co kiedyś usłyszałaś?
            Ja miałam styczność z domami dziecka i moja wiedza na tern temat wyglada
            zupełnie inaczej.
            Poza tym - pytanie w wątku kiepskie, bo sytuacja czysto teoretyczna.
            Więc zadam inne - ile z was pojedzie do domu dziecka i adoptuje noworodka lub
            inne dziecko pochodzące właśnie z gwałtu??!! Czekam na szczere dopowiedzi.
    • brak.polskich.liter Re: dziecko z gwałtu 23.04.07, 13:33
      gesta napisała:

      > mąż opowiedzał mi o dziewczynie,której na imprezie dosypano jakiś prochów no i
      > chyba 5 facetów ja po prostu zgwałciło.urodziła i wychowuje samotnie.. .Czy
      > postąpiłybyscie podobnie?

      Nie. Zadatkow na martyra nie posiadam.

      > Pan Marek Jurek kazałby swojej córce urodzić takie dziecko...

      Nie sadze. Gadac mozna duzo i bez wiekszych konsekwencji. Stawiam diamenty
      przeciwko orzechom, ze jakby rzeczywiscie przyszlo co do czego, to ow pan
      zalatwilby corce aborcje w jakiegos niezlego gina.
    • betif Re: dziecko z gwałtu 23.04.07, 22:12
      ciezko sie wczuc w te sytuacje, ale moja odpowiedz na te chwile brzmi:
      urodzilabym. Moze dlatego, ze mam juz dwoje dzieci i wiem, co to
      macierzynstwo... i to, ze to dziecko nie byloby niczemu przeciez winne...
    • anetina Re: dziecko z gwałtu 23.04.07, 23:14
      urodzić - pewnie tak
      wychować - nie wiem

      wiem jedynie, że M. wychowałby dziecko jak swoje
      a ja - nie wiem

      i nie chcę być w takiej sytuacji
    • marta.pio Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 14:51
      do dziewczyn, które urodziłyby ale nie wiedzą czy mogłyby wychować:
      usunąć to by wam sumienie nie pozwalało ale porzucić zaraz po urodzeniu to już
      tak??? Dziwi mnie to. Albo podpieracie się wiarą/ sumieniem etc. na całego albo
      nie udawajcie takich świętych. Spoko, urodzę żeby nie być posądzoną o brak serca
      i żeby nie dręczyły mnie wyrzuty sumienia, ale po urodzeniu tę jak mówicie "małą
      bezbronną istotkę" zostawicie w szpitalu/ na śmietniku itp.??? I to jest wg was
      w porządku?? Oto cudowne myślenie pseudokatolików wybielających się jak się
      tylko da.
      Nie osądzajcie dziewczyn, które by usunęły. Bo moim zdaniem postąpiłybyście o
      wiele bardziej podle niż te, które by sunęły.
      A my podatnicy musielibyśmy jeszcze za wasze błędy płacić. Bo domy dziecka to
      nie instytucje charytatywne.
      Na podziw zasługuje osoba, która urodzi i wychowa. A nie taka co urodzi, bo jej
      sumienie nie pozwala a później zostawi jak psa pod płotem..
      • marta.pio Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 15:04
        no i już kompletnie rozwala mnie tekst:
        "jak sobie pomyślę, że mogłabym
        kogos takiego jak ona zabić w zarodku bo mamusia nie uważała na towarzystwo na
        imprezie....nie wiem...."

        życzę ci żebyś nigdy nie była na miejscu tych "nieuważających".. i ciekawe czy
        jako zgwałcona kobieta też myślałabyś tak samo.
        póki co widać, że mamusia nie uważała na lekcjach i zamiast podeprzeć się
        faktami/ publikacjami nt. psychologicznych podłoży gwałtu pieprzy jak potłuczona
        i tyle.
        • gesta Re: marta.pio 27.04.07, 19:39
          zgadzam sie z Tobą , jak przeczytałam ten komentarz ( daiabolo 69) ,który
          zacytowałaś to az mnie zatkało. mnie zastanowiło jedno-czy ta baba ma te
          10-letnią córkę z gwałcicielem (żart),bo przeciez co innego nosić dziecko ,które
          poczete było z miłości dwóch osób i nie wyobrażac sobie usunięcia "juz w
          zarodku" a co innego mieć dziecko ,ktore ma jednak geny jakiegos zboka,a które
          de facto jest przeciez niewinne...
          p.s. jaka pewna jest ta baba ,jak tak mozna pisac w/g niej to ta dziewczyna
          chyba sobie "zasłużyła"...przeciez to może kiedys spotkac jej córkę...
          p.s. dobrze,że są jeszcze tacy ludzie jak Ty i staraja sie nie oceniać i nie
          osądzać.pozdrawiam
      • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 15:12
        marta.pio napisała:
        > Nie osądzajcie dziewczyn, które by usunęły. Bo moim zdaniem postąpiłybyście o
        > wiele bardziej podle niż te, które by sunęły.

        chyba apelowałas o nie osadzanie, prawda?


        > A my podatnicy musielibyśmy jeszcze za wasze błędy płacić.

        na "skrobanke" tez chyba pójda pieniadze z kieszeni podatników, prawda?
        tylko prosze bez tekstów co kosztuje drozej, bo nie w tym rzecz.
        • marta.pio Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 15:25
          ewcia..
          sumiennie przeczytałam cały wątek i wymiana zdań między nami naprawdę nie ma
          sensu, bo mamy tak różne zdania, że nigdy się nie zrozumiemy. Gdybym chciała z
          tobą podyskutować to z pewnością wtrąciłabym się wcześniej, ale nie w tym rzecz
          żeby tracić czas na głupie pyskówki.
          Napisałam to, co myślę i tyle. Kazdy może się z tym zgodzić lub nie.
          A twoją metodą jest cytowanie cudzych wypowiedzi i wytykanie innego sposobu
          myślenia. Autorka prosiła o wyrażenie opinii - wyraziłam. W wojny na cytaty się
          nie wdaję.
          • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 15:30
            W wojny na cytaty się
            > nie wdaję.


            A ona sie wdaje bo jak widac nie mysli głowa tylko narzadami rozrodczymi.Jak
            widac tak tez można.
            • marta.pio Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 15:39
              i jak widać poniżej i tak nic do niej nie dociera.
              EWCIA!!
              zajmij się dzieckiem, bo skoro zdecydowałaś się je wychować to poświęć mu trochę
              czasu.. a nie siedzisz non stop na forum i prowadzisz dyskusje z których nic nie
              wynika..
              • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 15:41
                marta.pio napisała:
                EWCIA!! zajmij się dzieckiem, bo skoro zdecydowałaś się je wychować to poświęć
                mu trochę czasu.. a nie siedzisz non stop na forum i prowadzisz dyskusje z
                których nic nie wynika..


                w pyskówki sie nie wdajesz???????
                :))))))))
                to dobre :)))
                • marta.pio Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 15:46
                  to nie była pyskówka tylko apel. do ciebie.
                  cas-cada, maya28, sara-marco, jowita771, triss_merigold6 i inne dziewczyny
                  próbowały już ci coś przetłumaczyć czy chociaż pokazać inny punkt widzenia, ale
                  nie dało się.. więc nie dziwi mnie twój komentarz.
                  potrafisz tylko ustawiać te swoje uśmieszki, wykrzykniki i liczne znaki zapytania..
                  i to twoja klasa????? - że tak sobie pozwolę zacytować;)
                  • ewcia1980 :))) 27.04.07, 20:07
                    marta.pio napisała:
                    > to nie była pyskówka tylko apel. do ciebie.

                    jak zwał tak zwał :))))))))

                    a apelu mimo wszystko nie rozumiem, bo w moim pierwszym poscie nikogo nie
                    oceniałam/krytykowałam/osadzałam.
                    wyraziłam swoje zdanie, które to własnie zaczeto oceniac i osadzac moje
                    ewentualne (podkreslam ewentualne) czyny.


                    > cas-cada, maya28, sara-marco, jowita771, triss_merigold6
                    > próbowały już ci coś przetłumaczyć czy chociaż pokazać inny punkt widzenia

                    sama galeria :) doskonałosci majacych jedyny słuszny punkt widzenia :)))))))
                    :))))))
                    z powyzszych osób na poziomie (tej niskiej "dyskusji") były istotnie
                    triss_merigold6 (chyle czoła - krotko, trafnie i na temat) i maya28 (chociaz
                    skrytykowała - to wypowiedzi faktycznie na poziomie)
                    reszta to musiejace dodac swoje trzy grosze targowe przekupki, które bardzo
                    łatwo dawały sie prowokowac i podpuszczac.
                    i jak podniosło im to cisnienie
                    :)))))))))))
                    wiem, ze i ty dałabys sie dalej wcaignac w pyskówke ze mna :)))


                    oczywiscie teraz tego nie zrobisz, zebu udowodnic, ze jest inaczej....


                    o co własnie mi chodzi, bo lubie jak mój post jest ostatni :)))))


                    > potrafisz tylko ustawiać te swoje uśmieszki, wykrzykniki i liczne znaki
                    zapytania..

                    to swiadczy o tym, ze od pewnego czasu zaczelam ten watek traktowac z
                    przymruzeniem oka i po prostu to "obgryzanie sie" zaczeło mnie bawic.
                    ale widocznie tego trudno sie domyslic
                    :))))))))


                    > i to twoja klasa????? - że tak sobie pozwolę zacytować;)

                    a czy ja pisałam o klasie czy jej braku?
                    nie pisałam o swojej kulturze, takcie czy klasie.
                    pisały o tym osoby które wykazały sie najwiekszym prostactwem/chamstwem.

                    no i oczywiscie szczególnie fajne sa próby obrazania mnie czy bycia
                    złosliwym. ale jednak obrazic kogoc tez trzeba umiec a jak widac nie kazdy to
                    potrafi.

                    a teraz skoncze dostarczac niektórym watpliwej rozryki (przy
                    której "cisnieniuja" na maxa) bo ..... :
                    a) musze wrócic do garów/sprzatania/prasowania/
                    b) znudziło mi sie
                    c) mam cos lepszego do robienia
                    * zakresl, które ci sie podoba

                    pozdrawiam wszystkie z klasa, ambitne,nie gospodynie domowe. no i oczywiscie
                    myslace nie narzadami rodnymi.
                    buziaczki, całuski
                    :)))))))))))))
                    :))))))))))))))
            • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 15:40
              > A ona sie wdaje bo jak widac nie mysli głowa tylko narzadami rozrodczymi.Jak
              > widac tak tez można.


              to ta twoja KLASA, co????
              :))))))))))))
              • cas-cada Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 19:14
                Gdybyś choc przez chwilke pomyslała głowa to przenigdy bys nie wymysliła
                podobnej głupoty jak urodzenie dziecka poprzez gwałty.Nawet nie potrafiłas
                wymyslic co po ewentualnym porodzie.Twoje sumienie ma sie tak jak pasowanie
                garbatego przy scianie.Gwałt jak widac nie byłby dla ciebie niczym strasznym
                skoro spokojnie nosiłabys brzuch i godnie maszerowała na porodowkę.Normalna
                kobieta pewnie zanim by doszło do końca ciąży dostałaby świra wiedzac ze dziecko
                jest zboka i nie wie co z niego wyrosnie,a moze to ono pozniej bedzie gwałcić
                nawet własna matke jak to pokazuja w TVN.Gratuluje myślenia.
                • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 20:12
                  cas-cada napisał:
                  > nie wymysliła podobnej głupoty jak urodzenie dziecka poprzez gwałty.

                  dziewczynko nie "ciśnieniuj" tak bo zobacz jakie głupoty wypisujesz
                  :))))))))))))))
                  TŁUMACZE: przeczytaj jeszcze raz to zdanie i zastanów sie co to jest urodzenie
                  dziecka poprzez gwałt!!!
                  :))))))))))))


                  wprawdzie miałam juz nie pisac, ale nie mogłam sie powstrzymac
                  :))))))
                  ten tekst to HIT tego watku
          • ewcia1980 Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 15:36
            marta.pio napisała:
            > Napisałam to, co myślę i tyle. Kazdy może się z tym zgodzić lub nie.

            Oczywiscie, ze tak.
            Z tym, ze apelowalas zeby czegos nie robic kiedy sama własnie to robisz.
      • vocativa Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 18:04
        Ale w domach dziecka naprawdę w większości są dzieci z nieunormowaną sytuacją
        prawną,albo dzieci,które niestety miały pecha trafić tam jako dużo starsze
        mające np.10 lat.Takie dzieci niestety rzeczywiście mało kto chce
        adoptować.Natomiast na noworodka z unormowaną sytuacją prawną<czyli którego
        rodzice zrzekli się praw rodzicielskich>czeka się zazwyczaj około dwóch lat-
        jest tak wielu chętnych rodziców adopcyjnych.A jak ktoś adoptuje dziecko,to on
        ponosi koszty jego utrzymania a nie podatnicy.Pozdrawiam serdecznie.
    • kawka74 Re: dziecko z gwałtu 27.04.07, 15:55
      nie urodziłabym
      • yvonne75 Re: dziecko z gwałtu 01.05.07, 13:15
        baaaardzo jestem ciekawa czy faktycznie corka pana jurka urodzilaby dzeicko z
        gwaltu...........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka