ucla
18.05.07, 20:52
Macie pomył na prezent dla wrednej synowej? Ona myśli iż w moim wieku to nie
wypada już ani pojechać na wakacje do Wenezueli ani uczyć się hiszpańskiego
ani kupić sobie jakiś fajny ciuch. Ja mam swoje życie i gucio mnie obchodzi
iż ona ma takie czy inne oczekiwania, każdy ma swoją rodzinę i
zainteresowania. NIE MAM OCHOTY NIAŃCYCZ DZIECI. Już raz to robiłam, mam
swoje życie, zainteresowania i plany.
Co zatem jej jej kupić na imieniny?
Zastanawiam się nad mikserem, robotem kuchennym albo nowym wałkiem, bo ona to
taka matka polka.