Dodaj do ulubionych

dziennikarka pyta o teściowe

20.07.07, 16:56
Witam serdecznie. Zbieram materiały do reportażu o teściowych i teściach,
którzy wtrącają się w życie małżeństw. Czy komuś z Państwa zdarzyło się, że
dostał po ślubie mieszkanie od teściów a potem teściowa lub teść zaczęli się
w tym mieszkaniu szarogęsić? Wybierać firanki, kupować meble, doradzać jak
urządzić kuchnię. A wy, sparaliżowani wdzięcznością za mieszkanie nie
umieliście się bronić? Udało się wam wyzwolić czy nadal pozwalacie teściom
rządzić w swoich mieszkaniach? Jeśli chcielibyście mi to opowiedzieć, proszę
o kontakt pod adres email - mega@agora.pl
Pozdrawiam Magdalena Grzebałkowska Gazeta Wyborcza
Obserwuj wątek
    • wiaterek10 Re: dziennikarka pyta o teściowe 20.07.07, 17:38
      napisalam
    • wiaterek10 Re: dziennikarka pyta o teściowe 20.07.07, 17:41
      witajcie!jestem "juz"po swoim slubie 4 latka a w zwiazku z mezem 10
      latek,ukladalo nam sie roznie,raz lepiej,raz gorzej(to gorzej przez moich
      kochanych tesciow)nigdy mnie nie zaakceptowali a jezeli juz to w niklym
      stopniu jako"zlo konieczne"oni i my mieszkamy zagranica duzo by bylo pisania
      jakbym chciala wszystko opisac co bylo przez nich,jak nas
      upokorzali,upodlali,probo wali zniszczyc zwiazek"po cichu"a przed rodzina ze
      jest super i wogole...moze napisze w streszczeniu o co mi chodzi:po pierwsze
      tesciowie nie pojawili sie na slubie syna....tlumaczac tym ze ich nie stac
      (mieszkaja w Kanadzie)o slubie,planach wiedzieli duzo wczesniej,matka
      zapytala sie przez tel:"a mam przyjechac"mezowi bylo strasznie glupio i zle
      sie z tym czul,no wiec nie przylecieli,z to byli pol roku pozniej na slubie
      syna szwagierki -tesciowej,na to znalazly sie pieniadze,ona uwazala i nadal
      uwaza mnie za gowniare ktora"bawi sie w dom"ja podlotkiem juz dawno nie
      jestem mam prawie 29 lat,w zime skoncze!naprawde bylo duzo
      swinstw,klamstewek,obgady wan przy rodzinie na moj,nasz temat,nigdy tez nie
      darzyli do poznania moich rodzicow,bo i po co...przeciez moja rodzina jest
      nie istotna,moi rodzice troche nad tym ubolewali ale coz mieli zrobic,dopiero
      przy drugiej wizyce w Polsce ktora odbyla sie w ubieglym miesiacu odwiedzili
      moich rodzicow!moi rodzice odniesli wrazenie ze oni"odwalili to spotkanie,ze
      duzo chcieli wiedziec ale prawie nic o sobie nie mowili,byli podobno
      b.powsciagliwi w odpowiedziach,moj ojciec wrecz uwaza ze
      przyszli "sprawdzic"w jakich warunkach materialnych mieszkamy",o mnie mowili
      nijako tzn."np:syn nie utrzymuje z nami kontaktow bo KTOS nie chce (po tym
      wsztskim co nas spotkalo z ich strony najpierw ograniczylismy kontakty do
      minimum a poniej juz zerwalismy wogole,bylo to po probach dawania
      sobie"szansy na poprawe etc".)o mnie jak mowili to wlasnie w taki sposob ze
      latwo bylo sie domyslec ze o mnie mowaogolnie bylo pretensje,i zal ze mimo
      tego wszystkiego nie utrzymujemy z nimi kontakto,mama moja i ja wysunelysmy
      taki wniosek ze przyszli sie wyzalic jaka to corke maja niedobra"ze odciaga
      syna od matki"miala tez pretensje ze pszyszedl mandat z przed 4 lat za brak
      biletu w czasie jazdy autobusem kwota 500 zl do zaplacenia,ze co ona zrobi bo
      tam gdzie kiedys mieszkali a teraz mieszka jej syn pupilek z zona wlasnie
      przychodza koperty z nakazem zaplaty-maz zapomnial ze kiedys byl taki bilet-
      wyjechalismy z kraju i po prostu zapomnielismy,maz chcial aby brat sie
      skontaktowal w tej sprawie(przeslal to rzekome pismo co przychodzi do niego
      caly czas ale oczywiscie nie ma odpowiedzi),moj tata zaplacilby te 500zl aby
      byl spokoj-tego chyba oczekiwala tesciowa-ale moj maz chciallbym to zalatwic
      z bratem-ale ten sie nie odzywa,chociaz wiemy ze jest w domu(siedzi na gadu -
      gadu),jestem tym tak zdenerwowana tym ze po tym wszystkim miala tupet
      pojechac w "odwiedziny"do moich rodzicow,mam jej ochote napisac co o niej
      sadze!co robic"zostawic to i sie nie denerwowac czy napisac jej co o tym
      wszystkim sadze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka