Dodaj do ulubionych

co po ZDRADZIE?

31.07.07, 17:07
Błagam poradzcie mi coś. Jestem strzępkiem nerwów.
3 lata po ślubie z "idealnym" facetem, moim pierwszym i jedynym,
najcudowniejszym, romantycznym, porządnym. Przed ślubem 5 lat związku,
idealnego związku. Wszystko był super, mogliśmy i razem imprezować i razem
płakać, mieliśmy wspólne zainteresowania, plany, cele.
Po ślubie nieco się popsuło, szczególnie ostatnie pół roku, dużo kłótni o
bzdury, ale byłam pewna, że to kwestia stresu, mieliśmy obydwoje dużo pracy,
dużo napięć. W lipcu mieliśmy jechać na krótkie wakacje, w końcu, i postarać
się odszukać naszą miłość.
Teraz mi mówi, że mnie już nie kocha. Okazało się, że ma kogoś i to raczej nie
był przypadkowy seks tylko romantyczne smsy, maile, piosenki, wiersze itp.
CO JA MAM ROBIC?
Wyprowadziłam się z domu. Czekać na niego czy się rozwieść?
Narazie on nie chce do mnie wracać. Gdyby jednak chciał, nie wiem, czy
potrafiłabym mu zaufać po tym wszystkim, za dużo słów, za dużo krzywdy,
kłamstw. Niezrealizowane marzenia o ciepłym domu, z dziećmi... Poza tym nie za
bardzo wierzę, że uda nam się rozwiązać problemy, które były przyczyną
kryzyzsu. I ten ból w środku, który pali.
Rozwód jednak mnie przeraża, dzielenie mieszkania, kasy, rzeczy, przyznanie
się przed znajomymi, że mój idealny związek się rozpadł, i co dalej zrobić z
życiem... przecież nie zwiążę się z nikim innym.
Obserwuj wątek
    • twarz2 Re: co po ZDRADZIE? 31.07.07, 17:12
      Po pierwsze - wracaj do domu (rozumiem, ze mieszkanie jest Wasze wspólne).
      Niech On sie wyprowadzi - skoro to on jest przyczyną takiego stanu rzeczy.

      W emocjonalnej rozsypce będziesz jeszcze długo, niezależnie od tego jak sie
      sprawy ułożą - teraz już tylko możesz liczyć na czas :(
      • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 31.07.07, 17:18
        Mieszkanie nie jest nasze, mieszkamy tam, czekając na nasze, kóre będzie gotowe
        na jesień... Nowe + kredyt

        Czyli mam czekać na jego krok? Wolałabym mieć to wszystko jak najszybciej za
        sobą, czy w jedną czy w drugą...
    • aserath Re: co po ZDRADZIE? 31.07.07, 20:40
      nie ma idealnych związków, ani idealnych ludzi - jeżeli ci się wydawało, że
      twoje życie jest takie to albo jesteś marzycielką, albo b. naiwną osobą.

      teraz jesteś i będziesz kłębkiem nerwów, i niewiele ci pomogą rady na forum.
      Moim zdaniem powinnaś wyjechać gdzieś sama na kilka dni zastanowić się,
      przemysleć wszystko na spokój.
    • rano_nie_pracuje Re: co po ZDRADZIE? 01.08.07, 20:57
      rozwiedz sie..
      poszukaj szczescia,zaslugujesz na kogos lepszego!
    • trusia29 Re: co po ZDRADZIE? 01.08.07, 23:23
      Przeżylam zarówno dylemety przed-rozwodowe jak i sam rozwód. I choc teraz
      wydaje Ci sie to wszystko straszne i nie do przeskoczenia uwierz mi, ze czas
      naprawde koi rany. A zycie też jeszcze sobie ułozysz na nowo.
    • bugbuddy Re: co po ZDRADZIE? 01.08.07, 23:28
      Ciesz się, że nie macie dziecka. Możecie sie rozwieść bez problemów.
      • substantiv Re: co po ZDRADZIE? 02.08.07, 11:40
        z tego co piszsz to nie bardzo wiesz co zrobic, przeraza cie i jedno i drugie.
        Ale to chyba podstawa bys wiedziala czy jestes w stanie z kims takim zyc czy
        nie. Jesli nie, sprawa rozwiazuje sie sama, jesli tak to bez zainwestowania
        czasu i enegrii samo sie nic nie stanie, wspolny wyjazd, moze ktos trzeci
        powinien wam pomoc. innymi slowy masz wplyw na jego decyzje.

        + + +
        Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
        • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 02.08.07, 18:24
          Ja go chyba cały czas kocham, ale wiem, że jestem naiwna i głupia.
          Chciałabym odnaleźć to szczęście, które nas kiedyś łączyło, ale do tego trzeba
          dwojga. Żeby on chociaż trochę chciał, żeby zrobił chociaż jeden mały krok, to
          coś bym wymyśliła, a on nic.
          • substantiv Re: co po ZDRADZIE? 02.08.07, 23:35
            wiesz wiernosc ma czasami w sobie cos z samobojstwa, i twoj facet musi cos
            takiego zrobic, poczatek jesli dojdzie do jakisgos zlaczenia slil bedzie pewnie
            baardzo kiepski... bedac z toba bedzie myslal o niej. Jest pare takich sposobow
            ktore umozliwiaja zlaczenie sie na nowo, warunek jest taki, ze tamta musi
            zniknac, jedzcie na 2-3 tygodnie bez komorek, tylko wy, poza tym ktores z was
            sprobowac porozmawiac. porozmawiac inaczej niz zwykle. a jak macie duzo do
            siebie pretensji to potrzebujecie mediatora w zwiazku.

            wiesz to moze sa jakies banalne rady porady... ale nie znam waszej sytuacji.
            tymbardziej ze opinia obiegowa jest taka ze jak dochodzi do zdrady to ponoc
            szuka sie czegos czego nie daje juz osoba z ktora sie zwiazalismy (w tym
            przypadku ty)

            + + +
            Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
    • 18_lipcowa1 Re: co po ZDRADZIE? 02.08.07, 22:10
      przecież nie zwiążę się z nikim innym.



      jak to nie???????????????
    • chocochoco Re: co po ZDRADZIE? 02.08.07, 22:53
      Może nie żyje długo na tym świecie, ale zauważyłam, że takie "idealne" związki
      rozpadają się najszybciej i najczęściej, a te dalekie od ideału trwają i są
      szczęśliwe. Wydaje mi się, że to kwestia wiary w tą idealnośc, która przesłania
      wszystko inne, brak szczerej rozmowy, krytyki, kłótni, które oczyszczają
      atmosferę. A Tobie radze się rozwieśc, bo prawda jest brutalna- jak zdradził
      raz, to zdradzi kolejny...
    • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 03.08.07, 11:16
      hmm,może czegoś zabrakło w naszym związku.
      najciekawsze jest jednak to, że on znalazł kopię mnie. panna lubi to samo co ja
      (czytalam jeje opisy na gronie), ma te same zwierzęta, nawet mówi tymi samymi
      językami, ma podobną fryzurę, nawet charakter. pisze mu listy miłosne, tak jak
      ja kiedyś pisałam, romantyczne, słodkie.
      tyle tylko, że z nią nie ma prozy życia, nie ma kłótni, codzinnych problemów, a
      ze mną to wszystko było...
      i co robić? czy można do siebie wrócić i odbudować związek pokochać się na nowo,
      na nowo sobie zaufać?
      • substantiv Re: co po ZDRADZIE? 03.08.07, 19:07
        wiesz proza zycia jest wpsama w zycie- ze tak patosem polece ;) jesli ten facet
        tego nie widzi, ze kazdy material sie meczy nawet zona, milosc i zwiazek to ma
        problemy z dojrzaloscia albo percepcja rzeczywistosci.

        i co po przyslowiowych trzech miesiacach przyleci do ciebie bo tamta zrobila mu
        kuku?

        z tego co piszesz wynika, ze latwo by bylo ci go odbic, pytanie 1. czy bedziesz
        potrafila z jego zdrada zyc no i 2. gdzie ty nawalilas w zwiazku...

        + + +
        Miałbym rozwiązanie, ale ono nie pasuje do tego poblemu.
      • aleola1 Re: co po ZDRADZIE? 06.08.07, 14:50
        albo wkrotce i ta zostawi i bedzie szukal innej podobnej, moze to facet ktory
        ma problem z proza zycia i nie nadaje sie poki co do powaznego zwiazku.
    • aa47 Re: co po ZDRADZIE? 03.08.07, 12:41
      "czas leczy rany nawet mocno zadane" TObie potrzeba czasu.
      • maxima25 Re: co po ZDRADZIE? 04.08.07, 22:04
        Gówno prawda z tym ze czas leczy rany.Moja pierwsza, jedyna miłość zostawiła
        mnie 8 lat temu.Teraz mam męża , dziecko a tamten chłopak i tak sni mi się po
        nocach...
        • kotka113 Re: co po ZDRADZIE? 05.08.07, 02:08
          po co wychodzilas za maz? trzeba bylo walczyc o milosc
    • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 06.08.07, 14:08
      chyba mnie wciąż kocha :-)
      to jednak nie rozwiązuje problemu, co dalej?
      • aleola1 Re: co po ZDRADZIE? 06.08.07, 14:51
        przetrzymaj go,
        przytrzyj mu troche nosa,
        taki klaps w pupe
    • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 08.08.07, 11:24
      Kochane proszę was dalej o radę.
      Wiem, że mnie kocha, wiem, że był zagubiony w ostatnim czasie i chyba żałuje.
      Problem w tym, że mi tego nie powiedział.
      Jednak, zaczęliśmy się spotykać... Wiem, że to dziwnie brzmi, bo w końcu
      jesteśmy małżeństwem, ale randkujemy, a ja nie wiem czy taka sytuacja mi
      odpowiada. Randkowanie jest fajne, wiadomo, że można przypomnieć sobie jak to
      było jak nie mieszkaliśmy razem, odnaleźć czasy młodości, ale po zdradzie trzeba
      przeprosić, trzeba coś powiedzieć, że się żałuje, że to była pomyłka, że to się
      nie powtórzy. Mój mąż natomiast przyjechał do mnie poza Warszawę w weekend,
      mieliśmy boski seks chwilę pogadaliśmy i nic z tego nie wyniknęło.
      Teraz jednak przychodzi do mnie, pod pretekstem, że coś mi zrobi w komputerze,
      spędzamy miło wieczór, a dziś został na noc. Nie okazuje jakoś specjalnie
      miłości, ale z dnia na dzień jest coraz bardziej czyły... To wszystko bardzo
      mnie cieszy, ale nie wyjaśniona sytuacja ze zdradą trochę mnie niepokoi. Nie
      wiem, czego tak naprawdę on chce, jakie ma plany, co myśli, co czuje.
      Co mam zrobić?
      • gosiadzika chyba go zapytać? 08.08.07, 11:45


      • zaba519 Re: co po ZDRADZIE? 08.08.07, 21:31
        Daj i jemu i sobie troche czasu.
        Podobno facetom o takich rzeczach ciezko sie gada.
    • hayet Re: co po ZDRADZIE? 09.08.07, 08:45
      napisalas, ze on narazie nei chce do Ciebei wracac...to na co
      czekac? a kiedy wroci..jak z kochanka bedzi emial gorsze chwile. ja
      bym sie rozwiodla
      • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 09.08.07, 11:30
        Poważnie biorę pod uwagę rozwód. Wczoraj gadałam z kumplem, powiedział, że
        najważniejsze jest narazie ostudzić się i najlepiej sie nie spotykać wogóle.
        Chyba ma racje.
        Wczoraj też postanowiłam zadzownić do tej cipy, z którą zdradził mnie mój mąż.
        Udała, że nie wie z kim rozmawia, nie wie o co chodzi. Ja chciałam się z nią
        spotkać, pogadać. Potem przysłała mi smsa, że nie mamy po co się spotykać, że to
        nie ma sensu i żebym do niej nie dzwoniła.
        Zaraz potem mój mąż przysłał mi sarkastycznego maila pytając jak mi sie z nią
        rozmawiało. Znaczy się, że mu się poskarżyła...
        Teraz już mój mąż nie ma ochoty ze mną randkować i wracamy do punktu wyjścia.
        Powtarzam pytanie: CO ROBIC?
        • hayet Re: co po ZDRADZIE? 09.08.07, 11:46
          nie jestem expertem,a le tez bym spasowala z tym spotykaniem..tym
          bardziej, z enei wiem po co do Ciebie rpzychodzil..znaczy wiem, z eo
          seks chodzilo, skoro jest tez z tamta...chyba ze tamta miala wolne i
          wyjechala. daj sobie z nim spokoj. jak bedzieciesz ciagnela dalej
          takie spotkania to gorzej bedziesz pozniej to wszystko przechodzila.
          szkoda czasu na frajera.
    • habibeti ON ZDZIECINNIAL 13.08.07, 15:57
      Kochane, myślę, że problem w moim małżeństwie leży gdzieś indziej. Mój mąż po
      prostu zdziecinniał z dnia na dzień. Wiem, że to brzmi dziwacznie, ale takie mam
      wrażenie.
      Randkujemy sobie trochę i w ramach tego randkowania mój mąż poprosił, żebym z
      nim poszła na urodziny koleżanki z pracy. Poszliśmy. Okazało się, że mój mąż,
      30-sto latek, gość z doktoratem, w miarę dobrze zarabiający, skumplował się w
      pracy nie z takimi ludźmi jak on, tylko z osobami, które teraz dopiero bronią
      mgr, mieszkają w mieszkaniach studenckich, nie żyją w stałych związkach i
      imprezują non stop. Trochę to dla mnie dziwne.
      Poza tym, powiedział mi, że w tygodniu był ze "znajomymi" z pracy na
      "clubbingu", wrócił rano do pracy, przespał się na kanapie. On nigdy taki nie
      był. To zawsze jak wolałam imprezować, nie przejmowałam się, że do pracy na kacu
      trzeba iść, a on wolał wracać. On zawsze wolał domówki a nie imprezy clubowe.
      Naprawdę go nie poznaję.
      Jego głownym problemem jest muza na impreze, a mnie traktuje jak kochankę,
      wpadnie, zje obiadek, wypadnie.
      CO JA MAM ROBIC?
      Szczerze powiedziawszy, to nie za takiego gościa wychodziłam za mąż. Może nie
      był super poważnym facetem, ale wyluzowanym i do to odpowiedzialnym kolesiem, a
      teraz???
      • gixera Re: ON ZDZIECINNIAL 14.08.07, 11:41
        Teraz ma nawet dwie kochanki, Ciebie i ta drugą, ale Tobie to
        najwyraźniej odpowiada i ciągle czekasz na niego z otwartymi
        ramionami.
        Dziewczyny, troche godności, miejscie siłe ułożyć sobie jakoś życie,
        nie zostając z mężem w jakimś chorym związku.
        • habibeti Re: ON ZDZIECINNIAL 14.08.07, 11:53
          Wiem ,wiem... Godność to jedno a miłość to drugie.
          Uważam jednak, że taka sytuacja nie może trwać. Musiałam jednak sama dojrzeć do
          tej decyzji.
          • gixera Re: ON ZDZIECINNIAL 14.08.07, 12:05
            Miłość przyjdzie inna, honor masz tylko jeden.
      • zdzichu-nr1 Re: ON ZDZIECINNIAL 16.08.07, 00:11
        Habibeti takim zachowaniem nic nie zwojujesz, opcja 'niezobowiązująca kochanka'
        tylko jeszcze bardziej go rozzuchwali. W dodatku on cały czas ma zapewne tamtą
        Panią, a być może i inne kobiety.

        Jedyne wyjście to zero kontaktów intymnych, rzadkie i oficjalne rozmowy
        najlepiej w miejscu publicznym i ogólny dystans. Znajdź też sobie kogoś, żebyś
        nie żebrała u niego o seks.

        Facet pewnie wróci, pytanie tylko kiedy i czy będziesz jeszcze wtedy nim
        zainteresowana.
    • drinkit Re: co po ZDRADZIE? 15.08.07, 00:05
      Kopnąc w dupę dziada i zacząć życie od nowa. Opinią znajomych sie
      nie przejmuj, sny o romantycznym życiu zakończ. Facet Cię zdradził.
      Powtórz sobie to dwadzieścia razy przed lustrem i po raz ostatni
      puśc wodze fantazji: dzas mu szane, to on bedzie zyl w przekonaniu
      ze mozesz mu wszystko przebaczyc, wiec moze powtorzyc numer raz
      jeszcze (tym bardziej ze piszesz ze zdziecinnial). Nie macie dzieci,
      jestes niezalezna wiec zalatw sprawy raz dwa. Rozwod z orzeczeniem o
      JEGO winie. Pozbieraj dowody, maile, smsy itp.
      Jezeli dasz mu szanse i np. pojawi sie dziecko a on wykreci ten sam
      numer, to wtedy bedziesz uziemiona. Działaj. I nie spotykaj sie z
      nim.
    • moniqkka Re: co po ZDRADZIE? 15.08.07, 22:43
      Jakbym slyszala moja przyjaciolke... 10 lat w zwiazku, dwa lata temu
      kupili mieszkanie a rok temu on sie wyprowadzil. Zakochal sie w
      innej. Kolezanka prosila, blagala, chciala ratowac to co bylo
      stracone. Ale on zglupial, oswiadczyl sie tej DRUGIEJ. Do slubu
      nigdy nie doszlo, nawet nie sa razem ze soba. A teraz on chce
      wrocic, mowi ze zaluje, i ze byl glupi.... Ale moja kolezanka sie
      nie daje. Nie potrafi wybaczyc.
      Jesli go kochasz i potrafisz wybaczyc to walcz o niego, opracuj
      strategie i egzekwuj. Musisz sie tamtej pozbyc a mezowi stawiac
      warunki. Sypiasz z nim? No coz seks jest najstarsza metoda walki o
      wladze, ale uzywaj jej swiadomie a nie jako moment zatracenia. To
      nie bedzie latwa walka i moze nawet nie warta swieczki, ale to ty
      musisz juz zdecydowac. Zycze powodzenia, cokolwiek zdecydujesz
      wierze ze ci sie uda:-)
    • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 16.08.07, 10:58
      oj ta sytuacja mnie przerasta. Rozsądek każe mi zrobic jedno a serce drugie.
      Powiedzialam mu, że to nie ma sensu, bo czuje ze on mnie nie kocha tak maksa, bo
      to wszystko zle wyszlo, bo mnie wykorzystal i wogole.
      On powiedzial, że chce sprobowac, ze mnie nie kocha (ale nia tak mocno jak kiedy
      bylismy narzeczenstwem)i ze zaluje ze tak wyszlo.
      Sama nie wiem, co myslec. Kocham go caly czas i chce sprobowac. Niedlugo
      odbieramy mieszkanie, moze warto wtedy zaczac od nowa?
      Boje sie jednak, ze nie odbudujemy juz tego co nas kiedys laczylo..., ze
      bedziemy po prostu razem, a nie bedziemy szalec z milosci jak kiedys.
      • purecharm Re: co po ZDRADZIE? 16.08.07, 19:48
        Niestety udowodnilas mu, ze sie sama nie szanujesz, takze nie oczekuj tego od niego. Facet Cie zdradza, a Ty z nim idziesz do lozka, po czym on wraca do kochanki??
        • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 17.08.07, 12:36
          Trochę przesadzasz z tym szanowaniem się. Jeżeli idzie się z kimś do łóżka to
          także do własnej przyjemności, a nie tylko dla przyjemności faceta. Ja odnajduję
          przyjemność w seksie nie uważam, żeby pójście do lóżka oznaczało koniecznie brak
          szacunku. Może to ja go wykorzystałam...
          Druga kwestia jest taka, że pogadaliśmy i postanowiliśmy spróbować jeszcze raz.
          Mam nadzieję, że to dobra decyzja, ale nie wiem. Z tamtą zerwał już 2 tygodnie
          temu. Narazie nie chcę jeszcze się do niego wprowadzać, chcę być pewna na 100%,
          że uda nam się coś zbudować. Widzę wysiłek z jego strony i staranie się. Czas
          pokaże czy to była dobra decyzja, czy przeżyję kolejny zawód...
          • drinkit Re: co po ZDRADZIE? 17.08.07, 21:09
            habibeti napisała:

            > Trochę przesadzasz z tym szanowaniem się. Jeżeli idzie się z kimś
            do łóżka to
            > także do własnej przyjemności, a nie tylko dla przyjemności
            faceta. Ja odnajduj
            > ę
            > przyjemność w seksie nie uważam, żeby pójście do lóżka oznaczało
            koniecznie bra
            > k
            > szacunku. Może to ja go wykorzystałam...


            Kochana, zdejmij klapki z oczu i przypatrz sie swojej sytuacji. To
            jest FACET, on nie mysli tak jak Ty. Jak juz udowodnił, mysli
            wyłacznie fi.tem! I jezeli idziesz z nim do lozka po nedznej
            zdradzie to owszem, nie szanujesz sama siebie. Milosc jest slepa,
            wiem, ale uzyj troche pomyslunku!!! Ten facet bedzie Ciebie zdradzal
            jezeli z nim zostaniesz. Ja bym takiego ku..sa na zbity pysk
            wywalila, bo nie zasluguje na wiecej. Ulozysz sobie zycie i bez
            niego. Pomysl, jak go rzucisz, to za pare miesiecy bedzie to
            wszystko splywalo po Tobie (trzeba sie tylko zawziąć i nie wracac do
            drania). Jezeli z nim zostaniesz, to ZAWSZE bedziesz zyla w
            niepewnosci i wspomnieniach. Zycze podjecia dobrych decyzji.
            PS. "z tamtą zerwał juz 2 tyg. temu???" A co to sa dwa tygodnie? To
            jest nic, jak zechce mu sie znów podymać, to na sprężynie do niej
            będzie skakał.
    • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 21.08.07, 10:34
      ciąg dalszy historii:
      postawnowilismy sprobowac, mąz poprosil, zebym sie wprowadzila. nie chcialam,
      ale do moich rodzicow miala przyjechac rodzina zza granicy, mieli u nich nocowac
      i stwierdzilam, ze skoro ktos od kilku miesiecy zapowiada swoj przyjazd, nie
      bede mu zatruwac moimi problemami. wrocilam do domu. atmosfera kiepska. moj maz
      okazuje mi jakos mniej czulosci i na kazdym kroku podkresla jaki to dla niego
      wysilek, ze on sie stara, ale mu ciezko i takie tam.
      mysle ze powinien mnie po stopach calowac, ze zechcialam wrocic, ale on mysli ze
      to ja go powinnam calowac, ze zechcial mnie przyjac. trzymam sie jednak twardo
      zakladajac ze po czyms takim latwo nie bedzie, ze trzeba czasu itp.
      co do rodziny to dobrze sie okazalo, bo moja kuzynka przyjechala z chlopakiem i
      oglosili swoje zareczyny. niech maja swoj dzien, ciesze sie naprawde ze im go
      nie popsulam.
      dzisiaj jednak rano, gdy maz bral prysznic, sprawdzialam mu smsy. okazalo sie,
      ze z tamta panna mial kontakt w poprzednim tygodniu, a ta cipa jest w nim
      zakochana. w domu awantura, atmosfera nie do zniesienia.
      wszyscy mieliscie racje. to nie ma sensu. moj maz maci w glowie i mi i tej
      pannie. teraz testuje jak to bedzie ze mna, ale tamta trzyma na wszelki wypadek.
      powiem wam jedno. ja tez przestaje go kochac. kocham goscia, za ktorego
      wychodzilam za maz, kocham nawet goscia, z ktorym sie klocilam, al enie kocham
      tego faceta, z ktorym teraz mieszkam.
      • gixera Re: co po ZDRADZIE? 21.08.07, 10:54
        Skoro tak, to bardzo dobrze, że się do niego wprowadziłaś,
        przekonasz się, że nic nie tracisz.
    • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 21.08.07, 14:08
      historia sie nie konczy...
      rozmawialam z jego kochanica. powiedziala mi, ze to on do niej wysyla smsy, i ze
      nawet wczoraj napisal, ze teskni. zadzwonilam do niego, nie zaprzeczyl. kazalm
      mu pakowac walizki i isc do mamusi. prosil, zebysmy sprobowali, mowil, ze to
      najprostsze rozwiazanie, ze sie nie staram itp.
      jestem naiwna, ale nie do tego stopnia. nie chce zyc z tak zaklamanym facetem.
      teraz potrzebuje spokoju emocjonalnego. niech sie nic nie dzieje. moge chodzic
      do pracy, wracac do domu ogladac tv, ale niech sie nic nie dzieje...
    • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 23.08.07, 16:47
      widzę, że nikogo nie interesuje mój wątek...
      powiedzcie mi, czy to możliwe, żeby mój mąż zdradził mnie bez seksu? Wydaje mi
      się to trochę absurdalne, ale gadałam z tą cipą i powiedziała, że do niczego nie
      doszło. Wszystkie smsy, które czytałam, i wszystkie rozmowy, które
      przeprowadziłam z moim mężem dotyczyły romantycznych spacerów, piosenek itp. Co
      prawda, gdy mówiłam mu, że jest świnia, bo poszedł do łóżka z inną, nie zaprzeczał.
      Co mam o tym myśleć?
      Z drugiej strony, znalazłam w jego szufladzie pudełko prezerwatyw, jedno
      zamknięte, drugie otwarte. To były prezerwatywy, które mieliśmy w domu, ale nie
      pamiętam ile ich było w opakowaniu przed tym wszystkim...
      No i pytanie: Czy gdyby nawet zdradził mnie bez seksu, czy to coś zmienia?
      • pronovia Re: co po ZDRADZIE? 23.08.07, 17:10
        Zdrada bez seksu to chyba jeszcze gorzej, a poza tym bez sensu...
        W innym wątku zdaje się pisałaś, że twój mąż jest pochodzenia
        arabskiego, odnoszę wrażenie, że posiadanie kilku kobiet to kwestia
        różnic kulturowych i ciężko będzie z tym walczyć. Uciekaj gdzie
        pieprz rośnie!!!
        • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 23.08.07, 17:21
          moj maz nie jest pochodzenia arabskiego, to 100% polak, jezeli ma to jakies
          znaczenie.
          Naprawde nie wiem, ktora zdrada jest gorsza. poza tym jak to sprawdzic, czy z
          nia spal czy nie?
          • pronovia Re: co po ZDRADZIE? 23.08.07, 17:24
            A to przepraszam, coś mi się pomyliło :)
            • klotylda78 Re: co po ZDRADZIE? 24.08.07, 14:59
              habibeti, co dalej... jakie kroki poczynisz? nie ponizaj sie, nie
              wydzwaniaj do kochanki ani do niego! pokaz, ze "oni" ci lataja kolo
              wetla... udawaj, ze Ci jest cudownie, kiedy bedzie dzwonil!
              Zobaczysz, efekt murowany... Ale czy to jeszcze cos zmieni?! Musisz
              podjac "kobieca" decyzje, raz na zawsze!
              Zycze Ci bys poznala kogos, kto bedzie zaslugiwal na Twoja MILOSC!
    • umber82 Re: co po ZDRADZIE? 28.08.07, 14:41
      a ja odnoszę wrażenie że twój maż nigdy nie przestanie Cię zdradzać,
      z tego co piszesz wnioskuję że on nie odczuwa żadnej skruchy,
      jeszcze robi Ci wyrzuty.

      To jest chore.

      Jeżeli nie jesteście oboje pewni czy się kochacie to nie wiem czy to
      ma sens dalesze życie bez miłości w obawie że maż Cię zdradza? nie
      jest to chyba normalne.

      Jeżeli jednak spróbujecie to obawiam się że sami sobie nie
      poradzicie może skorzystajcie z poradni. Tak wielu ludziom pomogli
      albo się zejśc na dobre albo definitywnie rozstac...


      • sunrise2006 Re: co po ZDRADZIE? 18.09.07, 11:10
        no i jak się potoczyło habibeti? bo przeczytałam caly wątek. I mozes
        znapisać, co było przyczyną krzysu w małżeństwie, jakie pzeszkody,
        ktorych nie uda ci się usunąć??
        • habibeti Re: co po ZDRADZIE? 18.09.07, 14:07
          hmm, mieszkamy razem. staramy się. narazie nie planujemy przyszłości, ale jest
          dobrze. zapisaliśmy się na kurs salsy, spędzamy razem wieczory...
          niestety mój mąż cały czas nie umie powiedzieć, że mnie kocha, ale czekam
          cierpliwie. czuję, że jego też to rozwaliło wewnętrznie.
          • zdzichu-nr1 Re: co po ZDRADZIE? 18.09.07, 14:59
            Ja też jeszcze raz przeczytałem cały wątek.

            1. Seks jakiś musiał być, wiele takich za przeproszeniem "cip", reaguje na
            telefon od żony właśnie w ten sposób, że zaprzecza oczywistości. No, ale nawet
            jakby był tylko petting i romantyczne listy, to i tak to wiele nie zmienia.
            2. Mąż jest na pewno szczerze do Ciebie przywiązany, prawdopodobnie dobrze jest
            mu również z Tobą w łóżku. Czy kocha? Przytłoczyła go proza codzienności i życie
            małżeńskie. On chciałby sobie po prostu jeszcze pohasać! W tamtej Pani
            najwyraźniej szukał Ciebie sprzed lat. Ile Ty masz lat habibeti? Jesteś jego
            równolatką? Jeśli tak, no to cóż... 30-letni facet o mało stresującej pracy na
            uczelni może czuć się jak młody Bóg...
            3. Dziwi mnie dlaczego on jednak nie odszedł do tej nowej Pani, skoro ta się w
            nim zakochała. Czegoś się najwyraźniej bał, tak sądzę. I obawiam się, że to
            wciąż jest tykająca bomba zegarowa.

            Trzymam kciuki i pisz od czasu do czasu co dalej!
            • cytrynka123 Re: co po ZDRADZIE? 19.09.07, 16:45
              1. mogl byc, ale nie musial. te piosenki i wierszyki znacza wiele.
              chlop sie zakochal.
              2. przywiazany bardzo mocno i na pewno kocha zone. inaczej by ja
              zostawil. a ze kocha jeszcze druga... coz, monogamia nie jest
              prawdziwa natura czlowieka, jedynie silna wola i codzienna szklanka
              zimnej wody na glowe moze tu zaradzic.
              zakochac sie mozna i bez seksu. ot.. zdarza sie czasem, a od
              zakochania blizej do seksu i juz. choc i moze zaczac sie seksem, a
              zahaczyc o zakochanie.
              3. nie odszedl.. bo obowiazek, przywiazanie, dziecko... ale tez i
              kocha zone. wielu zdradzajacych mezow kocha zony, ale brakuje im
              motyli. moze tak takim zaserwowac watrobke z motylica... i mieliby
              te motyle caly czas.

              tak przypuszczam. nie wadze sie z Twoimi opiniami, tak tylko dodaje
              swoje grosze. mi sie wydaje, ze pan ow zmaga sie z poczuciem winy i
              krzywdy, jaka wyrzadzil zonie. naprawde chce, by wszystko wrocilo do
              normy. pewnie juz zakonczyl relacje z tamta pania z wiekszym lub
              mniejszym bolem serca. chlop to nie tylko plemniki i mieso, ma swoje
              uczucia i jest swiadom powagi sytuacji. sadze, ze jezeli on chce byc
              razem z zona, potrzebuje czasu. zdrada wyrzadza krzywde nie tylko
              zdradzanej osobie, ale i zdradzajacemu, ktory ma jakies tam
              sumienie. nie mowie tu o seksualnych nalogowcach, co to skrzetnie
              dzialaja na boku z zimna krwia i nawet uszy im nie czerwienieja.
              to, ze wrocil do domu i jest smetny.. to dopiero poczatek drogi. nie
              nakazuje wybaczenia, to zalezy od tych, co dotkneli problemu na
              wlasna reke. wybaczyc mozna, ale zapomniec sie nie da. zdrada wisi w
              powietrzu przez cale malzenstwo i serio.... czasem moze uswiadomic
              plusy tego przykurzonego czasem malzenstwa. jezeli juz sie wybaczy,
              to nie wolno wracac, wypominac i kontrolowac na potege, choc oczy
              lepiej trzymac otwarte.. zoladek grzesznika i tak juz duzo kwasu
              wyprodukowal, nie dokladac, a moze wroci wszystko do ladu.
              • izabelka0207 Re: co po ZDRADZIE? 20.09.07, 21:45
                Kobieto! Z tego co czytałam to on robi co chce,a ty ciągle mu dajesz
                szanę i tak naprawde nic z tego nie wynika. Podejmij w koncu
                decyzję, bo za tydzień napiszesz, że on znów spotyka się z tamtą.
                Nie leć na każdą jego prośbę, tylko odczekaj trochę czasu - niech
                choć trochę zatęskni. On robi co chce i z którą ma ochotę to się
                spotyka. Dziwię ci się,że tak mu się dajesz i we wszystko mu
                wierzysz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka