kajasia5 06.10.07, 18:17 ... 3 lata po slubie, totalna pomylka..... nienawidze meza jak nikogo innego na swiecie.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wielorak Re: nienawidze sowjego meza 06.10.07, 23:47 co się stało? może coś więcej napiszesz? Odpowiedz Link
kajasia5 Re: nienawidze sowjego meza 07.10.07, 18:36 ach, co tu pisac, popelnilam najwiekszy blad swojego zycia i choc znam tego typa od dziecka nigdy go nie poznalam, a teraz nienawidze go za to ze po prostu jest i zatrul mi zycie, zniszczyl wszystko ale nie mnie!!! faktycznie, dobrze ze sa rozwody, oby jak najszybciej!! dziekuje, ze tu jestescie :* ---------------- "Ojcze nasz" składa się z 56 słów, Deklaracja Niepodległości - z 300, a ostatnio ogłoszone rozporządzenie rządu w sprawie cen jarzyn - z 26.911 słów Odpowiedz Link
kamelia04.08.2007 rozwód kosztuje tylko 600 zł plus ewentualnie 08.10.07, 22:35 koszty zastepstwa procesowego, opłaty skarbowej za pełnomocnictwo i odpis aktu małżenstwa. Jak bym nienawidziala meża, to bym nie wychodziła za mąż (nie wierze, że po ślubie mąż sie TAKI zrobił). Odpowiedz Link
natalialotosu mój-jeszcze mąż 11.10.07, 10:10 mó jeszcze mąz zatruwał mnie przez 3 lata małzeństwa powolutku aż wreszcie kolejna zdrada, tym razem z 17-latką była decydująca. Jestem w trakcie rozwodu, zaczynam powoli oddychać pełną piersią.Mąż do syna nie zadzwonił nawet w urodziny wiec coraz bardziej upewniam sie w przekonaniu, że zawsze będzie zwykłym hedonistycznym egoistą. A przecież jeszcze przed ślubem obiecywał , że poradzimy sobie, że razem zawsze damy radę.. Odpowiedz Link
kajasia5 Re: mój-jeszcze mąż 13.10.07, 14:19 a ja musze zebrac sile i zlozyc pozew, kopnac go raz na zawsze w tylek i mijajac na ulicy nigdy nie zauwazyc. nie jestem msciwa, nie zywie urazy do ludzi, z bylym mam super kontakt ale uwierzcie nienawidze czlowieka z ktorym mieszkam, bo nie zyjemy razem a obok. to dla mnie obcy czlowiek, jakby nie ten za ktorego wyszlam za maz. jednak wiem, ze nigdy w zyciu nie odezwe sie do niego, nawet przechodzac obok... kiedys tak bedzie, wiem to. wstyd mi, ze tak jest .... ---------------- gg 1036427 :) Odpowiedz Link
edyciunia_105 Re: mój-jeszcze mąż 19.10.07, 16:40 Ale nie napisałaś co się stało. Rozwód to bardzo poważna decyzja, której nie mozna podejmować pod wpływem złosci, czy złego dnia. Musisz ocenić całe Wasze wspólne życie, czy chcesz je tak przekreślić, czy nie spotkało Cię z jego strony nic dobrego, czy nie czułaś sie dobrze przy nim, nie lubiłas patrzec na jego uśmiech, nie czyłas sie dobrze w jego ramionach, nie lubiłaś zasypiać z nim i budzić się u jego boku... Mozna to wymieniać godzinami... Nie wiemy co konkretnie sie stało, dlatego nasze rady sa bardziej ogólne, ale TY wiesz, więc dokładnie to przemyśl:) powodzenia Odpowiedz Link
magda010 Re: mój-jeszcze mąż 24.10.07, 13:36 takim osobom przynajmniej prosciej sie rozwiezc :( wie, ze tego chce, ze jest nieszczesliwa i nie ma na co czekac. ja sie borykam z ta mysla juz dobre 3 lata i nie wiem co mam zrobic, bo lubie swojego meza, cos do niego czuje, jest mi go zal i plakac mi sie chce na mysl, ze ma go nie byc, a nic nam sie nie uklada. bez przerwy roznice zdan i pogladow, klotnie i niezrozumienie. tak wiec ja na przyklad jesli mialabym sie rozwodzic wolalabym byc pewna, ze to wlasciwa decyzja. i tego jej zazdroszcze. Odpowiedz Link
arwen8 Re: mój-jeszcze mąż 27.10.07, 17:38 magda010 napisała: > nie wiem co mam zrobic, bo lubie swojego meza, cos do niego czuje, > jest mi go zal i plakac mi sie chce na mysl, ze ma go nie byc, a > nic nam sie nie uklada. Pojęcia "lubić", "litować się" i "czuć przyzwyczajenie" nie są tożsame z miłością. "Lubić" i czuć "coś" to nie to samo, co kochać i czuć w sobie miłość. Odpowiedz Link
kocurki_dwa Re: nienawidze sowjego meza 24.10.07, 15:35 wypluj te słowa, i zastanów się nad samą sobą Odpowiedz Link
kajasia5 Re: nienawidze sowjego meza 25.10.07, 10:32 wiem, ze nie powinnam tak mówić ale ja tak naprawdę czuje. moze nie wiesz co czuje, zona ktora jest ponizana, bita, gnebiona psychicznie, traktowana zle przez wlasnego meza, czlowieka ktory jest dla niej najwazniejszy, ktora zastanawiala sie przed dosc dluzyszy czas co zrobila zle. juz sie nie zastanawiam, wiem, ze nie chce znac tego czlowieka. ---------------- Odpowiedz Link
conejito13 Re: nienawidze sowjego meza 25.10.07, 12:13 dziewczyno, to najpierw na policje i zgloscic to, ze cie bije! rzeczywiscie nie masz sie co zastanawiac, z tego co piszesz mi wystarczylby jeden punkt do tego, aby zostawic meza. Odpowiedz Link
kajasia5 Re: nienawidze sowjego meza 27.10.07, 09:18 wsytd powiedziec, ale tych punktów jest duzo wiecej :( Odpowiedz Link
kocurki_dwa Re: nienawidze sowjego meza 29.10.07, 09:37 mogę zrozumieć wszytko co wymieniłaś. Tylko wiesz słowa maja ogromną moc i czasem wypowiadane spełniaja się. Chyba bys nie chciała by przez to jemu cos sie stało ,owszem mozesz go juz nie kochać. planujesz się rozwieść? Odpowiedz Link
kajasia5 Re: nienawidze sowjego meza 29.10.07, 11:09 tak, nie zycze mu nic zlego, niech zyje jak najdluzej, jak najlepiej i najlepiej sam, kiedys zrozumie i samemu bedzie mu ciezko pogodzic sie z tym co zrobil. mi juz nie zalezy na tym by to teraz zrozoumial, ale naprawde go nienawidze, skutecznie mnie odepchanl. w zyciu nie przypuszczalabym, ze bedzie kiedys czlowiek do ktorego bede zywila tyle antypatii i do tego bliski mi kiedys tak bardzo... Odpowiedz Link
kajasia5 Re: nienawidze sowjego meza 29.10.07, 11:12 choc moze byc tak, ze ja odejde pierwsza, byc moze niedlugo jestem powaznie chora a badania mam coraz gorsze, ide w piatek do notariusza spisac testament, w razie co, nie bede dla niego sw. mikolajem. ale ciesze sie, ze zyje i tym milym co spotyka mnie kazdego dnia, od kochanych i zyczliwych ludzi :) Odpowiedz Link
kocurki_dwa Re: nienawidze sowjego meza 29.10.07, 15:10 Rany Babo weź się w garść!!!! Za młoda jestes na testament Odpowiedz Link
kocurki_dwa Re: nienawidze sowjego meza 29.10.07, 15:10 na udane i szczęśliwe małżeństwo nie ma recepty. Wiesz jeśli do tego stopnia tak Cię doprowadził wyprowadź się natychmiast nawet do rodziców,szkoda byś marnowała sobie zdrowie.Pamiętaj że zło wyrządzone powraca,i ON będzie musiał zapłacic za krzywdy jakie Tobie wyrządził Odpowiedz Link
kajasia5 Re: nienawidze sowjego meza 29.10.07, 17:59 to nie on mnie doprowadzil do takiego stanu, choroba niestety nie wybiera, o sie juz wyprowadzil wiec mam spokoj w domu ale mam dwa mieszkania, jesli cos mi sie stanie do rozwodu nie chce by on je odziedziczyl, jedno jest kupione wspolnie ale w akcie moj tata jest oartycypanem a drugie dostalam jak bylam jeszcze dzieckiem, chce to uregulowac na wszelki wypadek, sw. mikolajem dla niego nie bede. coz w piatek odebralam badania, niestety sa coraz gorsze, chce korzystac z zycia poki mam na to czas :) Odpowiedz Link