brzoza316
22.11.07, 21:17
Mąż nie chce zmian, nie chce uporządkować spraw ze swoją mamą. Mieszkamy u
niej ale mamy wspólną kuchnię itp. Dom jest tak duży, że bez problemu można go
podzielić na dwa. Niestety mąż nie chce podejmować tematu z teściową. Jestem
wykończona ciągłym nakłanianiem męża do rozmów, proszę aby z nią porozmawiał,
zdecydował. Nie rozumiem po co utrudniać sobie życie, po co męczyć się i
udawać rodzinę. Nie znoszę teściowej, nie chcę z nią mieszkać, chcę mieć swój
dom - jest to możliwe - w przyszłości i tak część domu przypadnie mężowi. Po
co czekać i się męczyć (bo wszyscy się męczą tą sytuacją) jak można juz coś
zmienić. Macie jakiś pomysł??