Dodaj do ulubionych

chłopak naciska na ślub

16.03.08, 11:48
Może to i głupi problem, ale mój chłopak bardzo chciałby abyśmy się
pobrali. Ta perspektywa mnie przeraża bo mam dopiero 19 lat i kończe
liceum a potem chce isc na studia,zaczeliśmy chodzić gdy on mial 21
lat a ja 15:) zawsze sie dogadywalismy bo jestesmy podobni i mamy
wspólne zainteresowania mimo 6 lat różnicy i mojego mlodego wieku.
Jestesmy razem juz 4 lata i jestesmy szczesliwi.... ale ...mój
chłopak twierdzi ze sie starzeje a wszyscy jego koledzy sie
pozenili i on tez by juz chcial bo jest na to gotowy i wie ze mógłby
nas uczymac , po za tym jest kwestia współżycia, nie robiliśmy tego
nidgy bo na poczatku naszego zwiazku zdecydowlismy sie na czystość a
sex dopiero po slubie, (wiecie on jest niezle napalony ale jakos
ciągniemy)nie wiem co mam robić, kocham go ale nie chce sie hajtac
jeszcze, on sie boi ze jak pojde na studia to z niego zrezygnuje a
ja wiem ze tak nie bedzie , jemu jest b.trudno to wytłumaczyć. Nie
jestem gotowa na slub, on juz jest, czasem nawet naciska na mnie a
ja nie wiem co robic bo nie chce go zranic! on nie chce czekac
kolejnych 5 lat a ja chce sie ksztalcic i tak nie wiem co robic i
jak mu to wytłumaczyć
pomóżcie!!
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: chłopak naciska na ślub 16.03.08, 12:36
      Gdybyś spotkała go, mając 22-24 lata i on chciałby się żenić, problem byłby mniejszy. A tak: ty - bardzo młoda,na starcie życiowym,on- 25 lat- czuje, że dojrzał do małżeństwa, chce stabilizacji.Jest problem, ale na pewno nie rozwiąze go wychodzenie za mąż w wieku 19 lat, bo "chłopak naciska".
      • kucamaluta1 Re: chłopak naciska na ślub 16.03.08, 12:47
        trudno mu wytłumaczyć cokolwiek on jest tak jakby zaślepiony tą
        myślą i ciągle o tym chce rozmawiać. Mi niekiedy nerwy puszczająi
        się kłucimy, potem on atakuje mnie twierdzi ze go nie chce i nie
        kocham i to dlatego nie chce wyjsc za niego co jest nieprawda,
        owszem chcialabym byc jego zoną ale nie teraz mam dopiero 19 lat!!!
        w ogóle cieżko sie z nim rozmawia:( wiem, ze start byl o wiele za
        wczesnie..czuje sie osaczona i zagubiona, boli mnie to ze nie moge z
        nim porozmawiac o tym co mnie gnebi bo wiem ze mamy w tym temacie
        odmienne zdanie
        • marzeka1 Re: chłopak naciska na ślub 16.03.08, 12:59
          Dziewczyno, jesteś z młodym mężczyzną, który ma normalne potrzeby seksualne i pewnie w tym problem, jest pewny, że żeniąc się, zacznie uprawiać seks, to może być przyczyna jego frustracji i naciskania. I raczej nie widzę tu możliwości osiągnięcia kompromisu: wyobrażasz go sobie jako prawiczka w wieku 30 lat? Związałaś się, będąc nastolatkiem z młodym mężczyzną, i teraz to tylko konsekwencje tego wyboru.
          • kucamaluta1 Re: chłopak naciska na ślub 16.03.08, 14:40
            sugerujesz coś?
            • plutoniczna nic nie sugeruje 16.03.08, 20:40
              tylko wprost pisze ze facetowi chce sie SEKSU!!!!
              nic dziwnego, ile ma tego celibatu miec?
              jeżeli twoja czystość ma podłoże religijne, to ciężko będzie
              utrzymac ten zwiażek.
              na supeł sobie nie zawiąze.
              • kucamaluta1 Re: nic nie sugeruje 18.03.08, 16:06
                jestem odmiennego zdania, mi się wydaje że nasz związek bez
                współżycia ma podłoża duchowne a nie fizyczne bez którego da się
                żyć, wiem że może mu to sprawiać problem ale nie czuje się egoistka
                sama tez nie ma wody zamiast krwi i opanowuje się on tez moze, nasz
                sex po ślubie bedzie wspaniały wiem to na pewno nie musimy sobie nic
                udowadniac i nie musimy być niewolnikami naszych ciał , nie wiem
                dlaczego miłby sobie "na supeł zawiązywać"? na początku naszego
                związku też nic nie było i jakoś nie "zawiązywał". Po za tym
                chciałam się dowiedzieć jak z nim rozmawiać, a nieuważam sex
                za "rozmowe" która mogłaby ten problem rozwiązać. Czy wszystko
                zawsze musi kręcić się wokół sexu???
                • marzeka1 Re: nic nie sugeruje 18.03.08, 18:20
                  "nie musimy być niewolnikami naszych ciał"- jeśli tak pojmujesz bliskość, także fizyczną z drugą osobą,to naprawdę wspólczuję chłopakowi.Naiwne zdanka i myśli- przypisuję młodemu wiekowi.
                  • kucamaluta1 Re: nic nie sugeruje 19.03.08, 08:30
                    czuje się urażona tym co napisałaś, ale ok. Tak na prawde w ogóle
                    mnie nie znasz i nie powinnaś stwierdzać takich niekompletnych
                    faktów. Ja się czuje dojrzale i wiem że podejmuje odpowiedzialne
                    decyzje, a popęd seksualny jest w pewnym sensie zniewoleniem, gdybyś
                    przeczytałe parę mądrych książek napewno byś zrozumiała o co mi
                    chodziło, mimo wszystko dzieki za rady choć wątpie czy z nich
                    skorzystam.
                    • kawka74 Re: nic nie sugeruje 19.03.08, 09:14
                      popęd seksualny jest w pewnym sensie zniewoleniem, gdybyś
                      > przeczytałe parę mądrych książek napewno byś zrozumiała

                      Książkami możesz sobie wytapetować mieszkanie. Życie, prozaiczne życie
                      weryfikuje książkowe mądrości, które zastępowane są prostym doświadczeniem.
                      Widzę tu - wybacz - zdecydowaną przewagę Marzeki nad Tobą. Rozmawianie z
                      facetem, któremu ten straszny popęd nie daje spokoju, możesz od razu sobie
                      darować - bo co mu możesz powiedzieć? Twoja oferta - mimo całej jej
                      szlachetności - najprawdopodobniej przestaje mu wystarczać i nie widzę raczej
                      sposobu na przekonanie go, że może jeszcze parę lat poczekać.
                      Jeśli chcesz praktykować opanowywanie popędów, może (Ofelio!) idź do klasztoru.
                      • annb Re: nic nie sugeruje 19.03.08, 09:22
                        a mnie sie wydaje ze ktos nas wkreca
                        • kawka74 Re: nic nie sugeruje 19.03.08, 09:39
                          a nie wykluczam :)
                          chociaż kto wie, różnych ma Bozia lokatorów - po czterech latach bytności na
                          forum GW jestem w stanie uwierzyć w najbardziej nieprawdopodobne głupstwa
                      • kucamaluta1 Re: nic nie sugeruje 19.03.08, 14:01
                        B.miło,że nie potraficie wyrazić niczego prócz krytyki mojego
                        postępowania. Nie musze oklejać książkami ścian bo PO 1.za bardzo
                        szanuje książki i PO 2. mam na scianie tapetę więc mi nie poczeba...
                        Ciekawa jestem jak wyglądało wasze życie w moim wieku, pewnie nie ma
                        czego pozazdrościć, nie mam zamiaru iśc do klasztoru , zbeształyście
                        mnie Panie bo wyraziłam swoje poglądy- i to się nazywa tolerancja?
                        wszystko krytykujecie może wasze życie jest tak danne że nic
                        porządnego w was nie zostało? pewnie większości z was to rozwódki...
                        • kawka74 Re: nic nie sugeruje 19.03.08, 15:33
                          Annb
                          chyba masz rację :)
                          • annb Re: nic nie sugeruje 20.03.08, 09:01
                            cos mi to przypomina...
                            • kawka74 Re: nic nie sugeruje 20.03.08, 09:43
                              A wiesz, że mnie też? :) A nawet kogoś...
                    • lilith76 Re: nic nie sugeruje 19.03.08, 16:29
                      > a popęd seksualny jest w pewnym sensie zniewoleniem

                      Jak rozumiem, żyjesz o chlebie i wodzie, bo jakim zniewoleniem jest głód? Hartujesz swoje ciało i zażywasz chłodnych kąpieli, bo pragnienie komfortu termicznego jest ogromnym zniewoleniem? Śpisz zawsze tylko 6 godzin, bo dłuższy sen jest zniewoleniem zabierającym nam cenne godziny dnia?
                      Fiksacja na seksie jako zniewoleniu jest równie krzywdząca jak pogląd, że "wszystko kręci się dookoła seksu".

                      gdybyś
                      > przeczytałe parę mądrych książek napewno byś zrozumiała o co mi
                      > chodziło

                      Gdybyś przeczytała kilka innych mądrych książek, wiedziałabyś, że zbliżenia intymne pełnią też rolę więzotwórczą w związku, zbliżają ludzi do siebie.


                      Wracając do twojego dylematu - powiedz otwarcie chłopakowi, że nie jesteś gotowa emocjonalnie do małżeństwa i życia jako para (czego dowodem twoje wpisy w tym wątku), chcesz poczekać jeszcze kilka lat i że na pewno przez ten czas wymiar duchowny waszego związku jeszcze bardziej się umocni. Nie wiem jak z wymiarem duchowym ;)
                      • lilith76 Re: nic nie sugeruje 19.03.08, 16:31
                        > (wiecie on jest niezle napalony ale jakos
                        ciągniemy)

                        Oszukujesz sama siebie. Jakoś to ty ciągniesz...
                    • marzeka1 Re: nic nie sugeruje 19.03.08, 20:11
                      Masz dziwne i spaczone pojęcie na temat fizycznej bliskości. Wiesz,która książka pozwoliła mi sensownie spojrzeć na sprawy fizycznej bliskości z mężczyzną, który został moim mężem? To książka Karola Wojtyły "Miłość i odpowiedzialność", tak,papieża, chciaż gdy ją pisał nie był papieżem.Polecam lekturę,na pewno nie przeczytasz w niej o tym, że miłość fizyczna to niepanowanie nad ciałem,to coś brzydkiego- a tak wynika z tego co piszesz. Naprawdę wspólczuję chłopkaowi, masz spaczone pojmowanie cielesności.
                • annubis74 Re: nic nie sugeruje 19.03.08, 16:49
                  nikt Cie tu nie namawia na seks przed slubem, bo pewnie taka decyzja
                  jest wynikiem Twoich/Waszych przekonań religijnych. Tylko czy są to
                  napewno Wasze wspólne przekonania? Czy Twój facet jest gotów na
                  trwające kilka lat narzeczeństwo bez seksu? Rozmawiałaś z nim o tym
                  z tej perspektywy.

                  > sex po ślubie bedzie wspaniały wiem to na pewno nie musimy sobie
                  nic
                  > udowadniac i nie musimy być niewolnikami naszych ciał ,

                  tego bym Ci serdecznie życzyła, niestety nie zawsze jest to prawdą.
                  Ludzie, którzy postrzegaja seks jako coś nieczystego, czesto nie
                  potrafią się nim cieszyć także po ślubie. nie wiem
                  > dlaczego miłby sobie "na supeł zawiązywać"? na początku naszego
                  > związku też nic nie było i jakoś nie "zawiązywał".

                  Być moze dlatego że facet liczył, że jakoś dociągnie do Twojej
                  matury i weźmiecie ślub, a Ty stawiasz go w perspektywie długiego
                  narzeczeństwa bez seksu. moze on to zniesie, a moze nie. Pytanie -
                  czy o tym kiedykolwiek rozmawialiście. chyba NIE, bo napisałaś.

                  > chciałam się dowiedzieć jak z nim rozmawiać, a nieuważam sex
                  > za "rozmowe" która mogłaby ten problem rozwiązać. Czy wszystko
                  > zawsze musi kręcić się wokół sexu???


          • annubis74 Re: chłopak naciska na ślub 17.03.08, 16:13
            marzeka1 napisała:

            > Dziewczyno, jesteś z młodym mężczyzną, który ma normalne potrzeby
            seksualne i p
            > ewnie w tym problem, jest pewny, że żeniąc się, zacznie uprawiać
            seks, to może
            > być przyczyna jego frustracji i naciskania.

            Też mi się wydaje że tu tkwi problem, trudno, zeby młody facet,
            któremu buzują hormony czekał kolejnych 5 lat (czy ileś) aż ty
            pokończysz studia i się zrealizujesz na tej drodze, co nie znaczy,
            ze polecam branie ślubu w wieku lat 19
            • hesia3 Re: chłopak naciska na ślub 20.03.08, 08:55
              Z moich znajomych, a zaznaczę, że było to XX lat temu, była tylko
              jedna para, w której panna młoda zachowała dziewictwo. Chodzili ze
              sobą 7 lat. Problem rozwiązywatli pieszczotami. Po ślubie okazało
              się, że zardzewiała (to znaczy błona dziewicza była za gruba) Przez
              pól roku się starali, dziewczyna na chłopaka, że to on jest do
              niczego, on do niej, że nie chce iść do lekarza na zabieg, zaczął
              pić, ona zaczęła sprawdzać, czy z innymi też się nie da... Po pół
              roku byli po rozwodzie, łacznie z rozwodem kościelnym. On został
              alkoholikiem, miał drugą, żonę ale od niego odeszła przez wódkę, ona
              jednak poszła do lekarza, ma męża dwoje dzieci. Oczywiście twój
              scenariusz nie musi tak wyglądać, ale napiałam, ku przestrodze.
              • lilith76 Re: chłopak naciska na ślub 20.03.08, 12:03
                Po ślubie okazało
                > się, że zardzewiała (to znaczy błona dziewicza była za gruba) Przez
                > pól roku się starali,

                Takie problemy mają pary w każdym wieku, po różnym etapie związku bez seksu (dowodem tego dłuuuuugi wątek na innym forum) - nastolatkowie, 22 letni, starsi, więc nie rozsiewaj tutaj jakiś "opowieści z krypty", bo trochę się ośmieszasz.
                Problem nie w "zardzewiałek błonie", ale w silnym stresie jaki towarzyszył początkom życia intymnego.
                • kucamaluta1 Re: chłopak naciska na ślub 30.03.08, 21:31
                  wątpie czy staranie zachowania dziewictwa jest ośmieszaniem się ..
                  skoro takie jest twoje zdanie na ten temat to sorry ale juz ci
                  podziękuje ,nie umiesz kobieto pomagać ludziom jedynie ich ośmieszać
                  i oczerniać i traktujesz z góry z nieznanego mi blizej powodu,
                  trudno ludzie są różni ja ma inne zdanie na ten temat ty masz
                  swoje , lepiej zakończ ten bezsensowny dialog skoro podchodzisz do
                  problemów innych w "Taki" sposób, nawet sposób w który piszesz
                  swoje "zbawienne rady " jest dosc smieszny. I nie rozsiewam zadnych
                  opowiesci z krypty b.żałuje że w ogóle napisałam o moim problemie ,
                  dziękuje wszystkim którzy starali sie uświadomic mnie w delikatny
                  sposób ale tym którzy pisali bezsensy typu,: "opowiesci z
                  krypty", "jemu chce sie seksu","kogo ty oszukujesz " i inne tym
                  podobne to WIELKIE DZIĘKI ale moze zastanówci się nad samymi sobą
                  czy wasze życie w związku jest takie cudowne i czy czasem nie
                  załujecie tego że zrobiłyście to przed ślubem.
                  • annubis74 Re: chłopak naciska na ślub 31.03.08, 16:37
                    skoro wiesz lepiej to po co pytasz o radę czy zdanie innych na forum
                    jeśli prawdą jest to co piszesz (tzn. że jesteś 19-latką po maturze)
                    to może uwzględnij że na tym forum są ludzie z większym od Twojego
                    doświadczeniem życiowym, a nie tylko pomysłami na małżeństwo z ruchu
                    oazowego.
                    chcesz zachować czystość do ślubu - nikt CI nie broni, ale pamietaj
                    że nie jest to jedyny czy nawet najlepszy przepis na udane małżeństwo
                    a poza tym nie napisałaś nigdzie czy to jest Twój jednostronny
                    pomysł czy wspólna decyzja
    • 18_lipcowa1 nie daj sie! 16.03.08, 15:58
      jestes za mloda po prostu
      ucz sie, baw. to moja rada.
    • czekolada_orzechowa Re: chłopak naciska na ślub 16.03.08, 16:58
      Zacznijcie się bzykać, to mu ciśnienie minie, przecież jemu nie chodzi o ślub,
      tylko zwyczajnie jądra go bolą.
      • inna.i.juz Re: chłopak naciska na ślub 16.03.08, 20:05
        Witaj!!!
        Jestem zdania,że na ślub nie powinnaś się godzić bo jesteś młoda i
        tyle twojej młodości,a życia we dwoje to większość lat niż
        wolnościwiększość.Porozmawiaj z chłopakiem o tym,że gotowi jesteście
        na współżycie,bo myślę że tutaj jest problem,jesteście już długo ze
        sobą i może on chce być z tobą blisko ale nie mówi tego wprost,a
        wtedy temat ślubu przesunie się "sam" na dalszy plan.Pozdrawiam.
    • marcin-z-lasu Re: chłopak naciska na ślub 17.03.08, 18:24
      Za wcześnie na ślub. Może pomyślcie o czasowej rozłące (2 - 3 miesiące).
    • sierpniowa_julka Re: chłopak naciska na ślub 19.03.08, 00:19
      Również - jak poprzedniczki - uważam, że tak naprawdę chodzi o chęć podjęcia
      współżycia, a nie o dojrzałość Twojego chłopaka do małżeństwa. Podejrzewam, że
      mu na Tobie zależy i Cię pragnie i stąd naciski, bo nie chce "skakać" w bok, bo
      chce z Tobą. Ale dla zaspokojenia pożądania nie warto wiązać się węzłem
      małżeńskim... Bo takie małżeństwo ma niestety szansę okazać się niewypałem.
      Przemyśl sprawę dotyczącą zachowania dziewictwa aż do ślubu... bo chłopak nie
      będzie czekał kolejnych kilku lat w czystości. Przykre to, ale prawdziwe. Nie
      potępiam chęci zachowania cnoty dla męża, ale to naprawdę się nie sprawdza przy
      wieloletnich związkach.
      • twitti Re: chłopak naciska na ślub 20.03.08, 11:22
        zgadzam sie z sierpniawa julka w 10000%
    • enith Re: chłopak naciska na ślub 19.03.08, 20:08
      Chwalić należy wierność swoim przekonaniom, jaką u ciebie widzę. Chcesz zachować dziewictwo do ślubu - twoje prawo i twoja decyzja. Niestety, odnoszę wrażenie, że decyzję o nie uprawianiu seksu podjęłaś nie tylko za siebie, ale także za swojego partnera i właśnie zaczynasz zbierać tego pokłosie. Czy on wie, że być może czeka go kolejne pięć czy sześć lat celibatu (chyba przymusowego)? No i chyba zdajesz sobie sprawę, że 25-latkowie zazwyczaj nie walą tłumnie przed ołtarz, a raczej wręcz przeciwnie i twojego chłopaka pęd do zalegalizowania związku wynika najprawdopodobniej z prozaicznej potrzeby rozpoczęcia współżycia? Nie bardzo widzę tu możliwości kompromisu: ty się chcesz uczyć (słusznie!) i poczekać z seksem kolejnych parę lat, on - ma swoje potrzeby, "jest napalony", naciska na ślub. Oczywiste jest, że w tym wypadku wasze początkowe ustalenia o seksie po ślubie raczej już się nie sprawdzają. Ciekawa jestem czy wasz związek w ogóle doszedłby do skutku, gdybyś mu na początku znajomości oświadczyła, że przez najbliższe 10 lat z małżeństwa (i seksu) nici. Życzę powodzenia, bo trudno wybrnąć z takiej sytuacji bez poważnych ustępstw po którejś ze stron.
    • chicarica Re: chłopak naciska na ślub 20.03.08, 09:35
      Czystość przedmałżeńska miała sens, kiedy dziewczyny wychodziły za mąż w wieku
      17-18 lat, po max rocznej znajomości. Twój chłopak powinien zostać obwołany
      świętym, że wytrzymał 3 lata. Jak tak ciebie czytam, zwłaszcza o tym
      "zniewoleniu" seksem, to radzę ci żebyś z nim zerwała i dała mu szansę na
      spotkanie jakiejś normalnej dziewczyny.
    • afrodyta2008 Re: chłopak naciska na ślub 20.03.08, 23:52
      Dziewczyno jesli nie czujesz ze tego chcesz to tego nie rob. Jesli
      kocha to poczeka a jak nie to z Bogiem. Najpierw zdobadz
      niezaleznosc finansowa i prace. Jesli uzaleznisz sie od niego w tak
      mlodym wieku juz zawsze bedziesz sluzaca a po slubie wiele sie
      zmieni. Sama przez to przeszlam.
      • joy44 Kolejność 01.04.08, 15:49
        1. szkoła
        2. praca
        3. mieszkanie
        4. samochód
        1+2+3+4 = niezależność
        potem
        5 związek
        6 ślub?
        pozdrawiam
        j.

    • burza4 Re: chłopak naciska na ślub 01.04.08, 18:49
      co do seksu to dziewczyny już się wypowiedziały. Swoją drogą - nie wierzę, że
      facet żyje bez seksu przez parę lat, po prostu sam się zaspokaja i tyle.
      Naiwność 19-latki sprawia, że najprostsze i najbardziej prawdopodobne
      rozwiązanie nawet jej przez myśl nie przeszło.

      No ale podstawowa kwestia - małżeństwo to nie trzymanie się za rączkę 24 godziny
      na dobę, ale pranie skarpetek, gotowanie obiadów i latanie z odkurzaczem. Z
      punktu widzenia faceta - czysty zysk, w dodatku młoda żona bez wykształcenia
      jest skazana na jego łaskę i niełaskę, bo będzie na jego utrzymaniu. Zaraz
      przestaną mu się podobać jej studia, zrobi jej dziecko...
      • kaatrin Re: chłopak naciska na ślub 02.04.08, 21:36
        Nie zgadzam sie z Toba burzo4, ze malzenstwo to pranie skarpetek,
        gotowanie obiadów i latanie z odkurzaczem.

        Malzenstwo moze sie tym stac, jesli sie nic innego nie potrafi, co
        grozi autorce watku.
    • ela.buu Re: chłopak naciska na ślub 03.04.08, 18:29
      sama doskonale znasz odpowiedz co zrobic
      On chce slubu Ty nie wiec - mozecie sie rozstac
      jesli ktores z was postanowi zmienic zdanie to drugie napewno sie o tym dowie
      Niestety rozjechaliscie sie w pogladach na dalsze zycie
      Niestety milosc nie wystarczy do udanego zwiazku trzeba jeszcze umiec isc razem
      wspolna droga Ja w wieku 19 lat odrzucilam zareczyny starszego mezczyzny ( ktory
      czekal do slubu )powiedzialm nie i mielismy kontakt w czasie moich studiow tylko
      jako przyjaciele
      W czasie studiow poznalam wspanialego mezczyzne i z radoscia zostalam jego zona
      A tamen facet jest po 30 wciaz jest prawiczkiem i nadal jest sam Ja natomiast
      jestem szczesliwa mezatka od wielu lat
      nie rob nic wbrew swojej woli bo udanego malzenstwa z czegos takiego napewno nie
      bedzie tylko zal do siebie i jego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka