edithea
29.08.06, 20:58
Syberian Husky. Ma na imię Ajka. Nie widziałam długo jak ją nazwać aż w końcu
zaczęłam wołac "ajka" i reagowała od razu. Ajka to ksywka pewnej znanej w
kręgach hodowczyni Husky z Bieszczad, zdobywczyni wielu nagród w zawodach
psich zaprzęgów. Urodziła się 3,5 roku temu, zima, 15 grudnia, prawie pod
choinkę. Matka pochodzi z linii Błekitny Skarabeusz. Jest czarno-biała,
śliczna, wesoła, bardzo łagodna. Jak była malutka wygladała jak mały kotek z
długimi łapkami, wąsikami i wielkimi uszami. Biegała 2 lata w zaprzęgach,
kilka razy była na zawodach. (teraz szukamy nowego klubu). Jest bardzo
grzeczna jak na Husky - zeżarła mi obicie z drzwi, pogryzła dywan, jak była
mała to swoje wysikała w podłogę i parę innych rzeczy narozrabiała ale
wszystko zostało wybaczone ;) Na pewno popełniam błędy bo nikt nie jest
nieomylny ale kocham mojego psa, ona kocha mnie, nigdy jej nie skrzywdzę. Jest
ufna, chodzi z podniesionym ogonem, na nikogo nie warczy, lubi się bawić,
uwielbia dzieci, wychowywała się rok z kotem nawet.
Nie wiem po co to piszę ale chciałabym aby ludzie, którzy coś tam keidyś
przeczytali a nie znają ani mnie ani mojego psa, nigdy nie ujęli w rękę
podanej przez nią białej łapki nie wypowiadali się w kwestii tego czy mój pies
jest szczęsliwy czy nie, czy ja ją prawidłowo wychowuję czy nie. I to
wszystko. Może jednak forum weterynaria jest faktycznie przyjazniejsze..