Dodaj do ulubionych

Ile lat powinno mieć dziecko...?

24.03.08, 00:21
Witam,

Proszę o radę. Planujemy wziąć pieska. Myślimy o tym od dawna, a teraz doszła
opinia pani psycholog, że mojej 6-letniej córce przydałby się kontakt z psem
(ze względu na emocje). Młodsza córka ma 2,5 roku. Wiem, ze to na mnie będzie
spoczywał ciężar opieki i wychowania psa, nie planuję psa w prezencie DLA
córki. Obawiam się tylko, czy dzieci nie są za małe. Biorę pod uwagę, m.in.
nieświadome męczenie psa przez dzieci, podgryzanie dzieci przez szczeniaka,
możliwość przewracania dzieci w zabawie (golden retriver). Miałam owczarka
niemieckiego przez 14 lat, jeszcze pamiętam jego ostre pierwsze zęby, ale
byłam starsza i sobie z nim radziłam.
Dziewczynki chcą mieć psa, ale się boją żywiołowości psów (skakania,
zabierania zabawek). A szczeniaki spokojne nie są... Dzieciaki też mam
żywiołowe, jak dwa piorunki.

Co o tym sądzicie, dzieci nie za małe?
Obserwuj wątek
    • blue.berry Re: Ile lat powinno mieć dziecko...? 25.03.08, 10:08
      witam
      tak naprawde najwiecej zalezy od rodzicow - ich wiedzy, sposobu
      wychowywania zarowno dzieci jak i psa.
      ja osobiscie nie jestem wielkim fanem rodzin z malymi dziecmi i z
      psami. po prostu uwazam ze jest bardzo trudno znalezc odpowiednia
      ilosc czasu i na wychowywanie malych dzieci i na wychowywanie psa.
      ale do rzeczy.
      moje pierwsze pytanie - czemu akurat golden retriver? jest to pies
      bardzo zywiolowy, rozbrykany i wymagajacy naprawde sporego nakladu
      pracy. to pies ktory aby byl "spokojnym, przyjaznym, psem rodzinnym"
      wymaga naprawde i czasu i szkolenia. do tego to pies ktory
      potrzebuje zarowno ruchu jak i pracy (czyli nie tylko dlugi spacer
      ale tez nauka aportowania, polecen, wykonywanie zadan).
      przy malych dzieciach decydowalabym sie raczej na malego, spokojnego
      psa (wielkosci np. mopsa, buldozka francuskiego) - po pierwsze
      starsza coreczka bedzie mogla chodzic z nim na spacery - pod
      kontrola rodzicow oczywiscie ale zawsze to frajda samej trzymac
      smycz. po drugie znikna obawy ze pies moze przez przypadek
      skrzywdzic dziecko skaczac na nie czy sie przepychajac. (to czy
      dziecko nie skrzywdzi przez przypadek psa nie jest zalezne od
      wielkosci psa ale od Waszego wychowania dzieci :) dodatkowo Tobie
      bedzie na spacerach prosciej zapanowac nad opcja dwojki dzieci i
      psa. aha i chyba bym polecala suczke - sa spokojniejsze.
      to tyle w temacie samego psa. a co do wieku dzieci - tak naprawde
      sama musisz sobie dopowiedziec na wiekszosc pytan - czy uda Ci sie
      nauczyc coreczki postepowania z psem, czy masz mozlwiosc stalej
      kontroli dzieci, czy masz mozliwosc odseparowania coreczek od psa w
      momencie braku czasu na pilnowanie calej trojki itd.

      jest jeszcze jedna opcja - jesli pani psycholog zalecila kontakt z
      psem starszej coreczce to moze warto sie dowiedziec czy w twoim
      miescie sa psy szkolone do dogoterapii i zajecia tego typu. moze na
      poczatek to byloby jakies wyjscie?

      pozdrawiam
      • kaarmelka Re: Ile lat powinno mieć dziecko...? 25.03.08, 22:13
        Dlaczego akurat golden? Bo powinien być misiowaty, lubić dzieci, mało szczekać.
        Nie powinien być ZBYT MAłY; nie lubię małych psów. Kiedyś miałam mieszańca
        (nawet nie wiem, jakich ras), potem owczarka niemieckiego. Dla dzieci chciałabym
        nieco mniejszego.
        A jaką rasę jeszcze możecie polecić? Oglądałam wczoraj dużego szwajcarskiego psa
        pasterskiego. Uroczy, misiowaty, ale za duży...
        • pierozek_monika Re: Ile lat powinno mieć dziecko...? 25.03.08, 22:23
          Cavalier wpasowałby się w Twoje oczekiwania - tylko pewnie dla Ciebie będzie za
          mały...
          • kaarmelka Re: Ile lat powinno mieć dziecko...? 26.03.08, 21:57
            Z tego, co zdążyłam przeczytać charakter Cavaliera mi odpowiada. Pomyślę o nim,
            dzięki.
    • majenkir Re: 26.03.08, 16:41
      kaarmelka napisała: .
      > Dziewczynki chcą mieć psa, ale się boją żywiołowości psów
      (skakania, zabierania zabawek).

      To strzelilas w 10 z tym goldenem, heheh...
      • kaarmelka Do majenkir 26.03.08, 21:53
        Wiem, że goldeny lubią się bawić, biegać, aportować, etc.
        A kto powiedział, że ja chcę mumię do domu? Kupiłabym sobie wypchanego.

        Właśnie dlatego, że dziewczynki boją sie psów (ale gdy przebywają dłużej ze
        znajomym, łagodnym psem, to się ośmielają), chciałabym, żeby miały
        przyjacielskiego psa, łagodnego, mało szczekającego (to chyba np. golden,
        prawda?). Nie miały psa w domu, to ich obawy są nawet uzasadnione, prawda?
        A poza tym, chyba wszystkie (albo prawie)szczeniaki są rozbrykane. Przynajmniej
        moje oba (kundel i owczarek niemiecki) takie były. Skakały też, zabawki
        zabierały i zjadały.
        • blue.berry Re: Do majenkir 27.03.08, 10:39
          wziecie kazdego duzego psa (powyzej 30-40 kilo) przy malych
          dzieciach to niestety mozliwosc "krzywdy" - bo duzy pies to duze
          szczenie - a szczenie zanim sie go nauczy czegokolwiek bedzie
          brykac, skakac, popychac. i wtedy istnieje mozliwosc skalecznia
          dziecka lapa/zebem/wywroceniem. im bardziej zywiolowy typ psa tym
          wieksze zagrozenie.
          goldeny owszem sa lagodne i "misiowate" ale zdecydowanie nie
          wszystkie. wiele zalezy od tego jacy byli rodzice i jak psa bedziemy
          wychowywac. bowiem golden podobnie jak labrador to pies z
          inteligencja "nabyta" a nie "wrodzona" - czyli im wiecej psu
          poswieca sie czasu, im bardziej sie go szkoli i uczy tym wieksze sa
          szanse na takiego wlasnie psa o jakim piszesz. w sytuacj odwrotnej -
          mamy opcje posiadania psa o ktorych ja mowie "psy-kauczuki" -
          wielkie serca i malutkie mozgi.
          tak czy inaczej przy jakimkolwiek psie i malych dzieciaczkach -
          pierwszy rok wspolnego zycia powinien przebiegac pod bacznym okiem
          rodzicow.
          • czarnamama Re: Do majenkir 28.03.08, 08:57
            Kiedy pojawił się u nas Wasyl(czarny terier rosyjski)mój mały syn miał 10 m-cy a starszy 9 lat ,mój mąż(który wybrał taką rasę,poczytał,przygotował się)poświęcał wieczorami czas na wychowanie pieska i to chyba jest najważniejsze. Wasylek jest z nami 5 lat,domowa wycieraczka(tam gdzie się położy tam leży), pieszczoch straszliwy,nie rzuca się na powitanie,ale merda szalenie ogonkiem, bez pozwolenia nie wejdzie do salonu,nie wchodzi do kuchni i na górę(ma swoją sypialnię na dole).Ma teraz wielki ogród, ale on po nim nie szaleje,spaceruje,no chyba,że zagra się z Nim w piłkę;)).Ta rasa to nasz ideał, ale powtarzam najważniejsze to znależć czas na wychowanie pieska :)Pozdrawiam
            • czarnamama Re: poprzednie do kaarmelka :-) 28.03.08, 14:44

        • mmk9 koniecznie musi być rasowy ? 01.04.08, 09:42
          i szczeniak ? Przykład z forum zwierzęta-przygarnij-pomóż :
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=77085315
    • nrg67 Mam rozwiązanie.. 01.04.08, 14:23
      Czolem,
      Mam syna 8 letniego i teraz mi sie urodzil drugi, ma 2 miesiące.
      Powiem tak: masz absolutną rację, że do dziecka lepiej wybrać psa
      dużego. Dzieci nie sa delikatne ani uważne. Jak kupisz szczeniaka,
      dzieciak na pewnie niechący zrobi mu krzywde, raz, drugi - i taki
      psiak juz w zyciu sie z dzieckiem nie zaprzyjazni, bedzie je
      postrzegał jako zagrożenie i szukał pomocy u dorosłych (czyli dużych
      przewodników stada).
      Wiem co mówię, bo mam dwa psy: małego i dużego. Mały jest kochany i
      wierny ,ale w zyciu bym go z dzieckiem samego nie zostawił, bo ...
      jest tak, jak napisałem. Jako szczeniak bał się mojego syna i ta
      nieufność mu została.
      Duzy pies ma dopiero 8 miesięcy - i to jest prawdziwa jazda ,bo to
      nowofundland, waży już prawie 50 kg. To olbrzym, niestety, z
      osobowoscią szczeniaczka ktory chce się bawić, biegać, tarmosić.
      Przy każdym jego ruchu krzesła się przewracaja, sprzęty latają po
      domu, na spacerze potrafi nieźle wyszarpać, a o brudzeniu w domu to
      nawet żal pisać.
      A mimo to jest to najkochańśzy pies jakiego miałem w zyciu i kiedy
      widze, jak się bawi z moim synem, serce mi mięknie. Niufek został
      zabrany od mamy jak mial juz prawie 10 kg wiec dzieciak nie byl w
      stanie go skrzywdzic nawet, gdyby chciał. Szybko osiągnął taka masę,
      że nawet gdyby dziecko na niego w zabawie upadnie albo nadepnie, to
      on i tak tego prawie nie czuje. Jest zawsze pogodny, szczęśliwy,
      zawsze chce sie bawić. Pasuje mu wszystko: jak syn jest smutny, to
      się przytulają, jak wesoły, to biegają i tarmoszą zabawki.
      Oczywiscie, do zabawy z takim psem trzeba odpowiedniego podejscia,
      tzn. trzeba nabrać dystansu do nieuniknioncyh siniaków, stłuczeń,
      upadków itd.
      Wiem, ze to brzmi okropnie, ale zapewniam, że ewentualne urazy nie
      różnią sie od tych, które powstają w wyniku zabaw mojego syna z
      rówieśnikami, tzn. też są co chwila zbite kolana, podbite oczy,
      podrapane pysie itd. Jak sie takie cos stanie w zabawie z psem, to
      zawsze psa mozna wywalić na ogród albo balkon, a dziecko pocieszać.
      A jeśli to dziecko za ostro wyszarpie psa, to zawsze jest dobra
      okazja zeby udzielić lekcji delikatności i empatii dla innych
      stworzen.
      Moj syn jest alergikiem i ostatnio chorował całymi tygodniami.
      Koledzy nie mogli go odwiedzać ,bo to były wirusówki, wiec dziecko
      sie nudzilo. W tej sytuacji nasz niufek był rozwiązaniem idealnym:
      wielki, radosny misiek zawzse skory do zabawy.
      Piszesz, ze mialas kiedys owczarka niemieckiego czyli nawet, jesli
      nie jestes profesjonalistką od psów, to wiesz, coto znczy miec
      sporego psa w domu i wiesz, jakie sa zalety i wady. A wiek dziecka -
      6 letnia dziewczynka na pewno bedzie sie czula baaardzo
      odpowiedialni i dorosle, jak jej mama wytlumaczy kilka podstwowych
      zasad postepowania z psem i na pewno bedzie sie bardzo starala,
      szczegolnie, jak jej powiesz "to Twoj piesek, dbaj o niego". U mnie
      to podzialalo, starszy syn nawet karmi psa.
      O wlasnie, karmienie to najlepszy dowod na to, ze nie ma lepszego
      psa dla dzieci niz niufek: siedmioletni chlopiec kaze mu siasc, a
      potem wsypuje mu karme do miski i mowi "prosze". I pies, choc
      glodny, nawet nie sprobuje wczesniej wyrwac sie do miski czy nie daj
      boze skoczyc na dzieciaka. A juz zupelnie ostatecznym dowodem na to,
      że to właściwe rozwiązanie jest to, ze kiedy dziecko podchodzi do
      miski i odsuwa psa od jedzenia, ten prosząco skomli, ale nawet nie
      sprobuje bronić żarełka!

      Dla porównania: mój drugi pies jest wielkości jamnika i w czasie
      jedzenia absolutnie nikt nie moze sie do niego zbliżyc, bo warczy i
      rzuca sie z zębami. Jednej z babć już rozorał dłoń - miał wtedy 7
      miesięcy, a teraz jako dwulatek jest dużo bardziej uparty i przez to
      niebezpieczny. Zdobycz oddaje tylko mnie, co jest i niebezpieczne, i
      kłopotliwe bo jak dorwie na spacerze splesnialego śledzia, to żona
      jest bezradna i patrzy, jak on się tym świnstwem truje.
      Wszystko, co napisalem nie oznacza oczywiscie, ze nowofundland to
      gotowe rozwiazanie. Temu psu też trzeba poswięcić troche czasu,
      pooswajać go, poprzytulać, zeby nabrał zaufania do ludzi, pokarmić z
      ręki, spacerować, trenować choćby najprostsze "siad" i "równaj". Ale
      z moich doświadzeń wynika, że te psy są tak powolne i misiowate, żę
      nawet jeśli tresura nie jest zbyt precyzyjna to wielkiego kłopotu i
      tak nie ma :)
      W razie pytań - pisz :)
      T:)
    • joanna_poz Re: Ile lat powinno mieć dziecko...? 18.04.08, 11:12
      nasz labrador zjawił się w domu, kiedy synek miał 1,5 roku.
      nie było źle, choć jakby zjawił sie z pól roku może byłoby ciut
      lepiej..:)

      pomimo, że pies jest duzy i ma masę, a do tego żywiołowy, nie
      sprawił nigdy jakiegoś zagrożenia dla syna.

      jest łagodny i ma anielską cierpliwość do dzieci.

      aczkolwiek, przyznaję, to dwójka dzieciaków w domu i podwójna ilośc
      wariackich pomysłów.
      • cilantre Re: Ile lat powinno mieć dziecko...? 21.04.08, 16:03
        Moi sąsiedzi mają goldena i mają z nim pełne ręce roboty.Tak, jak
        ktoś wcześniej napisał - ten pies musi wciąż coś robić. Więc w ciągu
        dnia 1-2 godziny spaceru na łąki połączonego z wybieganiem i
        aportowaniem.Nadmienię, że w domu są 2 osoby niepracujące.Rano przed
        domem na ulicy - aportowanie(ok. 0,5-1 godz).No i wciąż ten pies
        szczeka, gdy siedzi na podwórku i nie ma komu rzucić mu
        aportu.Podczas nauki chodzenia psa na smyczy sąsiadka miała kontuzję
        barku-tak pies ciągnął.Musisz wziąć pod uwagę, że dopóki pies nie
        nauczy się doskonale chodzić na smyczy - Twoje dzieci nie będą mogły
        z nim wychodzić na spacer.Moja córka raz wyszła z pieskiem sąsiadów
        zimą - miała rajd na brzuchu przez kilka metrów.Dobrze, że nic się
        jej nie stało.Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, czy będziesz
        miała czas na takiego psa, a jeśli pracujesz to moim zdaniem daj
        sobie spokój z goldenem.Moi sąsiedzi kochają zwierzęta, ale
        przyznają , że mój cavalierek jest prostszy w obsłudze.Pół godziny
        spaceru 2 razy dziennie to zupełnie w sam raz(pada do spania jak
        nieżywy), sierści w domu nie tona , tylko pół ;))))) Gdy nikogo nie
        ma w domu - cały czas przesypia .Gdy ktos sie zjawia - jest żywy i
        skory do zabawy.Poza tym jest mądry i straszny pieszczoch.Polecam
        cavalierka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka