listopad02
26.09.09, 15:02
Wiem.
Od dawna już, o tym że jestem sam, samotny, czuje się tak i być może
będe się czuł, to moja wina.
Układam sobie plan jak wyjść z tego, z samotności.
Poukładać w sobie co nie ułożone.
Wyznaczyć cel, a taki mam, niejeden, trzymać się tego i nie zmieniać
pod wpływem chwili i impulsu.
Naprawiać się.........chyba najważniejsze.
Ostatnio zawiodłem kogoś, siebie, zniszczyłem dobrą znajomość. To
najgorsze gdy jest się niszczycielem, rani innych, wbija szpile
itd. Tak jest naprawdę, taki jestem.
Tu w sieci, można sobie sprawiać wrażenie, jakiejś innej osoby,
pisać, jednak rzeczywistość jest prawdziwa i tam jestem z krwi i
kości. Co i jak zmienić, tu obok, niech to się kołacze.
Musze próbować.
Jak zmieniacie siebie?