Dodaj do ulubionych

Być Kochanym...

29.12.10, 23:55
to nie to samo co być uwielbianym.
Uwielbianie mija, a Kochanie zostaje na lodzie big_grin
Obserwuj wątek
    • rafae Re: Być Kochanym... 30.12.10, 00:06
      Przesłuchał Ktoś do końca? Jeśli tak, Wsze Zdrowie...
      • ich Re: Być Kochanym... 30.12.10, 00:13
        Nie był to najkrótszy kawałek
        Dla mnie te słowa są tożsame, jak kocham to i uwielbiam te osobę, jej myśli, obecność, zapach dotyk, bliskość, słowa...
        Nie doświadczyłam nigdy tylko uwielbienia dla jakiejś osoby, więc w moim odczuciu stanowi to jedność
        • rafae Re: Być Kochanym... 30.12.10, 00:23
          ich napisała:
          ble ble ble... a Hałsa oglądała? Hęł?
          Matematyczka od siedmiu, albo ośmiu... albo trzech...

          i jeszcze napisała:
          "Nie doświadczyłam nigdy tylko uwielbienia dla jakiejś osoby, więc w moim odczuc
          iu stanowi to jedność"
          więc albo spierdalaj, albo pisz szczerze...
          P.S.
          Dziękuję, ze napisałaś, bo nikt ze mną pisać nie ce... wink
          P.S. Polecam posłuchanie kawałka... Sliczny! wink
          • ich Re: Być Kochanym... 30.12.10, 09:29
            Wow, najpierw plujesz w twarz a potem całujesz w rękę.
            • rafae Re: Być Kochanym... 30.12.10, 11:21
              "Wow, najpierw plujesz w twarz a potem całujesz w rękę. "
              Zgadzając się co do drugiej części wypowiedzi, ciągle i od nowa protestuję.
              I chyba po raz pierwszy zdarza mi się tłumaczyć coś. Dla ICH, która tylko po trosze zasugerowała się powierzchownymi zgadujzgadulami dotyczącymi głównego tematu tego wątka.
              Często zdarza się tak, że ktoś zazdroszcząc staje się zgorzkniały i złośliwy. Gubi wówczas sedno. Jak gubi (ś) wink .
              Więc powróćmy na chwilkę do rozważań:
              ble ble ble... a Hałsa oglądała? Hęł?
              Matematyczka od siedmiu, albo ośmiu... albo trzech...
              -
              Nic nie zrozumiałem i myślę, że jesteś w błędzie. Twój wpis pomieszał więcej chyba nawet niż śmiem przypuszczać.
              Serialowy przykład. Pod otoczką tkwi sedno. Jasne i prawdziwe spojrzenie. Jeżeli dostrzegasz coś takiego, Jesteś na początku. Jesteś ta pierwszą, Jedyną.
              Matematyczka od siedmiu, albo ośmiu... albo trzech... -
              Dlaczego nigdy od dwóch?
              Dlaczego nigdy nie ma: DWOJE?
              Dlaczego nigdy tak naprawdę nie kochamy?

              więc albo spierdalaj, albo pisz szczerze... -
              wulgaryzm użyty tutaj miał cel czysto edukacyjny. Krótko i treściwie proponował ponowną weryfikację.
              I tak na koniec:
              Potrafimy myśleć, że Miłość jest wszystkim. Potrafimy nawet oddawać za to życie.
              Miłość nie jest wszystkim.
              Jest czymś jeszcze.
              Jest prawdziwą świadomością Jej istnienia.
              Jest ostrym rozgraniczeniem tego, co istotne, a co nie.
              Niektóre kolory nigdy nie będą powiązane z Miłością, a niektóre Tylko z nią będą się najłatwiej komponowały.
              Najczęściej jednak próbujemy przyjąć wszystko. Z zachłanności? Z obawy?
              I wtedy dryfujemy w potężnym braku. W pustce. Obok nas jest tylko przejrzysta woda niejasności.
              Całuję dłoń Madamme. wink
              • uny Re: Być Kochanym... 30.12.10, 11:29
                brawo!
              • ich Re: Być Kochanym... 30.12.10, 11:38
                Świat w którym żyję nie jest już taki prosty i przewidywalny jak pół roku temu. Czuję się jak przepuszczona przez wyżymarkę. Całkowicie pozbawiona powietrza do życia desperacko zbieram się do każdego oddechu. Zastanawiam się czy wogóle warto jeszcze oddychać. Dałam całą siebie przez siedem lat a w zamian otrzymałam tylko SMSa i nicość.

                Chciałabym znów malować życie wszystkimi kolorami świata i każdemu z nich nadać odcień miłości. Jednak najpierw muszę zacząć oddychać.
        • gyubal_wahazar Re: Być Kochanym... 30.12.10, 00:44
          Ich, proszę nie traktuj bełkotu tego kogoś poważnie i nie zrażaj się ogólnie do forum. Ten ktoś znany jest ze swoich występów (wyraziłem to najłagodniej jak umiałem)
    • temperufka Re: Być Kochanym... 30.12.10, 02:14
      panie starszy!! że ja z sebrtomem się dopieszczam na poziomie parterowym nie znaczy, ze i tobie wypada i to z facetem!!! big_grin
      odpuść sobie! widziałeś -nie ma sensu!
      a tempi to on się nie musi podlizywać, bo ona ma alergię na takich gości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka