Dodaj do ulubionych

Pogoń za X

01.02.11, 13:02
Mam taką tezę, którą chciałbym wystawić na odstrzał Wasz.
Mianowicie widzi misię, że...:

Miłość wymaga naiwności

Kiedy 15-latek zakochuje się pierwszy raz - nic się nie liczy, nic nie istnieje. Nie wartościuje i nie ma rozterek, nie jest zmęczony i nie boi się o swój najważniejszy organsmile.

po kolejnych 15tu? Po kilku przygodach, związkach, samotności i singlowaniu... Jak wtedy zatracić się i zapomnieć o sobie (skoro 'sobość' tak obrosła w doświadczenia)? Jak wierzyć w 'tylko Ty' skoro 'Tych' już było kilka/kilku?
Mam swoje zdanie na ten temat, ale powiem je jak zbiorę tu 5 merytorycznych wpisów tongue_out.
Obserwuj wątek
    • madalenka25 Re: Pogoń za X 01.02.11, 13:07
      jak się ma naście lat wszystko wydaje się prostsze.. nie ma się bagażu
      ale gdy ma się ciut więcej wink wszystko jest inne- brak tej świeżości i naiwności - tu powiem za siebie- kiedy dochodzi do tego odpowiedzialność za dziecko które się samemu wychowuje - wtedy nie można sobie pozwolić na zapomnienie i szaleństwo
    • ane-tal Re: Pogoń za X 01.02.11, 13:12
      Jak wierzyć w 'tylko Ty' skoro 'Tych' już było kilka/kilku?

      Nie ma już takiej wiary,naiwności- jest za to świadomość , że każdy może odejść..., że nie ma już nic trwałego i w 50 % od nas zależy budowanie dobrego związku i tego jak długo bedzie on trwać....
      • robert.83 Re: Pogoń za X 01.02.11, 13:19

        Czyli jest coś w zamian za utratę wiary, że 'samo się zrobi', tak? W zamian za to dostajemy docenianie i starania bardziej świadome.

        No fajne. Nie pomyślałem o tym.
        • ane-tal Re: Pogoń za X 01.02.11, 13:38
          Nie rozumiem tego - że samo coś sie zrobi... Nic sie samo nie zrobi.
          Kiedyś dla mnie osobiście , gdy byłam zakochana nie było takiej myśli , że ktoś może odejść nagle...- teraz już wiem, że tak jest - mam tego świadomość. I wiem , że każdy ma do tego prawo.

          Może obecnie nie ma takiego "lajtu" jak za młodego, ale jest też ta świdomość ,że to wszystko co sie dzieje- to nie zabawa lalkami barbie tylko "walka" o swoje życie O jego kształt w przyszłości...


          PS..Na marginesie swoją pierwszą lalke barbie dostałam w wieku hmm.. 27 lat
      • waganiemama Re: Pogoń za X 01.02.11, 13:30
        >w 50 % od nas zależy budowanie dobrego związku

        dobrze powiedziane, Aneta smile
    • waganiemama Re: Pogoń za X 01.02.11, 13:28
      podoba mi się teza o naiwności
      generalnie podoba mi się naiwność wink może dlatego, że sama tak mam

      naiwność kazała mi wierzyć, że uda się za pierwszym razem smile
      się nie udało...
      bo niby jak? tego też się chyba trzeba nauczyć, jak wszystkiego

      >Jak wierzyć w 'tylko Ty' skoro 'Tych' już było kilka/kilku?
      no właśnie... chyba tylko naiwnym być smile bo rozsądek przeczy


      (na marginesie:
      z tym 15-latkiem to trochę przesada (chyba że tak wcześnie zacząłeś wink)
      nie powiedziałabym, że takie pół-dziecko "zatraca się i zapomina o sobie", chyba właśnie TYLKO o sobie myśli i o tym jak mu przez tą drugą osobę jest fajnie
      nie wierzę w nastoletnie miłości)
      • robert.83 Nie będę wypełniał tego pola 'temat' i koniec!:) 01.02.11, 14:28

        Podobno tak właśnie jest - że piewsze miłości (czy zauroczenia, bo każdy ma tu prawo do własnej definicji) są skupione na 'ja'. Dzieciak 15-letni pewnie nie rozumie miłości po naszemu (swoją drogą... kto mówi, że po naszemu to jest 'dobrze' a po innemu 'źle'?smile).

        No i ta naiwność. Moim zdaniem warto nie szukać z całej siły. Nie warto zafiksować sobie celu i nie patrzeć na to co dzieje się po drodze. Warto cieszyć się wszystkim po drodze - przyjaźnią, odkrywaniem, nieporozumieniami smile...
        Człowiek, który chce coś na siłę po prostu zniechęci się od ręki.
    • bursztynula Re: Pogoń za X 01.02.11, 13:32
      więcej ostrożności, nieufności, dystansu - bo skoro się oberwało…
      trochę bezsensu, bo jeśli nie ma na zawsze, to po co w ogóle…
      ale kto wie... czy w sprzyjających (bądź nie - w zależności od założenia, tego, co czemu sprzyja) warunkach, rozsądne decyzje nie biorą w łeb… a naiwność chyba zawsze taka sama…

      wychodzi mi, że zaufania, ale ono chyba z naiwnością bywa po sąsiedzku


      aaaaaa ten organ?? serce? głowa? wątroba?
      • robert.83 Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:58

        Jak ufać nie przyznając sobie prawa do naiwności?

        Chodzą po sąsiedzku i czymają się za ręce smile.
        • kawamija Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:05
          robert.83 napisał:

          > Chodzą po sąsiedzku i czymają się za ręce smile.

          to oczywiście coś tam oznacza, aleeeeeeee.............w tzw porządnym domu dziecko gwałcili..........zewnętrzne znaki to jedno a co się tak naprawdę między ludźmi dzieje to co innego.....
          • robert.83 Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:17

            Ale tu już nie wiem o czym mówisz. Te ręce to tak o zaufaniu i naiwnoścismile.
        • bursztynula Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:27
          robert.83 napisał:

          >
          > Jak ufać nie przyznając sobie prawa do naiwności?
          >
          > Chodzą po sąsiedzku i czymają się za ręce smile.
          >

          ha
          a może lepiej byłoby, gdyby zaufanie chodziło za rękę z wiarą w człowieka, najlepiej potwierdzoną doświadczeniem, że ta wiara nie jest głupotą…
          bo naiwności to jakoś tak też blisko do bańki mydlanej, ładna, ale wiadomo jak się kończy…
    • zimna_alaska Re: Pogoń za X 01.02.11, 13:41
      każda miłość jest pierwsza. mogę powtórzyć wszystkie słowa z tej piosenki,
    • czarodziejka99 Re: Pogoń za X 01.02.11, 13:53
      Pewnie ze wymaga naiwności ale i zaufania smile
      do kazdej miłości podchodzi sie tak samo myslę choc z racji wieku i doświadczeń napewno już z dystansem ale chyba i tak zalezy to od "farta" czy spotkaja sie dwie podobne do siebie istoty wink ale wierzyc trzeba ...bo warto smile
      co prawda nie widze wokół siebie ludzi szczęsliwych w związkach ale bywaja ...bywają wyjatki smile
    • kawamija Re: Pogoń za X 01.02.11, 14:12

      naiwności ????? hmm.....nie wiem....wiem, że Miłość to podstawa, ale musi być mądra.....musi być zauważone moje dziecko, zobowiązania zawodowe, musi być spełnione wiele warunków bezpieczeństwa, żeby za 2 lata nie było: znów się pomyliłam.....

      nie mogę zapomnieć o sobie....mogę zapominać na czas jakiś, mogę "chwilowo" rezygnować z marzeń, z realizacji jakiś zawodowych spraw.........ale po jakimś czasie zapytam, czy już mogę ja zrobić coś dla siebie....i liczę na pozytywną odpowiedź.....


      15-latek ma prawa, mając lat 30 ma się już obowiązki lub przynajmniej zobowiązania, z których trzeba się wywiązać..........bo to oznacza, że kiedyś się człowiek też sprawdzi w kolejnych zadaniach osobistych czy zawodowych.....
      • temperufka Re: Pogoń za X 01.02.11, 14:32
        to o czym piszesz ma być mądrą miłością???? nie! nie jest.
        twoja miłość to miłość egoistyczna! myślisz tylko o sobie; ja muszę, to musi być spełnione, o tym nie można zapomnieć, dla mnie, dla mnie, dla mnie, nie może się okazać, że się pomyliłam. nie dopuszczasz myśli, ze KTPOŚ może się pomylić będąc z tobą??? to też objaw skrajnego egoizmu.
        • robert.83 Re: Pogoń za X 01.02.11, 14:49

          Niekoniecznie. Druga strona może mysleć podobnie i obydwoje mogą te zasady akceptować. Ja bym nie był taki szybki z wartościowaniem postaw - żadne z nas nie wie która droga jest dobra i czy w ogóle są dobre i złe.
          • uny Re: Pogoń za X 01.02.11, 14:54
            i tu się z panem zgodzę.
          • temperufka Re: Pogoń za X 01.02.11, 14:59
            i będzie na zimno. bo ani ona ani on nie będą potrafili być naprawdę razem, nie będzie miłości, będzie "układ' czy jakiś tam związek, ale w formie wyłąvznie transakcji. będą razem dopói każde z nich będzie mogło myśleć wyłącznie o sobie i o tym, zeby było mu dobrze, jeżeli drugie wyskoczy z jakimiś oczekiwaniami to się skończy.
            gdzie uczucie????
            chyba, ze tylko o fajne bzykanie od czasu do czasu chodzi. wówczas można na mazury, tam zawsze się kogoś znajdzie, można nawet na długoterminowo kogoś "posiąść'. i będzie to właśnie to o czym ona poisze -myslenie o sobie, "miłość' egoistyczna.
            • uny Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:01
              na razie dostajesz naganę wzrokową. ale uważaj.
              • temperufka Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:05
                za ten wpis??????
                a kogo w nim obraziłam????????
                nawet wulgaryzmu nie użyłam!!
                mam zacząć kropeczkować?? wówczas będzie ołkiej??
                c'mon!
              • robert.83 Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:45

                No ja też nie widzę akurat tu nic do naganiania.
            • kawamija Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:51

              hasła, hasła.....co to znaczy "być naprawdę razem " ??

              myslisz szaleństwo z głupotą, dbanie o siebie ze skrajnym egoizmem.....związek to też ja daje i Ty dajesz, jak jedno daje z drugie bierze (ciągle) to się nazywa pasożytnictwo a nie związek........o fajne bzykanie chodzi i właśnie od czasu do czasu.....bo po pierwsze nie są znane jedynie zajebiste orgazmy w naturze a po drugie w sexie chodzi o bliskość, czułość - to nazywają satysfakcja seksualną i czasem zajebiste orgazmy.....w związku okresy zajebistego sexu przeplatają się z obniżoną chęcią na sex i tak jest dobrze.........

              oczywiście lepiej wyglądają posty w stylu kocham i tylko Ty się liczysz a wszystko inne i innych ma w dupie....aleeeee..............ja uważam inaczej....zwłaszcza, że jestem już Kogoś Kocham, kto ma 9 lat i sporo praw....
              • temperufka Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:07
                nie po polsku to za bardzo jest i mam problemy ze zrozumieniem. a uczyli w szkole języka polskiego i gramatyki i całej reszty? mówili, ze nadużywanie kropeczek zabija sens przekazu??
                mówili kiedy wielokropek (dokładniej trzy kropki, bo innych nie ma) stosować można??
                a odmiany przez przypadki też uczyli??? to moze warto się zaintereować co to kogoś kocham dziewięcioletnie ma w zeszytach niżna forum pieprzyć niegramatyczne głupoty?
                • robert.83 Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:13

                  To nie ma nic do tematu. Gratuluję Ci znajomości zasad j. polskiego i zastanawiam się czy tak samo bystra jesteś ze znajomości zasad dyskusji.
                  • temperufka Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:32
                    dlaczego wszyscy tak stają w obronie "pani mądrej'??? big_grin
                    • robert.83 Re: Pogoń za X 01.02.11, 17:39

                      Wiesz przecież (bo to chyba widać) że nie chodzi o obronę. Nie rozumiem za to jak to jest, że na raz nie lubisz jak się wszyscy ze sobą zgadzają i jednocześnie nie lubisz, jak ktoś ma inne zdanie (czy nawet postawę życiową) niż Tysmile. Jak to z Tobą jest, co?
                • kawamija Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:14

                  ok....dzięki za odpowiedz wink
                  • temperufka Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:35
                    nic nad problem ze znajomością gramatyki i interpunkcji języka polskiego w twojej wypowiedzi nie dostrzegłłam. dlatego właśnie piszę, iż przez to nie pozwalasz zobaczyć sensu w twoich wypowiedziach. ci leniwi nie widząc go a widząc kropeczki nazywają mądrą, ci mądrzy natomiast są bliscy zapłakania nad stanem wypowiedzi.
        • kawamija Re: Pogoń za X 01.02.11, 14:57

          Temperufka, przeczytaj raz jeszcze i jeszcze.........

          1. ja chce i daje prawo komuś chcieć realizować swoje ambicje zawodowe czy pasje
          2 ja nie chce się pomyslić i mam do tego prawo, ktoś inny ma prawo się mylić
          3 skrajny egoizm ???? - piszemy o miłości i o dbaniu o siebie nawzajem ..........mnie facet ,wiszący na mnie i robiący jakoby wszystko dla mnie, nie interesuje.......bo wiem, że taki mnie zamęczy i zniszczy....ja chce inaczej........ale są rózne związki i tyle....pisałam jak ja chce ....
          4 najłatwiej jest napisać jestem cała Twoja i dla Ciebie.......a za 3 lata okaże się, że niby tak ale nie ma już takich moich znajomych, że nie skorzystałam z szansy na lepszą robotę......i pojawiają się żale.....które niszczą każdy związek.......
          • temperufka Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:04
            ale kurwa gdzie tu uczucie?????
            masz wszystko od początku do końca przemyślane, chcesz, nie chcesz.
            a miłość nie jest planowaniem!!!!
            chyba, ze tu zupełnie o czym innym piszecie.
            • kawamija Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:39

              Temperufka, zadam pytanie ....po czym poznajesz, że Kogoś Kochasz ?
              • temperufka Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:03
                ja nnie kocham! podobnie jak i ne piszę, bo już zbanowana jestem. big_grin
                • kawamija Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:07
                  temperufka napisała:

                  > ja nnie kocham!

                  achaaaaaa...............bo jeszcze kilka postów powyżej wiedziałaś, jak to być powinno i oceniałaś co związek a co układ.........no nic....


                  podobnie jak i ne piszę, bo już zbanowana jestem. big_grin

                  wpis obok w nowym wątku nadaje się na bana i to bardzo........ale Uny decyduje....
                  • temperufka Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:09
                    a dlaczegoz to???? kogoś obraziłam??
      • czarodziejka99 Re: Pogoń za X 01.02.11, 14:36
        kawamija napisała:

        >
        > mając lat 30 ma się już obowiązki lub przynajmniej zobowiąza
        > nia, z których trzeba się wywiązać..........
        Właściwie to może ten bagaz zobowiązań i wazność jakim jest odpowiedzialnośc za dzieci nie pozwala czasem pomyslec o sobie....i o pogoni za "x"
        a nawet jesli spotka sie dwoje ludzi z bagażem którzy zwariowali na swoim punkcie.....wtedy zaczyna byc wszystko trudne.
        • kawamija Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:02
          czarodziejka99 napisała:

          > kawamija napisała:
          > a nawet jesli spotka sie dwoje ludzi z bagażem którzy zwariowali na swoim punkc
          > ie.....wtedy zaczyna byc wszystko trudne.

          dokładnie, bo co jest ważniejsze ? ja ? dziecko ? my ?......można pogodzić wiele spraw i dzieci, i pracy, i w ogóle........ale nie naiwnością tylko miłością i mądrością.....
          • lesher Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:45
            Kawa, grecy mieli różne określeń dla miłości: agape, philia, eros, sexus... (więcej nie pamiętam smile)
            Każde z nich oznaczało coś innego.
            Mam wrażenie, że piszecie tutaj każdy o innej miłości. Czy któraś z nich jest mniej "prawdziwa" niż inne? Niekoniecznie - po prostu jest inna.
            • kawamija Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:57

              Lesher, dokładnie...chciałam po odpowiedzi Temperufki własnie to napisać......uczucia jedno, dbanie o siebie drugie, zajebisty sex, mieszkanie, szacunek do siebie nawzajem i do innych...............i tak dalej......wszystko się składa na TO, czego pragniemy.......

              • lesher Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:05
                Ale to niekoniecznie pokrywa się ze sobą. Te pojęcia są jednak w dużej mierze rozłączne (ok - w części się pokrywają). Bo czym innym jest Twoja miłość do córki, a czym innym do partnera. Miłość do Boga to też zupełnie coś innego, prawda?
                • kawamija Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:13
                  lesher napisał:

                  > Ale to niekoniecznie pokrywa się ze sobą. Te pojęcia są jednak w dużej mierze r
                  > ozłączne (ok - w części się pokrywają). Bo czym innym jest Twoja miłość do córk
                  > i, a czym innym do partnera.

                  zobacz, jeśli jutro poinformuje córkę, że będzie z nami ktoś mieszkał, kogo mama kocha to są dwie opcje.........albo uda się nam Młodą przekonać, że tak jest dobrze albo nie.........jeśli nie, to jest problem i to duży...da się to pogodzić, ale wymaga sporo wysiłku i to bez gwarancji, że się uda......

                  a zaczeliśmy rozważania od naiwności........ot kochamy się to i inni muszą nas zaakceptować i już....no nie muszą.....
                  • lesher Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:23
                    Kawuś, nie o to chodzi.
                    Odnoszę się do tego, co napisała Temperufka.

                    Ty patrzysz przez pryzmat córki, czy się przekona, jakim ON będzie partnerem, (czy utrzyma rodzinę?), etc,etc.

                    Temperówka pisze: nie, to nie jest miłość, to jest chłodna kalkulacja, bo ważny jest "ogień", pożądanie, motyle w brzuchu, itp.

                    Obydwie piszecie o miłości. Tylko że Ty bardziej o uczuciu które grecy określali Philia, a Temperufka o tym co nazywali Sexus.
                    I dlatego się nie możecie dogadać. A która z nich jest bardziej "prawdziwa"? Obie są prawdziwe!
                    • robert.83 Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:41

                      Zaimponiłeś mi, Leshersmile. Nie pierwszy raz mówisz o rzeczach, o których nic nie wiem a chętnie się dowiem.
                      • lesher Re: Pogoń za X 01.02.11, 18:05
                        Jeszcze mi woda sodowa do głowy uderzy i co z tego dobrego wyjdzie smile
            • robert.83 Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:33

              Są różne miłości, różne słowa, różne sposoby odczytywania mysli i różni ludzie. Ktoś kto próbuje OCENIAĆ innych przy takim złożeniu tematu jest albo genialny, albo odważny, albo nieletni big_grin.
      • robert.83 . 01.02.11, 14:44

        'zobowiązania zawodowe' muszą być zauważone? Ale muszą mieć wyższy priorytet (zawsze/zwykle/najczęściej)?

        Z tego co piszesz wyłania się obraz ochrony siebie i dziecka. Zdecydowałabyś się na miłość ale pod warunkiem, że w każdej chwili będziesz mogła przywrócić nieuszkodzony status quo.

        Kiedyś miałem długą rozmowę z ojczulkiem na temat angażowania się bez pamięci. On był zdania, że to proszenie się o kłopoty. Ja - że to jedyna opcja. Od tamtego dnia minęło 6-7 lat.
        • ane-tal Re: . 01.02.11, 14:54
          Od tamtego dnia minęło 6-7 lat.
          i ? smile
        • czarodziejka99 Re: . 01.02.11, 14:55
          Z racji statusu samotnej matki...moze dlatego priorytety :dzieci, praca.....na końcu ja smile

          Hmm..zdecydowałabym sie na milośc gdzybym wiedziała ze istnieje ktos kto potrafi mnie pokochac z tym bagażem który bedzie zawsze częśćia mnie ...a wiemy jakie jest życie ...

          a angażowanie bez pamięci to super sprawa.....ale nie zawsze zycie pozwala smile
        • jejek11 Re: . 01.02.11, 15:24
          > 'zobowiązania zawodowe' muszą być zauważone? Ale muszą mieć wyższy priorytet (z
          > awsze/zwykle/najczęściej)?

          wydaje mi się, że w pewnym momencie trzeba mysleć o sobie, swoich planach i obowiązkach.
          Można dla kogoś rzucić wszystko, wyjechac na drugi koniec świata, ale co jeśli miłość się skończy, a poza nią nie ma nic?

          Miłość dojrzała jest ostrożniejsza - co nie znaczy gorsza.
          Na pewno mniej męcząca - gdybyśmy się zakochiwali cały czas tak jak nastolatki, 80% społeczeństwa dożywałoby ledwie 40wink
          • jejek11 Re: . 01.02.11, 15:26
            Bosz... jestem straszna nudziarasmile
            ale "zakochanie bez pamięci" wzbudza we mnie nie najlepsze wspomnienia/skojarzenia.
      • z-malej-litery Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:33
        Kawa, masz całkowitą rację!

        W miłość pt. "to tylko miłość" mogą skakać albo niedojrzali emocjonalnie ludzie, albo dorastające dzieci. a w miłość, która będzie podstawą związku, wchodzi się spokojnie i rozsądnie.
        No, żeby faktycznie potem nie rozdzierać szat chociażby na forum - sprawdzone, opatentowane smile)) - autopsyjnie !
        • temperufka Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:37
          taka "miłość' nie jest podstawa związku!!!! to czysty układ, transakcja handlowa, umowa cywilnoprawna!!! nic więcej!!!!
          to ma być dojrzałe????? to przykre jest!!!! w jakim wieku serce umiera????
          • jejek11 Re: Pogoń za X 01.02.11, 15:40
            prawdziwa miłość nie musi być szaleństwem, moze byc spokojna. I to nie jest transakcja handlowa, tylko szanowanie siebie nawzajem.
            jak ze wszystkim, i z milością może przecież byc różnie.
          • z-malej-litery Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:19
            Dziewczyno.
            Pobądź z kimś kilkanaście choćby lat, dorób się z tym kimś dziecka, załóż dom. Miejcie znajomych i przyjaciół. A potem powiedz, ze to układ i Tobie nie pasuje i odejdź by szukać miłości.

            Wtedy będzie to wiarygodne. na razie jest teoretyzowaniem na potrzeby forum.
    • kawamija Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:18

      dobra, miałam dziś ochotę na rozmowy.........tym bardziej, że bardzo fajny temat - dzięki Robert - ale......wolę o miłości niż o gramatyce......
      • temperufka Re: Pogoń za X 01.02.11, 16:39
        biedactwo! z jednym i drugim masz problem.
        • duchmortisa Re: Pogoń za X 01.02.11, 17:29
          nie broniąc nikogo
          Temp twój problem to bycie tu a nie tam
          i dużo jeszcze różnych rzeczy
          na zdrowie
          • tapatik Re: Pogoń za X 01.02.11, 21:00
            Jesteś niesamowitym optymistą. big_grin
    • noajdde Re: Pogoń za X 01.02.11, 17:56
      A co powiesz o kimś kto ma już ponad 30 wiosen i żadnego związku, przygody, jedynie singlowanie za sobą? Czy w ogóle można się zatracić w czymś w czego istnienie zupełnie się nie wierzy?
      • robert.83 Re: Pogoń za X 01.02.11, 18:12

        Pytasz mnie co powiem?

        Dotąd nie wierzyłem w istnienie tak skrajnie pesymistycznych ludzi. A przynajmniej tak skrajnie pesymistycznie piszących. Nie wiem czego się spodziewasz - że ktoś za Ciebie uwierzy w 'coś'?

        Co miałoby się zadziać, żebyś uwierzył?
        • noajdde Re: Pogoń za X 01.02.11, 18:23
          Nie, nikogo o nic nie pytam. Wiem, że sam jestem sobie winny albo to natura uczyniła mnie nieatrakcyjnym przez to na zawsze samotnym. Czasami wydaje mi się, jestem prawie pewny, że jeśli reinkarnacja jest prawdą, byłem strasznym sk.synem i chyba dobrze, że nikogo nie skrzywdzę w tym wcieleniu. Próbowałem czytać część tu zamieszczonych wypowiedzi ale się poddałem tongue_out Jak zwykle nie rozumiem i pojęcia nie mam o czym wy piszecie tongue_out Pesymistą nikt się nie rodzi, to długotrwały proces będący wynikiem przeżytych doświadczeń, czy też ich braku. Tak czy inaczej cieszcie się z tego, co było mając na względzie to, że niektórzy nigdy tyle nie przeżyją. Nie mogę czytać tych wypocin jak jeden/jedna zwala na "byłego", że był taki czy owaki, zmarnował życie i co tam jeszcze. Zapominając o dobrych chwilach, kolekcji wspomnień, których nie można kupić ani zaszczepić.
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Pogoń za X 01.02.11, 18:17
        Chyba będzie bardzo trudno, jeśli się coś takiego zdarzy...

        Samotność, taka utrwalona, narzuca ogromnie dużo rozmaitych nawyków, przyzwyczajeń, jest wygodna, nie musisz się do kogoś dostosowywać, myślisz o sobie, bo nie masz o kim innym.

        A jednocześnie tworzysz sobie taki pancerz ochronny, żeby nie myśleć o miłości za wiele, nie rozpamiętywać, nie czekać za dużo.

        Jeśli się kiedyś tak zdarzy, że spotkasz kogoś, zaiskrzy, zachwycisz się nim/nią, zechcesz z tym kimś być - wtedy możliwe, że uwierzysz w istnienie czegoś takiego.
        Ale będzie potrzeba po prostu bardzo dużego wysiłku, prawdopodobnie z obu stron, żeby z tego coś naprawdę trwałego było.
        • noajdde Re: Pogoń za X 01.02.11, 18:27
          Zbyt wiele wysiłku i czasu włożyłem w to by zbudować solidny i niezniszczalny mur, jest nie do rozwalenia tongue_out
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Pogoń za X 01.02.11, 18:33
            A to Twój wybór, kiciu, Twój własny. Chociaż... śmiem twierdzić, że to jednak bezsensowny wysiłek, bo dość często jednak żalisz się na samotność...

            Ja tam wolę nie mieć muru wokół siebie, mimo, że co i raz po dupie od życia dostaję.
            Ale - mimo wszystko jest ciekawie tongue_out
          • lesher Re: Pogoń za X 01.02.11, 18:36
            Noa, naprawdę włożyłeś w to tak dużo wysiłku i czasu??

            Ten mur to przypadkiem sam nie wyrósł?
          • robert.83 Re: Pogoń za X 01.02.11, 18:38

            Żebyś przypadkiem po złej stronie muru nie siedział smile.

            Z resztą... przyjdzie może kiedyś jakiś fajny kociak, obejdzie mur wolnym krokiem z prawa czy lewa i tyle z tego murowania będzie. Piramidę zbuduj lepiej wink.
            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Pogoń za X 01.02.11, 18:52
              > Z resztą... przyjdzie może kiedyś jakiś fajny kociak,
              hmmm... kociaki to skoczne bywają.. może i przeskoczyć wink
            • noajdde Re: Pogoń za X 01.02.11, 19:13
              Nikt nigdy nie przyjdzie a mur jest dla mnie.
      • jejek11 Re: Pogoń za X 01.02.11, 18:29
        cholernie dużo trzeba dobrej woli, czasu, cierpliwości, żeby uwierzyć - i się zatracić (jesli to wogóle możliwe)

        z drugiej strony (mała parafraza): zobaczysz jak cię rąbnie - to we wszystko uwierzysz
    • porcelain_annabelle Re: Pogoń za X 01.02.11, 18:56
      Sporo w tym co napisałeś jest prawdy. Gdy miałam szesnaście lat wydawało mi się, że mój ówczesny obiekt miłości mej to ten jedyny, na zawsze. Byłam przekonana, że mogę zrobić dla niego wszytko, ufałam mu bezgranicznie. To było piękne. Z upływem czasu człowiek dowiaduje się więcej jak żyć poprzez doświadczenia, które go spotykają. Gdy kocha kolejny raz często analizuje, przewiduje, odnosi się do poprzednich scen ze swojego życia.

      Nie warto ślepo we wszystko wierzyć i wszystko robić ale nie należy też z góry osądzącć nowego związku, nowej miłości. Każdy człowiek jest inny. I nie powinniśmy wątpić nawet jeśli mieliśmy już kilku partnerów i się nie udało stworzyć wspólnego życia to może z tym, którego/ą spotykamy to się uda smile
    • czarnamajka75 Re: Pogoń za X 01.02.11, 19:13
      ...a można prosić o inny zestaw pytań? Komplentnie jestem "zielona" w tej dziedzinie tongue_out
    • biedroneczka370 Re: Pogoń za X 01.02.11, 19:57
      Ach, ta miłość, niech w koncu przyjdzie to napiszę jaka jest. Ta która była, była trudna i butna, nawet pielęgnowana, podlewana, dogrzewana nie dawała za wiele szczęscia. Potrzeba było dużo naiwności i nadziei, żeby przez wiele lat mówić sobie, że będzie lepiej.
      A teraz nie szukam. Może przyjdzie sama. Może będzie gormen z jasnego nieba, a może usiądzie obok i tak będziemy siedzieć razem ile się uda. I wcale nie będę musiała robić analizy czy jest naiwna, siaka czy owaka - po prostu będzie.
    • beja_81 Re: Pogoń za X 01.02.11, 20:29
      Miłość może i potrzebuje odrobinę naiwności...Tylko czym jest owa naiwność? Mi to kojarzy się z tą pierwszą fascynacją, zauroczeniem, kiedy działa "chemia" i się zapominamy, nie widzimy świata poza tym "jedynym/jedyną", jesteśmy na haju (nigdy nie byłam na haju) .
      Ten stan wprowadza nas dalej i tu kiedy powoli wygasają fajerwerki...okaże się czy to co się zapaliło, wygaśnie, czy będzie się tliło jeszcze długo, podtrzymując żar.
      • waganiemama Re: Pogoń za X 01.02.11, 20:47
        ha, widać w całym tym wątku, jak różne mamy definicje smile

        ja naiwność rozumiem zupełnie inaczej
        jako taką (głupią pewnie trochę) wiarę, że "będzie dobrze", albo że "może się udać", nawet wbrew wcześniejszym doświadczeniom
        • samysliciel Re: Pogoń za X 01.02.11, 21:01
          Ja naiwny nigdy nie byłem dlatego żadne związki mi nie grożą wink
    • zimna_alaska Re: Pogoń za X 01.02.11, 20:56
      miłość jest wtedy, gdy jest radość z bycia z drugim
      ale również gdy serce boli
      nie dlatego że zostało zranione
      ale z troski o tego kogo kocham
      żeby nie pił za dużo kawy, że się przemęcza, że się czymś martwi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka