slayerhood-ka
19.10.12, 16:07
tak...co do watku na tapecie to przyszła mi jedna refleksja do glowy, fakt właściwie.
pewnie, że "nabieraczy" netowych jest cała masa - ale tych w życiu realnym również.
może nie zapominajmy o tym.
ile jest zdrad, kłamstwa itp.
A mój przykład?
Poznałam męża tysiace km stąd.
Mimo, ze sporo czasu bylismy razem, tam, daleko - nie wiadomo kto kim jest...a raczej był tutaj w Polsce.
zawsze istnieje ryzyko.
A morał?
Może nie osadzac ksiązki po okładce jak w watku klakiera i zawsze - nie tylko przy klawiaturze czuwac a raczej byc czujnym, no nie??