07.02.13, 10:15
chwilę się zastanawiałem czy forum nie zmienić bo będę w klimatach noajdee ( choć przyznaję, że go za dużo nie czytałem) ale mi się zwyczajnie nie chce.
Chyba wiem z jakim typem kobiety mogę się związać a raczej jaka kobieta może mnie zaakceptować. Otóż niestety z kalkulacji mi wyszło, że to musi być straszna gaduła, której nie będzie przeszkadzało, że należę to tego odsetka ludzi, którzy mówią tylko jeśli mają coś do powiedzenia i swobodny słowotok nie wychodzi najlepiej bo kończy się gadaniem głupot. Gorsze od tego jest tylko jak siedzę i intensywnie myślę o czym by tu nawijać i zalega taka niezręczna cisza, którą automatycznie uznaję za osobistą porażkę. Tylko gdzie taką znajdę kobietę co sama z siebie się nie zamyka i ważniejsze czy to wytrzymam na dłużej.
Znów przychodzi myśl, żeby odpuścić ale raczej pójdę w kierunku, że jeszcze parę razy jeszcze się zawiodę i wtedy już nie będę miał wątpliwości.
Może nawet coś nowego na horyzoncie jest ale jak zgodnie orzekliśmy wielkich nadziei sobie nie robimy. No może bardziej ja się zgodziłem z jej zdaniem bo mam przeczucie, że już jej za bardzo nie odpowiadam a do spotkania "na żywo" jakoś się prędko nie zanosi bo ona chce najpierw popisać.
Troszke się pożaliłem ale na usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że miałęm prawie bezsenną noc i jestem rozbity.
Czy jako osoba bez "nawijki" na każdy temat jestem skazany na samotność ?
Obserwuj wątek
    • 81belona30 Re: marazm 07.02.13, 10:33
      -to może tylko gorszy dzień ?
      -i tą sprawę najlepiej załatwić z osobą zainteresowaną,bo może być później przykro ,jeśli dyskusja na forum rozwinie się a Ona przeczyta.
      -Większość kobiet,to gaduły ( co na forum widać )-masz spore szanse.

      Pozdrawiam smile
      • facet699 Re: marazm 07.02.13, 10:46
        raczej samotnych nie czyta, choć kto wie wink
    • cien_duszy Re: marazm 07.02.13, 10:41
      Po pierwsze czasami nadinterpretujemy pewne sytuacje, wydarzenia, słowa, szczególnie pisane, gdzie nie widać mowy ciałasmile Więc może w przypadku tej Pani wcale nie jest tak źle jak się wydaje bezsenna nocą. Rankiem świat wygląda lepiej....

      Po drugie rozmowność, IMO zależy od dwojga ludzi, z kimś będziesz kolokwialnie pisząc gadał jak najęty, bo tematów będzie i będzie, z kimś innym niekoniecznie. I jeszcze jedno nie wszyscy lubią ciągłe rozmowy, czasem lubimy też słuchać, ale częściej lubimy mówić...
    • to_ja_pisze Re: marazm 07.02.13, 10:42
      Zależy czy jesteś kompletnym mrukiem czy też odzywasz się wtedy gdy masz coś sensownego do powiedzenia.
      Znam facetów którzy nie paplają jak najęci, a jak się odezwą to z sensem i to jest zupełnie okey.
      • facet699 Re: marazm 07.02.13, 10:55
        nie no odzywam się, nie trzeba ze mnie wyduszać każdego słowa ale talentu niestety nie mam
        • to_ja_pisze Re: marazm 07.02.13, 11:00
          Jak się zachowujesz przy bliskich osobach, tez nie lubisz pogadac?
          • facet699 Re: marazm 07.02.13, 11:09
            mówię, oczywiście że mówię ale preferuję odzywać się z pozycji aktywnego słuchacza niż prowadzić dysputę
    • green.amber Re: marazm 07.02.13, 10:43
      hihi jak na nie-gadułę toś się nieźle napisał wink
      jeśli sam się nie skażesz, to na nic nie jesteś skazany wink
      a wytrzymasz z gadułą?? lubisz słuchać?? może to błędne założenie, które prowadzi w ślepy zaułek, może raczej trzeba szukać takiej, która lubi ciszę, a mówi wtedy, kiedy ma coś do powiedzenia, a może i wtedy też się czasem wstrzyma od gadania, a może o jeszcze coś innego chodzi...
      miłego dnia i następnej nocy sennej winksmile
      • facet699 Re: marazm 07.02.13, 11:03
        szukać to najbardziej takiej co mnie zaakceptuje a totalnej gaduły mógłbym z czasem nie zdzierżyć. Bo na początek to byłoby i korzystne ale potem ?
        • 81belona30 Re: marazm 07.02.13, 11:12
          -powtórzyłeś dwa (? ) razy-zaakceptuje,a nie lepiej pokocha?
          • green.amber Re: marazm 07.02.13, 11:18
            bez akceptacji to i o miłości trudno mówić, ale fakt, że z całości wypowiedzi, nie tylko tej, przebija raczej treść "czy można mnie znieść z takimi brakami, jakie mam" niż "mogę komuś wiele zaoferować swoją osobą"... może najpierw trzeba odnaleźć siebie, a potem szukać kogoś do towarzystwa... winksmile
            • green.amber Re: marazm 07.02.13, 11:19
              chociaż możliwe, że obydwie rzeczy można robić równolegle winksmile
            • facet699 Re: marazm 07.02.13, 11:24
              żeby zaoferować cos swoją osobą niestety muszę dostać na to szansę a pewnych swoich niedoskonałości nie przeskoczę bo musiałbym być wtedy zupełnie kimś innym
          • facet699 Re: marazm 07.02.13, 11:20
            najpierw jednak jest akceptacja, miłość to jest następny stopień do którego trzeba dotrzeć
            • 81belona30 Re: marazm 07.02.13, 11:25
              ---%*&#@-zmęczyła mnie ta jałowa dyskusja.
              • green.amber Re: marazm 07.02.13, 12:05
                hihi Belonko a ja chyba nawet wiem dlaczego wink zagryź czymś słodkim, chociaż to podobno nie jest prawda, że cukier krzepi winksmile
    • zielonooka38 Re: marazm 07.02.13, 10:44
      to ja chyba znam innego faceta wink

      Rafał przestań tak wszystko brać do siebie i z góry zakładać co będzie
      daj się porwać i już, bez planowania i przewidywania
      więcej luzu chłopie

      masz sporo do zaoferowania kobiecie pod warunkiem, że się uwolnisz od poprzedniego związku i przetrawisz go w końcu i bez żalu będziesz potrafił spojrzeć za siebie
      • facet699 Re: marazm 07.02.13, 11:18
        dzięki za dobre słowo.
        Nie uwolnię się w pełni od poprzedniego związku nie wchodząc w nowy bo wciąż brakuje mi tego co niesie za sobą taki związek, ba nawet nie związek tylko rodzina. No i żeby była jasność mówię o uwolnieniu się właśnie od od rodziny a nie byłej żony.
        • zielonooka38 Re: marazm 07.02.13, 11:22
          a ja mówię o uwolnieni emocji do eks żony bo bez tego nie zbudujesz zdrowych relacji z żadną kobietą
          • facet699 Re: marazm 07.02.13, 11:40
            ależ jestem uwolniony i jakimś cudem którego nie jestem w stanie pojąć, nie czuję do niej nawet tych bardziej negatywnych
    • puch_atek Re: marazm 07.02.13, 10:45
      hmm nawijki?
      kto lubi byc zalewany ciaglym slowotokiem smile to mi sie kojarzy ze scenka pociagowa z Dnia swira, hehe wink
      a juz jak sie znajdzie duszyczka z ktora mozna bez skrepowania i tlumaczenia sie z tego pomilczec delektujac sie np krajobrazem, to wspaniale wink
      • facet699 Re: marazm 07.02.13, 11:54
        puch_atek napisał:
        > a juz jak sie znajdzie duszyczka z ktora mozna bez skrepowania i tlumaczenia si
        > e z tego pomilczec delektujac sie np krajobrazem, to wspaniale wink

        i to by była kwintesencja ideału gdyby nie to przymrużone oczko
        • puch_atek Re: marazm 07.02.13, 12:03
          przymurzone oczko tak ogolnie, coby sie nie przejmowac, w kwestii konceptu, to JEST dla mnie ideal smile
          • green.amber Re: marazm 07.02.13, 12:08
            a już myślałam, że powiesz, że z natury masz taki krzywy uśmiech a w necie nie udajesz kogoś innego winksmile
            boszszsz z różnych prze... chyba dostaję gupawki, co robić Droga Redakcjo???...
            winksmile
            • puch_atek Re: marazm 07.02.13, 14:09
              z natury mam tak indifferent
              przy czym wydatne usta nadaja temu charakter zamyslonej kaczuchy
              • 81belona30 Re: marazm 07.02.13, 15:25
                -zmysłowej kaczuchy-przeczytałam big_grin nie oddycham !!!
                • blue_velvett Re: marazm 07.02.13, 15:40
                  A ja: zmyślnej kaczuchybig_grin Mówię, że mi się ten brak na mózg rzucił... albo niżej, znacznie niżejtongue_out
              • green.amber Re: marazm 07.02.13, 21:25
                hehehe dobrze, że już byłam po pączusiuwinksmile się muszę kiedyś poprzyglądać ze szczególnym nastawieniem na analizę kaczuchy hihihi winkbig_grin
        • zielonooka38 Re: marazm 07.02.13, 12:08
          maruda jestes wiesz
    • czarny.onyks Re: marazm 07.02.13, 21:29
      ja już nic kalkuluję....nie planuję...nie nastawiam się....
      chyba straciłam wiarę w mężczyzn....

      a może to ta pogoda....zmęczenie....
    • samysliciel_2.0 Re: marazm 07.02.13, 23:28
      facet699 napisał:

      > Czy jako osoba bez "nawijki" na każdy temat jestem skazany na samotność ?

      Gdy nawinie się ktoś, kto naprawdę podpasuje,
      nawijka się pojawi bo się człowiek dobrze czuje smile

      Poza tym czasem zdecydowanie lepiej razem siedzieć cicho wink
    • mayenna Re: marazm 08.02.13, 20:51
      Mnie odrzuca od gadatliwych mężczyzn.Jak byłam nastolatka to podrywał mnie taki wygadany chłopak. Czegóż to on nie mówił: ze kocha, że jak jestem dziewicą i on to sprawdzi to się ze mną ożeni, że oczy mam śliczne i tak dalej...A potem dogadałam się z koleżanka, że on nam identyczne teksty mówił. Od tej pory wole jednak jak mężczyzna mówi gdy ma faktycznie coś do powiedzenie, a nie tokujesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka