marta-inna
16.04.13, 15:08
Kilka bardzo fajnych dziewczyn, które wykazały się dużą wrażliwością, odchodzi stąd. Wszędzie apoteoza agresji, wulgaryzmy, w telewizji, prasie. Jesteśmy tym atakowani na co dzień. Pytanie czy chcemy wpisać się w ten trend, czy to miejsce ma być tylko dla wybranych, którzy mają grubą skórę i umieją przyjmować razy. Czy łatwiej nam w ten sposób, bo odsuwamy od siebie prawdziwe uczucia, które w nas drzemią albo całkiem już wygasły i nie chcemy, żeby dały o sobie znać? Nie wiem, czy złośliwości pod adresem innych mają być sposobem na przetrwanie, chcemy tacy być czy inaczej już nie potrafimy? Ja nie mam skóry nosorożca i ciężko mi w tym świecie, gdzie słabszy znaczy gorszy. Z przykrością śledziłam dzisiaj wątek smutnej dziewczyny, kolejnej, która chyba się z nami pożegnała. Czy ja w ogóle powinnam się była witać? Nie umiem być obojętna na chamskie zagrywki, a mówienie, że trzeba podchodzić z dystansem mnie nie przekonuje. Jeśli dajemy przyzwolenie na takie zachowania tu na forum, to nie jesteśmy lepsi od tych, którzy obrażają innych.