Dodaj do ulubionych

znikające forumki

16.04.13, 15:08
Kilka bardzo fajnych dziewczyn, które wykazały się dużą wrażliwością, odchodzi stąd. Wszędzie apoteoza agresji, wulgaryzmy, w telewizji, prasie. Jesteśmy tym atakowani na co dzień. Pytanie czy chcemy wpisać się w ten trend, czy to miejsce ma być tylko dla wybranych, którzy mają grubą skórę i umieją przyjmować razy. Czy łatwiej nam w ten sposób, bo odsuwamy od siebie prawdziwe uczucia, które w nas drzemią albo całkiem już wygasły i nie chcemy, żeby dały o sobie znać? Nie wiem, czy złośliwości pod adresem innych mają być sposobem na przetrwanie, chcemy tacy być czy inaczej już nie potrafimy? Ja nie mam skóry nosorożca i ciężko mi w tym świecie, gdzie słabszy znaczy gorszy. Z przykrością śledziłam dzisiaj wątek smutnej dziewczyny, kolejnej, która chyba się z nami pożegnała. Czy ja w ogóle powinnam się była witać? Nie umiem być obojętna na chamskie zagrywki, a mówienie, że trzeba podchodzić z dystansem mnie nie przekonuje. Jeśli dajemy przyzwolenie na takie zachowania tu na forum, to nie jesteśmy lepsi od tych, którzy obrażają innych.
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: znikające forumki 16.04.13, 15:34
      widzę, że długo nas czytasz.....
      własnie sobie myślałam o Mavericku....

      ....życie łatwe, szybkie, bez wdawania się w konflikty, bez cywilnej odwagi w wypowiadaniu się po czyjejś stronie, krytykowanie słabszych, brak akceptacji dla innych.....to cechy naszych czasów....


      moja skóra już stwardniała...
      • uny Re: znikające forumki 16.04.13, 15:35
        bo na forum jak w życiu.
        jak masz miękkie serce to musisz mieć twardą...
      • marta-inna Re: znikające forumki 16.04.13, 15:40
        Czytam różne fora, wasze podoba mi się najbardziej, bo dużo tu ciekawych ludzi, oczytanych, niebanalnych. Ostatnio trochę chorowałam, a że z natury jestem zwierzę stadne, to łaknęłam kontaktu z ludźmi a potem mnie to czytanie wciągnęło. Jak wiele osób borykam się z samotnością, moja wynika chyba w dużej mierze z braku zgody właśnie na wymienione przez ciebie zachowania. Mówienie o tym głośno też nie przyspaża mi sympatii. Chociaż jestem trochę nieśmiała to mam w sobie odwage by wstawić się za słabszym i skrzywdzonym. Może żuję nieciekawie ale godnie.
        • czarny.onyks Re: znikające forumki 16.04.13, 16:10
          wiesz, że ciekawi, oczytani, niebanalni pod powłoczką czesto chowają różne dziwactwa.....
          i bywają niebzepieczni ?

          ale fakt czasem tu ciekawie bywasmile
    • tdf-888 żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 15:42
      w istocie.. temat wart zastanowienia. ale tak po prawdzie to ja chamstwa tu nie zauważyłem, bardzo kulturalne towarzystwo tu się udziela, a wulgaryzmy są kasowane.

      wróciłem już z wycieczki, 20km na rowerze, tempo jak u rekonwalescenta, bo tak się czuję, po 15km odcięło mi prąd, ale teren trudny, las wydmy, plus 30% do skilla.
      zrobiłem parę zdjęć, nie chce mi się zakładać tematu, to wrzucę tutaj, co udało mi się spotkać i fajnie w moim mniemaniu złapać big_grin
      https://vpx.pl/i/2013/04/16/DSC00111.jpg

      fajne tło hyhy
      https://vpx.pl/i/2013/04/16/DSC00114.jpg
      https://vpx.pl/i/2013/04/16/DSC00118.jpg
      mam jeszcze inny rower, ale koła scentrowane ociera i się ciężko jedzie a aktualnie nie mam na magika co mi to poprostuje, więc musiałem się ze starym treczyną przeprosić (ale amerykański ;]) tongue_out

      to było tu i polska flaga ;]
      https://vpx.pl/i/2013/04/16/DSC00120.jpg

      boa
      https://vpx.pl/i/2013/04/16/DSC00122.jpg

      widziałem jeszcze sarnę, a raczej kozła, bo miał rogi oraz stadko dzików, ale nie dały się tak podejść, a ja atakowałem z telefonu 3,2mpx wiec z daleka nie byłoby widać big_grin

      dałem ujście swoim uczuciom, jak mnie coś tknęło i zaparagnąłem sfotografować tę ropuszkę.
      • tdf-888 Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 15:43
        trzeba dać wątki pokaż wszystkie, to wtedy całą szerokość zdjęcia pokaże. a nie chciałem dawać mniejszych, bo i tak małoostre, to by jeszcze przycięło jakości.
        • marta-inna Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 15:48
          Proszę o niezaśmiecanie tego wątku informacjami o swoich rowerowych eskapadach, bo nie wnoszą nic do sprawy. Aby zauważyć chamstwo, trzeba najpierw rozumieć, że to nie tylko wulgarne słowa.
          • czarny.onyks Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 15:58
            on to taki dzieciak forumowy.....
            wychowujemy Go od miesięcy....czasem podskakuje, a czasem....bywa milusiwink


            a czy są efekty....czas pokaże tongue_out
            w końcu każdy kiedyś dorastawink
        • czarny.onyks Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 15:57
          oj, Tadek, Tadek......aleś przywalił tymi żabami big_grin big_grin
          • tdf-888 Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 16:01
            lubię cmentarze. cisza i spokój tam.
        • lesher Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 20:11
          Też dzisiaj las zaliczyłem...
          A w Twoich rewirach bywałem, jak jeszcze na Bemowie mieszkałem i rzut beretem do Kampinosu...
          Ale przyznaję - ładnie tam masz.
      • hashimotka88 Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 16:29
        Widze ze nie tylko mnie wzielo na przejazdzke rowerowa. U mnie to byla pierwsza w tym roku. Nie wiem jak u Ciebie Tede ? Przyznaje sie... Jestem gorsza ale 18 km jak na taki przestoj to bardzo duzo. Raz mnie wzielo na predkosc ile dobije i wyszlo 42 km/h na rowninie.
        Az tyle zyjatek nie widzialam co Ty. Tylko dzwoniace skowronki slyszalam. No i jedna ropuche takze.
        Hmmm musisz miec ciekawe tereny. Gdziez one sie znajduja?
        • tdf-888 Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 16:37
          kampinoski park narodowy, cmentarz palmiry, miejsce masowych egzekucji i spoczynku pomordowanych przez hitlerowców, np. olimpijczyka janusza kusocińskiego marszałka macieja rataja.
          • hashimotka88 Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 16:56
            Tak podejrzewalam ze obok Kampinowskiego PN. Chcialoby sie...
            heheh smiem podejrzewac, ze jezdzilismy w podobnych godzinach tylko ze ja rowniez dla pozytku a nie tylko dla przyjemnosci tongue_out a raczej chcialabym zeby moja przejezdzka w swoim czasie sie spozytkowala. Pare CV po drodze zawiozlam wink

            Wlasnie Tede jakie gadziny oprocz zaskronca miales okazje zobaczyc?tongue_out
            • tdf-888 Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 17:02
              kampinoskiego! nie kampinowskiego ech ;/ że też cięgle musze się spotykać z tym błędem.
              więcej gadzin nie było, ale fajna mamuśka z dredami z dwójką dzieci była na parkingu, no ale nie było okazji zagadać, z resztą ja taki nieuczesany wink
              • hashimotka88 Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 17:12
                Wstyd... A ja kiedys na ochronie srodowiska bawilam sie z PN. Hmmm nawet z kilku mialam prezentacje. Na pewno tam gdzie w logo jest batalion. Ehhh 4 lata temu to bylo. Dzieki za poprawienie, zapamietam.
                Czyli innych gadzin nie bylo ? Klamczuch, napisales w liczbie mnogiej. Na poczatku jak zobaczylam tego zaskronca to myslalam ze to zmija ale zobaczylm jego zolte skronie. Kiedys widzilam zaskronca jak zabe wcina. Widziales moze kiedys zmije? U mnie raczej ich nie ma a przynajmniej mi pod nogi nie" podchodza" wink
                • tdf-888 Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 17:25
                  raz spotkałem, zmroziło mnie od razu, boje sie takich stworzeń. wiesz nie to że mnie goniło i się boję, ale zawsze to jakoś z zaskoczenia człowiek obok nogi zauważy jak spojrzy w dół i w pierwszej chwili właśnie tak się wystraszy big_grin
                  ale że gdzie bataliony? kpn ma w logo łosia. a ogólnie zwierząt należy się bać, takie jest moje zdanie, bo to dzikie, głupie i nieobliczalne.
                  napisałem inne gadziny nawet nie będąc pewien czy wąż to gad a sprawdzać w necie i się wymadrzać to nie fair tongue_out sformułowanie gadziny jako stworzenia żyjące inne niż człowiek - to wymieniłem stado dzików i kozła ;]
                  zasiedziałem się, bo mój rekord dzienny na rowerze to 120km, a teraz po 20 człowiek schodził, ale to były inne czasy. jakoś nie widzę motywacji do tego, żeby wracać do tamtej formy big_grin a wtedy wyszło tak (ten rekord dzienny), jak kupiłem se nowe majtki, wsiadłem na rower, a majteczki były mięciutkie dupa nie bolała, takie z wkłądką pampersem, i jechałem se i jechałem aż w końcu po 60km stwierdziłem, czas zawracać. zajechałem w woj. łodzkie. poszedłem so sklepu, kupiłem se 3 browary i 4 batoniki pawełki, usiadłem na polu przy drodze skonsumowałem i z powrotem. było ciężej smile i niech mi nikt nie mówi, że to żaden wyczyn, bo wiem, że można więcej i wtedy też mogłem więcej, ale zrobiłem to w 4,5h jazdy a wycieczka (z postojem na bufet) trwała 6h. wiadomo że od rana do nocy to spokojnie mogłem w tamtej formie se i 200 pyknąć. ale byłem wtedy sam, z resztą jak zwykle tongue_out
                  • silencjariusz Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 17:42
                    Jak dla mnie 120 km to niezły wyczyn. Ja ledwie 75 km jako rekord dzienny mam. A teraz (na starość) to maksymalnie 55 km dziennie mi się zdarza robić.
                  • hashimotka88 Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 18:24
                    a ogólnie zwierząt należy się bać,
                    > takie jest moje zdanie, bo to dzikie, głupie i nieobliczalne.

                    Też tak myślę ale mimo wszystko mam ciągotkę co do poniektórych, przynajmniej tę oczną wink
                    Mówiąc o batalionie miałam na myśli swoje kiedysiejsze prezentacje i pamiętałam właśnie to logo Biebrzańskiego PN, akurat ten park wchodzi w obszary Ramsar w Polsce. Aż sobie teraz zerknęłam i przypomniałam tamte czasy smile BYły inne parki ale Kampino(w)skiego nie było, wiec mogłam nie pamiętać tongue_out A batalion to fajny ptaszek a w szczególności jego toki godowe smile
                    Wiem o co Ci chodziło z gadzinami ale myślałam, ze mogłeś jeszcze spotkać jakąś jaszczura.
                    Podziwiam 120 km, ja najwiecej to chyba 40 km zrobiłam w ciągu dnia ale tak naprawdę dużo nie jeźdżę wiec spokojnie jest do pobicia. Sama nie wiem na ile mnie by było stać, nie próbowałam jeszcze swoich sił.

                    ale byłem wtedy sam, z resztą jak zwy
                    > kle tongue_out

                    No mi czasem zdarza się z kimś pojechać ale samej też nie jest źle wink

      • zakochana_jane Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 16:31
        " po 15km odcięło mi prąd"
        U mnie to się ściana nazywa big_grin
        Ostatnio mnie dopadło na 25 km, ale na nogach tongue_out

        • tdf-888 Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 17:03
          czas na taterki - dziś mam 3 big_grin
          lubisz se strzelić browara po biegach? ach wtedy to ma się uczucie, że się zasłużyło smile
          • zakochana_jane Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 19:30
            Po treningu nie piję tongue_out
            Ale po zawodach to ... ba ... mało tego ostatnio miałam dwa browce w zestawie startowym, a na mecie dolewka bez końca wink
        • hashimotka88 Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 17:04
          Ja niby nie odczulam za bardzo tych swoich 18 km ale moze dlatego ze mialam latwy teren i duzu pradu oraz agregatow na nim bylo big_grin
          25 km na nogach - podziwiam. Zuwazylam Zakochana ze ekstremalna z Ciebie kobita wink czym sie dokladnie zajmujesz jesli mozna spytac. Tak sobie przypomnialam, ze to chyba z Toba kiedys rozmawialam o nurkowaniu. Ciekawi mnie czego Ty jeszcze nie probowalas big_grin
          • zakochana_jane Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 19:37
            ... małżeństwa ... big_grin

            A na poważnie paralotniarstwo mnie trochę kusi by spróbować tongue_out
            No bo pod wodą pływam, po lądzie się wspinam, to jeszcze tam w powietrzu mnie nie było wink

            A tutaj filmik o nurkowaniu www.youtube.com/watch?v=Qkgc1ljb144 w jeziorze Green Lake w Austrii. Co ciekawe zimą można wokół jeziorka spacerować ścieżkami, wysiadywać na ławeczkach, a gdy nastanie wiosna, lodowce w wysokich partiach gór topnieją i jeziorko się poszerza i wtedy można pod wodą spacerować tymi ścieżkami ...
            • hashimotka88 Re: żaba i inne gadziny ;) 16.04.13, 20:01
              > ... małżeństwa ... big_grin

              heheh to może być najtrudniejsze wyzwanie big_grin

              Dzięki za filmik, jest zajebisty. Z początku zastanawiałam się czemu jest taka zielonkawa woda, potem zobaczyłam, ze są zalane łączki. Fajna sprawa w tym samym miejscu chodzić a potem pływać. Mniemam że tam byłaś, tak? Rzucił mi się w oko samczyk krzyżówki, pstrąg i coś chyba podobnego do chruścika z domkiem, dobra nie wiem co to było, coś truchtało big_grin

              Kiedyś będę musiała musiała być pod wodą dłużej niż 30 - 60 sekund...
    • marta-inna pytanie do adminów 16.04.13, 15:45
      Czy waszym zadaniem jest wyłapywanie tylko słów niecenzuralnych, czy też reakcja na różnego rodzaju nieprzyjemne komentarze. Nie niepokoi was fakt, że niektórzy stąd uciekają, bo inni poczynają sobie jak im się żywnie podoba? Przecież jesteście tu gospodarzami, w dawnej Polsce Gość w dom, to Bóg w dom. Chyba że znowu moja uwaga jest niedzisiejsza tak jak ja.
      • czarny.onyks Re: pytanie do adminów 16.04.13, 15:52
        wiesz takie forum to jednak szkoła zyciawink
        poza tym nie idealizujmy wszytskich...to, że ktoś miło pisze i ,,wygląda'' na symoatycznego wcale taki nie musi byc....
        bywaja tak rózne osobowości, że lepiej uciekać .......

        możesz olać tych, co nie lubisz...wyszarzać, lub całkowiecie zablokować....
        pewnie zauwazyłaś, że sama byłam wielokrotnie atakowana......bywa, że sama nieświadomie się proszę o towink

        a najlepiej nabrac dystansu....i się nie przejmować....
        a admini...no cóż.....z reguły się starają, ale....każdy z nich ma inną hierarchię wartości...
        nie zawsze to co mnie sie nie podoba nie będzie sie podobało im...
        taki lajf...
        • tdf-888 Re: pytanie do adminów 16.04.13, 15:57
          no popacz, ledwo przyszła a już forum chce ulepszać i gadać nieomylnej administracji, co powinna robić big_grin
          • marta-inna Re: pytanie do adminów 16.04.13, 16:08
            Według ciebie ponieważ jestem nowa, to nie mam jeszcze prawa głosu? Czy też powinnam akceptować to co dla mnie nieakceptowalne? A adminów pytam, zwracam jedynie uwagę na pewien fakt, który zaobserwowałam. Ty starasz się udawać nonkonformizm, a tak naprawdę mam wrażenie, że boisz się iść pod prąd. Mówię pewnie niewygodne rzeczy, ale taka już jestem. Może tylko na chwilę tu wpadłam.
            • tdf-888 Re: pytanie do adminów 16.04.13, 16:10
              przyznaję, że boję się iść pod prąd i nawet nie próbuję tracić na to sił, wolę płynąć z prądem, gdzie mnie rzeka szczęścia poniesie smile

              przejmuję ten wątek tongue_out
              • marta-inna Re: pytanie do adminów 16.04.13, 16:12
                Faktycznie jak dziecko. Onyks to mądra kobieta.
                • czarny.onyks Re: pytanie do adminów 16.04.13, 16:17
                  wink pamiętaj, że tu łatwo o pozory....
                  • tdf-888 Re: pytanie do adminów 16.04.13, 16:19
                    ale że ja jak dziecko czy że ty mądra? wink
                    • czarny.onyks Re: pytanie do adminów 16.04.13, 16:24
                      no że mądra:p

                      ..... bo że kobieta to wiadomo, a Ty ,,dzieciak'' to nawet nie trzeba dodawaćtongue_out
              • czarny.onyks Re: pytanie do adminów 16.04.13, 16:13
                bawcie sie ładnie dzieci i nie pozabijajcie się suspiciouswink

                bądź miły dla ,,Nowej''suspicious
                • tdf-888 Re: pytanie do adminów 16.04.13, 16:15
                  ciężko będzie, bo ja do niej z sercem na dłoni a ona z rogami sad
                  a wiesz, że ja wolę te bardziej uległe.
                  • czarny.onyks Re: pytanie do adminów 17.04.13, 14:38
                    z rogatą duszą byś sobie nie poradził po prostuwink
    • robert.83 Re: znikające forumki 16.04.13, 18:10

      Czytam Twoje wypowiedzi w tym wątku i mam pewne przemyślenia:

      Może mnie coś ominęło. Może nie zdążyłem czegoś przeczytać co później zostało skasowane, ale...
      Nie zauważyłem, żeby to forum było przepełnione wulgaryzmami i agresją. Przeciwnie, jeśli coś mogę osobiście mu zarzucić to to, że stało się bardziej miałkie, bez wyrazu, bez trudnych wątków (które niosą często burze).
      Nie jestem adminem i nawet nie do końca wiem kto teraz jest. Wiem za to, że adminowanie to bardzo upierdliwa sprawa. Niektórzy chcą, żebyś coś wykasował a inni, żebyś przestał tyle kasować. Często jednocześnie. Cokolwiek nie zrobisz zawsze znajdzie się ktoś kto coś Ci zarzuci.
      Pamiętam forum sprzed 5 lat. Te same postulaty - skasuj to, nie kasuj tamtego. W dodatku co tydzień wybuchały całe wojny o istotę dobrego adminowania.

      I wiesz co myślę? To się nigdy nie skończy.
      Nigdy wszyscy nie będą zadowoleni. Optymalna sytuacja jest wtedy, kiedy mniej więcej tyle samo osób chce więcej co mniej kontroli i kasowania. I tak chyba jest teraz.

      A co do prawa głosu nowych forumków - ocztywiście masz rację: masz prawo głosu jak każdy. Myślę, że taka wypowiedź wpłynie na działanie adminów... jako właśnie jeden z kilkudziesięciu głosów. Nie spodziewaj się więc, że nagle zaczną całkiem inaczej robić to co robią. Ale pewnie wezmą to pod uwagę.

      Cheers.
      • sadgirl25 pyt. do Marty 16.04.13, 18:49
        masz jakieś konkretne osoby na myśli mówiąc o uciekaniu stąd ?
        • marta-inna Re: pyt. do Marty 16.04.13, 19:17
          Choćby dzisiaj Velvett dała jasno do zrozumienia, że sobie odpuszcza, bo ktoś jej tu dopalił. Wcześniej Mayenna (jeśli źle napisałam nick, to przepraszam) i osoba, na którą miwiliście Maverick. Ciekawe też jest, że to kobiety sobie odpuszczają pisanie tu, może jest wśród nas jakiś pan, który prowokuje nieprzyjemne historie, może na privach, ciężko wyczuć. I jeszcze mi się przypomniała taka miła dziewczyna, która chyba pisała blog kulinarny, też znikła.
          • sadgirl25 Re: pyt. do Marty 16.04.13, 19:24
            Nie czytałam Marto dziś forum ale pewnie jest tak jak piszesz
            dlatego nie wiem kto tak dopiekł Velvettce
            wiem że poszła stąd Jeriomina, potem Mayenna
            o Mavericku nie wiem nic
            ja sama swego czasu chciałam stąd sobie pójść ale ilość moich obowiązków rozmaitych zweryfikowała te chęci
            teraz po prostu nie mam już prawie czasu by tu wchodzić bo przywalają mnie papiery i domowa robota wink
            • marta-inna Re: pyt. do Marty 16.04.13, 19:29
              Velvett jak to ona, na poziomie, więc nie ujawniła delikwenta, może szkoda, bo znowu ktoś się może nabrać na miłe czy diabli wiedzą jakie słówka. A człowiek chce popisać z fajnymi ludźmi a tu takie rzeczy wychodzą.
              • sadgirl25 Re: pyt. do Marty 16.04.13, 19:33
                przypomniało mi się kim jest ta dziewczyna która pisała/pisze świetnego bloga kulinarnego
                Tastefully 7, szkoda że już tu nie pisze
                • hashimotka88 Re: pyt. do Marty 16.04.13, 19:37
                  No właśnie też się zastanawiałam gdzie jest Tejsti. Przypomniały mi się jej cytrynki na blogi, gdzie już na samym wstępie cieknie ślinka big_grin
                  • wyszeptany-o-zmroku Re: pyt. do Marty 17.04.13, 09:31
                    hashimotka88 napisała:

                    > No właśnie też się zastanawiałam gdzie jest Tejsti. Przypomniały mi się jej cyt
                    > rynki na blogi, gdzie już na samym wstępie cieknie ślinka big_grin

                    Ja wiem!!!Taste ma teraz ważniejsze sprawy na głowie niż pisanie na forumwink
              • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: pyt. do Marty 16.04.13, 19:46
                ekhemmm...
                może jako Najstarsza Starowinka w tym Archeo i ja się wypowiem?
                proponowałabym nie zapominać, że historię znamy jedynie z relacji koleżanki Welewtowej, a już wydajemy "sąd" nad "delikwentem"
                i prawdopodobnie nie dowiemy się, jak sprawa wyglądała z punktu widzenia rzeczonego "delikwenta", jak go nazwano
                dziwi mnie w ogóle takie publiczne rozważanie i wyciąganie spraw, które chyba jednak powinny pozostać sprawą prywatną dwojga ludzi
                nawet jeśli było tak, że z kimś sobie koleżanka pisała i nie spełnił jej oczekiwań, to trudno: jest ryzyko, jest zabawa
                no bo co? rzucił ją przy ołtarzu? zhańbił i sponiewierał? czy tylko nie był aż tak zainteresowany, jak ona by chciała? wyobraźnia potrafi płatać ludziom figle...
                radziłabym we wszystkim więcej dystansu - to bardzo zdrowe podejście, zaprawdę, powiadam Wam...
              • witamina_b12 Re: pyt. do Marty 16.04.13, 19:53
                No to już nie rozumiem... chodzi o to, że jest nie miło na forum czy o to, że ktoś komuś coś napisał na priv?? ew. że ktoś inny to źle zinterpretował...
                ja tam w każdym razie nie zapraszam administracji do moderacji moich privów wink

                Co do odchodzących forumek (btw kilku forumków też odeszło) to akurat wydaje mi się, że przyczyny opuszczenia forum bywają różne... a niekiedy to co jednego tu trzyma powoduje, że inny.się tu nie odnajduje...
      • marta-inna Re: znikające forumki 16.04.13, 19:26
        Pamiętaj jednak, że agresja może przybierać różne formy, czasami takie walenie wprost jest mniej bolesne, w końcu to kropla drąży skałę. W Twoich wypowiedziach trudno dopatrzeć się agresji, bo są one przemyślane, widać doświadczenie i spokój poukładanego faceta. Nie przypominam sobie od kiedy czytam to forum, żebyś był dla kogokolwiek nieprzyjemny, więc pewnie też nie zwracasz uwagi na takie rzeczy.
        • robert.83 Re: znikające forumki 16.04.13, 19:42
          marta-inna napisał(a):

          > Pamiętaj jednak, że agresja może przybierać różne formy, czasami takie walenie
          > wprost jest mniej bolesne, w końcu to kropla drąży skałę. W Twoich wypowiedziac
          > h trudno dopatrzeć się agresji, bo są one przemyślane, widać doświadczenie i sp
          > okój poukładanego faceta. Nie przypominam sobie od kiedy czytam to forum, żebyś
          > był dla kogokolwiek nieprzyjemny
          , więc pewnie też nie zwracasz uwagi na takie
          > rzeczy.



          Właśnie dlatego, że zwracam uwagę na takie rzeczy staram się nie być dla nikogo nieprzyjemny.

          Ok. Bylebyśmy nie przesadzili z tym konspiracyjnym szukaniem nieprzyjemności i nieprzyjemniaczków. To forum dla solistów i samotników - nic więcej nic mniej. Kto chce ten pisze, kto chce ten czyta.

          A teraz spadam do domu bo głód mnie nęka a praca na dziś skończonasmile.
        • lesher Re: znikające forumki 16.04.13, 19:48
          No to zostałem wyrwany do tablicy smile

          Właściwie to Robert pięknie sprawę wyłożył.
          Po prostu "jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził"
          Każde forum ma swój urok, chciałbym żeby wszyscy czuli się tutaj jak najlepiej, ale jednocześnie mam świadomość, że nie każdemu nasz klimat będzie odpowiadał, stąd i nie wszyscy rzucą kotwicę w tym porcie.
          Jakoś staramy się z Tygi łączyć ten ogień z wodą. Posty wulgarne i w jawny sposób obrażające innych są kasowane, a w przypadku uporczywej recydywy sprawcy banowani.
          Na pewno nie ma tu takiej jazdy jak np. "na Kobiecie", ale z drugiej strony nie klepiemy się wyłącznie po pleckach (czy tam po czym innych częściach wink).

          A za adminowanie to (jak zresztą napisał Robert) zawsze będzie się obrywało - od jednych że nie wycinamy "nieprzyjemnych" postów, od drugich że rządzi tutaj TWA (towarzystwo wzajemnej adoracji) i nic nieprawomyślnego nie można napisać.
          Są też tacy którzy odeszli stąd, bo nie zdzierżyli kawusi, ciastusia, itp wink (heh, pozdrowienia).

          A jak to Onyks kiedyś pięknie ujęła, każde dobre forum musi mieć swoją Lożę Szyderców.
          Wpadnij na spotkanie forumowe, to zobaczysz że tutejsze "chojraki" są w rzeczywistości łagodne jak baranki big_grin (serio, serio!!).
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: znikające forumki 16.04.13, 20:03
            ja to jeszcze tak od siebie dodam - do admiowania to nikt się nie garnie
            a fucha niewdzięczna i upierdliwa
            nie jesteśmy tu zatrudnieni na etacie, a społeczność forumowa to nie dzieciątka przedszkolne, tylko raczej dorosłe osoby

            każdy sobie musi jakoś samodzielnie radzić, skoro już przyszedł
            poza tym, to chyba jednak przesadza się z tym, że tu takie chamstwo, agresja, że tak źle - przecież zawsze można liczyć na wirtualne utulenie, kciuków trzymanie, dotrzymanie towarzystwa w kawki piciu itp...
            no bez histerii, proszę Państwa wink
    • blue_velvett Re: znikające forumki 16.04.13, 20:58
      Przepraszam, ale ja tu nikogo o wstawiennictwo nie prosiłam. Ja się jedynie pożalić chciałam i odpowiedziały osoby mi życzliwe, za co dziękuję. O nikim tu nie opowiadałam, o żadnym delikwencie, proszę o uszanowanie mojej prywatności i zakończenie tej niepotrzebnej dyskusji. Wszystkich serdecznie pozdrawiam, nigdzie nie uciekam, potrzebuję teraz tylko spokoju... a na pewno nie chcę nikogo oczerniać... Ci co mnie trochę poznali to wiedzą... kurczę, pożaliłam się, to wszystko, nie róbcie afery, nie chciałam już tu pisać, ale odebrałam privy i jak przeczytałam, zrobiło mi się głupio... proszę jeszcze raz, pozwólcie mi na chwilę spokoju...
      • sadgirl25 Re: znikające forumki 16.04.13, 21:11
        jeśli chodzi o mnie to z mojej strony nic Ci nie grozi
        poszłam sobie na forum warszawa komunikacja, tam dopiero się dzieje
      • hashimotka88 Re: znikające forumki 16.04.13, 21:30
        Też myślę, że warto to zakończyć. Nie dywagować więcej nad tym i nad tamtym, nie doszukiwać się...
        Spokoju na Błękitnej tafli życzę, bo fajnie się z Tobą pływa. Lubię machać z Tobą wiosłami, paluszkami.

        Pozdrawiam i do "powiosłowania"
        • blue_velvett Re: znikające forumki 16.04.13, 21:33
          Dzięki, Motylkusmile Idę pospać... to dobre lekarstwo... pamiętasz... pan M...
          • hashimotka88 Re: znikające forumki 16.04.13, 21:42
            Spoko, dobrze Ci zrobi wink Dzisiaj rowerkiem jechałam i o Błękicie nieba myślałam ile w nim piękności i wartości jest.
            Jak Ci uśpi Pan M, pożyczę go od Ciebie.

            Spooookojnego snu smile Dobrej nocki
    • green.amber Re: znikające forumki 17.04.13, 06:45
      ooo aaa to Tyyyyy wink a to dobrze wiedzieć z kim się ma do czynienia... bo przy takich ogólnikach to nigdy nie wiadomo o kogo chodzi... i jeszcze każdy może samego siebie podejrzewać... a ci, którzy się podejrzewać ewentualnie powinni raczej mają grubą skórę i gila ich to na maxa...
      witaj w obozie "wrogów" heh coraz tu tłoczniej wink
      • green.amber Re: znikające forumki 17.04.13, 06:46
        aaa jakbyś powiedział czym sobie zasłużyłeś, bo nie zauważyłam, ale wszystkiego nie czytam i mogłam przegapić...
        winksmile
    • witamina_b12 Re: znikające forumki 17.04.13, 08:21
      w ramach "kary" proponuję karne godzinki na forum i zwielokrotnienie ilości postów i tak do... odwołania wink smile
      • 81belona30 Re: znikające forumki 17.04.13, 09:25
        -mnie nie było! nic nie wiem !-co tu się dzieje ? uncertain
      • czarny.onyks Re: znikające forumki 17.04.13, 14:45
        karne godzinki???
        coś jak czuwanie lub dyzury???
        ale parami czy samotnie?suspicious

        jakby coś to ja nie chcę z pszczołą suspiciouswink


        mnie ban potrzebny raczej big_grin
        i zamknięcie forum wink
    • blue_velvett Re: znikające forumki 17.04.13, 11:04
      Gwen, gdzie napisałam, że stosujesz wobec mnie chamskie zagrywki? Gdzie w jakikolwiek sposób Cię uraziłam? Proszę, podaj przykład. Mam wrażenie, że ktoś tu się nakręca moim kosztem, a wychodzi na to, że to ja poobrażałam ludzi i obraziłam się na ludzi/forum. Jest mi przykro, bo jak pisałam wczoraj coś mi się przykrego podziało i chcę z tym zostać sama, a tu nieustannie jestem wywoływana do tablicy. Odpuśćcie sobie, proszę...
      • tdf-888 Re: znikające forumki 17.04.13, 11:19
        oeesssuu
        przecież sprawa się rozchodzi wokół spostrzeżeń (trochę lekko nazbyt ambitnie pojechanych) nowej marty, pisałem już, że przez to się komedia robi - dziewczyna już ma krótką listę tych, wg której 'odeszłaś' z forum. dobra więcej już nie rozwijam, bo jeszcze i ona sobie pójdzie.
        a ty na następny raz pisz konkretnie, co cię ubodło albo zostaw to dla siebie, ewentualnie ogranicz się do wstawienia buźki sad i nie pisz, że komuś zaufałaś, a ten zawiódł ciebie, bo ludzie tworzą sobie luźne legendy w głowach i wylewają je na papier. a z resztą pisz jak uważasz, tylko się potem nie dziw reakcjom tongue_out bo niektórzy chcą się angażować w problemy innych wink
        dziś lepiej? to ile kawek już poszło?
    • blue_velvett Re: znikające forumki 17.04.13, 11:19
      Dla mnie jest ok. O ile potrafię jeszcze wyzwolić w sobie jakieś uczucia, to te dla Ciebie są bardzo pozytywne... trzymaj się, miło się pisało...
    • tdf-888 Re: znikające forumki 17.04.13, 11:21
      oidp to ty chyba napisałeś, żeby uważać kogo obdarza sie zaufaniem, czy coś jeszcze bardziej strasznego zdarzyło ci się popełnić?
    • marta-inna Re: znikające forumki 17.04.13, 14:35
      Co by tu napisać? I tak już sobie nagrabiłam, więc szczerość nie zawadzi. Tak serio, to trochę prowokacja była, ale z drugiej strony uderz w stół, a wink
      Przepraszam za osobiste wycieczki, głównie Velvett, bo to świeża sprawa, a ja nie powinnam się podpierać koleżanką w swoich wywodach.
      W każdym razie na spotkanie forumowe nie mam się co wybierać, prawda?
      • lesher Re: znikające forumki 17.04.13, 14:39
        > W każdym razie na spotkanie forumowe nie mam się co wybierać, prawda?
        Wręcz przeciwnie!
        • czarny.onyks Re: znikające forumki 17.04.13, 14:42
          hehehhe...nówka sztuka zawsze mile widziana big_grin
      • czarny.onyks Re: znikające forumki 17.04.13, 14:42
        a może zostawmy już temat?
        każdy może mieć gorszy dzień.....spadek formy, więcej problemów w pracy lub w życiu osobistym....
        swoją drogą to czasem za mało tolerancyjni jesteśmy, a czasem....pozwalamy na tyle, że ho howink

        wiesz Marta.....czasem ludzie stąd odchodzą, bo co innego zajmuje im czas...a nie dlatego, że brutale forumowe ich wygoniływink
        • salsa13only Re: znikające forumki 18.04.13, 12:58
          hehhehehe Onyksico dobrze gadaszsmile
          • zed-is-dead Re: znikające forumki 19.04.13, 11:08
            Salsa, Ty żyjesz! Co u Ciebie?
          • czarny.onyks Re: znikające forumki 19.04.13, 21:17
            a czasem mi wyjdzie coś mądregowink
      • witamina_b12 Re: znikające forumki 19.04.13, 10:59
        marta-inna napisał(a):

        > W każdym razie na spotkanie forumowe nie mam się co wybierać, prawda?

        Marta zapraszamy w sobotę na spotkanie smile
    • tygrysgreen Re: znikające forumki 19.04.13, 20:05
      kochani, nie mam pojęcia co tu się ostatnio działo, bo mam dużo zajęć i mało czasu na forum. jestem miła wrażliwa i sympatyczna i wcale nie znikam tylko zwyczajnie nie nadążam za tymi wątkami. co, nawiasem mówiąc, całkiem sobie chwalę. więc mnie proszę nie wymiksowywać
      • blue_velvett Re: znikające forumki 19.04.13, 21:13
        Spokojnie Tygrysku... wszystko gra i drga... jesteś z nami i fajnie... bez stresu...winksmile To ja się okazyjnie chciałam sama z własnej nieprzymuszonej wyrzucić, ale mi nie wyszłotongue_out Za bardzo tu Ludziów lubięsmile
        • czarny.onyks Re: znikające forumki 19.04.13, 21:17
          no właśnie....

          trzebaby chyba wielką rozróbę zrobić, żeby potem wstyd było wracaćtongue_out
          • blue_velvett Re: znikające forumki 19.04.13, 21:20
            Wstyd to kraść... tak drzewiej w mej wiosce gadalitongue_out
            • hashimotka88 Re: znikające forumki 19.04.13, 22:05
              W mojej także wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka