Dodaj do ulubionych

Dylematy o głupkach

13.06.13, 10:10
Nie wiem jak się zachować.
patowa dla mnie sytuacja.
osoba X wysunęła w moja stronę zadania, do których nie ma prawa.
Ale...chce ja mieć z głowy i postanowiłam się zgodzić.
Oczywiście chodzi o pieniądze.
dam jej, mimo, że są moje, moje fizycznie i moje prawnie.
Nie będę opisywac drobiazgowo - ważne, że to prosta, bezduszna osoba, widząca tylko czubek własnego nosa.
zawsze jej wszyscy ustepowali, bo pije, bo cos tam...bo sobie zycie zmarnowała....
I poniekąd swoja decyzja tez to robie.
Ale.... postanowiłam jednak zmusic ja do minimalnego wysiłku.
Po kasę ma się stawic osobiście a nie jak chciala - przelewem na konto.
no i tu się zaczyna...jej cala rodzinka mnie napadła...że ja nie ustepuje, że ona chora, ze pije....
Czy robię dobrze?
Zgode dałam i nie wydaje mi sie aby "przyjazd" był tak kłopotliwy.
Po kilkudziesięciu latach podkładania się wszystkich ja chcę ja zmusic do minimalnego kiwnięcia palcem, chcę zobaczyc jej mine jak bedę dawac jej kasę, która zabiera mnie i mojemu dziecku, o która wojowała.
I tu jest pytanie....czy takim ludziom nalezy jednak ustepowac czy robic według własnych odczuc?
z pewnością mieliście takie sytuacje w życiu...nie koniecznie finansowe...
Ale czy chamstu notorycznemu zejsc z drogi czy słuchac siebie?
czy robic jak inni czy tak, jak się uważa, nawet jesli to ma byc błąd, kolejny...na ktorym się czegos może naucze????
Obserwuj wątek
    • margott70 Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 10:20
      Znowu się nakręcę, ale trudno.Nie należy w niczym ustępować alkoholikowi. Mamy niesłychanie tolerancyjne społeczeństwo dla chlania. I pal je sześć( te społeczeństwo ). To,że oddajesz pieniądze chociaż są Twoje-to źle.
      • slayerhood-ka Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 10:43
        margott70 napisała:

        > Znowu się nakręcę, ale trudno.Nie należy w niczym ustępować alkoholikowi. Mamy
        > niesłychanie tolerancyjne społeczeństwo dla chlania. I pal je sześć( te społec
        > zeństwo ). To,że oddajesz pieniądze chociaż są Twoje-to źle.

        wiem - ale nie o to pytalam smile
    • apersona Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 10:24
      Ty nie ustępujesz z drogi chamstwu, lecz mościsz mu na tej drodze dywanik, aczkolwiek domagasz się by ci chamstwo za to podziękowało.
      IMO daremny trud wychowawczy
    • tapatik Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 10:24
      Chora bo pije?
      Alkoholizm można leczyć, tylko zainteresowana osoba musi tego chcieć.
      Niestety czasem jedyną metodą jest pozwolenie, aby ta osoba stoczyła się na same dno.

      Od tej osoby koniecznie weź pokwitowanie na kasę, a samą kasę najlepiej daj przy świadkach.
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 10:24
      Hmm,ja bym nie dał złamanego grosza,są sytuacje w których należy być stanowczym,konsekwentnym i nie odpuszczać mimo nacisków czy nawet prób szantażowania.Jest coś takiego jak honor,świadomość poczucia własnej wartości,ambicja która nakazuje bronić tego,co Twoje..Ja bym poszedł na wojne i zrobił wszystko by wygrana była po mojej stronie...
    • finka9 Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 10:26
      Mam wrażenie ,że jestem w identycznej sytuacji jak ta wyżej opisana i od dłuższego czasu nie wiem jak postapic , ale powoli dochodzę do wniosku ,że należy postawić na swoim ponieważ uległość to w przypadku takich osób zachęta do dalszych bezsensownych roszczeń,
      Niech ma chociaż trochę pod górkę,
    • robert.83 Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 10:34
      > Ale czy chamstu notorycznemu zejsc z drogi czy słuchac siebie?

      Zawsze słuchać siebie. Postępować zgodnie z własnym sumieniem.
      To nie znaczy, że nigdy nie można ulec.
    • lesher Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 10:35
      Ustąp, a za dwa dni będziesz miała kolejne roszczenia.

      Tak to niestety działa.
    • uny Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 10:42
      nic nie rozumie.
      ktoś wysuwa roszczenie. jeśli nic mu się nie należy to niech spier...la.
      jeśli jest odwrotnie i należy się, to nie ma wyjścia płacić trzeba.
      a pijakom nie wierzę jak psom. cokolwiek zrobisz miej na to świadków i podpisane kwity, że nie będzie więcej roszczeń.
      po załatwieniu sprawy należy zaprzestać jakiegokolwiek kontaktu.
      tyle w temacie.
      • finka9 Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 10:45
        uny napisał:

        > nic nie rozumie.
        > ktoś wysuwa roszczenie. jeśli nic mu się nie należy to niech spier...la.
        > jeśli jest odwrotnie i należy się, to nie ma wyjścia płacić trzeba.
        > a pijakom nie wierzę jak psom. cokolwiek zrobisz miej na to świadków i podpisan
        > e kwity, że nie będzie więcej roszczeń.
        > po załatwieniu sprawy należy zaprzestać jakiegokolwiek kontaktu.
        > tyle w temacie.


        To tylko wydaje się takie proste
        • slayerhood-ka Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 10:48
          naliczylam 3 odpowiedzi na moje pytanie smile
          Nie prosiłam o ocene mojej decyzji o oddaniu kasy, bo ta juz zapadla.
          Pytalam o inna sprawe smile
          dzieki kochani....
          Finka...współczyje, no to razem w tym siedzimy smile
          Les...no niech sobie dalej zada - ja drugi raz nie dam i ona o tym wie
          Rob....chyba masz racje, mądry facet jestes więc posłucham smile
      • slayerhood-ka Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 10:49

        > po załatwieniu sprawy należy zaprzestać jakiegokolwiek kontaktu.
        > tyle w temacie.

        tak tez bedzie...wlasciwie to kontak o kase byl pierwszym od 4 lat smile
    • tygrysgreen Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 11:43
      jeżeli jest w stanie i jeżeli nie będzie z tego powodu zagrożenia dla ciebie/młodego to nie ustępuj w żadnym wypadku. niech ruszy szanowne 4 litery. w razie wątpliwości pomyśl, że dla niej to terapia. czy zadziała to insza inszość i już nie twoje zmartwienie.


    • tdf-888 Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 12:32
      slayerhood-ka napisała:

      to ja spróbuję odpowiedzieć na temat

      > Czy robię dobrze?

      robisz źle, bo oddajesz kasę, której nigdy w nadmiarze big_grin
      ale pieniądze rzecz zdobyta, może znowu jakieś wpadną.

      > I tu jest pytanie....czy takim ludziom nalezy jednak ustepowac czy robic według
      > własnych odczuc?

      nie powinno się ustępować, tylko robić wg własnych odczuć - twoja decyzja oznacza, że twoje odczucia były takie, iż wolisz ustąpić, bo nieustąpienie wiązałoby się zapewne z wojną nerwów, którą mogłabyś ciężko przejść. czyli generalnie postąpiłaś wg własnych odczuć a nie wg prawa.

      stawiam, że to jakieś rozliczenia rodzinne (albo postrodzinne), ktoś upomina się o kasę męża, bo uważa, że ma prawo moralne do swojej doli, natomiast paragrafy stoją za tobą. ja bym nie dał (powiedziałbym że kasy fizycznie nie posiadam bla bla, wydałem, zainwestowałem, źle zainwestowałem), ty już decyzję podjęłaś. no ale lepiej mieć niż nie mieć tylko kasę czy spokój?

      to było na temat? abstrahując od końcowej dygresji wink
      • slayerhood-ka Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 13:22
        Było na temat smile
        tak najchętniej to bym "rzuciła" jej te kase na twarz albo lepiej...wepchała do gardła...nosa....
        mam podłą chęc wyzwolenia w niej uczucia zażenowania kiedy sie zjawi po pieniążki, tym bardziej, że prawnie polowa jest moja a połowa mojego syna a ona chce calosc.
        chce jej to dac, nie potrafie tego wytlumaczyc, to decyzje podjelam tez z powodów bardziej osobistych, widziałam jak anielski i tolerancyjny był wobec niej mój mąż i chyba dlatego.
        Tyle, że nie był naiwny a ja troche.
        ale czy ja mam szanse w niej wywołac wstyd, zazenowanie, otworzyc jej oczy co robi?
        Chyba nie
        • wyszeptany-o-zmroku Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 13:34
          Raczej nie.Wezmie kase,zaśmieje Ci się w twarz,nie będzie chciała z Tobą rozmawiać ani Cie słuchać a potem sie oddali w gąszczu ironicznych spojrzeń..Bo przecież chodziło tylko o to,by przechwycić szmal.
        • puch_atek Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 14:19
          nie rozumiem za bardzo, po co sie tak katujesz?
          Chcesz z ta osoba utrzymywac kontakty?
          Nie nalezy sie jak piszesz, mowisz nie, przetrawiasz sobie ta jeszcze a potem masz swiety spokoj, do widzenia.
        • tdf-888 Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 14:38
          slayerhood-ka napisała:

          > ale czy ja mam szanse w niej wywołac wstyd, zazenowanie, otworzyc jej oczy co r
          > obi?
          > Chyba nie

          mawiają, że wstyd to nie mieć wink
        • witamina_b12 Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 14:42
          nie masz moim zdaniem szans aby ta osoba coś przemyślała....
          ja bym zrobiła jak puchatek radzi.
          nie należy się nie dawać.
          relacji dobrych to nie macie już teraz, więc wpływu żadnego to mieć nie będzie.
        • tdf-888 Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 14:42
          mimo, że pisałaś, iż podjęłaś decyzję, ja ci napiszę:
          pierdol wcześniejsze ustalenia i wycofaj się z tego, zachowasz kasę. z nimi dobrych stosunków i tak nie będziesz już mieć, bo 'po trupie to rodzina w dupie'.
          WYCOFAJ SIĘ! smile
        • lesher Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 16:19
          > ki, tym bardziej, że prawnie polowa jest moja a połowa mojego syna a ona chce c
          > alosc
          Taak? To kasę młodego na alko dla pijaczki dasz??
          • slayerhood-ka Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 19:27
            lesher napisał:

            > > ki, tym bardziej, że prawnie polowa jest moja a połowa mojego syna a ona
            > chce c
            > > alosc
            > Taak? To kasę młodego na alko dla pijaczki dasz??

            Les, ty wiesz, ze jak nie dam to bede miała piekło.
            czyli albo dam albo bede policje wzywala ciagle
            • lesher Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 20:04
              I Ty na to naiwnie liczysz, że jak dasz to nie będziesz miała??

              Raczej na odwrót - pokażesz, że jesteś wdzięcznym obiektem do "dojenia"...
        • uny Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 19:04
          u alkoholika chcesz wywoływać wstyd albo zażenowanie?
          dziewczyno proszę cie.
          jedyne co wywołasz to świadomość tego, że się sfrajerzyłaś. i to szybciej niż myślisz.
          wiem co mówię. alkoholizm to ja miałem na co dzień.
    • 81belona30 Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 16:27
      -ujmę to tak : chyba szaleju się najadłaś,jeśli masz czarno na białym,że Twoje i Dziecka (!!!! ) to tego się trzymaj-pomyśl ,czy Ty mogłabyś w razie potrzeby liczyć na taką wspaniałomyślność.Może świnia teraz ze mnie wyszła,ale przynajmniej z podkutymi kopytami.
    • mayenna Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 18:52
      Czytam "Grę o tron" i podoba mi się zasada Starków: jak skazujesz kogoś na śmierć to wymierz mu sprawiedliwość osobiście, spójrz mu w oczy i wysłuchaj ostatnich słów.
      Dlatego popieram.
      Slayerka, zadbaj o pokwitowaniesmile
      • mayenna Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 18:58
        I ja Cię rozumiem bo tez dam komuś pieniądze do których moralnie nie ma prawa.
        • slayerhood-ka Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 19:29
          i żeby nie bylo - tego nie jest sporo, nie majatek, kilka tysięcy a nie chałupy czy inne tam...
          decuzje podjęłam i nie mogę juz z gęby d...y robic
          Ale musze to zrobic tak, żeby choc troche do niej dotarło cokolwiek.
          Nie wiem jak jeszcze - ale muszę
          • margott70 Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 19:38
            Nie dotrze, nie ma szans. Alkohol skutecznie znieczula uczucia. Alkoholik staje się nieczuły na krzywdę żony, dzieci i tej pani w niebieskiej sukience. Nawet jak jest trzeźwy. Za to do końca pozostaje wrażliwy na własną.
    • czarny.onyks Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 19:45
      łatwo się pisze, zwłaszcza gdy to bliska osoba...itd.


      ale gdyby była głodna...nakarmiłabym...
      gdyby leżała w szpitalu dowiedziałabym, pomogłabym w kupnie leków itd....

      ale pieniędzy alkoholikowi do reki nie dałabym...
      zwłaszcza, gdy nie ma do nich prawa...

      ...choć właściwie jeśli jest chamska, widzi tylko siebie i jak widać umie perfidnie zadbać o swój interes...to w imię czego jej pomagać?

      chamstwa nie znoszę...manipulowania ludźmi jeszcze bardziej....
      • margott70 Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 20:01
        czarny.onyks napisała:


        > ale gdyby była głodna...nakarmiłabym...
        > gdyby leżała w szpitalu dowiedziałabym, pomogłabym w kupnie leków itd....
        >

        Widzisz Onyksiu i to błąd...To choroba samych paradoksów i paradoksalnie się ją leczy. I Ty to świetnie wiesz. Ktoś kiedyś napisał takie zdanie " pozwól mu upaść, bo będziesz musiała go pochować". Nie każdy alkoholik chodzi głodny i nie stać go na leki. Upaść też nie tak łatwo.
        • czarny.onyks Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 20:29
          no wiem, wiem...
          ale to wszystko łatwo się pisze...
      • slayerhood-ka Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 20:09
        a przyszło mi cos takiego do glowy
        Powiem jej, ze wplace ta kase na konto i bede placic jej rachunki i leki ale na wode nie dam,oooo
        • czarny.onyks Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 20:27
          ale musisz tej osobie pomagać? skoro stać ją na alkohol?


          najlepsze chyba wyjście to postawienie warunku......pójdzie na leczenie wtedy pomożesz...
          • slayerhood-ka Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 20:33
            czarny.onyks napisała:

            > ale musisz tej osobie pomagać? skoro stać ją na alkohol?
            >
            >
            > najlepsze chyba wyjście to postawienie warunku......pójdzie na leczenie wtedy p
            > omożesz...
            >

            Musze
            Z geby d...y robic nie bede
            A jest jeszcze osoba trzecia, która jak dam jej kase to zrobi cos dla mnie....
            • czarny.onyks Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 20:50
              czyli jest trzecie dnowink


              a czy tamta gęba to doceni?
              • slayerhood-ka Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 22:27
                czarny.onyks napisała:

                > czyli jest trzecie dnowink
                >
                >
                > a czy tamta gęba to doceni?

                tak mówi a ja poniekąd mam duzy biznes wiec nie mam wyjscia jak zaufac i poswiecic te pare groszy...ryzyk fizyk
                • puch_atek Re: Dylematy o głupkach 14.06.13, 01:37
                  aha, wiec po co w sumie ten watek?
                  skupiamy sie na sprawach nieistotnych, a chodzi o biznes smile
                  nadajesz sie do polityki Slayerka big_grin wink hehe
                  • slayerhood-ka Re: Dylematy o głupkach 14.06.13, 08:32
                    puch_atek napisał:

                    > aha, wiec po co w sumie ten watek?
                    > skupiamy sie na sprawach nieistotnych, a chodzi o biznes smile
                    > nadajesz sie do polityki Slayerka big_grin wink hehe
                    >
                    Wiem smile
                    Mam nawet medal najlepszego demagoga w wojewodztwie smile
                    Temat potrzebny mi byl bo...styl w jakim kase oddam zależey juz od mojego widzi mi sie.
                    i moze nie jest tak do końca....bo wycofac zawsze sie moge...
                    Mam jeszcze czas do konfrontacji i musze to przemielic w głowie
                    Nic nie musze....jednego na dzis dzien chce bardziej niz drugiego ale zakładam, ze nie musze nic ;-D
    • duza_madzia Re: Dylematy o głupkach 13.06.13, 20:10
      Myślę ,że będzie bolało Ciebie a nie tę osobę (takie kontakt osobisty)
      Kasa na kolejne imprezki ? zamknięcie buzi rodzinie?
      No chyba ,że ma się zachlać na śmierć i wtedy reszta rodziny odetchnie lub uzna ,że jesteś odpowiedzialna , bo nie daje się niedoszłemu samobójcy brzytwy na urodziny .
      No i podatek od darowizny też mogłabyś zapłacić ...

      Uważam ,że robisz źle - skoro nikt inny nie ma prawa do tych pieniędzy , przeznacz je dla dziecka (wakacje , szkoła, dodatkowe rozwijające zajęcia) , gdyby wola Twojego męża maiłaby być inna ujął by to w testamencie


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka