Dodaj do ulubionych

Jak się różnimy i dlaczego?

04.09.13, 19:23
Jak ja z kimś się rozstawałam, obojętnie z jakiego powodu, czy tez on ze mna, to ja lizałam rany przez jakies pół roku, tzn. nie miało mi się na nowe znajomości, na nowe związki itd.
A jak mają inni i jak maja faceci? Bo rozstaje się taki z zoną, rozwodu niet, a już nowej kobitki szuka, albo pożegnał się z partnerką 2 miechy temu, znalazł ledwie nową metę, kubek ustawił i tez od razu szuka? No czy tylko ja emocjonalnie się zwiazuje z ludzmi? No czy ja czas tracę?
Obserwuj wątek
    • organza7 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 19:30
      Nie tylko Tysmile
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 19:41
      ale gdzie powiedziane, że panowie z Twoich przykładów szukają głęboko emocjonalnego związku?
      oni raczej potrzebują "czegoś do szybkiego skonsumowania", albo szybkiego pocieszenia się i zapewnienia, że jeszcze nie jest z nimi tak źle, nie wypadli z obiegu, nadają się, skoro są zdolni do "wyrwania czegoś"
      ale są i tacy, co po rozwodach, rozstaniach, długo się nie potrafią pogodzić, odnaleźć w nowej sytuacji, boją się nowego etapu w życiu, odchorowują poprzednią miłość itepe
      faceci to też ludzie big_grin
      i jako ludzie są rozmaici...
      • organza7 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 19:45
        O, to prawda, każdy z moich byłych wpie_ał mnie na swój własny, niepowtarzalny sposóbsuspicioussuspicious
        • torado anirat 04.09.13, 20:00
          coś się zadziało w Twoim życiu, że takie refleksje. A odpowiadając, ale tylko na tytuł wątku to różnimy się, bo mamy inne temperamenty, osobowości, nieco inne potrzeby (bo w sumie jakby się zastanowić to każdy troszku podobne wink ), inną wrażliwość i takie tam trele morele, jak mawiała pewna kura wink
    • wysoki_blondyn Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 20:46
      Nie tylko Ty tak masz. Nie można też przypisywać takich zachowań tylko jednej płci. Ja tez długo nie umiem się podnieść. Natomiast miałem przypadek, że moja była luba już na drugi dzień szalała na portalach randkowych. Mój kolega z pracy jest w trakcie rozwodu, a jego zona bzyka się z kim popadnie ( jakieś pół roku nie mieszkają ze sobą ). Zresztą - udziela się też na tym forum oraz na innych "towarzyskich" w gazecie.
      Wszystko zależy od wrażliwości.
      • anirat Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 20:54
        Ja tak myślę, ze to od wrażliwości zależy, tylko dlaczego ja taka wrażliwa jestem? Za wrazliwa, nadwrażliwa. Kompletnie do życia nienastrojona.
        • torado Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 20:58
          anirat napisała:

          > Ja tak myślę, ze to od wrażliwości zależy, tylko dlaczego ja taka wrażliwa jest
          > em? Za wrazliwa, nadwrażliwa. Kompletnie do życia nienastrojona.

          nie tylko Ty Kochana...jeśli to coś dla Ciebie zmieniawink
          • anirat Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:02
            Chiba niewiele uncertain
            • torado Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:08
              anirat napisała:

              > Chiba niewiele uncertain

              ojjjj ...współczuję...
              • anirat Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:10
                Ja sobie też uncertain
        • wysoki_blondyn Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:12
          Warto zadawać takie pytania? Czy pytasz o to dlaczego jesteś gruba czy chuda, czarnowłosa czy ruda?
          A tak naprawdę moim zdaniem to jest przywilej i błogosławieństwo. Pozwala widzieć więcej, szerzej, dalej, dokładniej. Wiem, że boli, ale nie ma nic za darmo...
          • torado Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:16
            wysoki_blondyn napisał:

            > Wiem, że boli, ale nie ma nic za darmo..

            z ust mi to wyjałęś wink Boli anirat, ale nie ma tak, żeby nie bolało. Wiem, że to cholernie nieprzyjemny stan anirat...dobrze to wiem ech....
    • tdf-888 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:17
      pół roku to którko
      • tdf-888 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:20
        znaczy się słabo i krótko przeżywasz.
      • torado Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:20
        tdf-888 napisał:

        > pół roku to którko

        Ty przeżywasz dłużej?
        • tdf-888 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:28
          zdarzało się
          • torado Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:54
            tdf-888 napisał:

            > zdarzało się

            biedactwo...Ty co wykopujesz z łóżka ? big_grin big_grin big_grin
            • organza7 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:57
              Chyba kowderkętongue_outbig_grin
              • tdf-888 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:58
                +1
            • tdf-888 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:57
              dostąpiłaś właśnie zaszczytu otwarcia mojej listy ignorowanych użytkowników smile
              plonk
              • organza7 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 22:02
                Ale za cóż Tedeuszu?sad
                • torado Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 22:08
                  organza7 napisała:

                  > Ale za cóż Tedeuszu?sad

                  za darmo za darmo big_grin big_grin
              • torado Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 22:07
                tdf-888 napisał:

                > dostąpiłaś właśnie zaszczytu otwarcia mojej listy ignorowanych użytkowników smile
                > plonk

                szybciutko..... tym bardziej jestem zaszczycona plum big_grin big_grin
      • wysoki_blondyn Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:27
        tdf-888 napisał:

        > pół roku to którko

        Może tez tak być. Może okazać się, że całe życie to za krótko.
        • organza7 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 21:51
          Mógłbyś pracować w telefonie zaufania normalniesuspicious
          • torado tak się różnimy 04.09.13, 22:19
            np. że niektórym brak dystansu do siebie i wszystko biorą zbyt do siebie Tedziu wink
          • wysoki_blondyn Re: Jak się różnimy i dlaczego? 04.09.13, 22:35
            heh...muszę się przebranżowić w takim razie... smile
            • tdf-888 Re: tak się różnimy 05.09.13, 09:36
              @wysoki to nie do ciebi, nie zlogowałem się wcześniej i wpadły mi w oko wypociny torado, więc się odniosę.
              tak się różnimy, że nie posiadamy twojego poczucia humoru i zupełnie nas nie śmieszą twoje wpisy okraszone szeregiem emotikonek (koniecznych bo inaczej ciężko by było się zorientować, że to taki śmieszny żart tynfa wart), i tu nie chodzi o dystans do mnie (bo taki posiadam), tylko raczej do ciebie - zwyczajnie nie chce mi się ciebie czytać, bo mnie nie śmieszysz, a ostatnio coraz bardziej irytujesz, więc go zwiększam. i tym się różnimy, ze gdy jestem nie w sosie (teraz nie mam humoru, i ty też jak mniemam nie masz za wielu powodów do szczęścia), to nie udaję, że jest inaczej. z przyzwyczajenia odpisywałem na posty, które stawały się coraz głupsze, aż w końcu stwierdziłem, że zablokuję, nie będę czytał, to i nie odpiszę, bo szkoda mi śliny na dyskusję z tobą.
              żeby była jasność: torado i organzy nie czytam.
              • organza7 Re: tak się różnimy 05.09.13, 09:52
                A ja oberwałam rykoszetem?suspicious Czy za niewinność?tongue_out
              • czarny.onyks Re: tak się różnimy 05.09.13, 12:17
                no to się porobiło....

                ech, dzieciaki, dzieciaki....kto się czubi ten się lubi...
                • hashimotka88 Re: tak się różnimy 05.09.13, 12:56
                  hehehehh porobiło się...
                  A ja się tak zastanwiałam nad swoimi emotkami....
                  Wcześniej nawet nie wiedziałam, że ich tyle wciskam ...
                  wiem, że mam ich za dużo suspicious kiedyś jak się tak przypatrzyłam to zauważyłam, że moje litery są nimi okraszone jak jajka wielkannocne big_grin ale czasem po prostu dobrze odzwierciedlają aktualny stan... jak się uśmiechnę to czemu mam tego nie okrasić emotką suspicious
                  Być może dla innych przesadzam, może to kiczowate się wydaje wink
                  Po prostu, często przy nowej myśli, czasem nowy uśmiech się pojawi. Dla mnie samej nowy wink

                  Niekiedy dobrze mnie one odzwierciedlają. Sama to zauważyłam. Jeśli jestem w niefajnym nastroju... gdy mam maskę na twarzy... uśmeich się nie pojawi...
                  Czasem gdy pisząc na jakiś temat, można z góry założyć, że brak będzie tam emotek... sama kiedyś to zauważyłam.
                  Zalożyłam kiedyś wątek.... był on dłuuuuuuugaśny a na końcu dostzregłam, że cały był czarno - biały, idelanie odzwierciedlił moją maskę... gdy mieśnie mimiczne nawet nie potrafiły drgnąć...

                  No ale.... już teraz sie śmieję big_grin
                  Przez pisanie to ja sie zmarszczek nabawię i policzku mnie pobolewają z unoszenia się ich górę suspicious wink

                  P.S. A Ciebie Tede, co tak wzięło? Też emotek Ci brakuję...
                  Nawet nie ma Twojego chochlikowatego uśmiechu ":]" suspicious
    • zielonooka38 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 05.09.13, 07:51
      u mnie jest tak
      jeśli to ja się zakończyłam związek - to było to poprzedzone miesiącami upewniania się czy dobrze robię a jak zrobiłam to byłam odkochana i gotowa pobyć sama dla własnego zdrowia psychicznego ale nie zamykałam się na nowe znajomości
      ale jak zostałam porzucona to oj działo się wink działo - dziś wiem że dla "podniesienia" poczucia własnej wartości
      teraz wyrosłam i do związków pochodzę zero jedynkowo
      znaczy żadnych związków dobry układ wink i jestem spokojna
    • witamina_b12 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 05.09.13, 08:58
      Przeczytałam Wasze wypowiedzi i wyszło mi, że nie jestem wrażliwa.
      ew. wrażliwa inaczej. no cóż przyjmę z pokorą.
    • kira_koslin Re: Jak się różnimy i dlaczego? 05.09.13, 09:11
      Chyba nie ma co uogólniać.

      Zarówno kobiety jak i mężczyźni cierpią po rozstaniach ale to też zależy od stopnia zaangażowania, dlaczego się rozstali i jak kto daje sobie radę z emocjami.
      • facet699 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 05.09.13, 12:43

        co ludź to inny. Jedni się przejmują wszystkim, inni mają wszystko i wszystkich w dupie. I nad tą drugą postawą warto popracować.
        ---------------
        Nigdy nie ma się drugiej okazji, żeby zrobić pierwsze wrażenie (A.Sapkowski )....
        ale za to ma się potem mnóstwo szans by to wrażenie skutecznie zniweczyć (facet699)
        • kira_koslin Re: Jak się różnimy i dlaczego? 05.09.13, 13:50
          facet699 napisał:

          >
          > co ludź to inny. Jedni się przejmują wszystkim, inni mają wszystko i wszystkich
          > w dupie. I nad tą drugą postawą warto popracować.

          ale że w sensie, żeby nauczyć się "posidania wszystkiego w d..."?
          • witamina_b12 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 05.09.13, 14:02
            kira_koslin napisała:

            > facet699 napisał:
            >
            > >
            > > co ludź to inny. Jedni się przejmują wszystkim, inni mają wszystko i wszy
            > stkich
            > > w dupie. I nad tą drugą postawą warto popracować.
            >
            > ale że w sensie, żeby nauczyć się "posidania wszystkiego w d..."?

            Nie rozumiem dlaczego "brak lizania ran miesiącami czy latami" ma być synonimem posiadania wszystkiego i wszystkich w poważaniu?
            Imho jest tak jak ktoś wyżej napisał... albo się rozstaje - bo związek się dla mnie wypalił i praktycznie zakończył się wcześniej - wtedy ran nie ma takich głębokich...
            a jak mnie ktoś zostawi - to i tak nie mam na to wpływu - a zamartwianie się i posypywanie głowy popiołem nic nie zmieni. Może jestem zbyt pragmatyczna albo zbyt mało rozstań przeżyłam.
            • kira_koslin Re: Jak się różnimy i dlaczego? 05.09.13, 14:06
              witamina_b12 napisała:

              > kira_koslin napisała:
              >
              > > facet699 napisał:
              > >
              > > >
              > > > co ludź to inny. Jedni się przejmują wszystkim, inni mają wszystko
              > i wszy
              > > stkich
              > > > w dupie. I nad tą drugą postawą warto popracować.
              > >
              > > ale że w sensie, żeby nauczyć się "posidania wszystkiego w d..."?
              >
              > Nie rozumiem dlaczego "brak lizania ran miesiącami czy latami" ma być synonimem
              > posiadania wszystkiego i wszystkich w poważaniu?
              > Imho jest tak jak ktoś wyżej napisał... albo się rozstaje - bo związek się dla
              > mnie wypalił i praktycznie zakończył się wcześniej - wtedy ran nie ma takich gł
              > ębokich...
              > a jak mnie ktoś zostawi - to i tak nie mam na to wpływu - a zamartwianie się i
              > posypywanie głowy popiołem nic nie zmieni. Może jestem zbyt pragmatyczna albo z
              > byt mało rozstań przeżyłam.
              >
              >

              Nie no czasem jest tak, że związku nie da się uratować albo osoba która kochałeś ropbi przeciwko Tobie takie rzeczy, że po prostu ból jest ogromny. Ja to rozumiem, bo mam bardzo bolesne rozstania za sobą.

              Nie zawsze da radę sobie wytłumaczyć wszystko racjonalniesmile ot takie życie!
            • facet699 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 05.09.13, 14:12

              > Nie rozumiem dlaczego "brak lizania ran miesiącami czy latami" ma być synonimem
              > posiadania wszystkiego i wszystkich w poważaniu?

              a czy ja tak napisałem? Każdy przeżywa na swój sposób a z tym "poważaniem" to tylko pochwaliłem lepszą postawę życiową
              • vidmo76 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 05.09.13, 14:35
                Facet to facet, jedno o czym myśli to...
                Taka jego podła natura.
                80% panów nie kieruje się jakimś tam wnętrzem tylko... no właśnie.

                Wszelkie demagogie, wzniosłe slogany, można se wsadzić między tomy Pana Tadeusza.
                • robert.83 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 05.09.13, 15:52

                  Jako facet powiem Ci, że to nieprawda.

                  A dokładniej, podkreślę te fragmenty, z którymi się nie zgadzam:

                  > Facet to facet, jedno o czym myśli to...
                  > Taka jego podła natura.
                  > 80% panów nie kieruje się jakimś tam wnętrzem tylko...
                  no właśnie.
                  >
                  > Wszelkie demagogie, wzniosłe slogany, można se wsadzić między tomy Pana Tadeusz
                  > a.
    • robert.83 Re: Jak się różnimy i dlaczego? 05.09.13, 15:27
      > A jak mają inni i jak maja faceci?

      Nie ma re-gu-ły.

      Z kwiatka na kwiatek skaczą i pszczółki i... bączkismile. Niektóre i niektórzy. W określonych okolicznościach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka