Dodaj do ulubionych

alaskanka3

24.01.04, 09:41
Tobie juz dziekujemy.
Obserwuj wątek
        • swiatlo Re: alaskanka3 25.01.04, 06:58
          moore_ash napisał:

          > wyglada na to ze znowu mnie cos ominelo...
          > szlag by to trafil...

          No właśnie. Przychodzisz z nadzieją na jakąś fajną pyskówkę, może nawet i
          bijatykę, a tu za późno.
        • jan.kran Re: alaskanka3 26.01.04, 17:12
          moore_ash napisał:

          > wyglada na to ze znowu mnie cos ominelo...
          >
          > szlag by to trafil...
          >
          > pozdr.
          > tb:)

          Ja Adminow wielbie i powazam i sie z nimi zawsze zgadzam :-))) Ale tez nie wiem
          o co chodzi.
          Do niedawna czytalam wszystko, ale teraz czesc watkow jest zrozumiala tylko dla
          piszacych na nich wiec odpuszczam , a potem , psiakosc mnie jakies sensacje
          omijaja :-DDDDD K. Zagubiony ( ale tylko w swiecie wirtualnym).
          • basia553 streszczenie dla Krana i Murarza: 26.01.04, 17:17
            w dwöch slowach: sie niektörzy pobili wirtualnie i niektörzy przy tym nie
            przestrzegali "ferpleju".
            A to mi przypomina jak w szkole jeden kolega strescil Ojca Goriot:
            to o jednym facecie, co go cörki zrobily w konia :))))
            • jan.kran Re: streszczenie dla Krana i Murarza: 26.01.04, 17:44
              basia553 napisała:

              > w dwöch slowach: sie niektörzy pobili wirtualnie i niektörzy przy tym nie
              > przestrzegali "ferpleju".
              > A to mi przypomina jak w szkole jeden kolega strescil Ojca Goriot:
              > to o jednym facecie, co go cörki zrobily w konia :))))


              Sorry Winnetou, ale tyle to i ja wiem Poza tym jeszcze Luiza nie wie, a zaloze
              sie o dwa kasztany, ze wielu nie wie , bo sie nie chce przyznac, ze nie
              nadaza.Ja w zasadzie oczekiwalam jakichs pikatnych szczegolow w rodzaju, ze
              alaskanka powiedziala ertes , ze on jest chuj albo jest don a sie podszywa. A z
              kolei ertes ja wyzwal od ostatnich i zarzucil , ze jest xurkiem.
              Dobrze , ze zycie poza kompem jest proste , bo te wirtualne swiaty to nie na moj
              rozum. Jestem z Kieleckiego, moze to cos tlumaczy:-)) K:
              • tos.ka Re: streszczenie dla Krana i Murarza: 26.01.04, 21:38
                ha kranie zeby ch* to by bylo nic.
                Don na ten przyklad, to ci panowie, no wiesz, wykreslili mu i w porzadku,
                potem tylko sie chwalil i zalil ze to tak tworczo, a go nie docenili, choc
                zalezy jak popatrzec- bo nie zeby jak ten tworca co to go nawet cenzura nie
                cenzuruje to zeby tak to nie, satysfakcje swoja otrzymal, tak, przeczytali,
                ocenili, scenzurowali, wycieli, wszystko jak przykazano tak i milosciwie nam
                adminujacy uczynili. Don protest swoj wyrazil. Publicznie. Tak ze jak widzisz
                Szanowyn Kranie sprawy potoczyly sie tak jak sie toczyc powinny, milosciwie
                adminujacym ku chwale.
                Inaczej sprawa ma sie z alaskanka. Tu historia sie gmatwa, jest mroczna i
                metna. Daleeeeko jej do klarownosci i chwaly. Jej dziwne aluzje, rowerki,
                krasnoludki ha, krasnoludki no i co i co jeszcze, moze biale myszki? Pajaczki?
                Pingwiny w toalecie*? Ha, i o zgrozo pajacyki. a jakby tego bylo malo-
                sznurczki. Sznureczki! To-to Perwersja. Zgnilizna moralna. Co prawda nikt
                niewie o co chodzi, no ale wiadomo o co chodzi gdy nikt nie wie o co chodzi! A
                jak nie wiadomo to i tak sie nikt do tego nie przyzna- wiec to nie ma
                znaczenia.

                Takze jak wiedzsz Drogi Kranie, ch* i rozne inne brzydkie slowa, ktorych nie
                pisze boby je trzeba bylo wygwiazdkowywac, a gwiazdki to – jak pajacyki czy tez
                inne balwany, bo wiesz gwiazdki to ze sniegu a ze sniegu- no to sama wiesz i
                potem jeszcze sobie ktos cos pomysli albo pomysli ze ja pomyslalam a jak nie
                pomyslalm to nic nie szkodzi bo zawsze moglam pomyslec, a ja przeciez wcale
                nie mysle, ale skad ten ktos ma to wiedziec, nie?, sa niczym igraszki z
                dzieciectwa naszego w krotkich majtkach, wyraz czystosci anielskiej i umyslu
                niewinnego przy calym tym tfu zepsuciu jakie na forum zapanowalo. Amen.

                Lacze wyrazy szacunku.

                Antonina.

                *psiapsiula opowiadala mi jak to pacjent nagle blady i zlany potem zamknal
                szebko drzwi od toalety, do ktorej wlasnie probowal wejsc w przypuszczalnym
                (nie pisze w wiadomym- bo coz jest wiadome) celu i drzacym tonem wyszeptal, ze
                toaleta jest pelna pingwinow. Dla wyjasnienia postronnym, psiapsiula pracuje
                w szypitalu psychiatrycznym.
                • luiza-w-ogrodzie Toska 26.01.04, 23:07
                  ...napisala "sa niczym igraszki z dzieciectwa naszego w krotkich majtkach,
                  wyraz czystosci anielskiej i umyslu niewinnego przy calym tym tfu zepsuciu
                  jakie na forum zapanowalo". No wlasnie. Czuje sie jak pijane dziecko we mgle i
                  nadal nic nie wiem, ale moze tak ma byc?

                  Czas wrocic do pracy.
                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                  .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                    • luiza-w-ogrodzie Czas wrocic do pracy 26.01.04, 23:20
                      jutka1 napisała:

                      > luiza-w-ogrodzie napisała:
                      >
                      > > Czas wrocic do pracy.
                      > **********
                      > o tej porze?????????
                      > :)

                      No wlasnie, kto to widzial zeby pracowac o dziewiatej rano, tez jestem
                      oburzona na manadzerstwo ;oD Jutko, napisz do nich pare slow!

                      Pozdrawiam
                      Luiza-w-Ogrodzie

                      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                  • tos.ka a ja nie rozumiem... 27.01.04, 00:05
                    pacjenta za pingwyny ze szpitala nie wyrzucono a aleskanek za pajacyki tak.
                    to moze o te sznureczki chodzi.
                    nic nie rozumiem.
                    trzas zaczac znbierac na lapowke dla jutki....


                    t.

                    ps. o rany tak mi sie napisalo trzas nie czas! nie zmieniam na dowod, bo mi
                    jeszcze nikt nie uwierzy. analize dowodu przeprowadze jutro rano.
                    dzis jestem w stanie piwno poniedzialkowym a do tego pogrypowym,
                    to mi wolno pisac takie rzeczy i nie tylko. a co!
                    • jutka1 Re: a ja nie rozumiem... 27.01.04, 00:09
                      tos.ka napisała:

                      > trzas zaczac znbierac na lapowke dla jutki....
                      ***********
                      huh??????
                      lapowke za co??? ja nie mam na stanie pingwinow...
                      i lapowek z zasady nie biore ale tez nikt nie oferuje bo za co???

                      nic nie rozumiem
                      podp. niecz.
                      Glab
                      • don2 Re: a ja nie rozumiem... 27.01.04, 00:46

                        to ja wytlumacze:

                        W pewnym miescie byla szkola oficerska.uczyli sie w niej przyszli oficerowie
                        jak to studenci chcieli nie tylko uczyc sie ale i cos na boku dupnac a i pojesc
                        lepiej niz w szkole itp.Nie byli zbyt wybredni ,byle mialo to nogi i td.
                        jak sie nieszczescie trafilo to i zenic sie musieli.ale nie wszyscy.Byli i tacy
                        ktorzy z usposobienia spokojni,mieli dupe i mete ,to uczyli sie Az zostali
                        oficerami.dostali odkomendreowanie do jednostek i co poniektory majacy ambicje
                        dalej doskonalil sie w swoim zawodzie.wygodnie bylo,chalupa zadbana,zona na
                        miejscu i dzieciaki same przyszly na swiat.No i w koncu zostali wyzszymi
                        oficerami,srodowisko sie zmienilo ambicje tez.zony jak to zony,zajete
                        dzieciakami,zadowolone z bycia zona oficera.zbabialy zupelnie,byly niezbyt
                        inteligentne i takimi pozostaly.Pewnego razu ,oficer popatrzal tak krytycznie
                        na swoja polowice,porownal z innymi zonami swoich kolegow i az zdziwil sie
                        jak mogl takie cos te lata nie zauwazac.Wstyd sie z tym pokazac,wyglad niezbyt
                        i paple glupoty ,az towarzystwo brwi unosi ze zdumienia.W zwiazku z odpowiednia
                        pozycja w zawodzie oficer zaczal wstydzic sie takiej zony.Zapominajac ,ze to
                        ona poswiecila sie dla niego.Zaczal myslec ,jak tu uwolnic sie od tego bagazu
                        przy najblizszej okazji. przed wojna kandydat na oficera nie mial prawa sie
                        zenic.Po ukonczeniu Szk.Ofic. mogl to uczynic ,tylko za zgoda np.dowodcy pulku.
                        Zaoszczedzilo to wielu pomylkom.
                        Z jednego z pism dla oficerow WP.- troche zmienione dla kolorytu.
    • luiza-w-ogrodzie WOW, co sie stalo? 25.01.04, 09:20
      Widze ze czeka mnie mozolne przedzieranie sie przez watki zeby znalezc
      odpowiedz ;oD

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka