Jaracie?

Jak to bywa u Was. Macie jakies zajecia, jakies dopieszczania sie ( np. Smakolyki), sposoby by wprowadzic sie w lepszy stan? By dzialac wbrew prawom fizyki, natury ludzkiej. Wbrew przeciwnosciom mozna normalnie funkcjonowac a czasem pojsc dalej i wprowadzic sie w lekki odlot
Teraz o sobie. W danej chwili nie powinnam sprawnie funkcjowac. Tylko ok. 3 godz. Sny. W ciagu dnia nie zasnelam. A w dodatku po poludniu wybralam sie na zajebiscie intensywny meczyk w tenisa. Ktory mnie niezle podjaral ^^ w upale gralysmy przeszlo dwie godziny. W dodatku pierwszy raz w tym roku z maine kolezanka gralam na wymiarowym korcie. Dzieki czemu moglysmy grac na punkty prawdziwy meczyc. Jaki wynik 2:2 (w tym ostatni set byl tylko dwu gemowy. Juz z sil opadalysmy

)
I tak juz mnie endorfinki nieco opuszczaja (o matko co sie czlowiek oganial, staral. Bo to byla punktowa gra) dobra nie tyle co endorfinki mni opuszczaja a daje o sobie znac zmeczenie.
Jak wrocilam te 3 godinki temu swietny mialam nastroj. A w trakcie gry nie odczuwalam zmeczenia spowodowanego brakiem snu.
W ogole ja to chyba jestem jakims dziwacym przypadkiem. Kiedys lekarz gdy robil ze mna wywiad spytal mnie czy mnie meczy aktywnosc fiz. Czy brakuje mi sil. Ja tylko sie usmiechnelam bo bywam aktywna. Czasem jest ciezej .... Ale checi jest we mnie wiecej i tutaj dzialam nieco wbrew tego co mozna byloby sie po mnie spodziewac, ze wysilek fiz. Powinien byc dla mnie problemem. Ze powinnam dzialac na mniejszych obrotach. A ja dzisiaj.... Jakbym byla natchniona. Jakbym miala dodatkowe skrzydla
Czasem chec, wiara, jest silniejsze niz niemoc

potrafi slabosc przezwyciezyc.
Lapa delikatnie przeciazona. Trzymajac cos ciezego nieco mi drga ale szybko przehdzie. Heheh po pierwszej gierce w tenisa byly jazdy. Mimo z malo gralam od razu odczulam na cieke gre. Tak bylo 2 lata wstecz.
Ech. Mimo tego zmeczenia nadal milo na ciele ale przede wszystkim na duszy