noo ale...

17.02.15, 00:26
Stary dziad może sobie szukać... a pana, który bardzo kulturalne zaproszenie złożył dla zapracowanych kobiet... chyba wyleciał... dlaczemu(?)

Wpisywał się w motto forum... chyba nie gorszył... bo jeżeli takiego świętoszka jak ja to nie zgorszyło, tooo nie było źle...

To był Pan Prawie Idealny...
    • raziel24 Re: noo ale... 17.02.15, 00:31
      Odszukaj!
    • mayenna Re: noo ale... 17.02.15, 07:35
      W jakiż to sposób propozycja dania dupy bez ceregieli wpisuje się w motto forum? Agla, podejrzewasz, że któraś z nas daje tyłka po kiblach na dyskotekach komu popadnie? Bo to jest mnie więcej odpowiednik takiej poropozycji w realu. Pan ma mnóstwo bardziej odpowiednich miejsc by je zamieszczać, niż nasze forum.
      I chyba kulturę rozumiemy bardzo odmniennie, bo pan nas postawił nawet poniżej pań o negocjowalnej miłości. Z nami już nawet negocjować mu się nie chce.
      • a-g-l-a-j-a Re: noo ale... 17.02.15, 09:08
        To chyba o innym poście mówimy... albo we mnie jeszcze zbyt wiele naiwności i nie potrafiłam doczytać... tego co Ty tam znalazłaś...
        Mayenko, to naiwność uważać, że wszyscy mężczyźni potrzebuja seksu /noo.. sa wyjatki/ tylko nie wszyscy o tym mówia, bo jest to oczywiste... a inni przedstawiaja sprawę "jasno"?

        I przepraszam... ja nie widziałam tam propozycji "dania dupy bez ceregieli"... ale może to znowu przez brak okularów badź zbyt szybkie czytanie...
        • mayenna Re: noo ale... 17.02.15, 10:32
          forum.gazeta.pl/forum/w,15128,156647090,156647090,szukam_samotnej_.html
          O tym ogłoszeniu mówię.
      • witamina_b12 Re: noo ale... 17.02.15, 10:32
        no bez przesady............. on FF szukał, mi nie przeszkadza ani ogłoszenie, ani jego brak...
        ale ja tam "dawania tyłka po kiblach nie widziałam"
        • mayenna Re: noo ale... 17.02.15, 10:34
          Mnie to trochę przeszkadza, bo jest wiele stosowniejszych ku temu miejsc. Tutaj facet mógłby porozmawiać, a przy okazji znaleźć to czego szuka - szkoda, że mu się nie chce poświęcić trochę czasu nam.
        • mayenna Re: noo ale... 17.02.15, 10:47

          Przyjażń i związek wymagają czasu i zaangażowania. Ogłoszenie podkreśla ekspresowe tempo relacji i brak tego czasu - nie liczyłabym na nic więcej poza seksem w bezpośrednim wydaniu. Dlatego mi ten ekspres knajpiany przyszedł jako porównanie. Możliwe że mało trafne, bo nie próbowałam. Ale technicznie jakos tak sobie to wyopbrażam:umawiamy się, spotykamy i wskakujemy do łózka, ale może ja czegoś nie wiem..? To jak wyglada takie spotkanie z FF? Bo jak kiedyś dopytywałam jednego takiego na czym to polega, to mniej więcej tak to opisał, a ja naiwna miałam ochotę wtedy na Aidę iśćsmile)) Zrezygnowałam więc z FFsmile
          • witamina_b12 Re: noo ale... 17.02.15, 10:52
            Ale to, że ktoś z nas z czegoś rezygnuje bo mu nie odpowiada nie oznacza, że reszta też ma...
            mnie mało obchodzi czy ktoś idzie do łózka na 1, 3 czy 10 randce... zakładam, że jest dorosły i wie co robi.
            a ogłoszenie samo w sobie mi nie przeszkadzało.
            • mayenna Re: noo ale... 17.02.15, 11:37
              Witka, juz była taka dyskusja i chodzi w tym bardziej o to czym ma byc to forum. Ja nie chcę żeby to był słup ogłoszeń towarzyskich bo będzie to co na Nieśmiałkach. Fajne miejsce opustoszało. Na takie ogłoszenie jest milion innych miejsc w Internetach.


              • a-g-l-a-j-a Re: noo ale... 17.02.15, 12:05
                Opustuszało bo się do Onyksa przenieśli, pozakochiwali... albo zapracowani sa... Nie utożsamiaj tego ze "słupem ogłoszeniowym", który rzekomo się tu robi...
                Czy jest ktoś, kto otwiera wszystkie watki po kolei? Przecież sam tytuł, czy nielubiany autor wystarczy by coś ominać i nie tracić czasu..
                Wydaje mi się, że delikatnie przesadzasz... a rozmawiać, owszem, można z warszawiakami... ale kiedy zjawia się ktoś z "ogłoszeniowa notka" ale z prowincji /bo tu chyba nie tylko warszawka, prawda?/ to warto by była i by ktoś zainteresowany do niej zajrzał i miał szansę wyciagnać kogoś na piwo czy zielona... bo niekoniecznie sa to zawsze ogłoszenia dotykajace tego "dawania po kiblach"...

                Może jednak pozwolić... coooo?
                • mayenna Re: noo ale... 17.02.15, 12:29
                  To ogłoszenie, o którym debatujemy dotyczy seksu. Porównując je do realu: siedzisz w kawiarni, rozmawiasz z ludżmi i wchodzi ci gość, rozbiera się i pyta: to która z pań ma ze mną ochotę na seks? Fajnie?
                  Dla mnie nie.
                  Mozna to jeszcze porównać do zaśmiecania, do rzucania papierów na ulicy.
                  Mnie mierzi czytanie i obcowanie z takimi zachowaniami bo sa one dla mnie sprowadzaniem drugiego człowieka do funkcji przedmiotu uzytkowego - juz tak górnolotnie ujmując.
                  Z Niesmiałków raczej nikt sie do Onyksa nie przeniósł. U niej nie ma tez tych ogłoszeń.
                  • a-g-l-a-j-a Re: noo ale... 17.02.15, 12:39
                    Masz z tym jakiś dziwny problem... Facet nie zaczepił Ciebie, obrazowo.. nie rozebrał się przed Toba i dla Ciebie... powiesił płaszcz na wieszaku i czeka... możesz obrzucić go lekceważacym spojrzeniem a nawet nie zerknać w jego stronę... bo przecież nikt nawet czytać Ci tego nie nakaże...
                    Samotna matka szukajaca kochanka/partnera... jak zwał tak zwał... też by tak oburzyła?
                    • mayenna Re: noo ale... 17.02.15, 13:07
                      Jak widać, nie tylko ja mam ten problemsmile Poczytaj niżej.
                      Mnie to nie oburza. Zniesmacza tylko i uważam, ze decyzja o cięciu takich watków jest słuszna.
                      Agla, a z czym ty masz problem? bo znalezienie tego typu ogłoszeń na innych forach nie przysparza problemu. Ze znalezieniem kochanka w realu też nie ma problemu.
                      Jak to będzie miejsce bez takich propozycji to będzie to dla ciebie miało znaczenie?
                      • maruda2 Re: noo ale... 17.02.15, 13:18
                        Zgadzam się z Majenką. Poza tym można zostawić jeden zbiorczy wątek na ogłoszenia. A jeśli ktoś będzie chciał umówić się na kawę dajmy na to z Aglą, to przecież maila gazetowego Agla ma. To napisze na priv. Naprawdę sądzisz, że cięcie ogłoszenia ( niezbyt fajnego zresztą ) może zamknąć drogę do nawiązania znajomości ?
                        • orzech69 Re: noo ale... 17.02.15, 15:41
                          Zgadzam się z marudą. Jeden wątek na ogłoszenia towarzyskie, a kto się nie dostosuje trafi do kosza.
                          • lesher Re: noo ale... 17.02.15, 16:10
                            I tak będzie zrobione.
                            Trochę teraz nie mam czasu, ale jak się poogarniam, to zmienię nagłówek forum i dodam odpowiednią informację.
Pełna wersja