Wy powiecie?
ja bym mogła nawijać... o ciszy... (muzyczkę pasuje zapodać), o grzybieniach białych, pospolicie zwanych nenufarami ale po co? Nie chce mi się

chciałoby się ^^ jak zawsze ale za dużo...a za mało sensu. o 5 listnej koniczynie... o aktualnej przeriw na kawe i kanapke. o popierniczonym upale co idzie wielkimi krokami.
miał być jeszcze krótszy post ^^ tylko z zapytaniem "co u Was?"
no to co mi powiecie ?
(wczoraj w rozmowie z pewna osoba było mnie hmmm max 5 % nawet nie musiałam jej nakrecać, dopytywać, sama mówiła. Co jakiś czas pasowało swoje słowo wrzucić. nieraz pojedyncze, które pokaże jakieś emocje, reakcje i że ciągle jestem słuchaczem

Gaduła mi nie przeszkadza ale na dłuższą mete? hmmm. w dodatku gdy nie do końca jest to pora na rozmowe? hmmmmm
pewnie większosć myśli ze jestem gaduła ^^ daleeeeeko mi do niej i nie mam potrzeby by się zmieniać).