Dodaj do ulubionych

Silu... ptaka mam

01.02.16, 11:18
Dzisiaj z rana, przed domem mnie przywitał.

https://pics.tinypic.pl/i/00751/4m8x5b2ug92n.jpg
i..
https://files.tinypic.pl/i/00751/8c12lyc5c4kb.jpg

na zdjęciach ciągle był żywy tongue_out

wiesz co to za ptak?

Może jego historię opowiem ^^
Z rana idę do domu a kociak w pysku ptaka trzyma. Franca nieraz się chwali zdobyczą i pod dom przynosi. Myślałam że już w ptaku życia nie ma. Kociak mnie zobaczył i zwiał pod tuje. Kociak pozwolił mi się patrzeć jak się ptakiem zabawia. Filmik nagrałam tongue_out w pewnym momencie poszłam po kiełbaskę, kota przekupiłam i ptaka zabrałam. Fotki te zrobiłam. Ptak ciągle żył. Pomyślałam sobie... wcale nie jestem lepsza od kota. i ptaka zamiast dobić to ja się nim zabawiam. ze 3 fotki zrobiłam (nie chciałam dłużej trzymać pólżywego ptaka) a gdy oddałam go kotu... ten wkurzony wziął w zebiska i od razu przerwał mu życie. znaczy się kregosłup. słychać było trzask. Czyli suma sumarum... zabawiając sie ptakiem mogłam mimo wszytsko skrócić jego mękę. Kociak odzyskawszy ptaka od razu z nim skończył. I dobrze!!

ok, na temat.
Pierwsza myśl jak zobaczyłam tego ptaka to pomyślałam... mysikrólik? ale dlatego że był taki malutki. Oczywiście że nie mysikrólik. Daleko mu do niego. Potem inne pojawiły się myśli. Młody trznadel, dzwoniec... ze względuu na jego kolory. Lusterka na skrzydłach ma żólte, choc tego na zdj tak nie widać. Pomyślałam o tych ptakach które sa mi znane ale jest też inny pomysł i być może to on. w necie podobne fotki zobaczyłam. Jeszcze nie podam nazwy. Nie znałam za bardzo tego ptaka. tzn. z nazwy tak ale w naturze nie miałam z nim styczności.
Ciekawe jaki Ty masz pomysł smile
Obserwuj wątek
    • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 16:28
      bym odpisał ale skoro to wątek do sila...
      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 16:48
        bo o ptakach tylko Silu ze mną rozmawia...
        tzn. mało kto w ogóle nawiązuje ze mną rozmowe big_grin

        mam Cie prosić byś odp.?
        A zatytułowałam, zwracając się do SIla by nie przegapił. Kiedyś mało zaglądał na samotnych.
        Kto ze mną o ptakach pogada jak nie SIl?
        • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 16:53
          na nic prośby i groźby, nie mam czasu...
          ty wykorzystujesz czas kombinując, jak zarobić piniendze, a ja odwrotnie - kminię, na co wydać wink
          big_grin
          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 16:57
            Kombinuj...
            Łatwo przyszło... łatwo poszło tongue_out

            I tak nie wiesz co to za ptak tongue_out
    • cambria1.2 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 16:32
      Mavika, a Ty od rana, na wietrze, z tym ptakiem w garści...
      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 16:55
        eeee, ptak mi stanął na drodzę. Nigdzie dzisiaj w naturę nie wychodziłam.
        Na wietrze? nie pamiętam.
        a jak obserwowałam kociaka to w skromnych ciuszkach, tzn bez wierzchniego odzienia. Chyba zimno było, nie pamiętam big_grin długo się patrzyłam. Wpierw na zabawę kota. Potem zabawę na chwilę przerwałam. Zdj zrobiłam i kilkanaście sekund póżniej nastąpiła dekapitacja big_grin Kot odzyskawszy zdobycz nawet lekko na mnie zafuczał i od razu łeb odgryzł. kiełbaski za wypozyczenie ptaka mu dałam suspicious Sama natura. Nie chciałam kotu odbierać przyjemności ani pokarmu. Patrzyłam się na kota jak przystąpił do drugiej fazy. do konsumpcji. łeb szybko odgryzł. z resztą zwlekał...
        • cambria1.2 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 17:04
          Kot zupełnie jak dziecko, które drugiemu na ciastko napluje, żeby było jego smile
          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 17:20
            haha

            w sumie ciekawe ile by się jeszcze zabawiał ptaszkiem, gdybym ja mu nie przerwała zabawy. tak, był wkurzony jak odzyskał. Pewnie pomyślał. "Koniec zabawy pora ptaszka skonsumować bo w końcu zostnę z niczym" suspicious jakim niczym tongue_out kiełbaskę mu dałam.
            Miło było się patrzeć jak się zabawia. ogrom mu to radochy sprawiało. Już miałam okazję go obserować w akcji, chociażby gdy myszką sie bawił. W naturę nie lubię ingerować, nie powstrzymuję jej. Co kot przydybał to do niego należy. a że mnie natura nie przeraża.... i lubię ją obserwować to się pogapiłam na kociaka. Kiedyś widziałam jak zaskroniec żabę pożera. tylko udka wystawały.
        • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 17:10
          ty zdjęcie truchła ptaka wrzucasz?? jego już nie ma??
          ok, na wiosnę wrzucę fotki rozjechanych zaskrońców.
          • cambria1.2 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 17:16
            big_grin
          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 17:26
            do Sila było tongue_out
            żeby oznaczyć.

            Ptak w kocie siedzi big_grin
            nic z niego nie zostało. Parę piórek jedynie.

            co mi po przejechanych zaskrońcach. Za dużo je razy widziałam. Nawet w domu raz miałam tongue_out Wrzuć żmiję rozjechaną smile
            lub coś czego nie znam, lub rzadko spotykane, może być nawet rozjechane. Może byc w kawałkach tongue_out żmije mi znajdź big_grin
            Zmiję daj mi... Tedeefku, drogi.
            • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 17:39
              widziałem latem żmijki małe, zygzakowate. pierwszy raz w lajfie ten jadowity gatunek widziałem, ale to te żmijki. nie sposób pomylić. od razu mną wzdrygnęło.
              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 17:48
                a modliszki?
                w zeszłym roku 3.
                jedna w mojej wiosce. inna w sasiedniej, podczas wykopek była na mojej grządce. do łapy wzięłam i na łące zostawiłam. Tel miałam przy rowerze i nie chciało mi się isc by zdj cyknąć. z resztą... już mam modliszkę uchwyconą.
                3 w mieścinie. rozjechana obok tesco.

                żmii (hahha pisząc i będąc upominanym przez czerwone fale zawsze będzie się mądrym i ortografu się nie zrobi big_grin oczywiście napisałam żmiji ^^ a potem... żmijii big_grin czy ktoś potrafi się tak przyznawać do swoich błędów jak ja ) nigdy nie widziałam....
                • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:39
                  mavika_88 napisała:


                  >
                  > żmii (hahha pisząc i będąc upominanym przez czerwone fale zawsze będzie się mąd
                  > rym i ortografu się nie zrobi big_grin oczywiście napisałam żmiji ^^ a potem... żmiji
                  > i big_grin czy ktoś potrafi się tak przyznawać do swoich błędów jak ja )

                  a kto by?!
                  tylko ty jesteś taka prawilna o święta maviko! big_grin
                  • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:57
                    nie o to mi chodziło big_grin
                    ale że inni się nie tłumaczą. Jeśli widzą swój bład to poprawiają. Po co o czymś takim pisać. wyobrażasz sobie jakby każdy w nawiesie pisał coś takiego co i tak nic nie wnosi do sprawy? big_grin
                    ja tak dużo o sobie... to co robie bo...
                    chce się dać poznać jaka jestem i podzielić chwilami, nawet takimi nieznaczacymi. Byc moze ludzia mi brakuje. Pisząc o moim realu w wirtualu, tak dokładnie, stwarzam lepszą namiastkę bycia z człowikiem. Prawie jakby był obok i widział każdy mój krok.
                    spoko. mam fazę silnego odcięcia od ludzi w naturze ale to się zmieni. No jakby ktoś z moich znajomych zapytał co u mnie to co mam odp? Nie ok suspicious nie luubie się dzielić problemami ze znajomymi. wstydzę się tongue_out Osttanio koleżanka zapytała co u mnie. Pasuje odp. Chyba pora wyjśc mi z norki. wyjsć do ludzi.
                    Nieważne.
                    zmykam z foruma. ale nie do ludzi tongue_out
                    • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:04
                      no może zwyczajnie jest tak, że niewielu ludzi się rozwodzi nad genezą poprawionego błędu...
                      większość pisze od razu poprawnie, inni robią literówkę, korygują... no a u ciebie widać szczere odkrycie deklinacją żmii... big_grin no cóż.. wyjścia są dwa: albo współczuć ignorancji albo winszować szczerej prawilności wink
                      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:25
                        > no może zwyczajnie jest tak, że niewielu ludzi się rozwodzi nad genezą poprawio
                        > nego błędu...
                        no przecie mówię.

                        "żmii" mnie zaskoczyło

                        Ty nadal nie wiesz czemu tak dokładnie opisuję swoje poszczególne kroki. Nie mówię teraz o sposobie dochodzenia poprawności. ale o mych krokach w naturze. Kiedys pisałam tak dużo o codzieności bo nie potrafiłam o tym mówić miedzy swymi znajomymi. Jakos daleko mi było do ględy. Ten tutaj nadmiar na pewno mi pomógł. Normalniejsza jestem w naturze, a tutaj? wiadomo że się nie zmienię ^^

                        a co do świetej .... i do niej mi daleko. Ptaka rzuciałam kotu na pożarcie. Dziwnie na facetów patrzę big_grin szczególnie jednych....
                        kiedyś nawet nie uważałam się że moge byc wartosciowa osobą. Nie widziałam w sobie zalet.
                        Było minęło. otwarcie wirtualne stało się na pewno moją furtką do poznania.
                        Daleko mi do egocentryka i narcyza. Mimo że tutaj nim jestem. pewnie tak to wygląda.
                        • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:30
                          twój problem polega na tym że masz w swoim otoczeniu ludzi z ograniczoną tolerancją percepcji otaczającego ich i ewoluującego świata... naprawdę przede mną nie musisz tłumaczyć się ze swojego toku rozumowania i algorytmu postępowania smile
                          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:46
                            aleś się popisał dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugimi słowami.
                            Nic nie zrozumiałam ^^

                            wink
                            • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:52
                              długimi?
                              teraz to i ja nic nie rozumiem tongue_out
                              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 20:01
                                bo ja, jako mavika, piszę krótki słowami, co prostymi są
                                Pasuje żeby intelktualny zbawca trzymał poziom i używał słów trudniejszych, zęby wpisy miały mniejszą ilość spacji big_grin
                                w wirtualu jak i w naturze musi się wszystko wyrównać wink


                                Ty mnie ciągle nie rozumiesz tongue_out
    • silencjariusz Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 17:00
      A nie wiem co to za ptak. Może to czyż?
      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 17:05
        Czyżby... czyż? wink
        oż Ty skubańcu. Tak, prawdopodobnie to właśnie jest czyż smile
        w necie zdjęcia znalazłam rozłożonych skrzydełek czyża. bardzo podobnie. Ten czyż miał mało żóltego. Jedynie na skrzydłach i ogonie i nie wpadłam od razu że to on.
        Przyznaję się bez bicia... Nie pamiętam czyży... Pewnie miałam z nimi kontakt ale nie wiedziałam ze to one.
        Często widujesz czyżyki?
        • silencjariusz Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 17:07
          Mało żółtego bo może to samica była. Czyży nigdy nie widziałem.
          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 17:32
            na pewno samica. Nie ma czarnej czapeczki. choć..
            ten "mój" czyż miał jaskrawo żólte lusterka na skrzydłach a samica czyża nie ma tak żóltych....

            https://2.bp.blogspot.com/-PYXKrWKxA64/Uxmxm7TVkKI/AAAAAAAAAyg/7IOjyML4q5U/s1600/czy%C5%BC+samica+%281%29.JPG
    • szarlotka_ja Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:06
      Boshe, nie dość, że zdjęcia trupa to jeszcze opis jego zejścia suspicious
      Cóż za fascynujący poniedziałek tongue_out
      • silencjariusz Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:12
        Samo życie.tongue_out
        • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:17
          jakie samo życie?
          Przecież cos takiego nie ma w ogóle miejsca w naturze. Mój kot jedynie jest wyspecjalizowany do polowania na ptaki, do takiego barbarzyństwa. Inne koty jedzą suchy pokarm a z ptakami mają tyle wspólnego że je podziwiają.
          • szarlotka_ja Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:20
            >Inne koty jedzą suchy pokarm a z ptakami mają tyle wspólnego że je podziwiają.

            O, nie zgodzę się tongue_out
            Mój kot żre suchy pokarm, saszetkami poprawia, mlekiem zapija a i tak co chwilę mam mysz, ptaka, jaszczurkę, szczura lub inne badziewie na wycieraczce tongue_out
            • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:23
              i jak Ty to wytrzymujesz.
              Zamykasz oczy jak coś Ci przynosi? big_grin tongue_out
              • szarlotka_ja Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:26
                Zbieram na szufelkę i zakopuję w ogródku tongue_out
                • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:32
                  A świeczkę palisz? big_grin

                  Ja kiedyś zapaliłam big_grin tzn. Młoda. Odratowałyśmy kwiczoła. Żył z dwa dni i padł. Młoda nazwałą go "Kropek" smile
                  Nie mam zamiaru ocalać zwierząt które kot upolował.
                  • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:43
                    a zalać wrzątkiem, oprawić, wybebeszyć i na patelnię ;/
                    • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:59
                      szkoda mięsa marnować wink
        • szarlotka_ja Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:21
          W sumie racja, ale tak oglądać i ze szczegółami słuchać to nie nawykłam tongue_out
          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:34
            oglądałaś kiedyś BBC programy przyrodnicze? tongue_out
            • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:47
              następny raz na wstępie będę musiała przestrzec i napisać:
              "Uwaga drastyczne!! tylko dla ludzi o mocnych nerwach" tongue_out
            • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:49
              czyli ona świruje onyksa big_grin
              (znaczy się pozuje na onyksa, a tak po prawdzie to zapomniał wół jak cielęciem b(y)uł..)
              czyli niby bułkę przez bibułkę, a natury nie oszukasz! tongue_out
              i żeby nie było żeee... , ja nie neguję naturyzmu, to już bardziej bułkę przez bibułkę wink
              • czarny.onyks Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 22:17
                no naprawdę...jak Ty za mną tęsknisz...i wspominaszsuspicious
                a ładnie to tak obgadywać nieobecną przy innych ?suspicious
                • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 22:48
                  jaką nieobecną? jak jesteś i piszesz.
                  z resztą nie obgaduję tylko skojarzyło mi się zachowanie z twoją postawą i nawiązałem suspicious
                  • czarny.onyks Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 23:36
                    no tu raczej rzadko bywam i piszę....suspicious
                    • fripooo Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 00:21
                      haha onyksiu czemu haszke zablokowałaś na swoim forum?tongue_out
                      • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 09:13
                        chciała się poczuć ważna, że dzieli i rządzi smile
                        chyba stąd też pomysł własnego forum.
                        pewnie stwierdziła, że haszka by jej poziom zaniżała, a to nie dla dzieci, to kino tylko dla dorosłych big_grin
                        • czarny.onyks Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 14:13
                          taaa..pisałam już o tym, ale Ty uwielbiasz zmieniać i kpić..żeby coś się działo, prawda?wink
                          nie mam zapędów dyrektorskichwink

                          ...a prawda jest zupełnie inna, a Haszka...noc cóż...uwielbia być w centrum i lubi jak delikatnie się z Nią ,,zabawiacie''...
                          dla mnie to nie zniesienia...robi sobie krzywdę..ale niektórzy lubią być ofiarami ...
                          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 14:29
                            hahahah "moje w centrum uwagi" jest dość specyficzne. ale pisałąm dlaczego..... wiele razy. W naturzę tego nienawidzę!! żeby tam mniej nienawidzić musiałam tutaj polubić wink

                            Ze mną ktoś sie zabawia? i to jeszcze delikatnie? moze zbyt delikatnie bo nic nie czuję wink
                            Jak sobie robię krzywdę ?
                            To jest wirtual. Żyje się w naturze. Jaką tutaj mogę zrobić sobie krzywde? ze mnie ktoś wyśmieję, hahaha , że ktoś nie zrozumie, jesli chciałabym coś pokazać kim jestem ale nie mogę tego zrobic w pełni. Z reszta.... taka byłam kiedys. Teraz nieco wydoroślałam ^^ Już taka chętna na dogłebne analizy i pokazywanie siebie nie ejstem jak kiedyś. Powtórze sie kolejny raz.... to wszystko było po coś. I jeszcze raz dokąłdnie tak samo bym postąpiła.
                            • fripooo Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 23:55
                              fiu fiu onyks jeżdzi po tobie fiu fiubig_grin
                              a pisałem, ze lubisz gwiazdorzyć;D lubisz jak faceci cię adorują, w realu nawet biegasz i zawracasz i kokietujesz:d fiu fuP
                              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 11:30
                                czasem biegam a zawracam tam gdzie zawsze zawracam .
                                Nie zawsze robie kółeczka gdzie nie muszę zawraca (jedna jest taka trasa ale zbyt krótka wiec biegne dalej).
                                wiem o jakim zawracniu piszesz. Gdy panowie z PGE stali na mojej zawrotce. Dziwacznie byłoby gdybym pobiegła dalej. Dla mnie tongue_out skoro tam zawracam to i wtedy a że zatrabili... coż.... nudziło im się. W naturze nie potrafie kokietować. bo niby jak, czym. Nie używam filuternych słówek ani nic tongue_out wstydzioch jestem tongue_out ze 3 miechy temu jak jechałam na rowerze i zapytałam o drogę (śpieszyałm sie ale jednoczesnei wydłużyłam sobie droge i w obce tereny mnie wywiało. w gre nie wchodizło bładzenie wiec zapytałąm). zaczął tłumaczyć. Pokazał reke w prawo a powiedział w lewo i dodał. Widzi Pani. Pani tak fajna że aż mi się kierunki pomyliły big_grin oczywiście że mnie wytracił tymi słowy. Nie zareagowałam, by nie nakrecac jego gadki. tylko pojechałam oki, lekko sie uśmiechnełam i podziekowałam za wskaznie drogi big_grin ja nic nie robie....zero kuszenia. A jak na ruski rok jakiś facet zareaguje to dlatego ze mu sie nudzi. zresztą..... mnie w naturze mało. Osttanio to już w ogóle. wiec ludzie nie wiedzą ze istnieję.za bardzo sie zaszyłam w swojej norce... naet do znajomych ciezko wyjść. dzisiaj kolezanka napisała sms co u mnie dobrego i kiedy się spotkamy. Jeszcze nie odp..... chyba odwykłam od ludzi big_grin dziczeję...
                                • fripooo Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 11:55
                                  oj dobra dobra już ja się nie dam nabrać, mi twoją urodę oceniono rzetelnie
                                  • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:24
                                    wiem, wiem. Brzydka jestem big_grin
                                    a Ty głupi myślałeś że łądna... początkowo Ci sie pdoodbałam.
                                    Dobrze że Góru z forum dla "brzydkich" (wymagajacyhc "piękna") Cię wyprowadziło z tego błędu.
                                    wiesz co to oznacza? jestes podatny na innych sugestie i nie masz własnego zdania. Jakbyś znalzł osobe która Ci odpowiada. bardzo. Potencjalna nawet żona to na pewno zapytałbyś swojego góru.
                                    • fripooo Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:54
                                      pewnie, ze pytam i nikt cię brzydką nie nazwał i nikt normalny tego nie zrobi, ale łądna też nie jesteś a moje góru to fajne babki zakompleksione, ale wygladaja ok i nie są złośliwe po prostu uczciwie piszą bez wyśmiewania
                                      żony nie będę miała co ty oczadziała?big_grin
                                      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 13:26
                                        Jestes taki jak one. Zakompleksiony. (wymagajacy idealu) a jest z Tobą ok.

                                        wiem ze nie bedziesz miał bo nie chcesz
                                    • pannanikt8 Re: Silu... ptaka mam 16.02.16, 16:57
                                      kim jest guru z forum dla brzydkich?surprised
                                  • pannanikt8 Re: Silu... ptaka mam 16.02.16, 16:58
                                    jprdle, komu ty wysyłasz zdjęcia?
                            • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 09:15
                              wiesz, mavi, bo onyks, wbrew pozorom, jakie usilnie stwarza, wciskając tu jakieś mniej lub bardziej wysublimowane przemyślenia (często nie swojego autorstwa) okraszone milionami kropeczek mających sugerować odbiorcy głęboką refleksję towarzyszącą procesowi, to ona myśli w gruncie rzeczy bardzo prostolinijnie.
                              • fripooo Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 09:38
                                hahahaha
                              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 11:32
                                wink
                                • fripooo Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 11:57
                                  onyks jest jak inne kobiety marzy o seksownych wyrzeźbionych ciachach podobnie jak ty paziątko było tylko zapchajdziurą, a, że nikt ci go nie odbije bo przystojny nie jest więc to dobry kąsek, ale jak widać nie mogłaś dłużej tak się poświęcaćbig_grin znam cię jak włąsną kieszeńbig_grin
                                  • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:09
                                    Akurat wyglądem mi odpowiadał smile przystojny był. miał usta do całowania. Też takie masz tongue_out. oczy łądne niebsiutkie. w brodzie dołeczek. tylko zarostu mu brakowało tongue_out
                                    Nawet to że nie był wielki mi nie przeszkadzło. ciałka Jego mi wystarczało. Wygodniej za pewno byłoby gdybym była niższa od Niego gdy siedzielismy. wygodnieij mu byłoby objąć, utulić. ale wszytsko isę da. Swoje ciałko wydłuzone ciut skróciłam, nieco przekrzywiłam, nieco bardziej sie rozłozyłam i było mu lepiej objąć. a żeby cąłkiem wygodniej bylo. to On siedział a ja na Nim leżałam. Bywało i tak. na ławeczkach. SMiałam sie że bede mu dawała poduszkę pod zadek żeby było mu lepiej objąc.
                                    Pewnie miłoby było mieć wiekszego faceta od siebie (nie wymagam wiele, pare cm dosłwonnie.) takk by było wygodniej w utuleniu
                                    nie o wygląd chodziło. nawet nie o wzrost. Po prostu.... nie dało się. Nigdy nie bede w zwiazku z rozsadki, bo jest dobrze. nigdy...
                                    • fripooo Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:30
                                      hahaha cała tybig_grin już nie skomentuję sił mi brakuje naprawdę wyssałaś ze mnie energiębig_grin ja bym ci swoje usta wypożyczył na ile chcesz nawet, ale jakoś ta cała reszta taka niewyjściowabig_grin
                                      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 13:09
                                        ja z Ciebie? big_grin
                                        dobrze wiesz że to jesteś wysysaczem energii tongue_out
                                        człowiek prz Tobie może zwatpić w człowieka. Jest dobrze.... ale i tak musi byc zle, bo np Ci sieludzia nagle odechce i zaczynasz go nienawidzić.
                                        Głupiś z tym niewyjsciowym.
                                        • pannanikt8 Re: Silu... ptaka mam 16.02.16, 17:02
                                          oho, potwierdzam, fripo to wampir energetyczny, złośliwy byt penetrujący fora
                                    • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 17:03
                                      mavika_88 napisała:

                                      >
                                      > kie masz tongue_out. oczy łądne niebsiutkie. w brodzie dołeczek. tylko zarostu mu brako
                                      > wało tongue_out



                                      > Nawet to że nie był wielki mi nie przeszkadzło. ciałka Jego mi wystarczało. Wyg
                                      > odniej za pewno byłoby gdybym była niższa od Niego gdy siedzielismy. wygodnieij
                                      > mu byłoby objąć, utulić. ale wszytsko isę da. Swoje ciałko wydłuzone ciut skró
                                      > ciłam, nieco przekrzywiłam, nieco bardziej sie rozłozyłam i było mu lepiej obją
                                      > ć. a żeby cąłkiem wygodniej bylo. to On siedział a ja na Nim leżałam. Bywało i
                                      > tak. na ławeczkach. SMiałam sie że bede mu dawała poduszkę pod zadek żeby było
                                      > mu lepiej objąc.
                                      > Pewnie miłoby było mieć wiekszego faceta od siebie (nie wymagam wiele, pare cm
                                      > dosłwonnie.) takk by było wygodniej w utuleniu

                                      a więc zwierzak ci się marzy suspicious wink
                                      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 17:14
                                        nie powiem co mi się marzy ^^
                                        eee. nie zwierzak. mówiłam nie jestem wymagająca jeśli chodzi o ciałko. o łęb tak..... łepek musi mieć taki żeby mnie skusił. musi mnie pociągać umysłem przede wszytskim. a ciałko? czy zwierzak? wystarczy ciut większy ode mnie. miło by tak było.
                                        marzy mi się taki co mnie ogarnie. w sumie..... o mniejszym ciele też by mnie ogarnął. Kosmita ma mniej ciała niż ja. a i tak ogarnia.... Mniej ciała wagowo. wzrostowo ciut wyższy. ja to chyba mam słabość do drobnych facetów. A to dlatego ze tacy akurat mają łepki które mi odp. Kiedyś się zastanawiałąm czy można mnie ogarnąc nie za pomocą ciała. Kosmita jakoś ogarnia więc..... Może można być mniejszym, drobnym a ogarnać. Ma duuuuuuze dłonie ^^ uweilbiam faceta ręce.... bardzooo.
      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:15
        Coś nie pasi? tongue_out

        I mówiłam że na zdjęciu ciągle żył tongue_out
        z resztą... jakby był trup też bym zrobiła bo chodziło mi o to by go oznaczyć.
        Początkowo nie miałam pojęcia że to czyż... nie brałam nawet go pod uwagę.
        Wolę wiedzieć niż tkwić w niewiedzy. A wiedzieć o czymś więcej czym się interesuję czy to coś złego?

        Miło mi niezwykle że wpłynęłam na to by Twój poniedziałek był tak fascynujący tongue_out
        • szarlotka_ja Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:23
          Ale Ty tak katalogujesz zdobycze swego kota? Bo nie wiem czy ja też nie powinnam? tongue_out
          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:29
            noż ku*wa, bo inaczej nie powiem (wolno mi być drażliwa)
            Zdjęcie ptaka zrobiłam bo go nie znałam i chciałam oznaczyć (powtarzam się). Czaisz, moja Droga?
            W sumie... to pierwsze zdjęcie zdobyczy mojego kota.
            Ok, drugie. Raz zrobiłam ryjówce aksamitnej (też poczatkowo nie byłam pewna że to ona). Ryjówkę wypuściłam w naturę. Niby jej nie zdarzył zranić.
            Jeszcze coś dodać, dlaczego zrobiłam to zdj.? czy już starczy?

            a Ty se rób co chcesz tongue_out
            • szarlotka_ja Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:03
              Jesooo, a Tobie co? suspicious
              Mi się wydawało, że to ja dzisiaj jestem nerwowa, ale jak widać się myliłam tongue_out
              Dobra już nic nie piszę, a chciałam napisać historię o gronostaju, ale w tej sytuacji nic nie powiem tongue_out
              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:14
                trudno, przeżyję big_grin

                Jestem bardziej drażliwa a z reguły nie bywam.
                • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:15
                  ale gdzie idziesz?!
                  siiidź!!
                  • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:27
                    będe siedzieć wink
                    ale już mi się nie chce pisać tongue_out

                    i nie lubie z lapka sad
                    • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:35
                      mi się też nie chce pisać, no ale tak to jest z ćpaniem...
                      nie chcesz, trochę nie lubisz... ale jednak przypierdolisz smile no co będziesz innego robić?
                      ja czekammm...
                    • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:36
                      ale z lapka nie robisz tylu błędów!
                      ej no mavika! big_grin
                      podkreśla się! big_grin
                      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:40
                        wiem big_grin
                        i to mnie irytuje że widzę czerwone fale big_grin
                        zbyt poprawna jestem suspicious
                        • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:41
                          to pisz tak, żeby fal nie było! tongue_out
                          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:43
                            z falą się lepiej płynie wink
                            fale powstają głównie z pośpiechu tongue_out

                            ani jednej nie było!! dumna
              • silencjariusz Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:19
                Szarlotta nie strzela focha, tylko historię o gronostaju opowie.
                • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:22
                  coś w tym stylu jej miałem napisać wink

                  jakie to delikatne... big_grin
                  • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:26
                    teraz się nie usłyszcie historii o gronostaju tongue_out

                    wszystko moja wina ^^
                    • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:35
                      to ty się z szarlottą pokłociłaś? smile
                      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:42
                        nie widziałeś jak sie za włosy szarpałyśmy tongue_out
                    • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:37
                      Szarlotty zapowiedź "wiecie co... ja znam ciekawa historie o gronostaju ale nie opowiem bo mavika jest okrutna" big_grin

                      ale bym się pokłóciła ^^
                      a tak w ogóle...
                      nic do Ciebie Szarlotto nie mam. Fakt delikatnie mnie podrażnij Twój wpis z tym że Ci tak popsułam poniedziałek i drastyczny opis dałam.
                      tak wiec. Opowiadaj tam chłopakom o gronostaju wink
                      • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:40
                        dokłaaaadnie... tongue_out
                      • szarlotka_ja Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:50
                        Już mi się nie chce opowiadać tongue_out
                        • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:51
                          a co ty taka chimeryczna?
                        • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:53
                          big_grinbig_grinbig_grin

                          Błagam opowiedz big_grin
                          obiecuję poprawę. Nie będę pokazywać na światło dzienne okrucienieństwa.

                          Wiedziałam że nie opowiedz smile
                          • szarlotka_ja Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:58
                            Ale... właśnie, że historia o gronostaju jest okrutna tongue_out
                            • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 20:02
                              to ja na pewno nie będę słuchać big_grin

                              tongue_out

                              wink
                            • szarlotka_ja Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 20:08
                              Historia o gronostaju jest okrutna bo tak naprawdę opowiada o polowaniu na szczury suspicious
                              Dawno temu gospodarz, który wynajmował pole od sąsiadów przywiózł obornik do którego sprowadziły się szczury suspicious Szczurów było setki i wszyscy na nie polowali. Polowałyśmy i my - znaczy się ja i moja siostra tongue_out. A że nie za bardzo wiedziałyśmy jak wygląda szczur to chętnie słuchałyśmy wszelkich opowieści i snułyśmy się po okolicach - jedna z młotkiem, druga z łopatą big_grin.
                              I w końcu pewnego dnia ukazał nam się najprawdziwszy szczur suspicious. Oczywiście, że go upolowałyśmy bo szczur należało upolować! A, że specjalnie przed nami nie uciekał to było całkiem łatwo. No i cóż... bez wahania pozbawiłyśmy go życia (fajne dzieciństwo, nie? tongue_out). I tak niosłyśmy go na tej łopacie na zmianę - raz jedna, raz druga pękając z dumy. No i doszłyśmy do domu i... się okazało, że to był nie szczur a gronostaj właśnie sad. Tak, tak... mam na sumieniu gronostaja. Boże drogi, jak myśmy ryczały z siostrą jak nas rodzice uświadomili, że to jest gronostaj, a nie szczur tongue_out. Potem na jego grobie kwiaty sadziłyśmy, nawet krzyż żeśmy ustawiły...
                              Ja do dzisiaj pamiętam gdzie jest grób gronostaja wink
                          • silencjariusz Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 20:07
                            Ja bym też nie opowiedział. Jakaś wredna się zrobiłaś.tongue_out
                            • szarlotka_ja Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 20:09
                              Już opowiedziałam tongue_out
                            • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 20:14
                              ^^

                              ciekawe czemu takam wrednam.
                              Pogryzłabym lub podrapała ludzia big_grin

                              Czytaj o gronostaju co nie umie uciekać ^^
                              a tak w ogóle...
                              to gronostaj dostał młotkiem czy łopatą ? wink
      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:22
        a chcesz Szarlotto ptaszka bez głowy?

        To Ci nie dam tongue_out
        Nie mam

        w oznaczeniu głowa pomagała. samiec ma ciemną czapeczkę, samica nie.
    • silencjariusz Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:38
      Ale baby są kłótliwe...
      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 18:40
        a wszystko przez ptaka :big_grin
      • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 01.02.16, 19:16
        któreś się o coś kłóciły? wink
    • fripooo Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 10:03
      masz drobne dłoniesad
      i nic a nic się nie uczysz języka , a miałaś do szkocji jechać tiaaaaaa juź to widźębig_grin
      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 11:13
        to źle? big_grin chciałbyś bym miała większe dłonie żeby bardziej poczuć jak Ci przyleję ? wink
        Co jeszcze o mnie powiesz?
        Nie tylko na tę wyspę miałam lecieć. Jeszcze przecież jest Australia i Madagaskar.
        Jeśli gdziekolwiek bym wyjechała byłbyś osttanią osobą która by się o tym dowiedziała.
        Jakbym była chamska zaczęłabym o Tobie pisać. O tym czego chcesz, jaki byłeś, o rodzince.
        ale... nie chce mi się. w końcu leniem jestem ^^
        • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 11:14
          * zapomniałeś dodać że mam zmarszczki ^^
          • fripooo Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 11:37
            przecież ci nie przeszkadzająbig_grin jasne już ci wierzę, ty to tylko gra pozorów, nie jesteś szczera miałas np. pod tedeefem już nie pisać i piszesz nadalbig_grin taka jest haszka, uroda nie ma znaczenia, ale fotki słałaś nawet tutaj ludziom się pokazałaś, po co? żeby usłyszeć jesteś ładnatongue_out pisz dalej co chcesz, fakty są inne i tego nie zmienisz choćbyś nie wiem jak bardzo chciała, ja wolę ludzi co napiszą prawdę, nie mam na myśli chamów co chcą dojebać bo ktoś nie wyląda jak człowiek, ale takich co podpowiedzą co można zmienić, a nie brną w ściemy typu nie jest tak źle, nie jesteś brzydkibig_grin taa ale weź na randkę zaproś to już jest inna śpiewkabig_grin
        • fripooo Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 11:32
          a pisz co chceszbig_grin ja mam w d. rodzinkę chcę tego samego co od lat urody bo tylko to się dla mnie liczy nic więcejtongue_out a ty leć gdzie chcesz już mnie to nie interesuje żadna to przykrośc dla mnie, ze ja byłbym ostatnią osobą, mnie twoje życie nigdy nie interesowało ty fizycznie przez pewien czas tak, ale wiesz osoby postronne potrafią przemówić do rozsądku, już trzy razy mi przemówiły i jestem wdzięczny bo bym głupot narobił i miał wujowe wspomnienia...żyjesz marzeniami a nie tym co realne
          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 12:16
            big_grin
            • fripooo Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 12:39
              przecież miałas z tadkiem nie pisać, twoje słowa nie zaprzeczyszbig_grin miałaś inne rzeczy robić, nie będę twoich osobistych spraw wywlekał dobrze wiesz, że mam rację, problemy się rozwiązuje haszka a nie udaje, że ich nie ma
              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 13:36
                miałam nie pisać ile miałam i nie pisałam. Na forum pod Nim nie pisałam przez pewien czas. Miało byc chwilowe. Zazdrosnyś? big_grin cała dlla Ciebie Fripku nie będe tongue_out
                Mówiłam że do Niego nie bede pisała na priv i tak jest od conajmniej roku, nie piszemy (ok.... raz jedno słowo napisałam ale dlatego ze na forum nie chciałam zdradzić a zaczełam i nie skończyłam. Wiec skończyłam mu na priv. piszac jedno słow. na tym koniec)
                Ty serio jesteś zadrosny big_grin tongue_out
                • fripooo Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 00:09
                  haszka to było tylko po to żeby pokazać jak się motasz w zeznaniach i jak jesteś "słowna"big_grin
              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 13:41
                powtórzę... nie wiesz co robie i nie chce o tym mówić.
                Napisałam ze bedziesz osttania osobą która sie dowie o moich zmianach. Ze zmieniło się moje miejsce, czy sytuacja. Jesteś osttania osobą bo... jesteś papla tongue_out
                • fripooo Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 00:08
                  nie wypaplałem nic wielkiego za to ty napisałaś wątek o mojej chorobie skóry, już ją prawie wyeczyłem jak cię to interesuje, nie jestem o ciebie zazdrosny nie wiem skąd ci to przyszło do głowy, przez chwilę mi się podobałaś, ale z głowy mi ciebie wybili za co jestem wdzięćzny
          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 12:16
            ^^
            • fripooo Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 12:42
              "...Największą zaletą mówienia prawdy jest to, że nie trzeba pamiętać, co się powiedziało..."
              dobre motto szkoda, że go nie realizujesz, tzn nie pamiętaszbig_grin to akurat ci wychodzibig_grin
              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 13:36
                big_grin

                dzieki Fripku za dzisiejszy uśmiech.
                • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 15:42
                  o matuluuuuuu, jak mi się oczka z radości świeca ^^ jak u mnie dawno nie było szansy, nadziei, sensu, i chęci. Chyba się szczeście do mnie uśmiecha to i odwzajemniam swój uśmiech. Nie ma to jak pracodawca do Ciebie dzwoni i prosi by wysłąć CV big_grin pośrednio On tongue_out a placówka.... ojjj. Tuz po studiach mi na niej zależało. Łaziłam tam. Ze dwa razy łapy przez ich próg przestawiłam. CV zostawiłam i nic. Nawet praktykę chciałam. Oni mnie nie... z Mojej strony foch... i po 2 latach sie odezwali tongue_out
                  a co do angola... Kobitka mówi że to może być mój atut big_grin trzeba wciągać obcy język, co by był moim atutem a raczej wstydu nie było.
                  Jak zajebiście dostać jakąś szansę. mordki dawno tak ucieszonej nie miałam. a na pewno nie oczu.. nie w murach. w naturze się zdarzają. No to.... pora na angola big_grin
                  nie robię soebie nadziei bo musze mieć czarno na białym. Ktoś mi powiedział. Tylko nie spier...ol tej szansy. Nie moge.
                  ważne że ejst szansa a jak ja wykorzystam? sie okazę smile
                  • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 18:16
                    No więc w końcu coś pozytywnego.
                    haha dzisiaj znajomego zapytałam jak to możliwe, że się o mnie upominają, że mnie znaleźli skoro nawet się im nie pokazywałam. On odp ja wiem...ja pytam dlaczego? i za chwilę oboje w tym samym czasie - karma!! ja z zapytaniem, a on napisał z odpowiedzią, że karma - dobra energia wysyłana, wraca smile a za chwile oboje w tym czasie słowo "ha" w reakcji na wcześniejsza trafność myśli i za chwilę kolejny uśmiech. Znajomy który parę dni wcześniej gdy dowiedział się o moich kwalifikacjach to powiedział ze kogoś szukają o takich umiejętnościach. polecił czytanki. JUż oczekiwałam żeby dać się im poznać, czekając ciągle jeszcze na zaproszenie suspicious No ale dzisiaj ^^ inna branża. Na której mi najbardziej zależało. zobaczymy co tutaj.....
                    ha. teraz mogę powiedzieć, bo i tak już teraz tego nie dojdzie. z racji dzisiejszej propozycji.. Dzisiaj Fripo o wyspach piszę a wczoraj dostałam namiar od znajomej. własnie na wyspę. Prowadza nabór. Sama miałabym jechać, wiec sie trochę hamowałam ale podpytałąm dwie znajome. zproponowałam. Skoro podpytałąm tzn. że już coś chciałam działać w tym kierunku. Sama wiadomo że sobie nie poradzę tongue_out no wiec.... i tutaj mi proponują...
                    mało? znajomy w niedziele dał mi kontakt, ze szukują kogos do ubezpieczeń. Nie wiem co i jak. Nie sprawdziłam. Chyba innym dookoła zależy bym ruszyła wink Dzisiejsza propozycja mi najbardziej odpowiada ^^ przynajmniej nie byłaby to chwilówka... i..... perspektywa. No ale... czas pokaże smile
                    No wiec.... karma... wczoraj wyspy, dzisiaj mozliwe że moja wysepka na której może chciałąbym zostać. wpier tzreba się tam pojawić tongue_out Możliwe że takie szanse się pojawiły dlatego że.... karma... Wczoraj przeciez kotu ptaka oddałam big_grin może karma wraca.
                    a angol może się okazać moim nie tyle co atutem (jak mi próbował ktos dzisiaj wmówić) a minusem suspicious a trzeba było Fripka wcześniej słuchać wink raz już miałam rozmowę gdzie pod koniec jezyk po obcemu zaczął mi się plątać (korpora). Czuję że i tutaj bedą chcieli poznać mój jezyk suspicious Fripa trzeba słuchac.
                    Miło jest odzyskać wiarę smile
                    • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 21:04
                      to ile masz czasu na nauczenie się języka? tydzień? big_grin
                      powodzenia big_grin
                      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 02.02.16, 22:00
                        a nie umiem ? suspicious
                        Przypomnieć sobie muszę tongue_out
                        nie wiem ile...
                        liczę że angola nie bedzie, choc wątpie sad
                        • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 09:43
                          ale co ty sobie chcesz przypomnieć? słówka czy gramatykę? nauka języka to proces długotrwały i nic nie da takie tygodniowe pospolite ruszenie prócz irytacji. tylko systematyczna praca, ale ty jesteś na to zbyt leniwa i liczysz na to, że pojedyncze zrywy wystarczą. a niech cię nawet przyjmą, jakimś cudem zapomną po angielsku pogadać, bo np. na początku nieważne, a potem coś ci dadzą do roboty, gdzie bez języka ani rusz. ojjj.. dopiero będziesz się gimnastykowała tongue_out no ale może jakiś kolega pomoże wink
                          • fripooo Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 11:27
                            "ale ty jesteś na to zbyt leniwa i liczysz na to, że pojedyncze zrywy wystarczą"
                            nic nie mam do dodania cała prawda o haszce
                            • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 14:18
                              eeee, więcej nie masz co dodać. Nie wierzę. Ty Frip? a to że mam darmowy prąd, wode i nocleg? to ze darmozjadem jestem? chyba ze to jets tak oczywiste ze juz nie tzreba o tym wspominac. Chleba mi nie kupują tongue_out sama sobie sprawiam bo przestałam białawe pieczywo jesć. i czasem inne żarcie typu jakis tuńczyk czasem sobie sprawie. choc... osttanio to nawet z domu do sklepu nie chce mi sie iśc. taki leń tongue_out i zaczęłam podjac rodzicom chleb tongue_out
                              a tak serio... ten mój leń specyficzny jest, bo mogłabym ruszyć zad ale uwielbiam miec bodzieć (niech bedzie to zryw), uwielbiam widziec w czymś sens i perpseektywe. Wtedy o żadnym leniu nie ma mowy a nawet jak wół mogę robić. Samej mi ciezko ruszyć, podjąc inicjatywe. Stad mój leń.
                              Tak sie ostatnio rozleniwiłam. że osttani bieg był z dwa tyg temu...
                              • fripooo Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 00:00
                                i czym tu się chwalić? zamiast dorosnąć ty nadal tkwisz w dupie...
                          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 14:04
                            nie, nie. To przygotowania ma być pod samą rozmowę. Przede wszytskim słówka. Znając je można coś wykombinować. Jakieś zdanie sklecić. Na rozmowie dodatkowo w stresie cieżej bedzie wygrzebać z pamieci słówka. Na ile to możliwe mogę przewidzieć o co zapytają. Dwa lata temu gdy byłam na rozmwoie w firmie na której okrutnie mi zależąło (teraz jest druga takowa... na tej nawet bardziej...) to po angielskiemu było pytanie o moje zalety. Nieraz trafia sie pytanie o wady, atrzeba tak sformułować odpowiedź by ta wada była nawet zaletą. Oczywiście że mam takowa wadę. Po angielskiemu mogą zadać pytanie o zainteresowania. Też słowka warto sobie przypomnieć. Jakieś zwroty napisać, co by na rozmowie się nie plątać... aż tak tongue_out Dwa lata temu rekruter zadał mi również pytanie po angielskiemu gdzie chciałabym wyjechać na wakacje. Podstawowa zasad to lepiej sie nie chwalić swoim ang. Jesli ktoś ma jakieś certyfikaty i ma napisane ang w stopniu zaawansowanym ( mam komunikatywnym ^^)to jest większa szansa by pracodawca to sprawdził. Na rozmowie kwalifikacyjnej szybko wyjdzie jak ktoś sobie radzi z angolem.
                            Dwa lata temu gdy strałam się na staż do firemki na której mi zależało to znajomy zasięgnął jezyka od dziewczyn z HR i przedstawił jak rozmowa kwal. wygląda właśnie u tej osoby rekrutującej. haha napisał o co pyta i co najlepiej odp. Nie tylko standardowe pytania ale typu "co zrobisz gdy w czasie bad. wyniki wysżły nieprawidłowe". odp -powtarzam badanie wg procedury by wyeliminować ludzki bład lub awarie maszyny. lub na jakim stanowisku widzisz się za 5 - 10 lat (chodzi o to czy ktoś ma aaspiracje na stanowisko menadżerskie). odp. Jeśli chce się kierowac zespołem to warto wpsomnieć ze na studiach kierowało sie jakas grupa projkektowa. Jeśli nie to mowię że wolę pracowac w grupie jak pracownik szeregowy i przypatrywac się liderom. Chodzi o to że nie boje się wyjść ze schematu i zakładam taką możliwosc. Na rozmowie nie ma czasu na takie przemyslenia... Pytanie o praktyki tez się zdarza,,,, i Dwa lata temu się zdarzyło. Czym się tam zajmowałam itp. To już nie po angielskiemu. Ha. wtedy ta rozmowa była dużo prostsza niż znajomy nastraszył ale mam drobną ściąge co się moze pojawić i jak zareagowac. Kto wie czy coś podobnego sie teraz nie powtórzy.
                            Do tej firmy nie mam pleców suspicious do tamtej też nie ale znajomy dał cynk jak może wygladać rozmowa u tej osoby.
                            > jakimś cudem zapomną po
                            > angielsku pogadać, bo np. na początku nieważne, a potem coś ci dadzą do roboty,
                            > gdzie bez języka ani rusz. ojjj.. dopiero będziesz się gimnastykowała tongue_out no al
                            > e może jakiś kolega pomoże wink

                            wątpie... sądze że raczej na pewno na pewnym etapie rozmowa przejdzie na inny język. W miedzynarodowych firmach tak bywa tongue_out dwa lata temu były podstawy. Była tylko odrobina. Zalety i gdzie chiałabym wybyć na wakacje. Chyba tyle. I.... jak się nazywam ^^Jak mówiłam, lepiej sie nie chwalić swoim angieskim bo szybko mogą to sprawdzić.
                            W tej firmie jeśli bym się dostała (aaaa, myśle ze mam bardzoo małe szanse sad) początkowo przez pół roku nie byłaby na mnie zrzucona cała odpowiedzialnosc i raczej miałabym pomoc. a co do potencjalnego kolegi który miałby mi tam pomóc.... sądzę że 80 - 90 % to byłby tam kobitki wink Jeśli bym sie załapała.... (cholernie chce) i byłby wymagany angol w pracy to od razu poszłabym na jakis kurs. Znajoma, znajomej tam pracuje i nic z angolem wspołnego nie ma tongue_out ale na rozmowie mogą wymagać. Ha!! wczoraj rozmawiałąm ze znajomym gentycznym i tak sie złozyło że jego dziewczyna starała sie tam o staz. I... połowę rozmowy miała po angielskiemu... ale... ona była z tych zaawansownych. z tych z certyfikatem. ja ledwo co ie komunikuję, wiec nie powinni ode mnie tak wiele wymagac jesli chodzi o ang. Ona nie przeszła dalej... Ja tym bardziej watpie by moglo mi się udać.
                            • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 21:13
                              aaa.. no to powodzenia smile
                              kiedy ta rozmowa?
                              a ten kolega może by się za tobą wstawił? niech powie, że przyjdzie taka i taka i można ją przyjąć wink
                              a może to jemu zawdzięczasz, że się do ciebie po dwóch latach zwrócili wink
                              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 22:10
                                nie, nie. Kolega z innej firemki. tam kiedyś 2 latat temu miałam rozmowe. Mimo że tam pracował to nic nie mógł zrobić tongue_out tyle że dał mi cyynk jak rekrutują, jak wyglada rozmowa.
                                A co do obecnej foremki? skad o mnie wiedzą? Kiedyś tam się starałam. zanosiłam CV tez dwa lata temu (nawet za darmo chciuałąm pójsć tongue_out żeby tylko ise dostać...) zanosiłam CV ale na pewno aktualnie nie brali tego pod uwagę. Miałam pośrednika. Ktoś pośredniczy między mną a ta firemka. Nie wiem jak to działa. Kto mnie wyniuchał. zobazcył że pasuje ale bardzo tej osobie dziękuje smile za to że wogole pojawiła sie jakas szansa
                                nie wiem kiedy....
                                • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 22:30
                                  no to może z dalszą pomocą i pośrednictwem tej osoby...
                                  się uda wink
                                  • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 22:38
                                    nie, nie, to tylko pośrednik. Ja jej CV ona firemce. oni między sobą będą załatwiać formalności. Miło jakby załatwiali więcej... Jakby dosżło do rozmowy to liczyłabym tylko na siebie.
                            • maruda2 Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 23:49
                              Masz napisane w CV, że znasz angielski w stopniu komunikatywnym i "ledwo co się komunikujesz " ? To przecież sama na wstępie się skreślasz u potencjalnego pracodawcy. Chyba lepiej nie pisać nic o znajomości języka a zadeklarować gotowość do podciągnięcia się z języka , gdyby była taka potrzeba.
                              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 11:58
                                aż tak to nie....
                                mam napisane znajomość angielskiego w stopniu komunikatywnym suspicious i tak jest najlepiej, najbezpieczniej. Nie mam zamiaru pisać np. w stopniu zaawansownaym. Rekruter na rozmowie moze b. szybko sprawdzić moje umiejętnosci władania obcym językiem. Nie mam zamiaru strzelać sobie w kolano.
                                angola sie uczyłam. Długo. gim, LO, studia. Nawet praca pisana tylko z artykułów anglojezycznych. nie czuje sie na siłach z angolem. nie używam go.
                                Komunikatywny znaczt tyle że się dogadam ( a dogadam się ? big_grin ). nie jest on słaby ale nie jest na pewno zaawansowany.
                            • fripooo Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 00:02
                              haszka kurs ci gówno da, sama możesz się uczyć net az pęka w szwach od pomocy dydaktycznych a na kursie to cię tylko nieźle skasują i tyle z tego bęziesz miała
                    • fripooo Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 00:11
                      nie wiem o co chodzi ale przytrzymam kciuki jeśli chcesztongue_out
                      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 03.02.16, 14:08
                        spoko. na razie i mi mało wiadomo. Prócz tego że świetne miejsce.
                        No własnie... to miejsce jest zbyt dobre bym mogła się tam wbić. Daję sobie 10 - 20 % szans że może się udać...
                        Ponoć głupi mają szczęście.
                        Tu nie tylko szczęscie bedzie wymagane tongue_out
    • fripooo Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 00:20
      a haszka udaje, że nie lubibig_grin
      • tdf-888 [...] 04.02.16, 09:18
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • mavika_88 . 04.02.16, 11:32
          co tam było? suspicious
          • fripooo Re: . 04.02.16, 11:53
            hahaha ja przeczytałembig_grin
    • rwpg Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 01:48
      A może ten ptaszek rozbił się i był zeszedł, jak dziobem przywalił w okno? A kotek już tylko go zgarnął? Jak ja wymieniłem okna na nowe - nowe, super czyste szyby - to ptaki wariowały. Waliły w tą szybę, aż mis szkoda było. Co drugiego uratowałem. Reszta zeszła. Bez pomocy kota, bo go nie mam.
      • maruda2 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 10:39
        Ja jednak stawiałbym na kota suspicious
      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 11:50
        wątpię... by okno było pośrednikiem.
        Kot zbyt cwany...bez niego sobie poradzi. ptak był żywotny gdy kociak się nim zabawiał. Nigdy nie widziałam kota w akcji gdy poluje na ptaka. tzn... kiedyś gdy karmnik na zimę w ziemie wraz z balem wbiłam (już krece słowem big_grin) wbiłam w nieodpowiednim miejscu... z dwa metry od niskiego jałowca. Kociak od razu taką okazję wykorzystał. czatował tam na ptaki.... a na ziemi pod karmnikiem niektóre ptaki zbierały resztki co sie z karmnika wysypały. Gdy tylko to zauwazyłam od razu miejsce zmieniłam. czasem człowieku kotom może pomóc.... bardziej niż ptakom.
        nie widziałam kota w akcji. jak poluje. zapewne podobnie jak tutaj. On z ukrycia a ptak zaskoczony. co potem gdy złapie? czy kot wpier łamie skrzydełko? a potem sie zabawia? ten czyzyk już nie umiał latać ale był żywotny, zdolny do ucieczki przy użyciu nóg. i uciekał... Kotu to odpowiadało....
        Wczoraj bodajze ktoś mi napisał. że za wymarcie 40 gatunków ptaków w ostatnich 100 latach chyba chodizło o świat sa odpowidzialne koty. trochę sie zdziwiłam. Teraz w necie spróbowąłam coś znaleźć i jest wzmianka że 33 gatunki wymarły za sprawą kotow a najgorzej jest w USA. Tak wiec... koty mogą być seryjnymi mordercami... i okna - pośrednika - nie potrzebują.
        • maruda2 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 11:59
          moi rodzice mieli kiedyś takiego kociego cwaniaka, który potrafił złapać ptaka w locie - sama widziałam taką akcję
          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:19
            o jaaa. nieźle.
            ja to muchy w locie łapałam big_grin
            uwielbiam ptaki (teraz za oknem modraszka jabłko poddziubuje) i nie powinnam tego pisać ale ciekawi mne jak mój kot działa. jak wyglada taka akcja. Z racji ze nie mogę zatrzymac natury (kotu wleje że ptaki łapie i przestanie?). wiec zatrzymac nie mogę ale chciałabym poobserwować. Kotu swemu bym kamerke zamontowała ^^ Kot niezły szaleniec. Po drzewach nie chodzi, nie wspina sie a biega i skacze smile niezły też z niego ryzykant. hahha potrafi polowac na psa. Tzn skrada sie i skacze na psa. Obejmuje go łapmi, gryzie. Nic sobie nie robi że to wieksza bestia od niego. fajne tocza "walki" mimo że pies nie jest taki mały (ale dość ostrożnei obchodzi się z kotem). czasem niezle w walce sie oboje nakrecaja. Oboje sa bardzo entuzjastyczni i skorzy do zabawy.
            • fripooo Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:31
              haha pewnie ci muchy wpadały do buzi jak rowerem jeździałś takie to było to twoje łąpaniebig_grin
              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:45
                duzo razy w locie złapałam sama nie bedac w ruchu tongue_out
                • fripooo Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:55
                  tak tak a świstakbig_grin
                  • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 13:42
                    >tak tak a świstak big_grin

                    eeee. nie. świstaka jeszcze nie wink

                    nic o świstaku mi niewiadomo big_grin a Ty chcesz bym i o nim opowiedziała
            • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:36
              Juz wiem jak wyglada taka akcja ^^
              czułam się jakbym oglądała geparda w akcji.
              Kociak....

              • fripooo Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:41
                mój pies szczury dobrze bierze, ciągle u nas są bo wiadomo hodują rodzice zwierzątkatongue_out taki szczur jak jest zagrożony i już wie, że czeka go śmierć to nawet na człowieka potrafi skoczyć, sam na włąsnej skórze doświadczyłem
              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:42
                hahah gepard, tygrys, lew, należa do rodziny kotowatych i wychodzi że kot jest tutaj królem. Jego nazwa najbardziej pasuję tongue_out
              • tdf-888 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:50
                widzę, że edukujesz się na różnych płaszczyznach wink biologia po angielsku, no noo... będziesz miała o czym pogadać z kadrową big_grin
                • fripooo Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 12:52
                  haha on ajeszcze pod kołdrą siedzi i piszebig_grin wstaje po 2big_grin
                • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 13:36
                  Ty się śmiej...
                  Dwa lata temu jak byłam na rozmowie o prace na której bardzo mi zależało.... (podobna miejscówa jak teraz) to rozmawaiłam z facetem o... ptaszkach big_grin ale to juz na koniec. I na szczescie po polskiemu ^^ o dużych ptakach... o kormoranach. Coś wiedział suspicious ale chciał podpytać. W pewnym momencie zastanawiałam sie czy sie nie wyłoże na ptakach. big_grin z wodnych dobra nie jestem... i przede wszystkim... wolę mniejsze tongue_out
                  • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 14:24
                    ej!! jak sie robi paczki!! big_grin suspicious
                    no bo.... była teraz kawa... i sobie myślę pączek by tu pasował. Do sklepu nie pójde bo się ludzi tak mocno wstydam, że nie rusze sie z domu a co jakbym jeszcze jakiegos faceta spotkała big_grin wiec sobie pomyślałam o innej opcji...
                    Kiedyś robiłam ciastka. robiłam babki... i wyszło. wszytsko z piasku mi wyszło big_grin
                    chyba wypada zjeść pączka... kupic mi się nie chce. bo to oznacza wyjscie tongue_out zrobic tym bardziej !! esz. ale pączka sie chce big_grin
                    • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 14:30
                      i....
                      się chce....
                      i jeszcze raz sie chce.
                      takiego pączusia dobrego.
                      Człowiek to "głupia" istota że chęci miewa suspicious czasem chęci miewa intensywniejsza. takie że.... jeden paczek by nie pomógł. wrecz by zaszkodził bo apetyt bardzeij by rozbudził. czasem lepiej w ogole nie konsumować. Pytanie.... gdzie jest nasycenie? nie wiem ile pączków potrzeba by sie zapchać. by mieć dość....
                      już nie mówię czego mi się chce....
                      pączka oczywiście, którego nigdzie nie mam suspicious tak to jest jak sie z nory nie wyłazi.
                      z piasku ciastka, babki wychodziły, w trudnych warunkach to w kuchni by nie wyszło ? big_grin (oczywiscie bywało że nie tylko w piachu raczki maczałam)
                      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 14:35
                        i...
                        z tego wszytskiego sama musze sobie pączka zrobić tongue_out
                        za bardzo sie chce...
                        a jednocześnie się nie chce ^^
                        Przepisa jakiegoś wyszukam i potem.... hmmm o ile jeszcze skłądniki mam suspicious
                        • cambria1.2 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 14:50
                          Mavi, ja robię takie błyskawiczne, z twarożkiem.
                          Znalazłam podobny przepis, bo swojego nie potrafiłabym rozpisać tak precyzyjnie.
                          Proszę: niebonatalerzu.blogspot.com/2014/01/szybkie-paczki-serowe.html
                          • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 15:05
                            ale puchnie... już przynajmniej dwa razy zwiekszyło swoją objetość. Niedługo i jeszcze wyjdzie na zewnątrz suspicious zaczyn

                            pasuję jajka teraz trzepać big_grin

                            Przepis już sie nie przyda... póxniej zerkne.
                            • cambria1.2 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 15:10
                              No to powodzenia! Pilnuj ciasta wink
                              • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 16:08
                                Ciasto teraz dochodzi.... tak z godzinkę
                                (esz szkoda że nie mogę pisać z telefonu... komp mnie ogranicza, źle mi... niewygodnie i te czerwone fale wywołane literówkami... drażnia po oczach)
                                hmmm może jakiś opisik jak pączki powstają?
                                Jajka trzepałam. ręka nieco nawet bolała suspicious aaaaa, najważniejsze dałam dwa jajka ale... 3 żółka. Taaaaak ^^ w jednym jajku były dwaa żóltka(udokumentowane. zdj zrobiłam). hahah jak jajko niespodzianka 2 w 1. Jajka utrzepane. Potem wyrabianie ciasta. Jak włozyłam rekę w miękkosci... to już jej nie wyjęłam aż ciasto nie było gotowe. Dopieszczałam... dopieszcałam... masowałam, ugniatałam. Ręka bardziej bolała od ugniatania ciasta niż trzepania jajek. Zdarzyło sie ze białe mi na spodnie kapneło. hahha jeszcze mąki odrobinę mam na udzie i na kolanku też. tzn jeszcze 10 min temu miałam więcej. teraz śladowe ilosci. No i ciasto wyrabiam aż bedzie gotowoe. a na koniec.... daje masła ciepłego, roztopionego. Gdy wlałam to.... oj ślizutko. Aż słuchać było jak jest ślisko. Ciasto mlaskało big_grin jeszcze chwilke wymasowałam. w końcu rękę wyjełam. a ze .... dziecka mam w sobie trochę to gdy wyjełam rekę wówczas ja wylizałam wink za dzieciaka lubiłam surowe ciasto. nadal mi sie zdarza tongue_out
                                No a teraz ciasto dochodzi....
                                czy ja mówiłam że mi sie chce.? ze mi sie pączka chce?

                                jeszcze dzisiaj ani jednego nie jadłam...
                                czy zjem? to się jeszczze okazę tongue_out.
                                2 zółtka w jednym jajcu!! miło
                                • maruda2 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 16:49
                                  a czym będą nadziane ?
                                  • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 17:05
                                    jusssssssssssssszzzzzzzzzzzz
                                    usmażone wszystkie.
                                    zjadłam jednego i..... mam dość. Nie mam siły na kolejnego. samo to dopieszczanie pączków mnie wykończyło ( no i w trakcie zdarzył mi sie skosztowac surowe ciasto) i już mi się pączka nie chce ^^ może wieczorem... później..... dużo póxniej.
                                    z czym?
                                    jeszcze w ustach mam delikatny posmak róży...
                                    było dopieszcanie pączków, wyrabianie ciasta to i płatki róż pojawić się musiały wink
                                    domowe to były róże ale różana marmoladka to był tylko dodatek. Dodatek do marmoladki z.... ponoć aronii, z jabłka chyba też. Pewna nie jestem tego nadzienia, co było niemalże całkowitym wkładem, do tego nieco parę "płatków" roży. takie było nadzienie. aronia papierówkowo różana big_grin
                                    ludzie jedzą, nie narzekają. Nie mówią że dobre, bo nigdy nie mówią big_grin ale fakt że biorą tzn że pewnie smakują. mi jeden wystarczy. mam dośc
                                    i....
                                    już mi się pączka nie chce ^^ zaspokojona.
                                    teraz ja muszę dojść do siebie.
                          • maruda2 Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 17:01
                            Kiedyś smażyłam pączki serowe, ale były bardziej pracochłonne, bo ciasto należało rozwałkować i wycinało się z niego duże kółka a w nich małe kółeczka. Tym sposobem powstawały malutkie pączuszki i oponki.
                            • silencjariusz Re: Silu... ptaka mam 04.02.16, 17:05
                              Ale to są obwarzanki, a nie pączki.tongue_out
    • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 05.02.16, 20:45
      tego dnia co kot czyżyka złapał to miałam jeszcze jednego gościa. wieczorem na wycieraczce zostawił mysz z paskiem. Dzisiaj wieczorem z resztą też. Mysz nietykana. tzn. caluśka. Co niedobre to przynosi i zostawia żeby się pochwalić. Znaczy ona tyle co "patrzcie jakim jestem dobrym łowcą" albo... "wymieńcie na coś lepszego" ^^

      No to APA ( 3 w życiu). pierwsze (całe) piwo od przeszło 2 miechów.
      • mavika_88 Re: Silu... ptaka mam 05.02.16, 20:56
        tzn. poł APY (jak to fajnie brzmi)
        pora na angola. posłuchać innego jęzorar.r

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka