silencjariusz Re: No dobra... 10.08.17, 23:25 No coś co nie będzie wymagało pisania pracy dyplomowej. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: No dobra... 10.08.17, 23:27 Łeee, nudy. Ja bym se jakąś pracę napisała . Odpowiedz Link
silencjariusz Re: No dobra... 10.08.17, 23:30 Serio? Mnie się już nie chce takich prac pisać. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: No dobra... 10.08.17, 23:44 Słodkich snów i powodzenia w rekrutacji . Odpowiedz Link
fripooo Re: No dobra... 10.08.17, 23:46 ja jakbym miał robić studia to w uk, na jakiejś dobrej uczelni, a nie u nas, gdzie nasze są w rankingach? 4 setka? Odpowiedz Link
fripooo Re: No dobra... 10.08.17, 23:45 silu studia w polandi to popierdólka, że też jeszcze ktoś chce wyrzucać kase w błoto, idź lepiej na kursy do ckp są za darmo i warto Odpowiedz Link
silencjariusz Re: No dobra... 10.08.17, 23:49 No i znów się z Tobą zgodzę. Ale to nie zmienia faktu, że nie bardzo mam ochotę zmieniać branżę. Odpowiedz Link
fripooo Re: No dobra... 10.08.17, 23:55 a ja mam zamiar zmienić i to ze dwa razy jeszcze nuda całe życie roić jedno i to samo. Odpowiedz Link
green.amber Re: No dobra... 10.08.17, 23:19 zdecydowanie tak, najlepiej jakaś socjologia, metody badań, te sprawy, jak znalazł przyda się do konstruowania ankiet na forum albo się może da Sil wyrwać jakiej socjolożce z warkoczem Odpowiedz Link
silencjariusz Re: No dobra... 10.08.17, 23:25 He he... Zieloneczka to jak zwykle szczypie... Odpowiedz Link
green.amber Re: No dobra... 10.08.17, 23:32 jak zwykle to raczej Sil mię intencje przypisuje, których nie mam jak bym w swojej starości miała ciut więcej sił i czasu to może sama bym z własnej rady skorzystała, tylko gdzie jakieś fajne wolne chłopaki mogą studiować... Odpowiedz Link
green.amber Re: No dobra... 10.08.17, 23:37 hehe dobre, ale z tą wolnością tam to różnie bywa to raz a dwa za młodzi Silu zdecydowanie, no i tam to już byłam daaaaawno temu Odpowiedz Link
silencjariusz Re: No dobra... 10.08.17, 23:42 Podobno młodszy kochanek jest lekiem na całe zło. Tak przynajmniej twierdzi moja znajoma. Więc może zastanów się jeszcze. Odpowiedz Link
green.amber Re: No dobra... 10.08.17, 23:53 jakoś mi tu ten kochanek niemęsko zabrzmiał niewiedziećczemu... no i po co lekarstwa szukać na choroby, których się nie ma... ale może pomyślę o tym jutro Odpowiedz Link
silencjariusz Re: No dobra... 10.08.17, 23:55 Skoro chorób nie ma, to może jakieś wyparte pragnienia są. Dobranoc. Odpowiedz Link
green.amber Re: No dobra... 11.08.17, 00:03 ale dlaczego zaraz wyparte... a skoro o pragnieniach to rzeczywiście łyczek wody i spać chociaż wieczór taki piękny, że aż szkoda... Odpowiedz Link
green.amber Re: No dobra... 11.08.17, 00:12 podglądasz Szarlottę?? chyba nieładnie... póki co w małej czarnej, ale zaraz zrzucam Odpowiedz Link
fripooo Re: No dobra... 11.08.17, 00:16 kurde 10 lat i będę miał tyle co ty teraz zleci jak z bata strzelił, dzień jak sekunda mi mija nawet nie wiem kiedy Odpowiedz Link
fripooo Re: No dobra... 10.08.17, 23:57 aniby czemu? co piekne i młode jest nie do przebicia przez 40+ Odpowiedz Link
green.amber Re: No dobra... 10.08.17, 23:55 nonono a z pomnikiem przyrody to mi się takie tabliczki na dębach Bartkach kojarzą, to poproszę o taką ładną tabliczkę w ramach zaległego prezentu urodzinowego, będę z dumą na pierwsi jak wisior nosić na ten przykład Odpowiedz Link
green.amber Re: No dobra... 11.08.17, 00:00 na czole??? nie mam takich strasznych zmarszczek, żeby zaraz tabliczką zasłaniać... Odpowiedz Link
green.amber Re: No dobra... 11.08.17, 00:13 rzeczywiście ciut się ochłodziło, dobranoc Odpowiedz Link
fripooo Re: No dobra... 11.08.17, 00:14 nie zostawiaj mnie samego na forum proszę w imię miłości Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: No dobra... 11.08.17, 21:24 I ja bym taką ładną tabliczkę chciała . Do urodzin coraz bliżej to może by fripcio wystrugał? Odpowiedz Link
painkillerowna Re: No dobra... 11.08.17, 15:32 Pomniki przyrody. Hmmmm .... np. Cameron Diaz, Sharon Stone, Heather Locklear, Monica Bellucci, Demi Moore, Catherine Zeta Jones, Justyna Steczkowska wg Twoich przemyśleń to właśnie pomniki (wszystkie te panie są po czterdziestce). No nie wiem czy panowie zaklasyfikowaliby je wszystkie do pomników Odpowiedz Link
painkillerowna Re: No dobra... 11.08.17, 15:39 Czy robić podyplomówkę? To wydaje się zależeć od odpowiedzi na dalsze pytania: - czy wpłynie to pozytywnie na mój awans w pracy? - czy będzie wiązało się z podniesieniem pensji? - czy stanę się autorytetem w jakiejś dziedzinie? - czy mam za dużo pieniędzy i odczuwam potrzebę puszczenia ich dalej? Są jeszcze inne niż powyższe powody, by rozpocząć studia podyplomowe - będę się socjalizował i zawierał nowe przyjaźnie. I to może się okazać jedyną zaletą studiów podyplomowych Odpowiedz Link
silencjariusz Re: No dobra... 11.08.17, 16:39 Odpowiedzi na te pytania są następujące: - nie wpłynie na awans, - pensja nie wzrośnie, - guru nie będę, - pieniędzy nie mam, - mimo usilnych prób socjalizacja mi nie wychodzi. Odpowiedz Link
painkillerowna Re: No dobra... 12.08.17, 22:30 Trzy lata temu - po zebraniu odpowiednich dokumentów - udałam się do dziekanatu pewnej uczelni, by zapisać się na studia podyplomowe. Oczywiście należało uiścić opłatę jedną, potem drugą i trzecią. Wcześniej jeszcze musiałam zapłacić za wystawienie niektórych dokumentów potwierdzających, że się kwalifikuję na te studia. Pozostało tylko czekać na początek października i ... ZONK. Studiów podyplomowych (tych, na których mi zależało) nie uruchomiono i nikt mnie w żaden sposób o tym nie powiadomił. Pojechałam na uczelnię zapytać, kiedy pierwszy zjazd, a w odpowiedzi usłyszałam, że takich studiów to oni na ten rok akademicki nie przewidują. Nawet gołębia pocztowego do mnie nie wysłali, że studia z uwagi na małą liczbę zainteresowanych nie będą otwierane. Do dziś nikt nie zwrócił mi nawet złotówki, mimo że pisałam podania o zwrot pieniędzy, które wpłaciłam na studia widmo Ze studiów podyplomowych jak na razie wyleczyłam się. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: No dobra... 12.08.17, 22:51 Hmm... to u mnie, pamiętam, była kultura . Wszystko na maila przysyłali i na czas. Nawet wpisowe odliczyli z ostatniej opłaty za semestr. Tylko, że poziom studiów był moim zdaniem bardzo niski . I jeszcze w dodatku zawieruszyłam gdzieś dokument potwierdzający ich ukończenie . Wszystkie dyplomy mam, a ten jeden gdzieś wcięło, a w najbliższych dniach jest mi bardzo potrzebny . Odpowiedz Link
silencjariusz Re: No dobra... 12.08.17, 23:48 Ja 4 lata temu powiedziałem sobie, że więcej już żadnych dodatkowych studiów robić nie będę. Ale chyba pamięć mam jakąś krótką. No i do tego nie mam też planów na jesienno-zimowe wieczory. Stąd też bierze się ten durny pomysł o studiowaniu. Odpowiedz Link
psycho_but_cute Re: No dobra... 13.08.17, 02:28 propozycje planow na te wieczory: - cwiczenie rzutow sieierka do celu (na pewno gdzies na dalekiej polnocy sa regionalne lub nawet miedzynarodowe zawody w tej dyscyplinie) - pisanie ksiazki (wspomnien?😶) - remont strychu, - przygotowania do sezonu narciarskiego (biegowki!) - opracowywanie wyjazdu kierunek: Azja lub Ameryka Lacinska (wyjazd tam w porze "naszej" zimy) - stolarstwo Twoim nowym hobby - przerobienie piwniczki z graciarni na piwniczke do leżakowania dla wyrobow wyskokowych😋 - chodzenie na wieczorne nasiadowki tutejszego dla Ciebie kola gospodyn wiejskich i spisywanie opowiesci tych pan, ich piosenek, porad (z czego przyszłości moglaby powstać ksiazka - jak w ktoryms powyzszym punkcie) - itp. - itd. >No i do tego nie mam też planów na jesienno-zimowe wieczory. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: No dobra... 13.08.17, 10:17 Jakoś nic dla siebie nie znajduję w tych propozycjach. Odpowiedz Link
witrood Re: No dobra... 11.08.17, 21:19 Firma płaci czy z własnej kieszonki? Jak płaci, to idź. Rozerwiesz się. W Białymstoku czy dalej od chutoru ta podyplomówka? Ja się zastanawiałem nad jedną, ale w sumie chyba mi też nic nie da. Też nie awansuję ani nie dostanę podwyżki, bo u mnie jakaś postkomuna i beton partyjny w robocie, tak że się nie da. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: No dobra... 12.08.17, 14:53 Z własnej kieszeni. W moim PGR firma płaci tylko faworytom prezesa. Ewentualnie innym czopkom. W Białym. Dojeżdżanie gdzieś dalej nie miałoby sensu. Odpowiedz Link
psycho_but_cute Re: no ofkors, ze nie 12.08.17, 01:10 bo skoro pytasz, to masz watpliwosci. ergo albo to nie ten czas, albo nie te studia. no i skoro nie jestes przekonany, to sie nie zaangazujesz. stracisz czas, rzucisz w trakcie i bedziesz zalowal. i w ogole rownie dobrze moglbys rzucic moneta. albo toporkiem Odpowiedz Link
silencjariusz Re: no ofkors, ze nie 12.08.17, 14:56 Toporka nie posiadam. Jeno zwykłą siekierę co na bukowym trzonku lata. Odpowiedz Link
psycho_but_cute Re: no ofkors, ze nie 12.08.17, 19:20 chyba kazda siekierka jest toporkiem..... dajesz, rzucaj! Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: No dobra... 12.08.17, 15:51 Mi by się nie chciało... Ale ja to jestem leniwa Odpowiedz Link
silencjariusz Re: No dobra... 13.08.17, 23:35 Nie, no skąd. Jakoś sobie czas zagospodaruję. Choćby poprzez studia. Odpowiedz Link
apersona Re: No dobra... 16.08.17, 11:34 Możebyś w tym roku regularnie spędzał czas z maluchami z rodziny zanim urosną i przestaną być takie urocze. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: No dobra... 16.08.17, 16:36 Często widuję, więc nie ma co przesadzać. Odpowiedz Link