Ogłaszam triumfalnie, że zaczynam weekend

Ale żeby nie było, dostałam dziś w dupę tak, że wypadałoby smalec kupić, żeby nasmarować

Jak kiedyś zabiję moją szefową krowę (nie ubliżając krowom) to ktoś mi paczkę zrobi chociaż?
Wystarczą słodycze i nowości literackie

Ktoś chętny?
A tak w ogóle to życzę wam dobrego odpoczynku, a sobie i Marcysi trochę więcej chłodu (mieszkanie w kosmicznym tempie zamienia mi się w termos

)))